Jednocześnie przypominam - nie liczymy do rankingu zwierząt widzianych "w stanie martwym" oraz poza granicami Polski (na to jest numerek podawany w nawiasie i proszę wyszczególniać, jeśli gatunek był widziany zagramanicą). Oznaczenie nie może być na zasadzie prawdopodobieństwa ale po konkretnych cechach
2 pytanka do sędziów:
1. czy te w nawiasie to wyłacznie gatunki występujące w Polsce, ale widziane przez delikwenta dopiero za granicą (np. jak widziałem świstaka na Słowacji, a w Polszy już nie), czy również dotyczy to gatunków w Polsce nie występujących (np. jak ktoś był w Afryce i słonia widział)?
2. Co do cech i prawdopodobieństwa - czy jeśli delikwent nie rozróżnił nigdy o jaki gatunek z grupy/pary gatunków podobnych chodzi, ale oznaczył to do rodzaju, będzie mu się w ogóle liczyło (np. ktoś widział jeża, albo szczura, ale nie wie którego)?
1. w nawiasie są gatunki widziane tylko za granicą, niezależnie od tego, czy to jakiś australijski torbacz czy gatunek występujący w PL, więc Twój świstak idzie w nawias
2. nie liczy się - więc jeśli ktoś z bliska i komfortowo oglądał brandta / wąsatka (to są te dwa bliźniacze? bo nie wiem, czy dobrze zapamiętałem...), ale go nie oznaczył, to kiszka...
W Polsce 50, za granicą 43, razem 93, w sumie marnie. Szkoda, że nie można trupów doliczać, miałbym jeszcze rzęsorka mniejszego, mysz domową, nornika burego, kreta i jeden gatunek skunksa.
w nawiasie są gatunki widziane tylko za granicą, niezależnie od tego, czy to jakiś australijski torbacz czy gatunek występujący w PL, więc Twój świstak idzie w nawias
Opss.. A ja myślałam, że w nawiasie podaje się gatunki krajowe plus zagraniczne. Czy jak to w końcu jest?
PS Z ssaczym rankingiem muszę w wolnej chwili zrobić porządek. Kilka gatunków "wyrzucić" i kilka "wrzucić".
jest tak, jak piszesz, bo się nieprecyzyjnie wyraziłem - zasady w ssakach mamy oczywiście takie same jak w ptakach
jak już sie tu odzywam, to tez sobie zaktualizuję - mam 25, ostatnio gronostaj z Rewy i niedawno oznaczona ryjówka górska z czerwca 2006 z Tatr (czerwony szlak z Polany Waksmundzkiej do drogi O.Balzera). O cechach do identyfikacji pisałem jakiś czas temu w "Ssakach zdechlakach", a sama obserwacja wyglądała tak, że ani przez moment nie widzialem zwierzątka w całości (buszowało pod ściółką), ale co jakiś czas - dobrych kilka razy - odsłaniało ono różne części ciała.
po tygodniowych terenówkach ssaczych w miliczu prrzybylo troszki ciekawego
bóbr
karczownik
nornica ruda
nornik północny (zszedl z wyziebienia i oznaczony na 100% po zebach)
ryjówka malutka
mysz leśna
mysz zaroślowa suma 29
_________________ Wbrew pozorom lubię czesać - szalony fryzjer z Milicza:P
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Możesz załączać pliki na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum