FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum
Google  

Poprzedni temat «» Następny temat
Ssaki - zdechlaki
Autor Wiadomość
lis22 


Posty: 1156
Skąd: Sosnowiec
Wysłany: 2008-11-03, 21:26   

JózefK napisał/a:
Teoretycznie, to można zarazić się nawet wścieklizną, bo wirus zachowuje zjadliwość np. w gnijącym mózgu - przez 7-10 dni. Ale światło słoneczne niszczy go po 2 godzinach. Praktycznie o takich przypadkach zarażenia, nie słyszy się. Na wszelki wypadek, po eksploracji terenu - należy po prostu umyć ręce.


Wirus wścieklizny ginie po ok.10 dniach,jeśli ciało jest wystawione na działanie słoneczne - ale jeżeli nie,jeśli,np.lis padł w norze,to wirus może się utrzymać nawet przez pół roku - jak widać,jest to bardzo niebezpieczne choróbsko. :?
 
 
arkadio.k 
Przyrodnik


Posty: 427
Skąd: Mieścisko
Wysłany: 2008-11-04, 08:05   

Tylko, zarażenie odbywa się wyłącznie podczas przedostania sie wirusa do układu nerwowego bądź krwi. Czyli konieczna jest u nas otwarta rana. A nawet podczas przedostania się wirusa do naszego organizmu, rzadko kiedy dochodzi do zarażenia.
_________________
Przyroda Powiatu Wągrowieckiego
 
 
 
witekpl 

Posty: 25
Skąd: Nowe Chrusty
Wysłany: 2008-11-04, 10:52   

Kilkanaście lat temu pracując w Lasach Panstwowych mialem kontakt, jak sie okazalo po badaniach, z lisem chorym na wscieklizne. Poniewaz dziada bralem w lapy bylem ciagany do szpitala i wypytywany o rodzaj kontaktu. Po tym jak powiedzialem lekarzowi chorob zakaznych ze bralem lisa w skorzanych rekawicach stwierdzil ze kontaktu (w sensie zakazenia) nie bylo i nie podlegam szczepieniu. Po paru dniach przypomniałem sobie jednak że wracając od tego zdechlaka; jadąc motocyklem wycieralem sobie reka zalzawione oczy. Kiedy o tym wspomnialem w Nadlesnictwie zostalem ponownie zweryfikowany pod katem koniecznosci zaszczepienia i szczepionke mi podano. Na szczescie nie byla to, jak podawali nieraz w radiu, seria bolesnych zastrzykow gdyz stosowano juz wtedy nowa szczepionke w ramie. Zastrzykow bylo 6 i byly prawie bezbolesne poniewaz igla do iniekcji byla bardzo cieniutka i calosc nie byla bardziej bolesna od uklucia komara.
Konczac chcialbym nadmienic ze te 20 lat temu bawilem sie w preparowanie czaszek znalezionych "zdechlakow". Najlepsza metoda bylo wygotowywanie znalezionych lbow. Niestety specyficzny "zapach" uniemożliwial mi nieraz wykonanie tej czynnosci w domu wiec nosilem padline do lasu do mrowiska. Nalezalo jednak dobrze ja zabezpieczyc coby jakis padlinozerca nam jej nie zwedzil! Sposobem bylo przymocowanie jej drutem do drzewa w sasiedztwie mrowiska. Lis czy nawet dzik jej nie siegnal a mrowki znalazly i zrobily swoje. W obraniu czaszki z tkanek miekkich pomagaly mi rowniez muchy, a raczej ich larwy. I powiem ze byly nawet szybsze od mrowek. Padliny szukalem przy drogach i na torowiskach PKP. Najczesciej znajdowane byly psy i koty (ktorych nie bralem) ale trafialy sie tez lisy, sarny dziki i zajace. Ostatnio jadac autem zauwazylem na sasiednim pasie zabitego lisa. Niestety zanim zawrocilem i po niego podjechalem TIR przejechal mu przez glowe i z czachy nici. Teraz z powodu chlodow nie da sie skorzystac z pomocy mrowek czy much ale chcac pozyskac czaszke i uniknac konflktu z domownikami lebek gryzonia czy owadozercy mozemu wygotowac w puszcze nad ogniskiem. Oczywiscie bierzmy sie za to z zachowaniem odpowiednich srodkow ostroznosci i zasadami higieny.
Pozdrawiam! :oki:
_________________
Nie bójmy się zadawać pytania
Wszak tyle jest do poznania
Przyroda jest kopalnią wiedzy
Więc do dzieła, Koleżanki, Koledzy!!!
 
 
zuton 
festyniarz


Posty: 617
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2008-12-27, 19:44   

W pierwszy dzień Świąt sfotografowałem tego zwierzaka. Wyłowiony kilka dni wcześniej ze stawu. Dobrze myślę, że to gronostaj?

IMG_9456.jpg
Plik ściągnięto 9 raz(y) 75.71 KB

 
 
vermilion 


Posty: 119
Skąd: Siedlce
Wysłany: 2008-12-27, 20:09   

tak to gronostaj
 
 
 
Tokelau 


Posty: 48
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2009-01-03, 12:35   

Przechadzając się dziś po działkach Szczecińskich pod Puszczą Bukową znalazłem martwą łasiczkę (proszę potwierdzić) :sad: Znalazłem też niedaleko dwa martwe krety, więc domyślam się, że jakiś ogrodnik mógł ją złapać w pułapkę... :mad:

Sory za jakość zdjęcia :oops: Telefonem robione...

Clipboard2.jpg
Plik ściągnięto 18 raz(y) 122.03 KB

 
 
arkadio.k 
Przyrodnik


Posty: 427
Skąd: Mieścisko
Wysłany: 2009-01-03, 17:59   

Tak, wygląda na łasicę.
_________________
Przyroda Powiatu Wągrowieckiego
 
 
 
carr 


Posty: 100
Skąd: Łódź
Wysłany: 2009-01-03, 19:57   

Ryjówka, da się stwierdzić jaka? Zrobione w północno-zachodniej części Łodzi.

_________________
 
 
arkadio.k 
Przyrodnik


Posty: 427
Skąd: Mieścisko
Wysłany: 2009-01-04, 10:14   

Ryjówka malutka.
_________________
Przyroda Powiatu Wągrowieckiego
 
 
 
monia77 

Posty: 8
Skąd: opolskie

Wysłany: 2009-01-04, 13:35   

Dzisiejszy spacer z psem po lesie w gogolinie i znaleziony martwy lis.Na szczęście pies się nie zbliżał do niego a ja wzięłam dwa grube kije i wyniosłam go w głąb lasu bo leżał na ścieżce.Nie widać było żadnych ran czy coś w tym stylu.

mini-DSC03478.JPG
Plik ściągnięto 3 raz(y) 60.87 KB

_________________
Monika
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Możesz załączać pliki na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group - mangi

oceń stronę w
katalogu molos.pl
oceń stronę w
katalogu przyroda.org