24.04.2008 Gierałcice
*borsuk - udało mi się zobaczyć jednego wyszedł na chwilke z nory ale musiał mnie wyczuć, bo przez chwilę niuchał kinolem w moim kierunku i momentalnie uciekł do nory
*lis - młody osobnik zaobserwowany przy norach borsuczych. Tak swoją drogą będe się musiał kiedy z samego rana wybrać i zobaczyć ile tych lisiąt jest w tym roku.
Ostatnio jeżdżąć na Tychy przy trasie widuję regularnie odpoczywające na łąkach daniele (zwykle 2-3 os.)
A w lesie pod Porębą słyszeliśmy z Krystianem i Syriuszem coś co nam się z jenotem kojarzyło . Może Krystian wrzuci nagranie gdzieś i ktoś kto zna głos jenota z terenu potwierdzi???
Dzis las koło grubna
około 5 dzików( i jeszcze jeden młody był dostrzezony wiec pewnie dzików było wiecej) obserwacja koło 2 min odległosc od 15 do 5 metrów)Patrzały na mnie i powoli sobie odchodziły.Niestety ciagle za gałeziami.
Poza tym koło 5 zająców i kilka saren
Wczoraj świetna obserwacja kozła sarny:
stoję nad rzeką, patrzę w dal za spłoszonym samotnikiem, odwracam się, a tu 30m ode mnie stoi kozioł sarny. Promienie zachodzącego słońca ślicznie oświetlają go od tyłu. Tak stoje i gapię się przez niego przez lornetkę, on sie gapi na mnie. Zauważyłam jeszcze, że drugi koziołek wychodzi z lasu. To stanie się przedłużało (przez głowę przelatywały mi dwie myśli: czy on nie ma aby na pewno wobec mnie jakiś złych zamiarów skoro stoi zamaist uciekać, a druga, że głupie baterie musiały akurat paść dwie minuty wcześniej), wiec postanowiłam zrobić krok na przód. Kozioł rzucił się do ucieczki w stronę lasu, drugi też do niego dołączył i oba prawie jednoczesnie wpadły w las z takim zamachem, że jeszcze przez kilka sekun słyszałam trzaski gałązek
Kilkanaście minut później dał mi się obserwować skradający się lisek. Gdy juz się troche ściemniło podziwiałam polowanie nietoperzy. Lataja prawie tak zwinnie jak jaskółki!
Rano w lesie wiewiórka, a po stawie pływał sobie piżmowiec (mam nadzieje, że dobrze go oznaczyłam). Wreszcie już wiem, co nam ryby i żaby zjada
No i jakieś 2 tygodnie temu, również w Nowym Stawie (lasy kozłowieckie): zając szarak .
(...) Zauważyłam jeszcze, że drugi koziołek wychodzi z lasu. To stanie się przedłużało (...) wiec postanowiłam zrobić krok na przód. Kozioł rzucił się do ucieczki w stronę lasu (...)
To świadczy o tym jaki wzrok mają sarny. Nie ruszałaś się, więc ten kozioł Cię nie widział, co prawda coś mu nie pasowało, ale do końca nie wiedział co, dopiero jak zrobiłaś krok, to zauważył ruch i uciekł.
Szkoda, że nie poczekałaś trochę dłużej. Kozły zaczynają pomału zajmować swoje terytoria, skoro napisałaś, że były dwa, to mogłaś mieć jeszcze ciekawszą obserwację.
Ja również miałam bardzo ładną obserwację sarny kilka tygodni temu. Szłam brzegiem Bobru, brzeg był zarośnięty, dużo chaszczy i drzew. W pewnym momencie gdy mijałam jeden z krzewów zauważyłam sarnę, stała tyłem mnie, nie widziała, nie słyszała, ani nie wyczuła mojej obecności, była pochłonięta żerowaniem. Znajdowała się około 5, 6 metrów ode mnie, ja naprawdę nie przesadzam, sama byłam w szoku . Pies jeszcze jej nie wyczuł, najwyraźniej wiatr mi sprzyjał, wzięłam go szybko na smycz. Odwróciła się, znieruchomiałam. Patrzyła prosto w twarz i węszyła, dokładnie widziałam jak poruszają się jej chrapy. Nagle rzuciła się do ucieczki.
W dalszym odcinku rzeki znów miałam bliskie spotkanie z sarną, niestety bardzo krótkie, które od razu kończyło się ucieczką.
Po raz pierwszy stanęłam oko w oko z sarną i do tej pory jestem oczarowana jej urokiem
_________________ "Jeśli odnajdziesz 150-letni dąb, otul mgłą na jeszcze tyle lat, a drogowskazy odwróć na ślepe ścieżki i głoś, że ptak drapieżny stanął na czatach" Borys Rusko
27.04.2008 Gierałcice
dzisiaj przy norach uadło mi się zobaczyć dwoje lisiąt i lisicę- trochę późno je zobaczyłem, gdybym zachował dystans od samego początku to pewnie podszedłbym bliżej. Lisica mnie wyczuła, zaszczekała i oddaliła się od nory a młode dały nura do środka. Czuję, że lisiąt jest tam więcej, za dnia pewnie nie wszystkie zdecyduję się na jednoczesne wyjście z nory, przynajmniej na razie...
Między błotami swój żywot prowadzi
Kulig, na długich przeto nogach chodzi.
Nie wdzięcznym, ale głośnym krzyczy głosem
Pokiwając na wsze strony nosem".
Mateusz Cygański
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Możesz załączać pliki na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum