Wczoraj byłem na rybach na Pojezierzu Łęczyńsko-Włodawskim, ryb niestety nie było za to były łosie! Dwa, jeden większy drugi mniejszy o 6.15 rano wyskoczyły z ł?ki zaroniętej krzakami i zeskoczyły do koryta, którym płynie kanał Wieprz-Krzna, były jakby wypłoszone. Większy z rozmachem wskoczył do kanału, który w tym miejscu ma ze 3 metry głębokoci i przepłyn?ł go, ten mniejszy nie odważył się i pobiegł wzdłuż kanału. Większy przepłyn? kanał, wszedł na groblę, rozejrzał się i wskoczył do jeziora Dratów (długoć 1,5 km, szerokoć 1,0 km gł. do 3,3 m) i popłyn?ł w deszczu pod wiatr w kierunku drugiego brzegu.
Łosie na lubelszczyĽnie, nie Ľle! Może kto skomentować takie zachowanie tej parki? Ile ło może przepłyn?ć (pytam o dystans) i czy spotkaj? się jeszcze z tym mniejszym skoro jeden poszedł w inn? stronę? Co one na jakiej wędrówce s? czy jak?
Widzialem podobne zdarzenie na starorzeczu Narwii.Klepa z wyrosnietym loszakiem - najpierw ona wskoczyla i w kilka sekund pokonala wode. Zrobila to z lekkoscia i gracja. Loszak sie nie zastanawial i za chwile poplynal za mamusia. Stali potem 150m ode mnie i obskubywali krzaki. Ten Twoj drugi los na pewno dolaczyl do pierwszego za jakis czas. Moze jest bardziej niesmialy Plywakami sa dobrymi na pewno, wedrowcami tez. Dyrektor B.P.N. mowil, ze losia znad Biebrzy zlokalizowano w okolicach Szczecina...
hmm...
A ja mylałem, że jak taki ło zanurzy łeb w wodzie to może się utopić.
Od małego słyszałem opowieci, że koń jak się np zapadnie na ł?ce czy wpadnie do rzeki to póki nie naleje mu się woda do uszu będzie dychał. A chwila zalania uszu jest jego końcem - czy słyszelicie podobne bzdety, czy to prawda?!
Też słyszałem o nurkowaniu na parę metrów, jak taki podpłynie po ciemku to nic dziwnego że kr?ż? potem legendy o potworach na bagnach ...
- fajnie sie posmiac z rana
Bzdety, takie same jak koty co dusza niemowlaki Tak samo jak to,ze koty nie potrafia plywac - dla chetnych moge zrobic prezentacje-moj Siwek zasuwa tylko zeby szczerzy jak plynie
Jak tak spokojnie pomyslec - to zwierzak nie da rady plynac zeby sobie wody do uszu nie nachlapac. Jeszcze cos - widzialem jak pies robil aport pod wode za kamieniem - ciekawe co na to weterynarze i ich zalewanie uszu
To o nurkujacych łosiach tez kiedy słyszałem. A tak wogóle kto rzuca psu kamień do aportowania. Co patykow nie było
_________________ Brekekekex koax koax,
Brekekekex koax koax,
Marshy children of the waters,
The harmonious cry of hymns,
Let us sing, my sweet song,
Koaxkoax,
Zadaj jeszcze takie pytanie: kto zostawia smieci nad woda? - nie mozna zabrac i wyrzucic do kosza? Ale Ci odpowiem - rejestracja na samochodzie zaczynaka sie od W i bylo to na Mazurach. Jeszcze cos - patyki nie tona...
mój pies (rasy boxer), który notabene był na zjeĽdzie (jest na fotce w Albumie), kiedy na obozie nietoperzowym nad Bugiem nurkował po małże i wytrzymywał po kilkanacie sekund pod wod?!
[Tak samo jak to,ze koty nie potrafia plywac - dla chetnych moge zrobic prezentacje-moj Siwek zasuwa tylko zeby szczerzy jak plynie
Pewnie. Moj kot pływał ze mn? w kajaku, tylko musiałem mu zakładać puszorek i przyczepiać, bo lubił wyskakiwać za rybk?, czy ptaszkiem. Przy tym wietnie pływał i raz o mało co nie złapał pisklaka krzyżówki, ale go wyci?gn?łem
_________________ _______________________________________
Ku pamięci Winera
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Możesz załączać pliki na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum