Dlatego te pościki "duży pies vs.wilq" - tak mi się objawiły płochymi i nic nie wnoszącymi do "poznania
to zeby kontynuowac watek dodam ze dzis widzialem łolbrzymiego psa, ktory wraz z 2 goscmi szedl do lasu po drzewo (to ten co nas zawsze pilnowal przy zielonym szlaku, bydle w sam raz na niedzwiedzie, wiec moze to jednak psie tropy)
a zeby dodac cos nowego - dzis w 2 miejscach tropy BORSUKA - czy one nie powinny juz spac ale odwilz w gorach, wiec moze wyszly cos przegryzc...
Co prawda nie ta obserwacja nie była w Polsce, ale chyba jest bardzo ciekawa:
zwlaszcza to jest ciekawe: "Odkrycie musi jeszcze zostać potwierdzone. W tym celu niezbędne jest złowienie przynajmniej jednego, najlepiej żywego, egzemplarza." a jak bedzie martwy... to co wazne ze nowy gatunek dla nauki, nie szkodzi ze pewnie jest ich niewiele...
Właśnie słyszałam o tym w Wiadomościach... ciekawa sprawa - ale, słusznie Logan, niech nie zrobią przy okazji tych 'badań' większej krzywdy zwierzakowi...
Ale po kolei: wybrałem się dziś w miejsce, w którym w sobotę widziałem gronostaja, z nadzieją, że może i dziś... No i był!!! Pokazał się doskonale po około pięciu minutach czatowania, w tym samym miejscu, w pewnym momencie podszedł nawet do mnie i do psa na odległość półtora metra!!! SZCZUR , biały szczur z czarną (a konkretnie bardzo ciemno brunatną, co było widać z bliska) głową, nie ogonem bynajmniej!!!
O Jezu, ale dałem dupala w tę cholerną sobotę, pomyśleć, że gdyby to nie było gdzieś blisko i nie miałbym okazji, żeby wrócić wkrótce w to samo miejsce, to ten szczur zostałby w moich urojeniach gronostajem, kto wie, może jakby, hipotetyzuję teraz, ktoś robił faunistyczną waloryzację tego terenu, to ja bym go powiadomił o występowaniu tego nieczęstego, chronionego przedstawiciela łasicowatych w tym miejscu...
No, po prostu brak słów...
heheheh spokojnie mikus takie rzeczy się zdarzają! Ciesz się że przynajmniej odkryłes prawde... kto wie ilu z nas żyje w urojeniach że widział coś co tak na prawde było czyms innym....
Swoją drogą, to i tak ciekawa obserwacja! Biały szczur na wolności? Uciekł skądś?
to ewidentnie było coś o prowieniencji laboratoryjno / domowej
Tym mniej powinieneś przejmować się pomyłką! Podczas krótkiej obserwacji intuicja podpowiada najabardziej prawdopodobną wersję zdarzeń. Średni biały zwierzak z ciemną końcówką, każdemu skojarzyłby się z gronostajem! Nikt by się w terenie nie spodziewał labolatoryjnego szczura
Więc spoko!
[ Dodano: 2005-12-10, 11:46 ]
Jak czytasz liste PPP to wiesz, że nawet spece mogą się pomylić i nie byc świadomym pomyłki mimo dobrej dokumentacji fotograficznej
To ludzka rzecz się mylić - to żaden wstyd - najgorzej twić w tych błędach i się do tego nie przyznawać
Ja już pare razy zaliczyłem mniejsze czy większe wpadki i najlepszym rozwiązaniem jest zwyczajnie to wyprostować.
Jak mawia mój znajomy: "Wstyd to kraść i z "dupy" spaść" - sorki za seksizm drogie Panie
Poobserwowałem sobie dzisiaj 2 piżmaki na stawie w Mysiadle k. Warszawy - jeden siedział na lodzie i coś wsuwał, a drugi sobie pływał, potem zanurkował do nory, a minutę później wypłynął po dnie i chyba nurkował pod lodem.
:8): A dziś moja mama będąc u fryzjera obserwowała z okna, nie do końca świadoma tego co widzi , pięknego gronostaja w szacie zimowej. Miało to miejsce w Wojkowicach Kościelnych - przy zaniedbanych budynkach gospodarczych przy plebanii.
A ja miałem dzisiaj nie lada ubaw. Szukając jemiołuszek zobaczyłem jakiegoś gryzonia przechadzającego się po śniegu. Udało mi go zapędzić w róg, tak że zmuszony był...przejść przez mój but Zrobił to na tyle wolno, że mogłem pogłaskać go po grzebiecie
Z oznaczania gryzoni nigdy nie byłem dobry, ale dla mnie to była mysz polna.
Co ciekawe zaraz po tym jak ta mysz sobie poszła, na niebie pojawił się myszołów zwyczajny. Jakiś przedziwny zbieg okoliczności czy co
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Możesz załączać pliki na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum