W sobotę szwendam się po lesie i nagle słyszę jaki dĽwięk. Przystaję i patrzę, a tu około 10 metrów ode mnie 6 warchlaczków w wieku 2-3 tygodnie buchtue zawzięcie. Wycofałem się strategicznie na drzewo i szukam lochy. Lochy nie było, zrobiło mi się niewygodnie więc zszedłem. Chrumiaczki uciekły.
Idę sobie dalej, patrzę a tu moi znajomi i to znowu bez mamy. Tym razem 5 metrów ode mnie i znowu zauważyłem je pierwszy. Kucn?łem na rodku drogi... a one do mnie! Podeszły na 1 METR, ogl?dały mnie ciekawsko i obchrumkiwały przez pół minuty, aż spłoszyłem je sięgaj?c po kanapkę do kieszeni. Ale i tak jeden został jeszcze trochę próbuj?c do mnie zagadać.
Może j? straciły. Ale były w dobrej kondycji i wygl?dało na to, że sobie radz? więc chyba mam szansę jeszcze je spotkać.
zawsze możesz najsłabszego przygarn?ć i odchować w Urwitałcie - koń będzie miał towarzystwo
Ostatnio koń oddalił się samowolnie do ruin, więc chyba faktycznie czego mu brak 8)
[ Dodano: 17 Maj 2004 03:50 pm ]
Aha, w innej częc ilasu w pełnym galopie przebiegło koło mnie stado kilkunastu dorosłych dzików. W pewnym momencie jeden cosik się pomylił i skręcił na mnie. Nie sprawdzałem kiedy zda sobie sprawę z pomyłki i "podwyższyłem poziom oberwacji".
Gdy się odwróciłem już go nie było.
P.S. Dowiedziałem się z wiarygodnego Ľródła, że jaki czas temu wród uczniów techników lenego w Białowieży (czy w Hajnówce, ale w tamtych okolicach), zwłaszcza pochodz?cych z tamtych okolic, był popularny pewien "sport" - polowanie na dziki zim? z pikami zrobionym z noży osadzonych na kijach.
P.S. Dowiedziałem się z wiarygodnego Ľródła, że jaki czas temu wród uczniów techników lenego w Białowieży (czy w Hajnówce, ale w tamtych okolicach), zwłaszcza pochodz?cych z tamtych okolic, był popularny pewien "sport" - polowanie na dziki zim? z pikami zrobionym z noży osadzonych na kijach.
To stary juz temat , ale ni chcę zakładać nowego więc...
...w ubiegłym roku w sierpniu byłem zaczaić się z aparatem na dziki. Siedziały w rzepaku, jakieś spore stadko. Widziałem, że zaczęły sie przemieszczać w inne miejsce. Niedaleko myśliwi stawiali ambonę, tylko, że wtedy to były 4 słupy i drabinka , ...no więc oparłem się nieco o tą drabinę (za wygodnie nie było ) i czekałem. A dziczki szły początkowo lasem, więc ich nie widziałem, ale po chwili pokazał się pierwszy z nich (nie wiem co to było, czy locha, czy odyniec, albo jakiś przelatek- było tylko widać grzbiet), a w minutę później wyszło ich chyba ze 30. Warchlaków było ponad 15- robiłem zdjęcia, ale z wrażenia cały się trząsłem i żadna fotka nie wyszła tak jak chciałem , ale to nie ważne. Obserwowałem je może przez 5 minut, potem wielka, stara locha musiała mnie wyczuć, bo zachrząkała niespokojnie i dała nura z powrotem do lasu, a reszta watachy za nia.
No to górole mają nie lada problem z dzikami.
Przynajmniej u mnie dziki nie są na tyle smiałe, żeby narobić szkód w ziemniakch, mimo iż widzę pełno tropów tych zwierząt niedaleko od domu...
U wylotu z Warszawy przy Trasie Toruńskiej samochód osobowy zderzył się z dzikiem. Kierowcy nic się nie stało, zwierzę nie przeżyło uderzenia.
Poinformowała o tym Anna Kędzierzawska z zespołu prasowego Komendy Stołecznej Policji. Jak relacjonowała, auto jechało w kierunku podwarszawskich Marek. W pewnym momencie wprost pod samochód wbiegł dzik. Kierowcy nie udało się uniknąć zderzenia - powiedziała.
Zwierzę nie miało żadnych szans, siła uderzenia była zbyt duża. Samochód został poważnie uszkodzony.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Możesz załączać pliki na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum