PRZYRODA Strona Główna PRZYRODA
Forum dyskusyjne PRZYRODA to doskonale miejsce do wymiany informacji, poszerzania wiedzy, rozwiazywania problemow i wszystkiego co tylko zwiazane z przyroda i jej ochrona.

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Wyprawa do WPN-przygoda i pytanie
Autor Wiadomość
Mgła 

Posty: 11
Wysłany: 2004-02-06, 17:25   Wyprawa do WPN-przygoda i pytanie

No więc tak:Włanie wróciłam z Wielkopolskiego Parku Narodowego.Pojechałam...żeby wiecie -ptaki ogl?dać.Niestety nie widziałam nic oprocz tradycyjnego lenego zestawu ,czyli sikory,dzięcioły,pełzacze,kowaliki(było ich naprawdę sporo),itp.No może jedynym ciekawym ptaszkiem był mysikrólik,ale ja w sumie nie o tym.Wiecie idziemy sobie,przewijamy się przez jakie chaszcze co chwila podnosz?c głowy i tak w pewnym momencie ...nagle zerwał się przed nami ....DZIK!!!Był jakie 10 m przed nami.WyobraĽcie sobie jak mi waliło serce.Szybko-lornetka i patrzę a on się zatrzymał i przez chwilę pomylałam ,że może on chce zawrócić.My stoimy, on stoi i w sumie przez chwilę paniki nie wiedzielimy w któr? stronę się obrócić.Chyba zrobiłam krok do przodu (chyba) i on się znowu zerwał i zobaczylimy dwa małe dziczki takie trochę już podronięte(pewnie roczne).Mylałam że padnę !W życiu nie widziałam dzika,a tu trzy i to jeszcze tak blisko.

No i tak pytanie wam zadam:czy co takiego wam się kiedy zdarzyło? Staram się ocenić na ile to jest niebezpieczne:)
 
 
Szybszy 


Posty: 1216
Skąd: W-wa
Wysłany: 2004-02-06, 17:27   

W kwestii formalnej: proponuję zmienić tytuł na "Bliskie spotkania z dzikami" i przeniesienie do działu "Ssaki". Musisz wiedzieć Mgło, że nasz administrator Mopek bardzo martwi się jeli w forum "Ssaki" mało się dzieje, a zwłaszcza jeli w?tki pojawiaj? się w innych forach 8)

Moje pierwsze bliskie spotkanie z dzikami było od razu z loch? z małymi - stałem na rodku drogi znieruchomiały, miałem już opatrzone drzewo do ewakuacji... a stadko przeszło 15 metrów ode mnie i chyba mnie nawet nie widzieli!

Od tej pory stwierdziłem, że te dziki nie takie straszne aż rok temu zaskoczyłem kilka dzików w Lasach Iławskich ze stadkiem malukich warchlaczków. Lustrowalimy się przez kilkanacie sekund z jakich 20 metrów, locha się powoli wycofywała, a odyniec stwierdził że nie stwarzam zagrożenia (mimo że nie miałem na sobie bluzy z logo TP Bocian :wink: ) i poszli sobie.

Polecam zdjęcie mniej więcej w rodku ksi?żki Puchalskiego jak gajowy siedzi na kruchym drzewie, a pod nim szarżuje dzik!!! Jest wietne.
 
 
Tetrao 
zacietrzewiony


gko

Posty: 11964
Skąd: Bytom
Wysłany: 2004-02-06, 18:08   

:| :| :| :|

Oj dostanie Ci sie kolezanko niezle manto!!!!

jak mopek wroci z much i ciem to Cie zlinczuje za zanizanie popularnosci forum ssaki :twisted: :twisted: :roll: :wink: :mrgreen:

A tak na powaznie, to historia super! Nigdy nie mialem tak bliskiego sptkania z dzikiem zeby wiedziec co czulas... Chociaz slyszalem wiele opowiesci o dziku scigajacym grzybiarzy, mysliwych etc. (tych drugich to sam bym poscigal.... jakbym mial tylko takie dwie szable w ryju :wink: :lol: )
_________________
Szymon Beuch
http://ptakislaska.pl/
 
 
 
mopek 
administrator
TVN killer



oton

Posty: 5433
Skąd: Kozienice/Wa-wa
Wysłany: 2004-02-06, 18:25   

nie róbcie ze mnie jakiego wampira Desmodus rotundus ja w rzeczywistoci jestem malutkim mopkiem Barbastella barbastellus :wink:

ale to fakt, że trochę musiałem się napocić żeby porz?dek zrobić z tymi dwoma postami :|


a przygoda bardzo fajna! Ja kiedy z kumplem mielimy spotkanie z watah? ok. 50 dzików. W nocy siedzielimy sobie na skraju lasu i na ł?kę wylało się całe ogromne stado. Podbiegły do nas na jakie 20-25m. Mało się nie ... ze strachu :wink:

wielka locha prowadz?ca ten gang stanęła w pewnym momencie, złapała głębokiego macha i furknęła głono. Na co wszystkie zamarły na chwilkę, po czym w tył zwrot i długa!

ale wrażenie niesamowite!
_________________
Błażej Wojtowicz®
Ogólnopolskie Towarzystwo Ochrony Nietoperzy

MoLoS.pl - ekspertyzy

 
 
 
Tetrao 
zacietrzewiony


gko

Posty: 11964
Skąd: Bytom
Wysłany: 2004-02-06, 18:58   

Moja historia z dzikami nie umywa sie do waszych choc przyznaje, ze tez mi te swinki strachu napedzily... :x
Las Ciszewski, maj, 5 rano....w okularze lunety tokujace cietrzewie... :shock:

.... i nagle w tak sielankowy obraz wpada mi galopem dzik, jeden, drugi, trzeci...
Potwory byly miedzy mna a ptakami wiec w lunecie zrobily sie zupelnie nieostre...tak ze wydawalo sie ze sa jakies 10 metrow ode mnie :shock: ... z walacym sercem odlozylem oko od lunety zeby.... zeby zobaczyc 3 punkciki znikajace na horyzoncie w brzozowym lesie.... :oops: :x
w takich momentach najbardziej doceniam zalety sprzetu optycznego, wrazenia lepsze niz w Multikinie... :lol: :wink: :mrgreen:
_________________
Szymon Beuch
http://ptakislaska.pl/
 
 
 
Mgła 

Posty: 11
  Wysłany: 2004-02-06, 19:23   

Drogi Mopku!
To tak naprawdę jest opis wyprawy na ptaki!A nie na dziki,dlatego zamieciłam go w ptakach.Dzik to był element "uboczny"nie będ?cy w planach ,chociaż faktycznie przysporzył mi najwięcej wrażeń.
I szczerze mówi?c (a raczej pisz?c) wolałabym aby został z powrotem na ptaki przerzucony,jesli oczywiscie to leży w granicy Twojej Dobrodusznoci ;)
 
 
Adam Tarłowski 


Posty: 973
Wysłany: 2004-02-06, 19:27   

Nie licz na to mopki nie maj? serca (jeli chodzi o ptaki)! :mrgreen:
 
 
Mgła 

Posty: 11
  Wysłany: 2004-02-06, 19:27   

A tak poza tym to dziękuję za pozostałe posty :) I czekam na następne.A co do tych 50 dzików to 100%- owa miertelnoć moja by tam była,gdybym tam była:)
 
 
Hubert 


otop

Posty: 6019
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2004-02-06, 20:38   

Bardzo ciekawe opowiadanie. Ja dziki widziałem tylko raz, w okolicach rezerwatu debły w kampinosie, ale one były daleko ode mnie.

P.S. Proponuje aby umieciła swoje opowiadanie na mojej stronie
www.dziewiecsil.prv.pl
 
 
fredi 


Posty: 6
Skąd: Skierniewice
Wysłany: 2004-10-06, 14:58   

mnie tez sie przydarzylo spotkanie z dzikami,
a ze jestem tu pierwszy raz to sie najpierw przywitam - Czesc Zwierzoluby :)

mialem kilka spotkan z dzikami,
a to sploszylem 3m przed soba z choinek dzika, a to przebiegaly mi przez sciezke z paroma mlodymi...
a najciekawiej to bylo jak sobie wedrowalismy ze znajomymi spokojnie po Bolimowksim Parku Krajobrazowym na wiosne, i slyszymy chrzakanie...na ten dzwiek od razu wzmozona czujnosc, patrzymy co i gdzie, z gotowymi do strzalu aparatami.
no i po chwili z mlodnka wybiega przedszkole (same pasiaki), wprost na nas leca....zatrzymaly sie z 10 metrow od nas w rownym rzedzie jakby do raportu stawaly... po dluzszej chwili w tyl zwrot i pognaly w krzaki, ale kilka fotek sie udalo :) .
Faktem jest ze robiac zdjecia, katem oka sprawdzalem czy gdzies locha sie nie pojawi, ale obylo sie bez strachu, ale wrazenie niesamowite.
_________________
"Nie sztuk? jest umrzeć, znacznie trudniej jest żyć !"
 
 
 
Corvus 
moderator
Paweł Niski



Posty: 5901
Skąd: Siedlce/W-wa
Wysłany: 2004-10-06, 15:25   

spotkania z dzikami w moim mniemaniu nie należ? do jaki wielkich rzadkoci, widuje wielokrotnie w czasie wypadów w teren. kilka razy wlazłem na legowisko dzika, na szczęcie obyło się bez konsekwencji :wink: kilka razy spłoszyłem z krzaków, raz podszedłem do grupki dzików taplaj?cych się w ródlenym bajorku. raz siedz?c w nocy na rybach, grupka dzików podeszła do mnie na jakie 20m.
_________________
Paweł Niski
bynajmniej nie wody pragnie.... ten, co zanurza sie w bagnie.

 
 
Jurek7 

Posty: 1047
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2004-10-06, 16:28   

Moje najblizsze spotkanie z dzikiem bylo z odleglosci metra. Ide przez trzcinowisko, nagle wychodze na polanke i widze: lezy martwy dzik. Zgadnijcie, co bylo dalej? Zgadliscie. Podszedlem blizej, a dzik okazal sie zywy i to nawet bardzo zywy. Stanal na nogi metr ode mnie, skoczyl do przodu, w ostatniej chwili skrecil i zniknal w trzcinach.

Pisalem juz kiedys, ze wbrew obiegowej opinii, locha z warchlakami prawie zawsze ucieka. Specjalnie poslalem zapytanie na forum Polskiego Zwiazku Lowieckiego o ataki dzikow. Okazalo sie, ze atakuje tylko ranny dzik dochodzony przez mysliwego. Jeden wypadek byl, kiedy mysliwy podszedl trzy metry do warchlakow wodzonych przez loche. W innych wypadkach, dziki uciekaja (ale nie skazcie mnie o odszkodowanie, jak bedzie inaczej ;) ) Sam wiele razy w nocy wlazilem na stado dzikow, albo one na mnie.

A Puchalski - przypomnijcie mi, czy te zdjecie bylo jak podbierali warchlaki? (chyba, ze mi sie polaczyly dwa albumy w jedno, bo pamietam tez historie o wiesniaku, ktory te warchlaki wzial i pytal jak szybko urosna. Powiedzieli mu, ze rosna dwa razy szybciej niz naprawde czy jakos tak a on sie dziwil ze tylko tyle).
 
 
Marfu 

Posty: 1978
Skąd: Jabłonna
Wysłany: 2004-10-06, 17:43   

Najsmieszniejsze spotkanie z dzikami:

Nocne odlowy nietoperzy w sieci nad srodlesnym bajorkiem. Nagle nadchodza dziki. Odganiamy, aby nie wpadly w sieci. Ale oczywiscie uciecha byla, dziewczeta az piszczaly ze strachu. Po jakims czasie glos dziewczecia "Uwaga! Znowu idzie dzik!!!" i przytomna odpowiedz "Taa... Ale chyba z jednym okiem...".

Tym razem nadlecial robaczek swietojanski...
 
 
Mirek 


Posty: 2430
Skąd: Łosice
Wysłany: 2004-10-06, 20:17   

Chyba muszę opisać jedno z moich spotkań nad Liwcem. Było to wczesn? wiosn?, jako w lutym). Widziałem przechodzace przez otwart? dolinę stadka (około 6 dzików). Nie było by w tym nic nadzwyczajnego, gdyby nie fakt, że jeden osobnik ewidentnie kulał na tylna nogę. Wszystkie biegły truchtem, a ten jeden cały czas zostawał z tyłu. Co jakis czas "towarzystwo" z przodu zatrzymywało się - dziki patrzyły do tyłu i czekały, aż "kaleka" dojdzie do stada. Element zachowania powtarzał sie kilkakrotnie. Obserwowałem zwierzaki z b. dużej odległoci przez lornetkę, aż do momentu, kiedy zniknęły w lesie!
Prawdziwa solidarnoć...
Miałem jeszcze kilka innych spotkań z dzikami, ale to mnie po prostu wzruszyło!
 
 
 
Corvus 
moderator
Paweł Niski



Posty: 5901
Skąd: Siedlce/W-wa
Wysłany: 2004-10-06, 20:46   

jedno ze spotkań z dzikami miałem dwa lata temu w wakacje, będ?c w Trójmiecie. W Gdyni na plaży spacerowała sobie locha z trzema podroniętymi warchlakami. obserwowalimy je z 10m.
_________________
Paweł Niski
bynajmniej nie wody pragnie.... ten, co zanurza sie w bagnie.

 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Możesz załączać pliki na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



I N F O R M A C J A
Forum Przyroda wykorzystuje pliki cookies w celu zapewnienia Ci maksymalnego komfortu podczas korzystania z naszych usług. Jeśli kontynuujesz przeglądanie naszej strony bez zmiany ustawień przeglądarki, oznacza to, że wyrażasz zgodę na użycie tych plików. Pamiętaj, że w każdej chwili możesz zmienić ustawienia swojej przeglądarki

© PRZYRODA.org | Noclegi Świerże Górne, Kozienice, Chinów - wysoki standard, niskie ceny!

phpBB by przemo   - forum anime
POLECAMY
hwww.lto.org.pl

www.kuling.org.pl

www.kp.org.pl

www.nietoperze.pl



REKLAMA




.