Jak dla mnie to jenot ( pierwsza myśl,zanim przeczytałem Twój post ),ale o tych zwierzętach wiele nie wiem,więc się nie Sugeruj moim " okiem ",gdyż może być ono mylne ...
26 lipca w Nowym Stawie miałam superową obserwację sarny Stałam sobie w miejscu, gdzie zaczynały się szuwary z jednej strony rzeczki, gdy nagle z drugiej strony pewnym krokiem zaczął się zbliżać kozioł sarny. Gdy zniknął za przybrzeżną roślinnością myślałam, iż udał się w drugą stronę wzdłuż rzeki, ale po chwili zauważyłam ruch w zaroślach na brzegu, na którym się znajdowałam. Sarna szła prosto w moim kierunku i serce biło mi jak oszalałe (dobrze, że to nie był dzik, ani jeleń, bo bym chyba dostała zawału). Włączyłam kamerę w aparacie (ustawionym na powiększenie 7x zoom) i czekałam co się stanie. Rezultat?
Jak widać, gdy sarna mnie zobaczyła cofneła się, ale po chwili postanowiła spróbowac przejsc ponownie. Za drugim razem wiała aż się za nia kurzyło
Jakby tego było mało, tego samego dnia dwie zupełnie dzikie wiewiórki prawie jadły mi z ręki (jedna usiadła niecały metr ode mnie! )
Poza tym na łące 2 zające, a nad Piasecznem kilka dni temu także wiewióreczka, ale tym razem bardziej płochliwa
19.JPG podchodzi
Plik ściągnięto 11 raz(y) 43.74 KB
20.JPG ucieczka
Plik ściągnięto 9 raz(y) 45.32 KB
21.JPG na pełnym zoomie ostrosc nie chciała się ustawic :P
10.08.2008 Gierałcice;
dziś wieczorem przyczaiłem się na jednej z ambon, rzepaki już wykoszone więc większość zwierzyny pałaszuje teraz zboża. Miałem dzisiaj nadzieję zobaczyć dziki no i... zobaczyłem
Około 20.15 w lesie tuż za amboną doszły mnie różne hałasy, to szum liści, to trzask łamanych gałęzi a 10 minut później z lasu wyszło 5 dzików. Locha (dość pokaźnych rozmiarów) i 4 mniejsze dziczki, po chwili pokazało się jeszcze cn. 6 warchlaków i wszystkie wpadły na pobliskie pole pszenicy. Przez ponad 20 minut żerowały jakieś 30 metrów od ambony. Potem zaczęły się powoli wycofywać, a ja zrobiłem to samo. Przy okazji dzisiejszych obserwacji- prócz dzików w zasadzie nic ciekawego się nie pokazało, jedynie kilka koziołków uganiających się za kozami
Ty to masz piękne obserwacje Accipiter, naprawdę Ci zazdroszczę. Ja nie mam takiego dostępu do pól rzepaku itp. Dziki na wolności widziałem tylko raz choć jeżdżę na ambonę prawie codziennie wieczorem . Ostatnio wybieram się do lasu, gdyż pragnę zobaczyć jelenia, niestety ciągle bezskutecznie. Albo mam tak wielkiego pecha, albo wszystkie jelenie w moim lesie są już powybijane
a wracając do tematu, to wczoraj rano w lasach w okolicach Olsztynka widziałem pierwszy raz w życiu Kunę Leśną. Wybiegła nam na drogę i całe szczęście szybko przez nią przeszła, bo jechaliśmy wtedy samochodem, jednak nic się nie stało.
Dziki na wolności widziałem tylko raz choć jeżdżę na ambonę prawie codziennie wieczorem .
To jedź na Mierzeję Wiślaną TAm możesz się na nie napatrzeć do woli Tam dziki włażą na tereny ośrodków wczasowych ,na prywatne podwórka leżą sobie przy drodze i w ogóle nie boją się ludzi
23.08.2008 Gierałcice:
Dawno nie siedziałem przy borsuczych norach więc dzisiaj wieczorem wyszedłem na 2 godziny, żeby zobaczyć co tam słychać u starych znajomych
Pierwszy borsuk wyszedł z nory dopiero 5 minut po 21.00, ale chwile później pokazały się jeszcze 2
Myślałem, że wezmą się od razu do baraszkowania i szukania żarcia, a one jak gdyby nigdy nic położyły się koło nory i... spały przytulone do siebie
W momencie gdy czekałem na borsuki, życie umilały mi popielice, których doliczyłem się cn. 7!
3 z nich (w tym jedna całkiem młodziutka ) śmigały po gałęziach dębu pod którym stałem.
24.08.2008 Gierałcice:
To co dzisiaj zobaczyłem przeszło moje najśmielsze oczekiwania
Usiadłem sobie w lesie na pniaku, na niewielkim wzniesieniu, niżej płynął wolno niewielki leśny strumyk, nieco dalej widziałem, że coś w tym strumyku baraszkuje. Widoczność zasłaniały mi trochę krzaki, więc podszedłem bliżej. Owym zwierzakiem okazała się ... wydra! Szczęka mi opadła jak ją zobaczyłem. Szła powoli w górę strumienia. Niecałe 0.5 km dalej znajduje się staw, a zaraz obok płynie już spora rzeka. Myślę, że wydra przyszła właśnie stamtąd. Ryby i płazy są, więc żarcia na pewno jej nie brakowało. Ciekawe tylko co mogło skłonić ją do penetrowania takiego marnego strumienia
Gdy się jej przyglądałem, zauważyłem że koniec ogona jest jakiś... wyleniały, lub może była to tylko jakaś rana...
Po chwili zniknęła gdzieś w pobliskich zaroślach, czmychnęła pewnie na pobliskie bagno
Tak czy siak, wrażenia ze spotkania z wydrą były niesamowite. A to mobilizuje tylko do dalszego przeczesywania terenu. Przy okazji sprawdzę brzeg stawu, to może znajdę jakieś ślady: resztki pokarmu, tropy, odchody... coś co jeszcze wskazywałoby na jej obecność w tamtym rejonie.
30.08.2008 Gierałcice
dzisiejsza wieczorna obserwacja obrodziła
pierwszy z ciekawych zwierzaków jakie dzisiaj widziałem to kuna leśna. Była to dopiero moja druga w życiu obserwacja i tym razem trwała prawie 25 minut
Szedłem polem, wzdłuż lasu i w pewnym momencie usłyszałem szelest liści i zauważyłem poruszające się gałęzie. "Co jak co, ale wiewiórka to na pewno nie jest" - taka była moja pierwsza myśl. Po chwili udało mi się zobaczyć jegomościa , kuna objadała się owocami jarzębiny. Po jakimś czasie zeszła trochę niżej i przeskoczyła na brzozę, na której zaś ja miałem ją jak na dłoni ... i wtedy chyba m,nie zobaczyła. Zaczęła chrząkać i wydawać odgłosy przypominające warczenie. Nie wiem czy w ten sposób zdradzała swoje zaniepokojenie i chciała mnie wystraszyć w każdym bądź razie zrobiło to na mnie wrażenie.
Drugi zwierzak z kolei to popielica, a w zasadzie kilka popielic
śmigały po dębach i dzikich czereśniach. Momentami darły się niemiłosiernie. Co najmniej 2 przeze mnie popielice to młode, tegoroczne osobniki.
Trzeci zwierz- naturalnie borsuk. Ale dzisiaj widziałem tylko jednego, za to udało mi się zaobserwować u niego pewne zachowanie zwane "włóczeniem". Dwukrotnie borsuk taszczył do nory stos liści, co wyglądało... śmiesznie, zwłaszcza, że co kilka metrów ta sterta rozwalała mu się
Pozostałe obserwowane dzisiaj ssaki to standardowo lisy (2), sarny, wiewiórki i zając.
Dziki na wolności widziałem tylko raz choć jeżdżę na ambonę prawie codziennie wieczorem .
To jedź na Mierzeję Wiślaną TAm możesz się na nie napatrzeć do woli Tam dziki włażą na tereny ośrodków wczasowych ,na prywatne podwórka leżą sobie przy drodze i w ogóle nie boją się ludzi
ja polecam Gdynię Redłowo, szczególnie Polankę Redłowską ale i pobliskie osiedla zresztą przy odrobinie szczęścia można na te sympatyczne stworzenia trafić na ul. Świętojańskiej
Oriolus wiesz co jest w tym wszystkim najzabawniejsze? Mieszkam w małej miejscowości (jakieś 2000 mieszkańców), a właściwie jest to wieś i gdy chcę zobaczyć i sfotografować dzika, to muszę iść do lasu i zaczaić się wieczorem na ambonie. A ty wyskakujesz sobie do sklepu po jakiś napój a przy okazji strzelisz foty kilku dzikom. Świat stanął na głowie...
- lis: 1 poszukujący pokarmu na polu
- jenot: (moja pierwsza obserwacja): 1 w pobliskim lesie, zaskoczyło mnie że zwierzę nie przejawiało prawie żadnego strachu przede mną... czy one są z natury niepłochliwe?
- jeleń: całkiem sporo w tym samym lesie (też pierwsza obserwacja)
- daniel: kilka razem z jeleniami (śmiesznie skaczą)
do tego przemiłe wiejskie pieski i kilka kotów
_________________ Maciej Szajda
Poznańska Grupa OTOP
www.otop.org.pl
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Możesz załączać pliki na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum