Pytanie jednak, czy w marcu bielak jest jeszcze biały czy już przeszedł wiosenną linkę? Wtedy są inne cechy używane...
Wiosenna wylinka u bielaków zaczyna się z reguły pod koniec marca. Jeśli temperatury o tej porze roku są niskie to może się opóźnić i zacząć w pierwszych dniach kwietnia.
Jak widać, mało nietoperzy - byłoby więcej, bo na liczeniach (całych dwóch ) byłem, ale cechy ich (nietoperków) mi do głowy nijak nie chcą wejść, niestety..
No i nie wiem, czy wpisywac nutrię? (czytałem, ale albo mi umknęło, albo w końcu nierozwiązana jest sprawa ich wciągania na listę ssaków krajowych?)
Podobnie jak claviceps nie wpisuję rzęsorka (mimo iż obserwowany z bliska, pławiący sie w bieszczadzkim potoczku, bo zasięg rz. mniejszego pokrywa sie z rzeczkiem, więc wykluczyć tego drugiego nie mogę). Tak samo z jeżem.
Gryzonie oznaczone w ręce (podczas odłowów).
Orzesznica - dogorywająca - pod Babią Górą (idący przede mną idiota rozdeptał zwierzaka
A odnośnie bielaka (też nie zdawałem sobie sprawy, że w Polsce jest już z nim aż tak źle) - jedna obserwacja - martwy (więc dokładnie obejrzany, ale nie sfotografowany) przy drodze Augustów-Ełk (gdzieś między wioskami) w VI 2006.
Ja mam pytanie dotyczące cech po których odróżniłeś śniadego od wędrownego? I nie chodzi mi tu o wielkość bo ta bywa zwodnicza. Biotopu też nie należy brać pod uwagę. Czy był on odłowiony?
Co do nutrii... jest ona ssakiem zaliczanym do naszej teriofauny po wcześniejszych uzgodnieniach i przejrzeniu "oficjalnych" list (obcym ale zawsze...).
Ja mam pytanie dotyczące cech po których odróżniłeś śniadego od wędrownego? I nie chodzi mi tu o wielkość bo ta bywa zwodnicza. Biotopu też nie należy brać pod uwagę. Czy był on odłowiony?
arkadio.k, pierwszego szczura wedrownego widzialem dzieckiem bedąc (no, mlodziencem )w piwnicy bloku, w ktorym mieszkalem w Katowicach - 1994 r.
Pamietam bydlę, wielkie jak kot, łążace po słoikach - no, ale kryterium wielkości i biotopu sie nie liczy..
Pozostałę - fosa we Wrocławiu. Cechy - brak (więc rattus sp. powinien być... )
Co do śniadego - to tak przynajmniej były przez nas wtedy oznaczone - widzieliśmy ich saporo sporo (nie łapane na dworcu PKP w Krakowie. Z tego co pamietam ,to były z wierzchu szare, "szarogranatowe", budowa ciała delikatna z tym, że nie pamietam brzucha - ale wtedy oznaczony jako wędrowny.
Przyznam, ze szczury z rozbiciem na gatunki wpisałem z rozpędu, właściwie, to po autoweryfikacji (tak dawno to bylo, pamiec szwankuje..) nie powineinem zadnego wpisać, poza tym od dawna zadnego nie widzialem, więc odpada mozliwosc bezposredniego porownania z tymi "z pamieci"..
arkadio.k napisał/a:
Co do nutrii... jest ona ssakiem zaliczanym do naszej teriofauny po wcześniejszych uzgodnieniach i przejrzeniu "oficjalnych" list (obcym ale zawsze...).
Jeśli bralibyśmy pod uwagę wygląd zewnętrzny, miejsce obserwacji oraz wielkość, to za szczura śniadego należy uznać szczura o barwie w odcieniu od szarego do czarnego, o drobnej budowie, spotykanego z reguły w suchych miejscach na wyższych kondygnacjach budynków. Natomiast szczur wędrowny jest większy, jaśniejszy (barwa z reguły w odcieniach brązu), ma krępa sylwetkę i spotykany jest z reguły w miejscach wilgotnych... z reguły... ponieważ wiadomo, że w przypadku gryzoni i owadożernych nie należy sie kierować barwą bo jest to cecha bardzo zmienna, wielkość bywa zwodnicza (może być to osobnik młody) a miejsce obserwacji nigdy nie powinno być warunkiem zaklasyfikowania danego osobnika do jakiegoś gatunku (no bo kto zabroni szczurowi wędrownemu chodzić po strychu a śniademu w piwnicy?
Z dużym prawdopodobieństwem za szczura wędrownego można uznać dużego, krępego jasno ubarwionego szczura w kanałach ale ze śniadym jest już gorzej. W zasadzie bez dokładnych pomiarów czy analizy obyczajów danego osobnika jest to niemożliwe.
Edit: Poza tym z tego co pamiętam zasięg występowania szczura śniadego nie obejmuje Krakowa.
Edit 2: Nutria "zaliczona"
Literatura podaje, że w przypadku szczura wędrownego ogon jest zawsze krótszy od ciała (Pucek, długość ogona ok 75% długości ciała), szczur śniady posiada ogon o długość przewyższającej długość ciała. To cecha różniąca oba gatunki, która może pomóc w oznaczaniu.
szczur śniady posiada ogon o długość przewyższającej długość ciała
Nie zawsze można dobrze się temu przyjrzeć ale jeśli szczur siedzi i się nie rusza to może być to pomocna cecha diagnostyczna. Natomiast sam szczur śniady z pokroju (kształt pyszczka, uszy, wielkość) bardzo przypomina szczury hodowlane więc myślę, że biorąc pod uwagę te wszystkie cechy, to nie byłoby większego problemu z identyfikacją. Problem polega na tym, że zasięg śniadego jest dość ograniczony i spotykany jest on z reguły wzdłuż Odry i kiedyś na pojedynczych stanowiskach na wschodzie Polski. Jest to gatunek dość silnie związany z portami i statkami dlatego rozprzestrzenił się akurat wzdłuż tej rzeki.
jedna obserwacja - martwy (więc dokładnie obejrzany, ale nie sfotografowany) przy drodze
czy "zaliczeniu" nie podlegają TYLKO obserwacje żywych osobników?
Ale zauważ voytus81, że ja piszę to odnośnie wczesniej toczącej sie dyskusji o bielaku - na liste wkradl sie on nie wiedziec jak...
zadnym wypadku nie mialem zamiaru wliczać go do "rankingu"
A jesli chodzi o szczury, to fakt - śniadego nie bylem pewien, zas ich ogony wydawały mi sie tak samo dlugie jak reszta ciala, ale zostawmy tę kwestię, nie pamietam juz spodu ciala, ani czy bylo odgraniczone wyrażnie od wierzchu.. Za duzo brakujacych info.
Skreslam więc wedrownego. Przyjdzie mi poczekac na dogodniejsza okazje do oznaczenia tego gat.
Na twoim miejscu ja bym skreślił śniadego a nie wędrownego. Te szczury, które widziałeś w Krakowie to raczej na pewno śniade nie były. Ten, którego widziałeś gdzieś tam w piwnicy "wielkości kota" to raczej też musiał być wędrowny. Wędrowny jest rozprzestrzeniony w całej Polsce i zasiedla dużą ilość biotopów. Spotkanie śniadego jest dużo trudniejsze.
Ale zauważ voytus81, że ja piszę to odnośnie wczesniej toczącej sie dyskusji o bielaku - na liste wkradl sie on nie wiedziec jak...
zadnym wypadku nie mialem zamiaru wliczać go do "rankingu"
Oczywiście obserwacja takiego gatunku - nawet jeśli był to martwy osobnik - ma dużą wartość naukową, i jak najbardziej jest warta odnotowania!!
A jesteśmy tylko ludźmi, wiec pomyłki sie zdarzają
pozdrawiam
_________________ Im bardziej poznaję ludzi, tym bardziej kocham zwierzęta
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Możesz załączać pliki na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum