Wysłany: 2004-01-05, 08:38 mi w puszczy kozienickiej
Przed więtami przeczytałem w jakiej gazecie radomskiej (chyba echo) o otwarciu nowej cieżki dydaktycznej w puszczy kozienickiej i przy okazji była wzmianka o tropach niedĽwiedzia z lat 90 (nie pamiętam jaki rok) oraz o psach które na jedn? z posesji przytargały łapę misia. Po badaniach okazało się że pochodził z populacji karpackiej. Czy kto wie co więcej na ten temat.
Owszem, łapa tego misia jest na cianie w Augustowie w izbie dydaktycznej KPK, w której mieszkalimy podczas obozu naukowego w 2002 roku (izbę można zobaczyć >>TUTAJ a więcej o obozie przeczytać >>TUTAJ). Z tego co pamiętam to faktycznie łapę przytargał pies i z oględzin wynikało, że odcięta była z chirurgiczn? precyzj?. Przypuszczano, że mi jest "nielegalnym imigrantem" ze wschodu i nawet nie wiadomo czy nie przekraczał granicy już post mortem.
Co do tropów to co takiego chyba też miało miejsce ale nie pamiętam szczegółów - Marfu powinien pamiętać
A sk?d by się miał wzi?ć niedĽwiedĽ w puszczy kozienickiej ? Przecież u nas występuj? one tylko w Karpatach i najdalej widziano wędruj?ce osobniki na Roztoczu, w okolicach Tarnowa i Chrzanowa. Jak by mógł jaki niedĽwiedĽ przywędrować aż z Karpat do puszczy kozienickiej ?
Mogl... w pamietnym roku 1964 mis pojawil sie w ujsciu Pilicy. Pojechala tam ekipa mysliwych, aby go ujac, ale sie nie dal. Potem pojawil sie w Puszczy Kampinoskiej, gdzie byl widziany od Warszawy do zachodniego skraju. Niewielki, pewnie mlody. Potem slad po nim zaginal.
W latach 90 pojawil sie misio w okolicach Grojca, tom byl widziany kilka razy, a po pol roku pojawila sie owa lapa...
Skad sie biora? Ano, moga byc np. z poludnia albo polnocy. Maja tak samo daleko. A co do populacji polnocnej - polecam artykul w Chronmy przyr. ojcz. gdzies z polowy lat dziewiecdziesiatych... Pojawiaja sie dosz czesto zachodzoce z obwodu Krolewieckiego.
_________________ Marek Kowalski
Towarzystwo Przyrodnicze "Bocian"
"Żegnam Was. Już wiem..."
Pojawiaja sie dosz czesto zachodzoce z obwodu Krolewieckiego
Ja czytałem że jednego widziano w Puszczy Rominckiej. Podobno przed wojn? w planach była restytucja niedĽwiedzi w Puszczy Białowieskiej, ale wybuchła wojna i póĽniej do tego pomysłu już nie powrócono. Ciekawe dlaczego....
Skad sie biora? Ano, moga byc np. z poludnia albo polnocy. Maja tak samo daleko. A co do populacji polnocnej - polecam artykul w Chronmy przyr. ojcz. gdzies z polowy lat dziewiecdziesiatych... Pojawiaja sie dosz czesto zachodzoce z obwodu Krolewieckiego.
Zgadza się podobno jak zreszt? to piszesz istnieje pradawny szlak z pólnocy na południe - potwierdzaj? to zreszt? badania genetyczne populacji i co jaki czas misiowi "otwiera się klapka" i wyrusza sladem swoich pradziadków.
Ja czytałem że jednego widziano w Puszczy Rominckiej. Podobno przed wojn? w planach była restytucja niedĽwiedzi w Puszczy Białowieskiej, ale wybuchła wojna i póĽniej do tego pomysłu już nie powrócono. Ciekawe dlaczego....
Plany były ale jak wiesz Puszczę podzielono a z Białorusi? - czy dawnym ZSSR gada się cięzko poza tym były opory i spory naukowców sk?d ci?gn?ć populację - po wojnie u nas niewiele zostało.
PS. a teraz pytanie za sto punktów czy prawd? jest że w Puszczy Białowieskiej przez 2,5 roku mieszkał tygrys bengalski????
Restytucja sie zaczela - tu z kolei polecam opracowanko na ten temat z ktorejs konferencji... Teriologicznej?? PTZool?? p. Tadeusza Buchalczyka. W czasie wojny niestety wiekszosc (wszystki8e??) wyginela.
_________________ Marek Kowalski
Towarzystwo Przyrodnicze "Bocian"
"Żegnam Was. Już wiem..."
Kochani!
odnoszę wrażenie,że zapomnielicie o naszych przedsiębiorczych s?siadach ze wschodu. Osobicie uczestniczyłem w sprawie przejecia niedĽwiedzi pzrywiezionych przez peewnego Rosjanina w celu sprzefdaży do cyrku. Nie udało się więc chciał się go pozbyć. szybka interwencja uratowała miszy życie. inaczej wisłaby jako ozdoba czyjego pokoiku myliwskiego jak to się stało z wieloma jego pobratymcami.
Zna tez historię małego niedĽwiadka sprzedanego jako szczeniak owczarka kaukaskiego.
Warto też pójć tym tropem. Wydaj emi się mało możliwe aby niedĽwiedĽ nie zauważony (w końcu nie jest much?) przewędrował ponad 200 km głównie w krajobrazie rolniczym i nie został zauważony. Stawiam na eksport ze wschodu.
wiem, że w Warszawie przez chwilę mieszkał pewien tygrys ale nie skończyło się to dla niego dobrze, podobnie jak dla jednego z weterynarzy
Geneza jego bytnoci w Puszczy Białowieskiej była taka sama - czyli cyrk. Zreszt? w warszawie nie mieszkał - chyba że uznajesz klatkę za "mieszkanie".
W roku chyba 1926 do Białowieży przyjechał cyrk - z którego zwiał tygrys. Przebywał w Puszczy do połowy 1928 roku a o jego bytnoci nikt nie wiedział bo cyrk ulotnił się nie powiadanmiaj?c miejscowych władz. W 1928 roku został wytropiony przez myliwego który wrócił z wygnania z Syberii i znał się na tropieniu tych zwierz?t. Został zastrzelony a jego skóra wisiała w tzw. Pałacu Carskim- tam gdzie stoi obecnie siedziba parku białowieskiego.
A przy okazji czy wiecie że wieża w Parku została wybudowana za nisko i g....z niej widać!!!!
Chłopaki zaplanowali ale nie dostali kasy wiec woleli wybudować karła niż zrezygnować.
Tłumacz? się obecnie że nie chodziło o ogl?danie Puszczy a o ogl?danie ogrodów carskich tzw. parku pałacowego. Gdy zapytano czy nie taniej było postawić do tego celu drewnian? wieże widokow? stwierdzono że była droższa.!!!!!!!!!!!!
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Możesz załączać pliki na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum