chomik jeszcze zyl jak go widzielismy odlatujacego !! (machal lapkami
Eee to pewnie już odruchy z poziomu rdzenia kręgowego były... taki twardziel jak chomik by się stawowemu tak łatwo nie dał
A tak serio to dość spora ofiara jak na stawowego chyba nie?
Okazało się że na kolejny gatun czekałem nader krótko a jest nim jeż zachodni - oznaczony po wyglądzie spodu ciała (obserwacja we wsi Ożary u podnóża Gór Bardzkich w powiecie ząbkowickim).
Razem daje to 46 gatunków
_________________ Bart Smyk
"Na zielonej trawce
Pasły się pratchawce
Jeden mówi do drugiego:
Pożycz cewki Malpighiego"
To zdaje się to samo
Poza tym można wiedzieć po czym oznaczyłeś Bo przyżyciowe oznaczanie norników (ze stuprocentową pewnością) jest według niektórych wręcz niemożliwe.
Rozumiem że rzęsorek, ryjówki i myszy oznaczane w ręku
Michu napisał/a:
28.Żołędnica (Puszcza Białowieska)
Z tego co mi wiadomo w ostatnich 30 latach żołędnice u nas stwierdzono tylko na Babiej Górze. Nie chodziło Ci przypadkiem o koszatkę
Michu napisał/a:
31.Nutria
Nutria nie tworzy w Polsce samodzielnie utrzymujacych sie populacji, więc chyba nie wypada jej sobie wliczać
Michu napisał/a:
32.Zając bielak (1 raz, Puszcza Augustowska)
A to jest tak hitowa obserwacja, że nie wytrzymam i zapytam o szczegóły obserwacji, bo zdaje się że to gatun na krawędzi wyginięcia w naszym kraju i takie stwierdzenia to już zapewne mega-rzadkość.
_________________ Bart Smyk
"Na zielonej trawce
Pasły się pratchawce
Jeden mówi do drugiego:
Pożycz cewki Malpighiego"
Michu mnie z kolei interesuje gdzie w naszym kraju widziałeś nutrię, bo są takie miejsca gdzie spotykani są dzicy migranci. Wg Zdzisława Pucka, nutria jest w Europie uciekinierem z ferm, który może tworzyć dziko występujące populacje. Takie populacje są w Niemczech skąd nutrie przedostają się do nas więc są "ssakami sporadycznie spotykanymi w Polsce" dlatego zalicza on nutrie do składu naszej fauny. To tak jakbyśmy próbowali tłumaczyć, że czapla modronosa nie może być wpisana na listę 200 bo nie tworzy u nas w kraju żadnej populacji Claviceps a co do samodzielnie utrzymujących się populacji. Nie wiem czy dobrze zrozumiałem co miałeś na myśli pisząc "samodzielne". Jeśli chodzi o to, że nutrie maja problem z przetrwaniem srogich zim to fakt, ale w tym przypadku powinniśmy się również zastanowić nad wpisywaniem danieli na listę bo one również źle znoszą niskie temperatury i zimą liczą na pomoc człowieka. A nutrii w przeciwieństwie do danieli nikt nie dokarmia
Polnik i nornik zwyczajny to oczywiście to samo ale mnie interesuje twój spis gryzoni i owadożernych. Czy prowadziłeś jakieś odłowy?
To są istotne i dobrze postawione pytania - dla Bartka za zainicjowanie tematu - ale Michu prędko się nie wyspowiada, bo, jak wynika z subforum kulingowskiego, siedzieć jeszcze będzie przez jakiś czas w UW.
Wg Zdzisława Pucka, nutria jest w Europie uciekinierem z ferm, który może tworzyć dziko występujące populacje. Takie populacje są w Niemczech skąd nutrie przedostają się do nas więc są "ssakami sporadycznie spotykanymi w Polsce" dlatego zalicza on nutrie do składu naszej fauny.
Chyba jednak ne do końca. Zauważ, że Pucek zalicza nutrię do grupy gatunków "z dwoma gwiazdkami" - ja to rozumiem jako gatunki, które:
- zobaczenie w Polsce jest prawdopodobne, ale do tej pory nikomu się to nie udało, np. orka (chociaż kilka lat temu były na naszych wodach orki, ale chyba chodzi o karłowate), podkasaniec
- dawniej występowały w Polsce, a dzisiaj ich występowanie u nas jest bardzo mało prawdopodobne, np. norka europejska, ślepiec, bóbr kanadyjski
- gatunki, które można u nas spotkać w stanie dzikim, ale nie utrzymują się samodzielnie - czyli nasza nutria
Cytując dosłownie:
Cytat:
Wolne populacje, powstałe ze zbiegłych lub specjalnie introdukowanych osobników istnieją w ZSRR, Kenii, Izraelu i w Europie Zachodniej (RFN, Francja, Holandia, Anglia). Czasem zbiega też z ferm hodowlanych w Polsce, lecz w naszym klimacie o surowych zimach kolonie tego gryzonia nie mogą utrzymać się na wolności.
Co prawda od czasów wydania klucza wiele się zmieniło (zwłaszcza z tymi zimami ), ale nie słyszałem o dzikich populacjach nutrii w Polsce. Na tej samej zasadzie nie zaliczam sobie żółwia czerwonolicego - zimy przeżywa, ale nie stwierdzono dotąd rozmnażania w stanie dzikim.
Inna sprawa że chyba nie istnieje oficjalna lista fauny ssaków Polski (jak jest np. w przypadku ptaków) - więc "zaliczanie" bądź nie jest tutaj bardziej uznaniowe.
arkadio.k napisał/a:
To tak jakbyśmy próbowali tłumaczyć, że czapla modronosa nie może być wpisana na listę 200 bo nie tworzy u nas w kraju żadnej populacji
Rozumiem że emotka znaczy, że nie pisałeś tego poważnie
Podsumowując kwestię przybyszy do fauny Polski: według mnie do krajowej fauny można wliczyć gatunki, które:
1) zostały introdukowane (celowo lub nie) i tworzą owe nieszczęsne samodzielnie utrzymujące się populacje - samodzielne przynajmniej częściowo (muflon, piżmak, mandarynka, bażant)
2) docierają do nas bez pomocy człowieka ze swojego stałego areału (czapla modronosa , słowik syberyjski, ale też podkowiec duży, humbak).
_________________ Bart Smyk
"Na zielonej trawce
Pasły się pratchawce
Jeden mówi do drugiego:
Pożycz cewki Malpighiego"
Chyba jednak ne do końca. Zauważ, że Pucek zalicza nutrię do grupy gatunków "z dwoma gwiazdkami"
No to pojawia sie tutaj mały problem. Ja mam Pucka z 1984r. i wyraźnie przy nutrii zaznaczona jest 1 gwiazdka.
A co do oficjalnej listy polskich ssaków to masz trochę racji ale nie do końca. Pamiętam, że podczas pisania magisterki musiałem wpisać jak duży procent fauny naszych ssaków reprezentują te na badanym przeze mnie terenie. Jako odnośnik moja pani promotor kazała zastosować listę ssaków wypisaną przez Pucka bez gatunków dwugwiazdkowych czyli zostaje wtedy jakieś 109 gatunków. Mówiła mi wtedy, że jest to umowna lista ssaków prezentowana w środowisku przyrodniczym.
Przyznam, że jest ona dość naciągana bo wg niej do ssaków naszego kraju zalicza się szereg ssaków morskich widzianych u nas zaledwie raz lub kilka razy.
No to pojawia sie tutaj mały problem. Ja mam Pucka z 1984r. i wyraźnie przy nutrii zaznaczona jest 1 gwiazdka.
A to zwracam honor, widocznie patrzyłem do starszego wydania. W takim wypadku oczywiście nutria moim zdaniem może być traktowana jako gatunek dziko występujący w Polsce
arkadio.k napisał/a:
Przyznam, że jest ona dość naciągana bo wg niej do ssaków naszego kraju zalicza się szereg ssaków morskich widzianych u nas zaledwie raz lub kilka razy.
Według mnie nie jest to żadne naciągactwo, tylko uznanie faktu, że pewne gatunki docierają do nas co prawda bardzo rzadko, ale jednak samodzielnie. Zresztą podobnie jest z szeregiem gatunków ptaków, kilkoma nietoperzami i chyba z pewnymi motylami także (zresztą doskonale o tym wiesz )
_________________ Bart Smyk
"Na zielonej trawce
Pasły się pratchawce
Jeden mówi do drugiego:
Pożycz cewki Malpighiego"
Nie zmilczę Wstyd i hańba uznawać sobie gatunek oznaczony przez kogoś nawet nie znając cech odróżniających go od gatunków podobnych! Z ciekawości - kto oznaczał?
A tak naprawdę - co się stało z 22. gatunkiem?
_________________
Why should I hate you? You're perfect. It's you who should be hating me.
No good deed goes unpunished. [i] Winer [i]
W śród zabawy i śmiechu jaką tu przeczytałem pozwole sobie tylko uściślić
claviceps napisał/a:
Michu napisał/a:
28.Żołędnica (Puszcza Białowieska)
Z tego co mi wiadomo w ostatnich 30 latach żołędnice u nas stwierdzono tylko na Babiej Górze. Nie chodziło Ci przypadkiem o koszatkę
a dokładniej to pod Babią Góra , byłem na tym stanowisku. Ostatnio widziano ją tam jeśli mnie pamięć nie myli około 7 lat temu. Od tego momentu ślad po niej zaginął
Z tego co mi wiadomo w ostatnich 30 latach żołędnice u nas stwierdzono tylko na Babiej Górze. Nie chodziło Ci przypadkiem o koszatkę
a dokładniej to pod Babią Góra , byłem na tym stanowisku. Ostatnio widziano ją tam jeśli mnie pamięć nie myli około 7 lat temu. Od tego momentu ślad po niej zaginą
potwierdzam to co rzekł Al, gdyby Michu stwierdził żołędnicę w Białowieży to mielibyśmy mistrzostwo świata W Polsce żołędnica była stwierdzona tylko na 7 stanowiskach i tylko na południu Polski!
pozdrawiam
_________________ Tomasz Figarski "P.P.Ps"
"Poza gospodarczym wyrachowaniem leśnik musi mieć także i szerszy, przyrodniczy punkt widzenia; powinien mieć również na względzie wartość materialnie niewymierną, jaką jest piękno i urok lasu..." W. Koehler, 1961.
suseł perełkowany (rezerwat "Popówka" koło Zamościa). A więc w sumie wychodzi chyba 52 gatunki w Polszy. Przy okazji, dzięki dla Michała Piskorskiego za wskazówki
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Możesz załączać pliki na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum