PRZYRODA Strona Główna PRZYRODA
Forum dyskusyjne PRZYRODA to doskonale miejsce do wymiany informacji, poszerzania wiedzy, rozwiazywania problemow i wszystkiego co tylko zwiazane z przyroda i jej ochrona.

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Pogotowie dla zwierząt
Autor Wiadomość
Corbie 


Posty: 766
Wysłany: 2008-05-12, 12:54   

Co rozumiesz przez biegunkę – to luźna kupa o konsystencji papki czy sama woda z domieszką kału ? Jaką kupę robiła do tej pory ? Jak często załatwia się w ciągu dnia/godziny ? Czy jest odwodniona ? Jak się zachowuje ? Normalnie czy jest osowiała ? Piszesz, że ma wielki apetyt i że trwa to już kilka dni, więc jakaś nagła sprawa to chyba nie jest, niemniej obawiam się, że bez antybiotyku raczej się nie obejdzie.
Nie piszesz w jakim wieku jest Twoja wiewiórka, z grubsza rozpoznawanie opisałem we wcześniejszych postach.
Działanie ściągające przy biegunce mają liście malin lub jeżyn albo skórki od jabłek - możesz spróbować.

Santiagowicz napisał/a:
Postanowiłem więc, że po prostu będę ją karmił możliwie jak najczęściej, coby się nie odwodniła - przy tej biegunce wiewiórka zachowała bowiem wielki apetyt

Naczelną zasadą przy postępowaniu z biegunką jest ścisła dieta i tylko płyny. U tak młodego gryzonia stanowi to pewien problem, niemniej podając pokarm dokarmiasz florę bakteryjną i koło się zamyka.

Santiagowicz napisał/a:
Może ktoś wie, czym taka biegunka przewlekła jest spowodowana i jak jej przeciwdziałać.

Problemy pokarmowe to najczęstsze powikłanie u dzikich zwierzaków przetrzymywanych w domach. Dotyczy to zarówno ssaków jak i ptaków. Stres, osłabienie, niewłaściwe żywienie, nagła zmiana karmy, przekarmienie, pasożyty - dosłownie wszystko może wywołać ten problem.
 
 
Santiagowicz 

Posty: 5
Skąd: Olsztyn
Wysłany: 2008-05-12, 21:45   

Niestety ok 1 w nocy obudziło mnie popiskiwanie wiewiórka. Jak do niej zajrzałem, od razu wdrapała mi się na rękę i położyła. Jak zauważyłem, że z minuty na minutę oddech słabnie, wiedziałem, że nadchodzi najgorsze. I nadeszło.

Co do sposobu mojego postępowania z wiewiórkiem, który opisałem powyżej - poniekąd był wynikiem konsultacji w sumie z trzema lekarzami weterynarii i szperania w internecie w zakresie chorób gryzoni. Jednej diagnozy, co do przyczyn śmierci nie ma - to, że spotkało to w podobny sposób obie wiewiórki (miały ok 4-5 tygodni) w różnych odstępach czasu może świadczyć o tym, że przyczyna była jedna, a stopień odporności jednej z nich pozwolił pożyć nieco dłużej. Teraz trudno dociekać, czy była to dieta, czy bakteria czy wirus czy może jakiś pierwotniak. Z całą pewnością przedwczesne odstawienie od mleka matki spowodowało, że nie otrzymały pełego kompletu przeciwciał i miały mocno osłabioną odporność, a co było podstawową przyczyną śmierci - nie mam pojęcia. Mam nadzieję, że nie zrobiłem niczego złego, bo intencje miałem jak najlepsze i nie starałem się postępować co do nich według mojego widzi mi się, tylko według ewentualnych rad weterynarzy (ogólne wskazówki, bo specjalistów od wiewiórek nie ma chyba) i praktyków (między innymi to forum). Udało mi się niestety tylko o ponad tydzień wydłużyć ich życie. Wielka szkoda.

Niemniej bardzo dziękuję, w szczególności Tobie Corbie za wszelkie rady i wskazówki. Mam nadzieję, że jak kiedyś jeszcze będzie mi dane opiekować się jakimś małym, dzikim istnieniem, nie będzie miało to takiego finału.

Pozdrawiam serdecznie

PS. Tak czysto teoretyczne pytanie, bo mnie to nurtuje - jak to jest z przekarmieniem - czy nie jest generalnie tak, że zwierzę je tylko tyle ile naprawdę potrzebuje i może i instynkt sam nakazuje mi przestać w pewnym momencie. Bo w takim razie nawet w naturze zdarzałyby się przypadki przekarmienia, gdy np. z jakiś względów (np. śmierć części potomstwa) mleko matki dawane jest nie kilku, a tylko jednemu oseskowi.
 
 
Corbie 


Posty: 766
Wysłany: 2008-05-13, 11:06   

Hej, no przykro mi z tego powodu. :/
Ja do mojego wiewiórka też szybko się przywiązałem.
Jak wspomniałeś przyczyn śmierci Twoich wiewiórek może być wiele i ustalić konkretnej się nie uda.
Co do odporności przekazywanej przez matkę, to dzieje się tak tylko w krótkim okresie czasu po porodzie i chodzi o frakcję mleka zwaną siarą, więc Twoje wiewiórki już z tego skorzystały.
Nie sądzę, żebyś zrobił coś złego (przynajmniej świadomie) i starałeś się jak mogłeś, czasem po prostu coś się przeoczy, ale z drugiej strony na pewne rzeczy nie mamy wpływu.

Może szkoda, że u nas tak niewiele jest ośrodków, które w profesjonalny sposób zajmowały by się dzikimi zwierzętami. Inna rzecz, że w przyrodzie istnieje proces naturalnej selekcji i tego zakłócać nie możemy i nie powinniśmy. Ale to temat na inną dyskusję.

Odpowiadając na Twoje pytanie. W naturze raczej rzadko dochodzi do przekarmienia, bo rzadko występuje jakaś straszna obfitość pokarmu. Z reguły jego zdobywanie wymaga pewnej aktywności, której nie podejmuje zwierzę w niewoli.
Ponieważ zdobywanie pożywienia wymaga tak dużego wysiłku, zwierzęta często mają instynkt – jeść ile się da jeśli jest, a zatem kiedy są w niewoli gdzie pokarmu jest pod dostatkiem, łatwo można zatuczyć takiego żarłoka.
Poza tym nawet jeśli trafiają się okresy względnej obfitości nigdy nie trwają one zbyt długo.
Trochę uogólniam, ale z grubsza tak to wygląda.

Co do osesków, bo to pewnie o nie Ci chodzi gruczoł mlekowy nie działa na zasadzie baryłki z piwem – odkręcamy kranik i leci do oporu.
Mleko jest produkowane sukcesywnie (co też zależy od wielu czynników np. od częstości ssania) zatem taki osesek kończy pić bo jest syty, ale też bo mleko się skończyło, bo wykolegowało go głodniejsze rodzeństwo, albo matka uznała, że już wystarczy.
W przypadku mniejszej liczby młodych rzeczywiście mają one do dyspozycji więcej pokarmu (dzięki czemu szybciej rosną), ale ogólna produkcja mleka spada (zmniejsza się ssanie) – czyli jeśli matka jest ssana przez mniejszą liczbę młodych, produkuje też mniej mleka.
A zatem to nie jest tak, że ten sam tort dzieli się na większe porcje i można zrobić sobie orgię. ;)

Jeśli trochę za bardzo namieszałem, to spróbuj porównać sobie niemowlęta - te karmione piersią i te tylko z butelki. Będzie pewna różnica w wyglądzie.
A właśnie, jeszcze jedno - w naturze małe wiewiórki piją mleko wiewiórcze, w niewoli dostają kozie – a to nie jest to samo.
Pozdrawiam.
 
 
Santiagowicz 

Posty: 5
Skąd: Olsztyn
Wysłany: 2008-05-13, 12:12   

Jeszcze raz dziękuję za obszerne odpowiedzi - wszystko jasno napisane:)
 
 
niunius1905 

Posty: 5
Skąd: legionowo
Wysłany: 2008-05-19, 09:05   

bardzo mi przykro ze twoje wiewioreczki nie przetrwaly. sluchaj mi pani weterynarz powiedziala ze jesli moja wiewiorka zdechnie w przeciagu 2 tygodni trzeba bedzie oddac jej cialko na sekcje aby okreslic przyczyne zgonu. byc moze moglo byc to spowodowane wscieklizna a ty miales z nimi kontakt wiec w takim przypadku musial bys miec szczepionke .moja wiewiorecza kika skacze bawi sie palcami jest bardzo szalona . dlugo nie bylo mnie tu poniewaz bylam na wyjezdzie pozdrawiam
 
 
Corbie 


Posty: 766
Wysłany: 2009-04-28, 14:20   

W dwa lata od założenia tego wątku trafiła w moje ręce kolejna wiewiórka i chociaż w mojej okolicy przeważają czarne – znowu mam rudzielca. ;)
Jej historia jest taka: matka założyła gniazdo gdzieś pod dachem u pewnych ludzi, którzy zabrali małą do domu, do klatki trzymając ją jako żywą maskotkę, a dokładniej jako „szkodnika”. Na szczęście została odebrana przez życzliwe osoby trzecie i poprzez moją znajomą trafiła w moje ręce.
Oceniam ją na jakieś 2 miesiące, zatem musiała przyjść na świat pod koniec lutego. Moja poprzednia wiewiórka urodziła się mniej więcej miesiąc później.
Jest u mnie dopiero drugi dzień, ale wygląda na zdrową liczę więc, że jeśli uda się ją odchować będzie mogła wrócić na wolność.

W związku z czym mam prośbę – jeśli ktoś dysponuje jakimikolwiek materiałami, danymi, wiedzą na temat przywracania takich sierot naturze, proszę o info.
Póki co, posiadam kilka sprzecznych informacji, z których wynika jednak, że pomimo powszechnie panującego poglądu co do przyzwyczajania się małych wiewiórek do człowieka, można je stopniowo wypuszczać na wolność pod warunkiem, że są starsze niż 6 miesięcy. Oczywiście będę się kontaktował z ośrodkami rehabilitacji, na razie jednak przeszukuję internet i literaturę.

No i parę fotek na koniec...

pierwszy dzień - kupka nieszczęścia.JPG
Plik ściągnięto 2175 raz(y) 56,5 KB

jeszcze się boję.JPG
Plik ściągnięto 2016 raz(y) 65,16 KB

pierwszy spacer.JPG
Plik ściągnięto 2044 raz(y) 67,48 KB

 
 
Olga 
Marine Biologist


Posty: 2311
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2009-07-07, 00:00   

ja tylko pośredniczę w wypowiedziach na forum.


Cytat:
zdjęcia przedstawiają małą wiewórke , którą znalazłam podczas spaceru w lesie. Wiewiórka leżała na drodze w tragicznym stanie , we krwi , ledwo oddychała . Serce nie pozwoliło mi na pozostawienie tego maleństwa na drodze , więc wziełam ją do domu i nakarmiłam. Ma chorą łapke na którą nie wogóle nie stąpa , ciągnie ją za sobą . Napewno nie nadaje sie na wypuszczenie w las. W domu mam 2 psy i kota , boje się że podczas mojej nie uwagi kot może zapolować na wiewiórkę i stanie się jej krzywda. Co robić? POMOCY!!!! pozdrawiam Ewa



_________________

 
 
 
Justyna K 


Posty: 2542
Skąd: Kraków
Wysłany: 2009-07-07, 17:03   

Corbie napisał/a:
W związku z czym mam prośbę – jeśli ktoś dysponuje jakimikolwiek materiałami, danymi, wiedzą na temat przywracania takich sierot naturze, proszę o info.
Nie mam kompletnie doświadczenia w takich sprawach, ale mam dwa pomysły :P Pierwszy - zadzwonić np. do Leśnego Pogotowia do Mikołowa, bo tam się opiekują różniastymi zwierzętami, nie wierzę, żeby nigdy nie mieli wiewiórki. Drugi - może sprawdzi się metoda taka jak w przypadku ptaka: woliera w ogrodzie, najpierw zamknięta, potem otwarta i stopniowo coraz mniej jedzenia w środku.
Olga napisał/a:
Napewno nie nadaje sie na wypuszczenie w las. W domu mam 2 psy i kota , boje się że podczas mojej nie uwagi kot może zapolować na wiewiórkę i stanie się jej krzywda. Co robić? POMOCY!!!! pozdrawiam Ewa
A gdzie jest ta wiewiórka? W Gdańsku? Najlepiej chyba oddać do jakiegoś ośrodka rehabilitacji zwierząt. Albo wyleczą i zatrzymają, albo oddadzą np. do zoo? Bo wiewiórka w domu z psem i kotem to faktycznie zly pomysł, a uśpić tylko dlatego, że nie nadaje się do wypuszczenia, szkoda...
_________________
Moje rysunki na Facebooku
Moje rysunki na blogu
 
 
Olga 
Marine Biologist


Posty: 2311
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2009-07-07, 17:57   

Justyna K napisał/a:
gdzie jest ta wiewiórka? W Gdańsku?

jak pisałam to nie u mnie jest wiewiórka, ja tylko pośrednicze w wypowiedziach na forum. Aktualnie wiewiórka jest w Toruniu.
_________________

 
 
 
Corbie 


Posty: 766
Wysłany: 2009-07-07, 19:31   

Pisałem już o tym na priva, ale jeszcze raz powtórzę – wiewiórkę powinien bezwzględnie obejrzeć weterynarz. Jeżeli dysfunkcja tylnej kończyny jest nieodwracalna, to istnieje bezwzględne wskazanie do eutanazji. Wiewiórka jest zwierzątkiem wyjątkowo ruchliwym i brak możliwości sprawnego poruszania się i utrzymania równowagi jest niepotrzebnym przysparzaniem cierpienia zwierzątku. To krwawienie i niedowład tylnej łapki może świadczyć o poważnym urazie, ale ze zdjęć tego nie wymyślę. Nie wiemy skąd krwawi, czy łapka jest złamana czy porażona - ktoś ją musi zbadać. Do tego czasu może być karmiona kozim mlekiem, trzymana w ciepłym miejscu... opisałem to wszystko we wcześniejszych postach. W wolnej chwili mogę jeszcze podrzucić parę linków, ale najpierw – rokowanie.
 
 
Slatanic 

Posty: 2
Skąd: Opole
Wysłany: 2009-07-07, 21:19   

Witam! Od 3 dni zajmuje się malutką wiewiórką. Znalazłem ją w sobotę na deptaku w parku... Mam pytanie odnośnie mleka koziego. Ja karmie wiewiórkę mlekiem kupionym w supermarkecie. Mleko to jest dość chude - 1,5% tłuszczu. Czy ma znaczenie jakie to jest konkretnie mleko tzn ile tłuszczu powinno mieć? Zauważyłem, że wiewiórka robi kupę koloru jasnobrązowego. Czy to źle? Kupa nie jest rzadka, raczej "normalna". Zaraz gdy ją znalazłem robiła na czarno. Karmie ją co 2 godz. Ciężko jest rozpoznać czy ma już dość bo cały czas wciska główkę między palce. Nie ma jeszcze futerka na brzuchu więc przestaje ją karmić gdy pojawi się jej biała plamka na brzuszku (chyba to jest żołądek). Ogólnie jest bardzo ruchliwa i dość silna jak na swoje wymiary. Waży ok 6g. W nocy ma przerwę w karmieniu na 6 godz bo chodzę do pracy i też muszę się trochę wyspać :/ Trzymam ją w pudełku po obiektywie wyściełanym papierem toaletowym, pudełko cały czas ogrzewam żarówką 25W z odległości ok 30 - 40cm. Proszę o jakieś uwagi szczególnie odnośnie karmienia. Pozdrawiam



 
 
Arkadio 
Przyrodnik


Posty: 2431
Skąd: Wągrowiec
Wysłany: 2009-07-07, 21:42   

Slatanic, ja akurat na karmieniu się nie znam ale wydaje mi się, że powinieneś wybrać raczej dietę dla myszowatych, bo wg mnie to maleństwo nie wygląda na wiewiórkę :roll:
_________________
Viburnum opulus
 
 
 
Slatanic 

Posty: 2
Skąd: Opole
Wysłany: 2009-07-07, 23:09   

arkadio.k napisał/a:
Slatanic, ja akurat na karmieniu się nie znam ale wydaje mi się, że powinieneś wybrać raczej dietę dla myszowatych, bo wg mnie to maleństwo nie wygląda na wiewiórkę :roll:


Hmm no ale mysz to to na pewno nie jest bo to jest za duże. Miałem kiedyś chomiki i pamiętam, że mały chomik jest zdecydowanie mniejszy od tego co teraz mam. Poza tym to coś ma chyba trochę zbyt długie tylne łapki jak na myszę. A na szczura to już na pewno nie wygląda... Nic oprócz wiewiórki nie przychodzi mi do głowy.
 
 
Su 


Posty: 68
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2009-07-08, 02:25   

mnie to trochę wygląda na piaskówke w każdym razie to myszowaty.
póki małe karm mlekiem tak jak karmiłaś ogrzewaj malucha a jeśli chodzi o to ile maluch może zjeść to dawaj mu mleka aż zacznie odsuwać pyszczek sprawdź ile to było(pipetka powinna mieć miarkę) i dawaj zawsze odrobinę mniej żeby nie miał bólów brzuszka,pamiętaj żeby go masować by mógł się wypróżnić,no chyba ze robi to samodzielnie.

w przypadku wiewiórki trzeba masować pupcie żeby maluch mógł się załatwić w naturze robi to mama wiewiórka :)

i koniecznie idź z nim do weterynarza jak podrosnie albo jak by się coś działo np biegunka albo ospałość,poza tym weterynarz pomoże dojść do tego co to za maluch bo to na pewno nie jest wiewiórka :)
_________________
Zastanawiałam się nad wyborem pomiędzy psem a dzieckiem-nie wiem czy jestem gotowa na zniszczony dywan czy całe życie!
 
 
Corbie 


Posty: 766
Wysłany: 2009-07-08, 15:44   

Z pewnością nie jest to wiewiórka. Wystarczy popatrzyć na zdjęcia powyżej, chociażby na ogon, który u wiewiórki jest pokryty futerkiem.
Co do karmienia, częstotliwość powinna wystarczyć, (chociaż całkiem małe myszki powinno się karmić co godzinę, w nocy co 2), po karmieniu dobrze jest przemasować brzuszek, żeby poprawić pracę jelit i stymulować wypróżnianie. Kiedy zacznie otwierać oczy możesz włączyć trochę pokruszonego biszkopta lub sucharka. Kał zawsze będzie inny przy diecie zastępczej, ważne tylko, żeby nie był zbyt luźny. Kozie mleko jest najprostszym preparatem mlekozastępczym dla wielu gatunków, chociaż rzeczywiście takie sklepowe na dłuższą metę nie jest najlepsze. Na zachodzie najpopularniejszy jest Esbilac – mleko w proszku dla szczeniąt, u nas jednak niedostępne, ale jego w miarę dobrym odpowiednikiem może być Farmfood No. 1 - do zdobycia przez internet. Możesz też pomyśleć o jakimś preparacie multiwitaminowym w płynie kupionym w zoologu i dodać czasem jakąś kropelkę do posiłku.
Żeby nie było tak sucho i poważnie, zobacz jak radzili sobie inni :
;)
http://www.youtube.com/wa...feature=related
http://www.youtube.com/wa...5HmNNxotE0&NR=1
http://www.youtube.com/wa...feature=related
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Możesz załączać pliki na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



I N F O R M A C J A
Forum Przyroda wykorzystuje pliki cookies w celu zapewnienia Ci maksymalnego komfortu podczas korzystania z naszych usług. Jeśli kontynuujesz przeglądanie naszej strony bez zmiany ustawień przeglądarki, oznacza to, że wyrażasz zgodę na użycie tych plików. Pamiętaj, że w każdej chwili możesz zmienić ustawienia swojej przeglądarki

© PRZYRODA.org | Noclegi Świerże Górne, Kozienice, Chinów - wysoki standard, niskie ceny!

phpBB by przemo   - recenzje mang
POLECAMY
hwww.lto.org.pl

www.kuling.org.pl

www.kp.org.pl

www.nietoperze.pl



REKLAMA




.