Co do zachowania w razie spotkania z niedĽwiedziem, to słyszałem raczej, że należy się spokojnie i powoli wycofać (ucieczka moze sprowokować do pocigu), a w sytuacji awaryjnej zwin?ć w kłębek chroni?c co bardziej wrażliwe rejony. Co do biegu w dół stoku, to faktycznie miki maj? krótsze przednie łapy i trudniej im biec w dół niż pod górę.
Spotkania z niedĽwiedziami kończ? się zazwyczaj Ľle przy spotkaniu samicy z młodymi, a zawsze Ľle - jeżeli znajdziemy się pomiędzy samic? a młodym.
Wszelkie opowieci o uciekaniu w dół zbocza czy wspinaniu się na drzewo należy włożyć między bajki. Mi biegn?c w dół potrafi nadal rozwin?ć prędkoć ok. 50 km/h, a maj?c cztery łapy trzyma się na nich pewniej niż my na naszych dwóch nogach. Jeli za chodzi o wspinanie się przez misia na drzewa, to radzę obejrzeć w Puszczy Białowieskiej, na jakiej wysokoci trzeba było zabezpieczać barcie samobitniami...
Moje spotkanie z niedĽwiedziem, które dzi wydaje się zabawnym epizodem, zapadło mi głęboko w pamięć. W czasie czteroosobowej, sowiej wyprawy (póĽnym popołudniem) spostrzeglimy w odległoci około 50 m burego futrzaka. Zgodnie z wszelkimi regułami postępowania usiłowalimy się spokojnie wycofać. Niestety misio - wbrew wszelkim regułom - zamiast uciec na widok człowieka, zacz?ł nieprzyjemnie burczeć, a następnie ruszył w nasz? stronę ostrym cwałem.
Zimn? krew i "opanowanie materii" 8) wykazał towarzysz?cy nam młody lenik, który ruszył zdecydowanym krokiem w stronę misia klaszcz?c rękami nad głow?. To w zupełnoci wystarczyło, by niedĽwiedĽ stan?ł jak wryty , a następnie uciekł (bez zbytniego popłochu).
Tego samego misia spotkalimy pół kilometra dalej - tym razem siedz?c już w samochodzie. Zdjęcia, które umieciłem w galerii (Matija) nie s? najlepszej jakoci nie tylko ze względu na słabe warunki pogodowe - póĽne popołudnie i przelotny deszcz (st?d mokre futro). Ręce trzymaj?ce aparat - nie wiedzieć czemu - nieco się trzęsły.
Matija zdjęcia s? na prawdę bardzo fajne. Zazdroszczę spotkania, ale zaznaczę od razu pospiesznie, że tylko tego drugiego to znaczy z wnętrza samochodu.
Mógłby jeszcze podać gdzie spotkałe tego niedĽwiedzia, jaka była pora roku, pogoda, oraz płeć, rozmiary i wiek napotkanego osobnika (oczywicie jeli je znasz)
_________________ FACTA NON PRAESUMUNTUR, SED PROBANTUR
Faktów się nie domniemywa, lecz je udowadnia
Było to w słoweńskim zagłębiu niedĽwiedzim - Koczewju, na pocz?tku sierpnia 2002 r. (w czasie kontroli skrzynek lęgowych włochatki - 2. lęgi). Pora była wieczorna. Między 16.00 i 18.00 lał deszcz, a tuż przed zachodem błysnęło spod chmury nieco słońca. Misio miał 3 lata i ważył ponad 200 kg. Z tego co wiem skończył marnie półtora roku póĽniej gdyż zbytnio zagustował w towarzystwie ludzi i stał się niebezpieczny.
Temat zrobił się dwuw?tkowy.
A co do lisa.
Otóż:
1. zależnie od pory roku bierze się sanie albo wóz i rusza na ł?ki.
2. Po wypatrzeniu myszkuj?cego lisa zaczynamy go objeżdzać na około.
3. Lis staje i zaciekawiony zaczyna obracać głowę, obserwuj?c okr?żaj?cy go pojazd.
4. JeĽdzimy po coraz mniejszych kręgach tak długo, aż ciekawski rudzielec ukręci sobie łepetynę.
(z cyklu opowieci myliwskie - w technikum lenym, w którym się uczyłem był taki jeden profesor - zapalony myliwy i gawędziarz).
Wracaj?c do tematu niedĽwiedzi: na Słowacji w tym roku myliwi planuj? odstrzał aż 63 tych zwierz?t Najgorsze będzie jeli częć tych ssaków będzie odstrzeliwana przy granicy z naszym krajem, a jak wiadomo większoć naszych niedĽwiedzi nie uznaje granic państwowych i często zagl?da do słowaków Oby się to tylko nie odbiło na stanie liczebnym naszej populacji tych zwierz?t
Więcej informacji tutaj.
Ostatni niedzwiedz pirenejski, samica o imieniu Canelle, zostala zabita w poniedzialek ( 1 listopad 2004). Mysliwy i jego czterej koledzy twierdza, ze niedzwiedz zaatakowal ich,gdy polowali z psami na dziki w strefie zakazanej. Niedziwedziatko - potomstwo Canelle, zniknelo i moze umrzec, jesli zbyt dlugo pozostanie w gorach samo. Rzad i ekologiczne organizacje m. .in WWF, nazwaly smierc Canelle "ekologiczna katastrofa" Lokalne wladze szukaja teraz niedzwiedziatka, kuszac malucha podrzucanym w lesie surowym miesem.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Możesz załączać pliki na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum