FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum
Google  

Poprzedni temat «» Następny temat
Ile wilków jest w Polsce ?
Autor Wiadomość
Kalina 


Posty: 753
Skąd: Krzeszowice
Wysłany: 2007-11-27, 22:26   

Rey napisał/a:
Specjalnie dla Kaliny i innych zainteresowanych załączam " Poradnik minimalizowania szkód wyrządzanych przez wilki"

Rey, dzięki ;-)
Rey napisał/a:
W tym wypadku odstrzał jest jedynym wyjściem z sytuacji, ale tylko pod warunkiem że wyeliminuje się przewodniczkę watahy.

A ja mam pewne wątpliwości co do słuszności strzelania właśnie do przewodnika stada. :roll: Czy to nie spowoduje załamania hierarchii w stadzie, a w najgorszym przypadku jego rozbicie?
Zakładając, że przewodnikiem stada jest osobnik w dobrej kondycji...to jego eliminacja może prowadzić do osłabienia całej watahy... idąc tym tropem dalej można wnioskować że taka osłabiona rodzina wilków polować będzie na to co jest dla nich łatwiejszym łupem (owce, bydło, itd.) więc nawet jeśli wyeliminowanie przewodnika stada odstraszy je, nie można być pewnym, że po jakimś czasie ataki na zwierzęta gospodarskie nie będą znowu dawać się we znaki...choćby na innym terenie. Stado złożone z osobników w dobrej kondycji ma większe szanse na upolowanie zwierzyny płowej...i tu (po przeczytaniu kilku fragmentów z „Poradnika minimalizowania szkód wyrządzonych przez wilki” nasuwa się pytanie; czy wilki mają wystarczającą bazę pokarmową w lasach, których żyją? Hmm ciekawe czy w łowieckich planach hodowlanych faktycznie uwzględnia się potrzeby drapieżników innych niż człowiek :> tu trochę żartem ale to śmieszne nie jest...bo zdarza się, że do opracowania takiego planu wystarcza leśniczy, myśliwy i woda ognista :/ (aha nie chce tu uogólniać ;-) )
Jakkolwiekby nie było, odstrzał może i prowadzi do złagodzenia konfliktu na linii człowiek-wilk, w środowisku hodowców poszkodowanych przez wilki, odstrzał tego drugiego stanowi swoiste „zadośćuczynienie” ...To rozwiązanie wydaje się być dobre na krótką metę i według mnie daje raczej mylne wyniki... już samo to, że zmniejszy się w wyniku odstrzału na jakimś terenie liczba wilków spowoduje zmniejszenie strat w gospodarstwach, bo będzie mniej o jednego „darmozjada” :>
Staram się zrozumieć ludzi, którym wilcze stada wyrządzają szkody w gospodarstwach...(możliwe, że gdybym była hodowcą też nie pałałabym sympatią do „wyjących do księżyca” ;-) ), ale prawda jest taka, że wilk człowieka nie zrozumie...jego zachowaniem kieruje tylko jedno...wola przetrwania...my natomiast moglibyśmy przynajmniej spróbować...i pewnie tak jest, tylko czasem nie wychodzi jak powinno ;-)

a teraz kończę ten off top ;)
_________________
"Tylko milczenie
jest właściwym językiem
w obcowaniu z nimi
Tylko w wielkiej ciszy
słyszy się ich głos

Czasami"
 
 
 
Rey 


Posty: 8595
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2007-11-28, 00:00   

Kalina napisał/a:
idąc tym tropem dalej można wnioskować że taka osłabiona rodzina wilków polować będzie na to co jest dla nich łatwiejszym łupem


Bardziej prawdopodobny scenariusz w tym wypadku, to opuszczenie przez watahe tego rolniczego terenu i przeniesienie się jej na mniej konfliktowy teren (np. do lasu).

Kalina napisał/a:
Stado złożone z osobników w dobrej kondycji ma większe szanse na upolowanie zwierzyny płowej


Nie zawsze, zwłaszcza że jak sama słusznie piszesz:

Kalina napisał/a:
czy wilki mają wystarczającą bazę pokarmową w lasach, których żyją?


Skąd inąd wiadomo że są z tym poważne problemy (m.in. w Bieszczadach).
_________________
Marcin
The Show Must Go On
 
 
 
green power 
autor 100000 posta


Posty: 3024
Skąd: Radom
Wysłany: 2007-11-29, 00:13   

Kalina napisał/a:
czy w łowieckich planach hodowlanych faktycznie uwzględnia się potrzeby drapieżników innych niż człowiek
nie uwzględnia się
Kalina napisał/a:
do opracowania takiego planu wystarcza leśniczy, myśliwy i woda ognista
o widzę na wykłady z GPZu chodzimy :]
_________________
Tomasz Figarski

"Poza gospodarczym wyrachowaniem leśnik musi mieć także i szerszy, przyrodniczy punkt widzenia; powinien mieć również na względzie wartość materialnie niewymierną, jaką jest piękno i urok lasu..." W. Koehler, 1961.
 
 
 
S Aftyka 
moderator
piórolog amator ;)



Posty: 1430
Skąd: Lublin
Wysłany: 2007-12-02, 18:26   

Dziś na torach w Lublinie niedaleko Starego Gaju (to jest jeszcze w mieście :shock: ), znalazłem młodego, martwego basiora.

DSCN5520'.jpg
Plik ściągnięto 46 raz(y) 147 KB

_________________
Nie jest dobrze...
To są trudne rzeczy...

 
 
 
Heimik 
Młody ornitofan


Posty: 2261
Skąd: B-ca/Olsztyn
Wysłany: 2007-12-02, 18:28   

O twarz... :shock:
Widziałeś go z bliska, jakieś przypuszczenia odnośnie powodu "zgonu"?
_________________
Marek Cieszyński
 
 
 
S Aftyka 
moderator
piórolog amator ;)



Posty: 1430
Skąd: Lublin
Wysłany: 2007-12-02, 18:29   

pewnie go pociąg potrącił
_________________
Nie jest dobrze...
To są trudne rzeczy...

Ostatnio zmieniony przez S Aftyka 2007-12-02, 18:31, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
Heimik 
Młody ornitofan


Posty: 2261
Skąd: B-ca/Olsztyn
Wysłany: 2007-12-02, 18:30   

Chyba coś źle znlinkowałeś :/
_________________
Marek Cieszyński
 
 
 
S Aftyka 
moderator
piórolog amator ;)



Posty: 1430
Skąd: Lublin
Wysłany: 2007-12-02, 18:30   

skoro leżał na torach, to prawdopodobnie pociąg go potrcił. Kilka dni już tam chyba leżał...
_________________
Nie jest dobrze...
To są trudne rzeczy...

 
 
 
Heimik 
Młody ornitofan


Posty: 2261
Skąd: B-ca/Olsztyn
Wysłany: 2007-12-02, 18:31   

No ja bym nie był taki pewien tego potrącenia... raczek niewiele by z nige zostało... napewno zauważyłbyś jakieś wyraźne obrażenia... na tym zdjęciu nie widać żadnych "urazów" zewnętrznych... no i żeby pociag wilka potrącił :shock: :roll:
_________________
Marek Cieszyński
 
 
 
S Aftyka 
moderator
piórolog amator ;)



Posty: 1430
Skąd: Lublin
Wysłany: 2007-12-02, 18:34   

Będzie sekcja, bedzie wiadomo. Wilk ma złamaną tylna łapę, i połamane żebra. A wątpie, żeby ktoś kto zabił wilka zostawaił go na torach i to jeszcze w mieście.
_________________
Nie jest dobrze...
To są trudne rzeczy...

 
 
 
Kamil 
K.B.


Posty: 2877
Skąd: podlaskie
Wysłany: 2007-12-02, 18:54   

S Aftyka, rzeczywiście ciekawe znalezisko i to w jakim miejscu :shock:
 
 
 
Namor 


Posty: 2442
Skąd: Europa
Wysłany: 2007-12-02, 19:01   

Heimdall napisał/a:
no i żeby pociag wilka potrącił
- wbrew pozorom zwierzęta wcale nie są doskonale sprawne, często są tak samo "gapowate" jak ludzie, np. młode małpy spadają z drzew i się zabijają. Na moich oczach samiec nurogęsia [nurogęsi?] lecąc z grupą walnął w dęba i spadł na ziemię. Na szczęście szybko doszedł do siebie i odnieśliśmy go do stawu.
 
 
green power 
autor 100000 posta


Posty: 3024
Skąd: Radom
Wysłany: 2007-12-02, 20:22   

Namor napisał/a:
nurogęsi?
nurogęsi :]
Cytat:
Będzie sekcja
czekamy!
_________________
Tomasz Figarski

"Poza gospodarczym wyrachowaniem leśnik musi mieć także i szerszy, przyrodniczy punkt widzenia; powinien mieć również na względzie wartość materialnie niewymierną, jaką jest piękno i urok lasu..." W. Koehler, 1961.
 
 
 
Kalina 


Posty: 753
Skąd: Krzeszowice
Wysłany: 2007-12-02, 22:18   

S Aftyka napisał/a:
Dziś na torach w Lublinie...
:sad: ciekawe co skloniło tego wilka do wejścia do miasta :shock:
green power napisał/a:
o widzę na wykłady z GPZu chodzimy
a chodzimy, chodzimy, system punktowy mobilizuje ;-) chociaż w przypadku GPZ mobilizacja nie jest konieczna...ciekawych rzeczy można się na tych wykladach dowiedzieć :]
Namor napisał/a:
wbrew pozorom zwierzęta wcale nie są doskonale sprawne, często są tak samo "gapowate"

co do zwierzaków i ich gapowatości... to patrząc na liczbę wypadków z udziałem zwierząt (sarny, jelenie, zające, lisy itd. ginące pod kołami samochodów), można szukać wyjaśnienia w tym, że zwierzęta jeszcze nie nauczyły się na tyle dobrze reagować na wszelkiego rodzaju maszyny(samochody, kombajny, kosiarki...) aby unikać „zderzeń” z nimi... W drodze ewolucji wykształcił się u nich jak na razie naturalny strach przed człowiekiem (i tego starają się omijać), w obliczu pojazdu mechanicznego, mimo że go słyszą nie zawsze wiedzą jak się zachować...
green power napisał/a:
nie uwzględnia się

:roll: ...a to ja przy okazji jeszcze zapytam ....czy łowieckie plany hodowlane podlegają jakiejś weryfikacji?...
_________________
"Tylko milczenie
jest właściwym językiem
w obcowaniu z nimi
Tylko w wielkiej ciszy
słyszy się ich głos

Czasami"
 
 
 
Hubert 
moderator
Szef



Posty: 5754
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2007-12-03, 22:36   

Po czym się rozpoznaje, że to nie wilkowaty pies?
_________________
ceterum censeo Carthaginem esse delendam

Kruk odrzecze: Nigdy więcej!!

Strona przyrodnicza "Dziewięćsił"
browsehappy.pl
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Możesz załączać pliki na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group - anime

oceń stronę w
katalogu molos.pl
oceń stronę w
katalogu przyroda.org