..śledzę sobie dyskusję o piżmaku od wczoraj i zastanawiam się dlaczego podejrzewa się tego gryzonia o rybożerność ? Z mięsnych rzeczy to raczej chyba tylko małże podjada ( pozostawiając zresztą w swoich stołówkach kupy muszli ).
a na terenach niewielkich (ok. 6m kw) prywatnych stawów, w których też pływają sobie karpie i karasie?
Przez cały rok można polować na teranie gospodarstw rybackich, czyli hodujących ryby na handel.
KrzyH napisał/a:
..śledzę sobie dyskusję o piżmaku od wczoraj i zastanawiam się dlaczego podejrzewa się tego gryzonia o rybożerność ?
Hehe. Nie wiem. Na stawach bardziej chyba chodzi o to, że groble rozkopują.
_________________ Na betonie kwiaty nie rosną. Twarde bruki nie pachną wiosną.
Na kamieniu nic się nie rodzi. Lecz nam to dziwnie, podobno nie szkodzi...
..śledzę sobie dyskusję o piżmaku od wczoraj i zastanawiam się dlaczego podejrzewa się tego gryzonia o rybożerność ? Z mięsnych rzeczy to raczej chyba tylko małże podjada ( pozostawiając zresztą w swoich stołówkach kupy muszli ).
To bardzo dobra wiadomość Mam nadzieje, że tak jest w istocie, bo zwierzak jest sympatyczny i mnie osobiście nie przeszkadza
Wczoraj w dolinie Pilicy widziałem pierwszy raz w życiu bobra
Pływał w kanale przy stawach w Szczekocinach. Na nasz widok łobuz przyhamował i jak huknął ogonem w wodę to woda bryzgnęła chyba na 1,5m. I tyle go widzieliśmy, ale za to był blisko - ok.10m od nas. Fajowy ssak
Podczas sobotniego nocnego wypadu nad Drwęcę z forumowym Bosukiem mieliśmy podobną obserwację na kanale Brynicy.
Staliśmy na mostku patrząc jak nicpoń płynie... gdy nas zauważył przyhamował troche po czym dał nura (ale bez pluśnięcia) po czym pod wodą przepłynął pod mostkiem i wypłynął po jego drugiej stronie 20 m dalej... wtedy już nas totalnie olał i nie zwracał na nas uwagi. Bydle
_________________ ogłoszenie:
parkę boćków (którym w głowie prokreacja) do mojej platformy lęgowej przyjmę
stare przysłowie pszczół mówi:
Nie pozwalaj wycinać lasu! Kto wie, może kiedyś będziesz musiał zostać partyzantem!
Dziwnie mało płochliwy był ten lis.Zszedł mi z leśnej drogi i kilka metrów dalej stanął przy drzewie.Dopiero jak zsiadłem z roweru i zacząłem robić fotki, pomału, tak jakby od niechcenia ruszył dalej.
Lisich obserwacji ciąg dalszy...
dzisiaj w godzinach wpadłem na chwilę zobaczyć co u młodych lisów, i miałem to szczęście, że przy norze prócz czwórki rodzeństwa była także lisica, która dopiero co musiała wrócić z polowania. W pysku miała jakiegoś gryzonia. Na szczęście moja osoba nie wzbudziła wśród lisów większego zainteresowania, więc moglem się do woli przyglądać temu co dzieje się koło nory. Młode lisy już coraz śmielej wychodzą na zewnątrz, pewnie już niedługo opuszczą norę. Z tego co widziałem w ubiegłym roku to młode lisy jeszcze przez pewien okres przebywają w pobliżu miejsca gdzie przyszły na świat.
Ale dużo lisich fotek - ten od Zygi bardzo mi się podoba.
Fotki Accipitera,też bardzo ładne ,ale lisica nie jest chyba w najlepszej formie - takie mam wrażenie.
ale lisica nie jest chyba w najlepszej formie - takie mam wrażenie.
..też mi się tak wydaje
Albo jest już stara, albo młode ją tak wymęczyły
Dorzucam jeszcze jedną obserwację. W momencie gdy napisałem posta z tymi liskami, brat powiedział, że widział 6 dzików jakieś 0,5 km od naszego domu- no to takiej okazji przepuścić nie mogłem
Czekaliśmy około 10 minut i z rzepaku wyszły 3 dziki. Zaczęły biec przez pole zatrzymując się co kilkadziesiąt metrów (w tym czasie napełniały żołądki ).
Przy okazji widzieliśmy 1 lisa i 6 zajęcy.
Apropos mało płochliwych lisów
W zachpom. w dniach 5-10.05. przeprowadzono akcję szczepienia lisów p/wściekliźnie.
Niestety dla niektórych rudzielców bylo już za późno - poniżej fotki lisa w agonii, nad którym dwukrotnie tego dnia przeleciał samolot zrzucający szczepionkę. Zwierzę bylo jeszcze na tyle silne, żeby postać chwilę na lapach, ale już nie reagowało na to co się dzieje dookoła, , głównie zalegało dysząc ciężko, miało różne neurologiczne objawy - prężyło się, konwulsyjnie poruszało żuchwą.....Widok generalnie nieciekawy - fotki podwieszam w celach nazwijmy to edukacyjnych ( piany na pysku np. nie było).
Wczoraj widziałem bobra na łąkach bałtowskich, w rzeczce. Niedaleko Jez. Piskory. Słyszałem jak Kozioł szczeka jakieś 20m ode mnie. Spotkałem ok 15 saren. Pozdrawiam
_________________ Pozdrawiam wszystkich ptasiarzy. Paweł
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Możesz załączać pliki na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum