Niemal wchodziłem parę razy na odpoczywaj?ce dziki, ale jedno z ciekawszych spotkań miałem na Pogórzu Przemyskim koło Arłamowa, gdzie włóczyłem się pi?c na przemian na ambonie myliwskiej, w orodku rz?dowym w Arłamowie /był wtedy na pół opuszczony, pocz?tek lat 90-tych/, na terenie spalonej ukraińskiej wsi przy grobowcu itp. Klimaty doć ciekawe. Szedłem więc grzbietem jednej z tamtejszych rusztowych górek, gdy zaczęła się ulewa. Przysiadłem pod drzewem. Po jakim czasie usłyszałem,że co idzie w moj? stronę, ale drzewa zasłaniały. W pewnym momencie parę metrów ode mnie wychyn?ł pasiasty warchlak. Spojrzelimy na siebie, patrzylimy tak chwilę, po czym wykonał obrót i z kwikiem ruszył z powrotem. W tym momencie ziemia się zatrzęsła. Wyskoczyłem na przecinkę, żeby zobaczyć co się dzieje. Na cieżkę wypadła wielka locha, spojrzała na mnie, wydała głone "chrum !" i zwiała w krzaki.
Porz?dnie przyjrzeć się dzikom miałem okazję w tym roku w Międzyzdrojach, gdzie właciciel s?siedniego domu /na skraju lasu/ dokarmiał co noc pewn? watahę chlebem. Zapalał reflektor przed domem i można je było ogl?dać z paru metrów. Nie pochwalam, ale co się popatrzyło to nasze ...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Możesz załączać pliki na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum