Heh...jak sie okazało to mały misiek, który nie mógł zrobić im krzywdy (nawet jeśli mu nie smakwały kanapki:( ) Uśmiercony bezsensownie przez niezdolnych do myślenia "turystów"?
Chcieli zobaczyć "co się stanie temu misiu"? A może liczyli na spotkanie z mamusią i foty życia?
Liczę na to, że postawione im zostaną zarzuty prokuratorskie.
Zdaniem pracowników TPN to niemożliwe, aby tak małe zwierzę zatakowało turystów. Prawdopodobnie była to bestialska zbrodnia. Przemawia za tym fakt, że dwaj turyści, którzy zgłosili do szpitala mieli tylko lekko zraniony palec i otarty naskórek.
Pod Przełęczą Iwanicką w Tatrach półtoraroczny niedźwiedź stanął na drodze sześciorgu turystom. Wyciągnęli słodycze i zaczęli go karmić. Jednak, według ich relacji, łagodny dotąd miś w pewnym momencie zaatakował. Turyści, po szamotaninie, wrzucili zwierze do potoku i utopili. Ale leśnicy twierdzą, że niedźwiedź został ukamienowany.
Pracownicy Tatrzańskiego Parku Narodowego znaleźli martwe zwierzę w nocy z soboty na niedzielę. Leżał w potoku. Według Zbigniewa Krzana, wicedyrektora TPN, przyczyną śmierci niedźwiedzia mogły być liczne obrażenia wewnętrzne, a nie podtopienie. - Jest to jednak tylko jedna z hipotez. Wszystko będzie wiadomo po sekcji zwłok, którą przeprowadzi biegły lekarz weterynarz - wyjaśniał portalowi tvn24.pl Krzan.
Policja przesłuchała już czworo uczestników zajścia. Są to osoby w wieku od 20 do 30 lat, pochodzą z województwa warmińsko-mazurskiego. Turyści twierdzili początkowo, że zwierze rozszarpało ich plecak z jedzeniem i zaatakowało. Dyrektor Krzan w rozmowie z tvn24.pl powiedział jednak, że po informacjach o obrażeniach wewnętrznych niedźwiedzia, turyści zmienili swoje zeznania. Przyznali, że sami postanowili go nakarmić, a potem rzeczywiście rzucali kamieniami w jego kierunku. Twierdzą jednak, iż działali w obronie własnej.
Dariusz Nowak z komendy wojewódzkiej policji w Krakowie - pierwsza wersja wydarzeń
- Badamy tę sprawę, bo wciąż jest wiele niejasności i wykluczających się relacji zdarzenia. Na pewno powołany zostanie biegły lekarz weterynarii, który ustali co było bezpośrednią przyczyną śmierci niedźwiedzia - powiedziała nam aspirant Monika Kraśnicka-Broś, rzecznik komendy powiatowej policji w Zakopanem. Dopiero wtedy zapadnie decyzja o tym, czy turystom postawione zostaną zarzuty. - Jeżeli okaże się, że ci ludzie przekroczyli granice obrony koniecznej, może im grozić do dwóch lat pozbawienia wolności - dodała Kraśnicka-Broś.
Do zdarzenia doszło w sobotę ok. godziny 17. Policjanci o sprawie dowiedzieli się ze szpitala w Zakopanem, do którego zgłosiła się dwójka młodych ludzi, którzy opowiedzieli o starciu z drapieżnikiem. Mieli małe obrażenia, m.in. otarcia naskórka.
_________________ "Those were the days of good hunting and good sleeping" Rudyard Kipling
młody niedzwiedz zaatakowal turystow w dolinie chocholowskiej i zostal przez nich utopiony w potoku
ja pierdziu , no niestety po raz kolejny potwierdza sie fakt, że turyści z TPNu (przynajmniej ci dolinni) to chyba najbardziej zblazowana grupa ludzi jaka w polskie Karpaty przyjezdza
_________________ Tomasz Figarski "P.P.Ps"
"Poza gospodarczym wyrachowaniem leśnik musi mieć także i szerszy, przyrodniczy punkt widzenia; powinien mieć również na względzie wartość materialnie niewymierną, jaką jest piękno i urok lasu..." W. Koehler, 1961.
niestety to Twoje pobozne zyczenia tylko.Zapomnij o tym...
Uwielbiam pesymistów W tej sprawie akurat istnieje duże prawdopodobieństwo uzyskania surowego wyroku. Oprócz szumu medialnego duże znaczenie ma przede wszystkim status ochrony niedźwiedzia oraz możliwość uzyskania tzw. twardych dowodów (coś czego zawsze brakuje np. w sprawach dot. zastrzelenia ptaków drapieżnych).
PS. Wraca kwestia ruchu turystycznego w TPN, który w obecnej formie jest nie do przyjęcia
To jest informacja nieoficjalna ale z źródła, jak się to mówi, dobrze poinformowanego - ci gentlemeni nagrywali całą rzecz na komórki a w komentarzach mówili o sobie jako o Pudzianowskim (jakiś nakoksowany mięśniak z TVN).
Jak z tego wynika - coraz lepsze towarzycho zabawia się w turystykę tatrzańską. Pora umierać a przynajmniej przestać bywać w pięknych polskich Tatrach. Coraz lepsze "towarzystwo" tam bywa.
Aha - mieli zamiar to dzieło rozpowszechniać w sieci. Czyli zaczyna się od filmowania zdejmowania majtek dziewczynom a kończy na gladiatorskich popisach. Koedyś mi się wydawało, że Tatry są wolne od chuliganów i bandytów - jeszcze jedno rozczarowanie.
Na Spitsbergenie, gdzie czasami jeżdżę, mieszkają niedźwiedzie polarne. Największe lądowe drapieżniki, jakie żyją na ziemi. Spotkanie z takim ważącym nawet ponad pół tony olbrzymem robi wrażenie. Zresztą nie tylko to. Wszyscy wiedzą, że czasami niedźwiedzie polarne atakują ludzi. Dlatego obowiązkiem każdego, kto wychodzi w teren, jest noszenie broni. Ma ona służyć do obrony.
Ale ktoś, kto nie udowodni, że zabił w obronie własnej i że rzeczywiście niedźwiedź zagrażał jego życiu, jest skazywany przez norweskie władze na liczące tysiące dolarów grzywny i dożywotni zakaz wjazdu na archipelag. Kilka lat temu za winnego został uznany polarnik, który strzelił do niedźwiedzia atakującego psa. Stwierdzono, że obrona psa nie może być usprawiedliwieniem dla zabicia niedźwiedzia. Tamtejsze władze wychodzą z założenia, że nieznajomość zachowań niedźwiedzi, nieumiejętna ocena sytuacji, nerwy i emocje nie mogą tłumaczyć zabijania tych wielkich drapieżników. To ich królestwo i wchodząc do niego, musimy wiedzieć, co robimy i jakie zasady w nim panują. Tak samo powinno być w Tatrach, które są jedną z ostatnich w naszym kraju ostoi niedźwiedzia brunatnego. Myślę, że turyści, którzy zatłukli niedźwiadka, powinni zostać surowo ukarani. Strach nie jest tu okolicznością łagodzącą.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Możesz załączać pliki na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum