Czy widujecie wydry w wiejskich rzeczkach ???.Ja słyszałem od myliwego że kiedy jak jechal do pracy rano o 5-00 to widział wydre w wiejskim strumieniu w Mogielnicy.Kiedy kilku moich kolegów twierdziło że widziało wydre w rzece w mojej wsi.
Kiedy kilku moich kolegów twierdziło że widziało wydre w rzece w mojej wsi.
... no i sam sobie odpowiedziales...
... na pewno predzej zobaczy sie Srokaczu w wiejskich rzeczkach, niz w miejskich rzeczkach...
Zwlaszcza ze rosnaca populacja tego ssaka musi sie gdzies podziac
u mnie w Siedlcach widywałem wydry na miejskim zalewie...
pradwe mówi?c wszędzie gdzie s? ryby, tam prędzej czy pużniej pojawi? sie wydry...
znajomemu wybrały ze stawu ok 150 karpi.
teraz kiedy jeszcze leży śnieg najłatwiej po charakterystycznych śladach łap i ogona. jeśli wiesz ze na jakimś odcinku np rzeki występują wydry to poszukaj miejsca gdzie wchodzą do wody. widać wyraźnie wydeptane zabrudzone miejsca.( wiele licznych slad łap, ślady żerowania, odchody).
Te podstawowe rzeczy o tropieniu i śladach wiem ale jak morzna ją zobacztć. Chodze po jej tropach jusz 2 lata i jeszcze jej niewidźiałem. J myślałem że morze ktoś się bardźiej się zna na tym odemnie.
Wydre wcale nie nie jest tak łatwo zobaczyć, z racji tego że to dość płochliwy ssak. O wiele łatwiej odnaleźć ślady jej bytności. Mi się jeszcze nie udało zobaczyć tego gatunku.
Niestety! Chyba wszyscy hodowcy ryb strzelaja to tych sympatycznych ssakow Znam nawet takiego co na malym stawie nie mogl spotkac wydry choc ucztowala u niego w najlepsze i polowal na nia w dzien i w nocy. Tak ostrozne sa wydry.
Ale najlepsze jest to w niej że jest taka tajemnicza i trudna do obserwacji. Poniewarz morzna cały czas otkrywać jej nowe przejścia, zjazdy, tymczasowe kryjówki, itp.
ja widziałem wydry kilkunastokrotnie , głównie będąc na rybach. nad Bugiem np w Mierzwicach rok temu polującą na prawie całkowicie zamarzniętej rzece. w Gąsiorowie rodzinkę składającą się z jeden dorosłej i dwóch małych, tamże wielokrotnie polującą i konsumującą ryby na brzegu. a Siedlech na Muchawce, nad zalewem.
Ja najprawdopodobniej mam pare sztuk na całej długości rzeki liczącej kilkanaście kilometrów i wdodatku część z niej wogule niezamarza i dlatego trudno ją zobaczyć.Czeba mieć durzo szczęścia.
Dziśaj udało mi się znaleźć jej lęgowisko ala podejżewam że jest to jednorazowa i prowizoryczna kryjówka. Pokazałem to miejsce leśniczemu i tagrze stwierdził że to jest wydry.Sprubuje sie tam teraz przyczajić w nocy morze coś zobacze ale tak jak muwiłem że rzeka jest długa a ona przechodzi pare kilometrów przez noc , wytyczonymi szlakami i niemam pewnosci że akurat tam będzie szła.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Możesz załączać pliki na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum