Jak kto nie zna przykładów obcego gatunku niszcz?cego faune rodzim? niech spojrzy na historię Wielkich Jezior w Ameryce Północnej. Do kun i tchórzy nie mam nic przeciwko poniewaz one byłe w polsce "zawsze" a norka amerykańska nie.
_________________ ceterum censeo Carthaginem esse delendam
A czt wszystkie norki s? tak mało płochliwe jak to któr? obserwowałem z odległoci ok. 2 m
Tak norka to mało płochliwe, miałe, żarłoczne, i niezmiernie pustosz?ce okolice wredne stworzonko, które powinno się jak najszybciej zlikwidować, póki nam wszystkich ptaków nie powyjada do reszty.
P.S. Zaczynam poważnie myleć o kupieniu wiatrówki i nabojów do niej, w celu eksterminacji stworzonka o którym jest mowa w tytule nimniejszego postu
A czy tak naprawdę s? jakie konkretne prace nt. szkodliwoci norki! Może kto wie czy s? ludzie zajmuj?cy sie zbieraniem informacji o rozprzestrzenianiu się tego gatunku w Polsce. Zdaje się, że nie jest ona jeszcze wszędzie obecna! A może jaki projekcik edukacy67jny dla mysliwych wymysleć motywujacy ich do redukcji tego poniek?d ładnego zwierzatka!
A może jaki projekcik edukacy67jny dla mysliwych wymysleć motywujacy ich do redukcji tego poniek?d ładnego zwierzatka!
I to jest naprawdę genialny pomysł Przydało by się też podobny program o szkodliwoci jenota. Ciekawe tylko czy myliwi byli by zainteresowani tym projektem i jakie były by jego efekty. Ale spróbować naprawdę można, każdy sposób na eliminacje tego gatunku z naszej fauny jest dobry
A co do tego ładnego zwierz?tka, to może wróciła by moda na futerka z norek ? Oczywicie z amerykańskich ma się rozumieć
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Możesz załączać pliki na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum