No i tuś mnie zaskoczył Znasz moje okolice lepiej niż ja sama W takim razie, jeżeli założyć, że to był ryś to jest szansa, że jeszcze kiedyś wróci w to samo miejsce? A może on tu już zamieszkał ?
_________________ www.pajacyk.pl
jedno kliknięcie to 5 gr - niby niewiele, ale wszystko zależy od tego, ile osób kliknie...
Mówcie sobie, co chcecie, a ja jestem przeciw znacznikom nosowym!!!
Wydaje mi się, że po tylu "obserwacjach" umiem rozpoznać bielika. I myślę, że bohater tego akurat zdjęcia to bielik, a nie kruk. Chociaż mam też fotkę dwóch ptaków, o których myślałam, że to bieliki, a ktoś powiedział mi, że to kruki. Ale tamtych nie widziałam z tak bliska.
Zapytałam gdzie indziej. Może to i kruk
Po co było wklejać zdjęcie? nadal żyłabym w błogiej nieświadomości, myśląc, że udało mi się SFOTOGRAFOWAĆ BIELIKA
_________________ www.pajacyk.pl
jedno kliknięcie to 5 gr - niby niewiele, ale wszystko zależy od tego, ile osób kliknie...
Mówcie sobie, co chcecie, a ja jestem przeciw znacznikom nosowym!!!
No i tuś mnie zaskoczył Znasz moje okolice lepiej niż ja sama
Ale tylko teoretycznie Po prostu z racji mojego tematu pracy mgr znam rozmieszczenie i liczebność bielika na całym Śląsku, a że dokładnie w tej chwili opracowuję dane, to sobie zerknąłem dokładniej
Justyna K napisał/a:
W takim razie, jeżeli założyć, że to był ryś to jest szansa, że jeszcze kiedyś wróci w to samo miejsce? A może on tu już zamieszkał ?
Spokojnie Napisałem tylko, że nie można rysia wykluczyć. Dopóki nie będziesz miała jakiś dokładniejszych informacji (ślady, tropy czy coś podobnego), nie można niczego zakładać
Justyna K napisał/a:
Po co było wklejać zdjęcie? nadal żyłabym w błogiej nieświadomości, myśląc, że udało mi się SFOTOGRAFOWAĆ BIELIKA
Ale za to teraz masz motywację, żeby dalej chodzić w teren w poszukiwaniu tego za***stego ptaszora
_________________ Bart Smyk
"Na zielonej trawce
Pasły się pratchawce
Jeden mówi do drugiego:
Pożycz cewki Malpighiego"
Przypominam, że to nie ja wymyśliłam rysia
Gdyby ktoś miał ochotę sobie obejrzeć co nieco, to wklejam zdjęcie czaszek i dwa zdjęcia z miejsca zbrodni - widać jedną z nor i kości, które były zaklinowane w innej norze - ja je wyciągnęłam
Moim zdaniem było tak: zakładając, że działo się to zimą, można przypuszczać, że przyczyną tragedii mogły być bezpańskie psy, które goniły kiedyś te sarny. Następnie psy widząc, że im się nie uda 'polowanie" odpuściły a zmęczone sarny dostały zapalenia płuc wskutek czego zdechły... Lis, który wyczuł padlinę mógł przeciągnąć oba te osobniki w pobliże nory po czym próbował wciągnąć je do nory jednak zbyt duże wymiary nie pozwolił mu na to, więc część kości została przy wejściu aż do Twojego przyjścia... takie moje zdanie ale to tylko przypuszczenia i wyobraźnia:) może nawet czasem zbyt bujna
_________________ A potrąciła Was kiedyś łania podczas polowania??
Tak ale już nieraz spotkalem się z sytuacja gdy lis pomagał większym drapieznikom zakończyc ucztę więc mógl rownież sam sobie jakoś poradzić z tymi sarnami;] ale wiesz każdy ma swoje zdanie
_________________ A potrąciła Was kiedyś łania podczas polowania??
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Możesz załączać pliki na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum