FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum
Google  

Poprzedni temat «» Następny temat
Jeż europejski
Autor Wiadomość
Dragon 


Posty: 1403
Skąd: Olsztyn/Londyn
Wysłany: 2008-05-08, 21:04   

kleszcz i to napity
 
 
 
Mrówek 
Uwaga Blondynka


Posty: 321
Skąd: łąki Nowohuckie
Wysłany: 2008-05-08, 21:56   

salamandra napisał/a:
trawniku zobaczylam jeza :) najpierw nie moglam uwierzyc ze to jest


Niestety jeże coraz częściej zamieszkują nasze osiedla i widok dzieci które go męczą jest straszny.
_________________
www.mrowek-indywidualista.blogspot.com To mój blog z wierszami zapraszam

"Ważne są tylko te dni których jeszcze nie znamy"
 
 
 
Eryk 
Młody Ornitolog


Posty: 474
Skąd: Internetu
Wysłany: 2008-05-09, 17:12   

Mrówek masz racje ja ostatnio Jeża widziałem rok temu!!! :shock:
_________________
Pozdrawiam Eryk
(Szukajcie mnie w Borach Dolnośląskich)

Między błotami swój żywot prowadzi
Kulig, na długich przeto nogach chodzi.
Nie wdzięcznym, ale głośnym krzyczy głosem
Pokiwając na wsze strony nosem".
Mateusz Cygański
 
 
 
Mrówek 
Uwaga Blondynka


Posty: 321
Skąd: łąki Nowohuckie
Wysłany: 2008-05-10, 22:05   

ja kilka dni temu, jakiś pies go obwąchiwał. Żal mi sie zwierzaka zrobiło. Szkoda że że muszą szukać pożywienia w mieście (ja na szczęście mieszkam z dala od centrum miasta, w zielonej dzielnicy). Ale spotkać jeża na Plantach to byłby szok.
_________________
www.mrowek-indywidualista.blogspot.com To mój blog z wierszami zapraszam

"Ważne są tylko te dni których jeszcze nie znamy"
 
 
 
Heimik 
Młody ornitofan


Posty: 2151
Skąd: B-ca/Olsztyn
Wysłany: 2008-05-11, 10:58   

Bez przesady... jeże są pewnie w każdym większym parku w miastach...
_________________
Marek Cieszyński
 
 
 
Eryk 
Młody Ornitolog


Posty: 474
Skąd: Internetu
Wysłany: 2008-05-11, 12:33   

Ostatnio w piątek wieczorem jadąc rowerem zauważyłem 2 dziewczyny ale nie wiedziałem co robią..!Przejeżdżając koło nich widziałem jak przeprowadzały Jeża przez drogę i gdyby nie one to by jeż zginą a nawet jak by ich tam nie było i ja był bym tam to bym pomógł....! :res: :oki: :-D
_________________
Pozdrawiam Eryk
(Szukajcie mnie w Borach Dolnośląskich)

Między błotami swój żywot prowadzi
Kulig, na długich przeto nogach chodzi.
Nie wdzięcznym, ale głośnym krzyczy głosem
Pokiwając na wsze strony nosem".
Mateusz Cygański
 
 
 
Mrówek 
Uwaga Blondynka


Posty: 321
Skąd: łąki Nowohuckie
Wysłany: 2008-05-11, 21:54   

Tak powinno być, Inny ludź pewnie by go rozjechał.
_________________
www.mrowek-indywidualista.blogspot.com To mój blog z wierszami zapraszam

"Ważne są tylko te dni których jeszcze nie znamy"
 
 
 
eniacoc 

Posty: 1
Skąd: Wołomin
Wysłany: 2008-06-22, 01:20   

moja mama znalazła jeża i przyniosła go do domu. jest jeszcze mały i jego matkę najprawdopodobniej przejechał jakiś kierowca:( zanim zabiorę go do weterynarza żeby dowiedzieć się co dalej, chciałabym wiedzieć czemu nie można dawać mleka jeżom i jak mam się nim zająć do poniedziałku..? jeśli ktokolwiek mógłby coś poradzić, byłabym wdzięczna
_________________
potrzeba matką wynalazku
 
 
Corvus 
moderator
..ichtio-mod...



Posty: 5583
Skąd: Siedlce
Wysłany: 2008-06-22, 02:19   

z tego co wiem to nie można dawać krowiego, bo uczula i powoduje biagunkę.
odpowiednie jest mleko dla kociąt, do kupienia u weta.
_________________
Ponoć kropla drąży skałę
Mówią, że to prawda stara.
Jak więc opór stawić ciałem,
Gdy się wchłonie flaszkę na raz?

 
 
 
haaszek 


Posty: 6
Skąd: Jarosław
Wysłany: 2008-07-13, 09:29   

Witam, ponieważ jest to najświeższy znaleziony przeze mnie wątek o jeżu pozwalam sobie tu prosić o radę.
Wczoraj, podczas imprezy ogrodowej znalazłam młodego jeża, zaklinowanego między mur a kawał blachy. Niestety, kazdy jego ruch powodował, że blacha coraz bardziej przecinała jego skórę. Kiedy odsunełam blachę był wręcz do niej przylepiony, tak że myślałam że juz nie żyje. Ale żyje - został przeze mnie umyty(brzuszek), by usunąć brud :oops: ale trudno z przyczyn oczywistych stwierdzić obrażenia. Nie miałam nic do zdezynfekowania (jakie środki można zastosować? rivanol? jodyna?), ale jeż ożył i zjadł trochę surowego mięsa z kurczaka.
Jutro jadę do weta, ale dziś mam pytanie - co jeszcze mogę mu podawać (zaraz idę na polowanie na dźdźownice i śłimaki ;) ) ? Czym mogę zdezynfekować ranę? Czym mozna mu wytępić pchły?
Jeśli wydobrzeje, to pojedzie do lasu - mam tam domek z dala od ruchliwych dróg, może przezyje. Straszny jest widok tych rozjechanych jeży, tyle ich teraz na drogach.
 
 
Pełek 
Jakub Pełka


Posty: 2600
Skąd: 50.068N,19.918E
Wysłany: 2008-07-13, 12:04   

woda utleniona jeszcze nikogo nie zabiła bo nie ma zbytnio jak. Także myślę że to najdelikatniejszy ze sposobów ewentualnego odkażania. Co do usunięcia pchełek to tutaj byłbym ostrożniejszy. Popsikanie jakimś środkiem może sprawić że będzie wyczuwalny w przyszłości, a przez to może mieć większe problemy w życiu....

3mam kciuki i powodzneia!
_________________
"Those were the days of good hunting and good sleeping"

Przewodnik Beskidzki
 
 
 
orchid 
(ł)owca jeleni


Posty: 293
Skąd: nie stąd
Wysłany: 2008-07-13, 16:46   

Możesz jeszcze jeżowi podawać chudy biały serek, mieloną wołowinę (wieprzowiny raczej nie) a takze dobrej jakości mokre żarcie dla kota. Nie z lodówki! Suche żarcie też może być, ale to chyba mniej apetyczne, w każdym razie znam jeże kótre regularnie sie kocimi chrupkami zywiły. Ale i tak szamanie ślimaka jest debeściarskie ;) No i trzeba mu zapewnic swieżą wodę.
_________________
Latał sobie z radarem pewien gacek młody
I po drodze omijał przeróżne przeszkody,
Lecz właśnie gdy się cieszył, że je tak omija,
Wpadłszy na jedną z przeszkód rozbił sobie ryja.
 
 
 
Krzyżak Marcin 

Posty: 71
Wysłany: 2008-07-13, 18:51   

Na tej stronce są odpowiedzi na "jeżowe" pytania:
www.jeze.republika.pl
 
 
Kamil 
K.B.


Posty: 2730
Skąd: podlaskie
Wysłany: 2008-07-21, 13:10   

Dzisiaj mój brat cioteczny przyniósł do mnie takiego oto młodego jeża z pytaniem co z nim zrobić.Zwierzakowi ciekła krew z nosa prawdopodobnie to robota psa :/ Szczerze to nie wiedziałem co z nim zrobić,ale uznałem że lepiej go wypuścić w bezpieczne miejsce i tak też się stało.Rana chyba nie była wielka,ale wyglądało to groźnie bo jeż miał nos upaćkany we krwi,a poza tym chyba nie miał innych obrażeń.
Dopiero teraz przypomniało mi się że mogłem sprawdzić czy ma białą plamę,wreszcie bym wiedział czy to wschodni czy zachodni :>

P1000628.JPG
Plik ściągnięto 7 raz(y) 101.05 KB

 
 
 
Kamil 
K.B.


Posty: 2730
Skąd: podlaskie
Wysłany: 2008-07-21, 20:52   

Wieczorem brat wrócił po jeża i zabrał go do domu,bo siedział w tym miejscu,w którym został wypuszczony i wogóle był teraz bardziej niemrawy niż rano, może dlatego ,że zimno dziś i pada :? Powiedziałem bratu, żeby mu przetarł ten nos wodą utlenianą ,a do jedzenia dał twaróg i mleko.Sam bym może wziął tego jeża do domu gdyby nie moje nieokiełznane :roll: koty,a poza tym rodzina się właśnie zjechała i trochę zamieszania jest ;)
P.S. Jeża oznaczyłem jako wschodniego :> ,miał na piersiach wielgachną,jasną plamę :] (tą jasną sierść widać nawet na tym zdjęciu)
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Możesz załączać pliki na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

oceń stronę w
katalogu molos.pl
oceń stronę w
katalogu przyroda.org