jest tylko za droga na polskie warunki - badania telemetryczne.
z wykladow na ar w krakowie tez to wiem a poza tym stowarzysznie wilk z beskidu slaskiego wie na 100 % ile maja wilka.
niezgodzę się z Tob?. telemetria bardzo pomaga ale bez przesady - jak pojawi sie wilk bez nadajnika to nikt o nim nie będzie wiedział no bo niby jak mieliby się o tym dowiedzieć??? moze się pojawić też nowa wataha, w któej żaden wilk nie będzie miał obroży. poza tym nadajnik może się zepsuć, wilk może go zgubić itp.
Sabina na pewno wie ile ma wilków ale tez na pewno zakłada jaki margines błedu szacujac populacje typu7-9 sztuk.
z wykładów dot Łowiectwa na SGGW pamiętam takie zdanie prof. Dzieciołowiskiego:
"zwierzyna w naturalnym rodowisku jest niepoliczalna"
i to jest piękne stwierdzenie też to pamiętam - dodawał jeszcze zę zwierzyna to nie soiki z konfiturami w piwnicy - ze na bież?co można ledzic ile ubyło ile przybyło.
a to ciekawe co piszesz. Bo polowanie na rysia jest ponoc banalnie proste - wystarczy miec psa ktory go wytropi, rys wlazi na drzewo i po krzyku. Choc to pewnie kiepski sposob na liczenie rysi, ale skoro psy je tak dobrze wynajduja...
Ostatnio doswiadczylem cos w tym temacie - rys centralnie stojacy na szlaku w Beskidzie Wyspowym i gapiacy sie na mnie i mojego psa (chyba go troche zdziwil widok ze od razu nie uciekl), na szczescie (dla psa) linka od smyczy wytrzymala bo mial ochote pogonic kotka
Żmihor napisał/a:
"zwierzyna w naturalnym rodowisku jest niepoliczalna"
duzo w tym racji, zwlaszcza jesli chodzi o gatunki trudno wykrywalne, mam swoje spostrzezenia dotyczace ilosci widzianych ptakow naziemnych bez i z psem - ale to inny temat, moze wrzuce go na ptakach.
grzegorzb napisał/a:
czyżby wykłady z niejakim obywatelem Bobkiem??
hahaha czyzby ktos mial przyjemnosc uczeszczac w zajeciach tegoz obywatela a jak wspomina terenowki
Na stronie ZBS jest tez rok 2004 (przynajmniej niedawno byl) nawet w rozbiciu na watahy.
Dziwne sa dane o rysiu - maja tam mapki z 2001-2004 i przez cztery lata niesamowicie sie zmienia. Podobno rysie znikly z lasow Gostyninsko-Wroclawskich gdzie bylo ponad piec sztuk a pojawily sie i rozmnozyly przy granicy w rejonie Bielska...
Domniemywam ze chodzi o lasy Włocławsko-Gostynińskie Wrocław to trochę za daleko
A co do nich to wystarczy przyjechać tu w lato aby zrozumieć dlaczego w okolicy nie moze żyć większoć dzikich zwierz?t.
zwyczajnie teren ten latem staje się wielkim parkiem wypoczynkowym, liczba zamieszkuj?cych tu turystów nad każdym z jezior wynosi po kilka tysięcy.
okolice jezior zabudowano tak? iloscia domków że sa to miasteczka.
ruch taki że trzeba uwazać jak na Marszałkowskiej
W takich waunkach ani rysia, ani wilka napewno nie utrzymamy.
hahaha czyzby ktos mial przyjemnosc uczeszczac w zajeciach tegoz obywatela a jak wspomina terenowki
osobicie nie ale com się nasłuchał - aż szkoda że nikt nie pokusił sie jeszcze o naposanie ksi?zki - czy tez chodził u Ciebie z rozpiętym notorycznie rozporkiem?????
[ Dodano: 2005-11-22, 09:39 ]
rafklim napisał/a:
A co do nich to wystarczy przyjechać tu w lato aby zrozumieć dlaczego w okolicy nie moze żyć większoć dzikich zwierz?t.
to fakt te zwierzaki powinny dostawać dodatek że zycie w cięzkich warunkach. jedno wielkie mitnisko zabudowy letniskowej, przyczep, kibli, scieków płyn?cych do jezior, setki plon?cych wieczorami ogisk, dysktek itp. dopiero jesieni? robi sie bardziej ludzko.
osobicie nie ale com się nasłuchał - aż szkoda że nikt nie pokusił sie jeszcze o naposanie ksi?zki - czy tez chodził u Ciebie z rozpiętym notorycznie rozporkiem?????
hmmm, az na takie szczegoly to nie zwracalem uwagi a zreszta za moich czasow obywatel B. rzadko pojawial sie juz na zajeciach. mialem glownie na mysli uzywanie plynnych srodkow chemicznych na zajeciach terenowych z roznych dziedzin lowiectwa ...
Polecam zapoznać się na stronie Zakładu Badań Ssaków PAN http://www.zbs.bialowieza.pl/index.html z najnowszym raportem dotyczącycm inwentaryzacji wilka i rysia w sezonie 2004/2005.
Pozdrawiam
Łukasz
wzeszlym roku na wlasne oczy widzialem wilki goniace sarne, niestety wastraszyly sie mnie i uciekly.Bylo to w okolicach Gorzowa wlkp. Prawdopodobnie to migrujace mlode osobniki. Ich chyba nikt nie policzyl
Napewno to były wilki a nie zdziczałe psy W zachodniej Polsce wilki zdarzają się w Puszczy Rzepińskiej, Lasach Raciborskich, Puszczy Noteckiej czy Bydgoskiej. Są to jednak tylko stwierdzenia pojedynczych osobników lub izolowanych watah.
Rey to dość prawdopodobne, w "Lesie Polskim" był artykuł, ilustrowany zdjęciem wilka z tamtych okolic. Na którymś z KTG w tej okolicy (nie pamiętam w którym to było nadleśnictwie), też mówiono o wilkach, które pojawiły się jeszcze poprzedniej zimy.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Możesz załączać pliki na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum