Ja na konia raczej nie wsi?dę (choć - kto wie..) - ale lubię go głaskać po tym aksamitnym pysku
PS. brawo Hala - nowy user i nie kryje się, od razu zamieszcza swoj? fotkę
I to ze zwierzęciem - co pasuje do charakteru tego Forum
Takie postawy należy pochwalać i promować
A dlaczego się tu ukrywać? Mojej miłoci do koni isę nie wstydzę a z checi? bym wiele osób ni? zaraziła. Popatrzcie na to zdjecie..czyż to nie jest piękne? Galopować po plaży?
Byłam ostatnio w okolicach Nadlenictwa Choczewo i byłam mile zaskoczona iloci? tras konnych, które obejmowały również plaże. Żałuję, że w Kampinosie nie ma wytyczonych takich cieżek. Rozumiem, że to jest Park Narodowy ale zawsze zastanawiałam się jakie zagrożenie dla flory i fauny stanowi? konie poruszaj?ce się po szlakach skoro takiego zagrożenia nie stanowi? ani turyci piesi, ani na rowerach, ani samochody miejscowej ludnoci... Czy kto mi może to wytłumaczyć?
Widać ze potrzebny przerywnik na zdjęcie więc zapostuję
Przy okazji - również jeżdżę konno, od roku jakiego, ale nie odważyłabym się na teren jeszcze długo.
A w Karwii bywałam i widziałam tamtejsze konie, w tym na plaży - piękny obrazek!
_________________
Why should I hate you? You're perfect. It's you who should be hating me.
No good deed goes unpunished. [i] Winer [i]
Nasłuchałam się historii o obozach na które jeżdż? co roku bardziej zaawansowane osoby z uniwerku. Ja jeżdżę rok i jeszcze się nie kwalifikowałam. Koleżance koń poniósł i było kilka innych miesznych sytuacji, a byli tam tylko 3 dni Dlatego jestem sceptycznie nastawiona.
Poza tym na hucule to ja bym nogami ziemi prawie dotykała, daleko by się nie spadało
A co do zagrożeń - czytałam gdzie o rozjeżdżaniu szlaków przez konie, artykuł był ze zdjęciami, więc takie znowu nieinwazyjne to być nie może...
_________________
Why should I hate you? You're perfect. It's you who should be hating me.
No good deed goes unpunished. [i] Winer [i]
W lasach koło mojej stajni (Lesznowola pod Waw?) co tydzień mniej więcej obserwuję rozjeżdżanie dróg przez konie... i szczerze mówi?c te drogi z roku na rok specjalnie się nie zmieniaj?. Twardsze drogi (takie na stęp i kłus) nie maj? w ogóle ladów rozjeżdżania przez kopyta końskie... te miększe (na galop) owszem maj?, ale mylę że kilkanacie rowerów dziennie (bo tyle mniej więcej koni dziennie się tam pojawia) też potrafiłoby odcisn?ć swoje piętno na takiej drodze... a poza tym jak mówiłam te drogi nawet wygl?daj?ce na mocno rozkopane, nie zmieniaj? się z roku na rok...
Brak szlaków w Parkach Narodowych wydaje mi się być kwesti? zależn? od dyrektorów... bo jak wytłumaczyć fakt, że w Bieszczadzkim jest mnóstwo cieżek konnych, a np. w Kampinoskim jest ich jak na lekarstwo... to raczej nie jest kwestia tego, że w Bieszczadach konie nie niszcz? cieżek, a w Kampinosie tak i owszem...
Jesli chodzi o Lasy Państwowe to wszystko leży w gestii Nadleniczego... Np. w Puszczy Białowieskiej okoliczna stajnia prowadziła batalię o stworzenie cieżek, Nadlenictwo ni mniej ni więcej dało im do zrozumienia, że chcieliby mieć z tego jaki zysk...
Cóż, w końcu jakie tam cieżki udało im się wywalczyć, ale w większoci s? to beznadziejne drogi (np. Narewkowska, po której zasuwaj? samochody, bryczki i wszystko inne i nawierzchnia też jest mało końska...), które do tego nie tworza sieci... więc można sobie jeĽdzić po jednej drodze w tem i z powrotem... Brawo!
Wydaje mi się, że jeli turyci piesi i rowerowi nie stanowi? zagrożenia to koń tym bardziej nie.
A dla turystów też chyba zagrożenia nie ma - to raczej "koniarze" musz? na nich uważać bo ich często hałaliwe i "zaskakuj?ce" zachowanie może konia spłoszyć, a to dla jeĽdĽca nic przyjemnego...
kara napisał/a:
które do tego nie tworza sieci... więc można sobie jeĽdzić po jednej drodze w tem i z powrotem...
A dla turystów też chyba zagrożenia nie ma - to raczej "koniarze" musz? na nich uważać (...)
Cóż, pozostaj? nam jedynie nielegalne galopy
To Ci napiszę ciekawostkę Nie tak dawno temu byłam sobie w terenie nad Wisł?. Drog? wzdłuż jeżdż? też konie z pobliskiej stadniny, chociaż nigdy wczeniej ich nie widziałam. Robiłam sobie spokojnie i cichutko zdjęcia motylom, rower stał na "poboczu", aż tu nagle żwawym kłusem wyjeżdża sobie zza zakrętu zastęp 4 koni. W popłochu babeczka na przedzie krzyknęła "stęęęęęęęp!" i jako przede mn? wyhamowali, niemniej jednak...
Czyli zagrożenie może się zdarzyć. Jak we wszystkim.
A czemu nielegalne?
_________________
Why should I hate you? You're perfect. It's you who should be hating me.
No good deed goes unpunished. [i] Winer [i]
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Możesz załączać pliki na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum