Ja sie nie zgadzam z tym że przyroda poradzi sobie bez człowieka gdyby nie człowiek to w naszym kraju wygineła by większoć siewek i innych ptaków żyj?cach na ł?kach i polach.
Masz rację. Gdyby nie człowiek, jedynymi siewkami w Polsce byłyby słonka i brodziec samotny - tylko one żyj? w lasach, które w dziewiędziesięciu dziweięciu procentach porywałyby powierzchnię Kraju, gdyby nie krajobraz kulturowy stworzony przez człowieka.
Dlugie dyskusje na podobne tematy byly na liscie PTAKI kilka lat temu. Ciekawe, ze temat wraca cyklicznie.
To co piszesz, nie jest prawda. Dane kopalne pokazuja, ze w Srodkowej Europie, w okresach o klimacie podobnym do wspolczesnego, zyly liczne rosliny i zwierzeta terenow otwartych. Jeszcze przed pojawieniem sie rolnictwa, i w ogole czlowieka wspolczesnego. Sa szczatki gatunkow otwartych bagien, lak, slonecznych muraw a nawet srodowisk ruderalnych. Najbardziej prawdopodobna przyczyna, ze srodowiska otwarte tworzyly sie i utrzymywaly, jest niszczenie lasu przez dzikie ssaki roslinozerne, ew. rowniez przez pozary.
np. Svenning JC 2002. A review of natural vegetation openness in north-western Europe. Biological Conservation 104: 133-148.
To co piszesz, nie jest prawda. Dane kopalne pokazuja, ze w Srodkowej Europie, w okresach o klimacie podobnym do wspolczesnego, zyly liczne rosliny i zwierzeta terenow otwartych. Jeszcze przed pojawieniem sie rolnictwa, i w ogole czlowieka wspolczesnego. Sa szczatki gatunkow otwartych bagien, lak, slonecznych muraw a nawet srodowisk ruderalnych. Najbardziej prawdopodobna przyczyna, ze srodowiska otwarte tworzyly sie i utrzymywaly, jest niszczenie lasu przez dzikie ssaki roslinozerne, ew. rowniez przez pozary.
Tym razem przyznaje rację temu co piszesz
patrz?c na swiat bezkręgowców - wiele gatunków jest ksetotermicznych wiec istniały tereny otwarte. Co prawda pewno się zmieniała ich lokalizacja ale gatunki miały możliwoc migracji. gdzies jaki teren sie pojawiał gdzie zanikał gatunek miał czas na przemieszczenie się przyzwycajenie. Patrz?c na dzis biebrza to teren w ostatnich 200 latach przekształcony przez człowieka - dlaczego tam bo tam była dobra ziemia, dobre drewno i dobre warunki do obrony. Rolinożercy odgrywali jednak chyba mniejsz? rolę od pożarów czy iinych zjawisk - wiatrołomów wiatrowałów. Co do terenów otwartych. na zdjęciach lotniczych Białowieży widać niezaroniete doliny Lenej Prawej, Lenej Lewej czy Narewki. Jeli porówna się to z liniami oddziałowymi z czasów carskich okazuje się że te linie sa poprowadzone krawędziami las/teren otwarty a wiec przed ile tam lat przestrzenie otwarte przy nikłej - w stosunku do Biebrzy, lub rzadnej ingerencji człowieka się utrzymuja.
Pisz?c o danych kopalnych należy mieć też na względzie, że na naszych terenach mielimy 4 zlodowacenia. Nie można sięgać tak daleko w tej konkretnej dyskusji, bo można wtedy też uznać żyj?tka morskie za właciwe np. dla Mazowsza. Mi osobicie zaczyna przeszkadzać raptownie kurcz?cy się obszar konych ł?k, coraz mniej też jest pastwisk. Sukcesja pocz?tkowo niezauważalna jest b. szybka, a co za tym idzie jednym gatunkom kurcz? sie gwałtownie tereny, gdzie mog? bytować, a innym z kolei powiększaj?. Niektóre gatunki zwierz?t całkiem nieżle się adaptuj?, ale niektóre, a szczególnie roliny s? praktycznie bez szans.
Propaganda i juz najwieksze bzdury !! znam hodowcow owiec z bieszczadow i jesyt to tylko forma astraszania wladz ktore wyplacaja odszkodowania za rzekomo porwane i skonsumowane owce. Robi sie to w taki sposob, najpierw uplynnia sie owce pozniej jedna kawalkuje sie i robi zdjecia . Do wladz zglasza sie ze wilki porwaly 40 sztuk, fragmenty owcy upozowane malowniczo na zdjeciach tu glowka tu resztka skory, tu znowu fragment konczyny i juz przeciez nikt nie bedzie lazil po krzakach itropil. Nastepnie oczekuje sie na wyplate odszkodowania. fauna Bieszczadzka jest wystarczajaco bogata, by wilki mjusialy podkradac sie do ludzi ktorych sie boja....i krasc im inwentarz, no chyba ze w skrajnych przypadkach. Natomiast nie uwierze w napasci na ludzi to juz wierutna bzdura, kazde zwierze schodzi czlowiekowi z drogi, nawet niedzwiedz a w watachy wilki lacza sie raczej zima a nie latem
Słuchajcie, jestem pewien że jakiekolwiek agresywne zachowanie ze strony wilka dotyczyło zwierzęcia wciekłego. Więc bzdur? jest mówić że wilk patrzy na człowieka jako potencjalne Ľródło pożywienia , opierajac sie tylko na tym przyapdku
Rozumuj?c w ten sposób człowiek może byc Ľródłem pożywienia dla wciekłego lisa, jeża czy szczura
Ano włanie, więc dla wilka człowiek równa sie z zagrozeniem i raczej go unika.
Gdyby wybuchła u nas wojna, a trupy walałyby sie wszędzie, to wilki kojarzyłyby człowieka ze Ľródłem pozywienia, ale nam to nie grozi, póki co.
_________________ _______________________________________
Ku pamięci Winera
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Możesz załączać pliki na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum