13.04.2008 Gierałcice:
Zerujące stado 46 saren! Dawno o tej porze roku nie widziałem tak licznego stada!
W stadzie nadal przebywa kozioł o bardzo jasnej sierści, albinos to co prawda nie jest, ale wyraźnie wyróżnia się z tłumu.
13.04.2008 trzcinowisko przy Jeziorze Nyskim:
cn. 15 saren- część pasła się na niewielkich pasach zieleni, które otoczone były zewsząd zeschłymi trzcinami.
13.04.2008 Gierałcice:
W stadzie nadal przebywa kozioł o bardzo jasnej sierści, albinos to co prawda nie jest, ale wyraźnie wyróżnia się z tłumu
czytałem gdzieś, kiedyś, że pojawienie się osobników jaśniejszych wśród saren jest przystosowaniem do życia w zmienionym krajobrazie rolniczym, jeśli ten koziołek jest właśnie takim osobnikiem to widziałeś żywy dowód na istnienie ewolucji
dzicząc w puszczy niepolomickiej z Pełkiem i Athene zaobserwowalismy:
14 dzików (w tym kilka juvków) które po prostu na nas wpadły - najlepsza byla loszka która mierzyła nas wzrokiem i uciekla dopiero jak warchlaki sie spolyszly.
kilka saren (w tym 3 w nocy na uralach)
trupek jenota w rezerwacie Wislisko - Kobyle (ale to nie sonia go zjadła - tom razom procz nocy szla grzecznie na smyczy)
W poniedziałek 14.4.2008 pola na N od Marcinkowic (gm. Żórawina; dolnośląskie).
zając 3 (poza tym czwartego widziałem niedaleko koło mojego domu )
sarna 9 (łącznie)
Poza tym na jadnym z trzcinowisk znalezione kolejne gniazdo badylarki...tyle, że raczej nie z tego roku chyba.
Wieczorem 4 borowce polujące u mnie nad sadem
_________________ Z ornitologicznego punktu widzenia:
Chodzenie po bagnach "wciąga" ;]
Z paleontologicznego punktu widzenia:
Brak dowodów istnienia nie jest jeszcze dowodem nieistnienia.
17.4.2008...pola i trzcinowiska na S od Marcinkowic godz.13.00-14.30:
zając 2
norka 1 (moja najlepsza jak dotąd obserwacja, bo pierwsza w życiu Po prostu stałem sobie koło jednego z trzcinowisk a zwierzak żerował 6-10 metrów ode mnie nic sobie nie robiąc z mojej obecności, co chwila tylko nasłuchiwał, wąchał powietrze, stawał na tylne łapy, rozglądał się i znów swój różowy nosek w trawy...i tak przez kilka minut a ja nie wziąłem z domu aparatu )
zwierzak bardzo jasny był...coś takiego jak ta po lewej stronie:
http://img118.imageshack....834smallge9.jpg
pola na E od Marcinkowic godz. 15.00-15.30:
sarna 3
zając 3 (tzn. dwa ganiające się po polu i jedna para uszu wystająca z pszenicy koło grupy żerujących saren )
poza tym trop borsuka
_________________ Z ornitologicznego punktu widzenia:
Chodzenie po bagnach "wciąga" ;]
Z paleontologicznego punktu widzenia:
Brak dowodów istnienia nie jest jeszcze dowodem nieistnienia.
Dobra...sorry, ale cofam tą obserwację norki. Przejrzałem kilka mądrych książek, czasopism itp. i wychodzi na to, że norka była by mniejsza.
Zwierzaka widziałem dziś rano znów. Czekałem na niego oczywiście z aparatem, ale niestety ten tylko dał susa z traw i wskoczył do wody i dalej w trziny
Jedyne co dobrze zauważyłem to ogon siwy, a gdzieś tak od połowy do czubka czarny. I tu mi na myśl przychodzi tchórz stepowy (tyle, że nie słyszałem jeszcze o stepowym na Dolnym Śląsku) lub tchórzofretka (ale nie wiem czy występują dziko)...no i dylemat mam dalej
Poza tym widziałem sarnę
_________________ Z ornitologicznego punktu widzenia:
Chodzenie po bagnach "wciąga" ;]
Z paleontologicznego punktu widzenia:
Brak dowodów istnienia nie jest jeszcze dowodem nieistnienia.
Jedyne co dobrze zauważyłem to ogon siwy, a gdzieś tak od połowy do czubka czarny. I tu mi na myśl przychodzi tchórz stepowy (tyle, że nie słyszałem jeszcze o stepowym na Dolnym Śląsku) lub tchórzofretka (ale nie wiem czy występują dziko)...no i dylemat mam dalej
Tak...gronostaj zdecydowanie odpada. Zwierze które widziałem ma ok. 50-60 cm długości. Po rozmowach z ludzmi siedzącymi w temacie ssaków myślę, że najbardziej prawdopodobne będzie, że jest to po prostu tchórzofretka (albo coś w tym rodzaju), która zbiegła komuś z niewoli i to by chyba wyjaśniało, dlaczego zwierzak wczoraj tak blisko mnie żerował i zbytnio nie przejmował się mną.
Dziświdząc ten ogon, przypomniało mi się, że w zeszłym roku jakoślatem widziałem coś takiego tutaj (też znikający w trawach taki ogon ) czyli zwierzak siedziałby już cn 2 rok tutaj...po niezbyt srogiej zimie raczej jest to możliwe moim zdaniem.
_________________ Z ornitologicznego punktu widzenia:
Chodzenie po bagnach "wciąga" ;]
Z paleontologicznego punktu widzenia:
Brak dowodów istnienia nie jest jeszcze dowodem nieistnienia.
Dziś jadąc do Wrocławia ok. 4:15 w miejscowości Bogunów drogę mi przebiegł tchórz
Jakby tego było mało to w samym Wrocławiu po rondzie przy Powstańców Śląskich spacerował jeż
_________________ Z ornitologicznego punktu widzenia:
Chodzenie po bagnach "wciąga" ;]
Z paleontologicznego punktu widzenia:
Brak dowodów istnienia nie jest jeszcze dowodem nieistnienia.
Parę dni temu miałem ciekawą obserwacje dzika.
Idąc skarpą nadwiślańską zobaczyłem zaledwie 10 m odemnie coś co przypominało jakiegoś węszącego psa.Dopiero jak podniusł łep do góry okazało się,że to dzik.
Był wielkości średniego kundla.Spojrzał ,zwąchał i truchtem uciekł w krzaki.Zdążyłem zrobić kilka fotek.Ruszam dalej,a tu co...ten czarny diabeł stoi przyczajony w zadrzewieniach jakieś 20m dalej. Patrzy na mnie i intensywnie próbuje złapać zapach.Miałem dobry wiatr.Stał tak ponad 15 min.W końcu pomału ruszyłem w jego strone a on popatrzył i wolnym krokiem zniknął w krzakach.
-lis (2 zaobserwowane przy borsuczych norach, pewnie znowu wychowają tam zgraję 6 lisiąt jak w zeszłym roku )
-zając: już zaczynają podchodzić blisko zabudowań, ten którego dzisiaj widziałem krzątał się w rzepaczysku jakieś 50 metrów od gospodarstw!
-sarna (znowuż obserwowałem dzisiaj koziolka o jasnej sierści- najlepsze, że jeśli chodzi pysk to wyraźnie różni się od innych saren: tzn. jest krótszy, czoło bardziej strome- obserwując go z bliskiej odległości w towzrystwie innych saren można to wyraźnie zauważyć- jakiś dziwoląg kurka wodna )
vermilion napisał/a:
czytałem gdzieś, kiedyś, że pojawienie się osobników jaśniejszych wśród saren jest przystosowaniem do życia w zmienionym krajobrazie rolniczym, jeśli ten koziołek jest właśnie takim osobnikiem to widziałeś żywy dowód na istnienie ewolucji
Gdzie można o tym przeczytać???
A propo tej ewolucji- sam się zastanawiam, czemu akurat jasna sierść ma być nowym przystosowaniem do krajobrazu, przecież takie zwierzę żerujące na polu jest widoczne jak na dłoni, i jak niby ma się ukryć przed drapieżnikiem (chyba, że źle rozumuję )
Zyga napisał/a:
Parę dni temu miałem ciekawą obserwacje dzika.
To nie dzik...
to krzyżowka świni wietnamskiej z dzikiem- albo komuś uciekła albo ktoś wypuścił żeby sobie potem odstrzelić. W zeszłym roku taki sam dziwoląg kręcił się w pobliżu mojej wiochy
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Możesz załączać pliki na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum