FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  Mapa GoogleMapa Google
Google  

Poprzedni temat «» Następny temat
Kuny - problem
Autor Wiadomość
borówka 

Posty: 6
Skąd: jestem?
  Wysłany: 2008-07-11, 22:39   Kuny - problem

Witajcie!
Mam pewien problem... Na strychu mojego domu zamieszkały kuny. Są nieco kłopotliwe, bo hałasują, brudzą i wszędzie widać skorupki po jajkach, pióra... :/ Dlatego chcę się ich pozbyć. Od początku czułam, że to nie będzie proste, bo bardzo się zadomowiły. Wybrałam się do sklepu. Uznałam, że być może trutka wystarczy. No i spotkało mnie zaskoczenie: nie ma trutek, bo kuny są pod ochroną. I jestem w kropce. Mam serdecznie dość tych zwierząt i jestem zupełnie bezradna. Dowiedziałam się jedynie, że kuny boją się psów. Ja jednak nie mam psa i raczej mieć nie będę.
Bardzo proszę o jakąś radę. Za każdą pomoc będę naprawdę wdzięczna. Czy może ktoś z was też miał podobny problem?
_________________
"jeśli będziecie mnie szukać, spójrzcie pod podeszwy swych butów..."
 
 
 
BJK 


Posty: 5825
Skąd: Gorzów n/Wartą
Wysłany: 2008-07-11, 22:44   

ja mam :] ale to jest nasza wina akurat, bo kuna ma możliwośc włażenia przez niezabezpieczony otwór w belce dachowej między poszycie dachowe a wykończenie/podbitkę. I dopóki nie zamkniemy jej tego wejścia, doputy będzie z niego korzystała ;) jak to kuna...
_________________
"Żywa substancja jest bytem,który naprawdę jest podmiotem,albo,innymi słowy,jest bytem o tyle, o ile substancja jest ruchem zakładania i ustanawiania siebie samego, czyli zapośredniczeniem między swoim stawaniem się czymś innym i sobą samym. " G.W.F.Hegel
 
 
Jurek7 

Posty: 1032
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2008-07-11, 23:30   Re: kuny - problem

Wez cos mocno pachnacego - dezodorant, plyn do czyszczenia itp i rozpyl zapach.

I za dzien-dwa zamknij otwor, ktorym kuna wlazila. Radzilbym nie zamykac od razu, bo kuny czesto przyczajaja sie w jakiejs malej szczelinie zamiast uciekac. Balbym sie, ze mozesz zamknac kuny w srodku.

P.S. Czy takiego watku juz nie bylo? Moze zrobic temat przyklejony?
 
 
borówka 

Posty: 6
Skąd: jestem?
Wysłany: 2008-07-12, 22:21   

wielkie dzięki za rady :) mam nadzieję, że kuna nie zaatakuje, kiedy wyjdę na strych, bo kiedyś już najadłam się strachu, kiedy piszczała na mnie z jakiegoś kąta. :/
trzymajcie kciuki, żeby się udało ich pozbyć ;)
_________________
"jeśli będziecie mnie szukać, spójrzcie pod podeszwy swych butów..."
 
 
 
Pełek 
Wielki Integrator


otop

Posty: 3302
Skąd: 50.068N,19.918E
Wysłany: 2008-07-12, 22:32   

ewentualnie żywołapka umieszczona na trasie przechodzenia tych zwierząt. Umieścić bezzapachowo (przez rękawiczki) czystą i nie pachnącą. Pewnego dnia sie zapomni i łap. Potem wynieść gdzieś dalej i uszczelnić dach, ale należy koniecznie pamiętać o sprawdzaniu takiej żywołapki by nie znaleźć truchełka w środku!! Przecież nie chodzi o eliminacje a eksmisje ;)
_________________
Zdjęcia lotnicze i ortofotomapy małych i średnich obszarów w rozsądnej cenie! (Kontakt PW)

Turysta przyrodniczy :)

"Those were the days of good hunting and good sleeping" Rudyard Kipling
 
 
 
Robert Maślak 

Posty: 88
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2008-07-13, 01:08   

Metoda skuteczna i sprawdzona. Głośniki na strychu i radio nastawione na kilkadziesiąt, a najlepiej jeszcze więcej, decybeli. Włączone całą noc. Ze strychu w domu w pobliżu wrocławskiego rynku wyniosły się już w pierwszą noc, ale profilaktycznie radio grało 3 noce.
_________________
Nowa książka:
http://egipski.wordpress.com/
Niedźwiedzie w Polsce:
http://www.bearproject.org/
 
 
JózefK 
botanik


Posty: 1029
Skąd: łódzkie
Wysłany: 2008-07-14, 15:23   

Odradzam Pani wypłaszanie kun z Pani domu. Wg mnie to wielkie dobrodziejstwo. Natura nie lubi próżni i w miejsce tych kun, wprowadzą się szczury. Mają one wpisany w genotyp, nakaz zajmowania coraz to nowych siedlisk. Ale unikają siedliska zajęte przez kuny. Poznają to po zapachu. A szkody czynione przez kuny to nic w porównaniu ze szkodami powodowanymi przez szczury. Siekacze szczurów rosną całe życie i szczur musi je ścierać. Potrafi przegryźć beton, cegłę, deski, nie mówiąc o innych materiałach. Gdy szczury dostaną się do warstwy muru ocieplonej styropianem lub wełną mineralną, zbudują tam korytarze. Powstaną wtedy mostki cieplne, gdzie będzie zbierała się wilgoć i cała izolacja cieplna domu na nic. Szczur może przegryźć izolację przewodów elektrycznych, doprowadzając do zwarcia i pożaru. Szczur może przegryźć rurę kanalizacyjną wykonaną z pcv, doprowadzając do zalania mieszkania nieczystościami. Szczur może dostać się do Pani mieszkania poprzez kanalizację (świetnie pływa) przez muszlę klozetową i wyjść niezauważony tą samą drogą. Szczury tną wszystko co napotkają łącznie z ubraniami w szafach i drogimi futrami. Zrobią szkody w Pani ogródku. Nie piszę tu o szkodach zasadniczych w gospodarce, bo to długi temat. Proszę nie myśleć, że Pani to nie dotyczy. Szczury mieszkają w najnowocześniejszych wieżowcach oraz na statkach, gdzie dostają się po linach cumowniczych. Większość kotów zchodzi z drogi szczurom. Szczur jest dla nich zbyt silny. Natomiast kuna ma silne mięśnie szyi i mięśnie szczęki. Odradzam, łapanie kuny gołą ręką - grozi to amputacją palca.
Mam w swoim obejściu kuny i jestem wdzięczny za to losowi. W nagrodę częstuję je czasami kurzym jajkiem. Gdy nie są głodne, zanoszą je na belkę w stodole, wysoko. Jajko zawsze jest nieuszkodzone i nie sturla się z belki. Od lat nie mam szczurów, a myszy są tylko sezonowo, jesienią gdy schodzą z pola do stodół. A szczury konkurują z człowiekiem w walce o władzę nad światem. Po ewentualnym konflikcie nuklearnym, to one pozostaną i będą rządzić światem. Zatem szczury albo kuny. Wybór należy do Pani. Ale szczurów nie da się tak łatwo wyeksmitować. Pozdrawiam. JK.
 
 
borówka 

Posty: 6
Skąd: jestem?
Wysłany: 2008-07-14, 21:00   

oj. trochę się wystraszyłam tych szczurów. :/ ale kuny wcale nie są przyjemne. Mimo wszystko najpierw je wyeksmituje, bo na szczury są chyba trutki prawda? (w razie czego ich też się pozbędę :> ).
te żywołapki... z nimi byłby pewien problem. A mianowicie: wynoszenie zwierząt - nikt by się tego nie chciał chwycić, znając życie ;) więc raczej odpada.
Ale podoba mi się pomysł z głośnikami, tylko kuny przecież mogą np. przegryźć kabelki albo coś zrobić tym głośnikom, prawda? no i co powiedzą sąsiedzi :|
dzięki wielki za wszystkie rady, dobrze wiedzieć, że nie jest się pierwszym z takim problemem :]
_________________
"jeśli będziecie mnie szukać, spójrzcie pod podeszwy swych butów..."
 
 
 
JózefK 
botanik


Posty: 1029
Skąd: łódzkie
Wysłany: 2008-07-15, 13:37   

Trutki na szczury? - Całe zastępy specjalistów tym się zajmują i są nieskuteczni. Szczury są zwierzętami społecznymi, dobrze zorganizowanymi, niezwykle ostrożnymi. Do wypróbowania nowego pokarmu, lub inaczej pachnącego, wysyłają jednego , najsłabiej stojącego w hierarchii, osobnika. Gdy pokarm mu nie zaszkodzi, całe stado może go spożywać. A kuny - kabelków raczej nie przegryzą, a szkody? - Pani wybaczy - kilka skorupek, trochę piórek, jakieś suche kupki - tylko ktoś małostkowy może cię tym przejmować, zważywszy pożyteczność kun. Pozdrawiam i bez urazy. JK.
 
 
Corbie 


Posty: 766
Wysłany: 2008-07-15, 13:56   

Podobno dobrym sposobem jest też zostawienie światła na całą noc (jeszcze jakby pulsowało :) ). Na pewno ta metoda jest przyjaźniejsza dla sąsiadów i pozwala nam się wyspać. ;)
 
 
borówka 

Posty: 6
Skąd: jestem?
Wysłany: 2008-07-15, 18:59   

Jak widzę, coraz to ciekawsze pomysły. :cool: zobaczymy, który poskutkuje. Jeszcze raz wielkie dzięki wszystkim :)

Oczywiście, że nie czuję się urażona nazwaniem mnie osobą małostkową.
Chciałabym jednak zauważyć, że na razie moim problemem są k u n y, a nie szczury.
I być może to, że skorupki jajek przed drzwiami mnie denerwują, a hałasy nocą po prostu doprowadzają do szału jest nienormalne, ale nic na to nie poradzę.
_________________
"jeśli będziecie mnie szukać, spójrzcie pod podeszwy swych butów..."
 
 
 
Syriusz 
Damian Kurlej


gko

Posty: 1544
Skąd: DąbrowaGórn/Krk
Wysłany: 2008-07-15, 19:29   

borówka napisał/a:
Chciałabym jednak zauważyć, że na razie moim problemem są k u n y, a nie szczury.
Jak to mówi znane polskie przysłowie: "lepiej zapobiegać niż leczyć" ;)
 
 
 
kessy 
Sokola Pani :>


Posty: 8919
Skąd: Toruń
Wysłany: 2008-07-15, 21:39   

Syriusz napisał/a:
Jak to mówi znane polskie przysłowie: "lepiej zapobiegać niż leczyć" ;)

Takie uwagi borówce nie pomogą :? (nie mówiąc już że kwalifikują post do kasowania jako "nic nie wnoszący do tematu" :mrgreen: ). Spróbujmy postawić się w jej sytuacji i doceńmy to, że celem nie jest zabicie zwierzaka. A przecież tak by było najprościej. Komuś on przeszkadza i chce się go pozbyć nie robiąc mu krzywdy, dlatego trafił na nasze forum. To moim zdaniem wystarczający powód. Gdyby właścicielka strychu chciała, to przeczytawszy nasze posty broniące kuny tylko by się zacięła w swom zamiarze wypędzenia zwierzaka (ja bym tak zrobiła :] ) jakimkolwiek możliwym sposobem. Myślę, że w ten sposób nikomu nie pomożemy - ani borówce, ani kunie.

I w temacie :) Nie wiem czy ktoś próbował tej metody, ale może zapach jakiegoś innego, większego drapieżnika by poskutkował? Mam na myśli psa :) Spróbować posiedzieć parę godzin ze swoim (albo "wypożyczonym") ulubieńcem na stryszku... Chociaż ja też przychylam się do zdania, że kabelki nie są zbyt zagrożone przez kunę, a skoro sposób był gdzieś skuteczny, to chyba warto spróbować :oki:
_________________
Why should I hate you? You're perfect. It's you who should be hating me.
No good deed goes unpunished.

[i] Winer [i]
Smoki hoduję.
 
 
 
borówka 

Posty: 6
Skąd: jestem?
Wysłany: 2008-07-17, 21:30   

dziękuję za obronę :)

I chciałam tylko dodać jeszcze, że "moje" kuny mieszkają na strychu mojego domu, a nie w stodole, zwracam się tutaj do @JózefK. I dlatego nie można w ogóle porównać naszych przypadków. I bardzo serdecznie Panu radzę, żeby nie zniechęcał Pan wszystkich nowych użytkowników tego forum. Naprawdę wciąż się dziwię, że chciało się Panu tyle pisać. A skutek tego tylko taki, że odstraszył Pan jedną osobę i nawet nie pomógł.
Z poważaniem
J. vel borówka
_________________
"jeśli będziecie mnie szukać, spójrzcie pod podeszwy swych butów..."
 
 
 
JózefK 
botanik


Posty: 1029
Skąd: łódzkie
Wysłany: 2008-07-17, 23:37   

Myli się Pani, bo moje kuny mieszkają wszędzie i ja również słyszę w nocy ich odgłosy i tupania na strychu mojego domu. I wszędzie tam leżą skorupki, pióra i odchody. Zlikwidowały moje gołębie i zabierają jajka z kurnika, gdy tylko zapomnę pozbierać. Ale nie winię ich za to, bo to wszystko moje niedopatrzenie. Gołębnik był zbyt słabo zabezpieczony, a jajka należy zbierać regularnie. Oprócz kun w moich budynkach są też wróble, kopciuszki, jaskółki i nietoperze. A na strychu, tuż nad moim oknem mam gniazdo szerszeni. Co jakiś czas, jakiś szerszeń, wpada do mnie , do pokoju, przez otwarte okno, z wizytą. Cieszę się ze wszystkich moich zwierząt. A ciągle słyszę, że innym ludziom, to nawet jaskółki przeszkadzają. Bo podobno brudzą te ich nowobogackie elewacje. A przecież, my ludzie jesteśmy zwierzętom, po prostu winni odrobinę tolerancji. Bo zabraliśmy im przestrzeń życiową. I gdzie one teraz, mają się podziać. Pozdrawiam serdecznie. Józef K.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Możesz załączać pliki na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group



I N F O R M A C J A
Forum Przyroda wykorzystuje pliki cookies w celu zapewnienia Ci maksymalnego komfortu podczas korzystania z naszych usług. Jeśli kontynuujesz przeglądanie naszej strony bez zmiany ustawień przeglądarki, oznacza to, że wyrażasz zgodę na użycie tych plików. Pamiętaj, że w każdej chwili możesz zmienić ustawienia swojej przeglądarki

© PRZYRODA.org
POLECAMY
hwww.lto.org.pl

www.kuling.org.pl

www.kp.org.pl

www.nietoperze.pl



REKLAMA


www.sadistic.pl



.