Dokładnie - tu jest problem z nielegalnym przetrzymaniem,ale w tym wszystkim najważniejszy jest zwierz i jego dobro - Alette,Sama Zauważyłaś,że " jest bardzo ruchliwy, wszędzie go pełno, jest strasznie ciekawski " - takie siedzenie może na niego źle działać,skoro siedzi w tej szafie,to może się to odbić na jego psychice - staraj się go zachęcać do zabawy,do ruchu,żeby miał jakieś urozmaicenie.
Już nie siedzi w szafie Uciekł. Wróciłam z nim w środę o 11 ze spaceru po ogrodzie i zapomniałam zamknac drzwi wyjsciowe na klucz. I sobie otworzył i uciekł Nie pojawia sie już od dwóch dni, miski z karma sa nietkniete... Chyba wybrał wolność.
_________________ "Bóg stworzył człowieka, ponieważ rozczarował się małpą. Z dalszych eksperymentów zrezygnował. "
Nie pojawia sie już od dwóch dni, miski z karma sa nietkniete... Chyba wybrał wolność.
Żeby mu się tylko nic nie stało,bo taki oswojony lis nie czuje lęku przed ludźmi i domowymi zwierzętami - czy w Twojej okolicy są ruchliwe drogi?
Bardzo szkoda zwierzaka,jeśli stała mu się jakaś krzywda ... liczyłem na to,że go zobaczę w Mikołowie,jeśli go tam Zawieziesz ...
On się boi ludzi, tylko mnie się nie boi. Codziennie chodzę w okolicy ruin na ogrodzie, marzne tam i czekam na niego. ostatnio był tam tydzień więc nie trace nadziei. Boję się, żeby go jakiś pies nie dopadł. mam nadzieje, ze żyje i że wróci. od domu mam do lasu ok 200m, ale moze wqybrał zachód i poszedł do starego parku, za nim są lasy, pola, belki słomy i tato mowil, ze tam lisy mają nory. Czytałam gdzieś ze lis zajmuje obszar 10km2... Więc moze teraz być daleko od mojego domu A moze to jest ten moment krytyczny? Kiedy lis decyduje sie na życie na wolności, na jesień liszki rozstają się ze swoimi niedoliskami...
_________________ "Bóg stworzył człowieka, ponieważ rozczarował się małpą. Z dalszych eksperymentów zrezygnował. "
Tak,to może być bardzo niebezpieczne ... te lisy z UK,często tak,kończyły ...
alette napisał/a:
A moze to jest ten moment krytyczny? Kiedy lis decyduje sie na życie na wolności, na jesień liszki rozstają się ze swoimi niedoliskami...
Dokładnie to młode samce są przepędzane z rodzinnej nory,gdy osiągną odpowiedni wiek / wrzesień /,samice czasem zostają i pomagają rodzicom w wychowaniu kolejnego miotu.
W pewnym sensie,Masz rację,gdyż okres dojrzewania jest właśnie tym krytycznym momentem,gdy lis może się odwrócić od człowieka.
alette napisał/a:
Czytałam gdzieś ze lis zajmuje obszar 10km2... Więc moze teraz być daleko od mojego domu
Hmmm ... myślę,że obecnie lisie tereny są mniejsze ze względu na to,że lisów jest po prostu więcej,ale nie dam sobie za to głowy uciąć.
Wydaje mi się,że Twojemu liskowi brakuje / brakowało spacerów po dworze,przebywania na świeżym powietrzu,być może czół się zamknięty ... nie przesądzajmy tego,jeszcze,zobaczymy jak się sytuacja rozwinie.
Lisie22, przepiękny jest ten film o liskach i starszym panu. Mój był taki sam. To wspaniałe ze ten człowiek tak je kocha, przeciwieństwo tego co robią myśliwi z liseczkami Dobrze ze sa ludzie ktorzy się o nie troszczą.
_________________ "Bóg stworzył człowieka, ponieważ rozczarował się małpą. Z dalszych eksperymentów zrezygnował. "
Zastanawiam się, ile kasy chcieliby na fermie za małego liska? I czy taki fermowy lisek nie chciałby uciekać na wolność? Mój strasznie się wyrywał, skakał po oknie, gryzł drzwi. Ale widze w sieci, ze ludzie mają lisy i one od nich nie uciekają...
_________________ "Bóg stworzył człowieka, ponieważ rozczarował się małpą. Z dalszych eksperymentów zrezygnował. "
Z tego co ja wiem,nawet najlepiej oswojony lis ucieknie,jeśli nadarzy mu się ku temu okazja - lis,podobnie jak fretka,szynszyla lub królik nie jest zwierzęciem udomowionym,tylko oswojonym - tzn,że każdego małego królika lub małą fretkę trzeba oswoić.
Nawet lisiczka Fritzi,która sama wybrała życie z ludźmi jest puszczana tylko na ogrodzonym terenie,bo lis nadal będzie dzikim zwierzęciem,mimo oswojenia - przy oswojonych lisach najważniejsze jest to,żeby taki lis w jak największym stopniu pozostał lisem.
Co do ceny fermowego lisa - futro nie jest już symbolem luksusu / na szczęście / i sama skóra jest niewiele warta,więc ktoś mi kiedyś napisał,że szczenię można by nabyć za cenę dobrej jakości skóry - ale nie wiem,czy to jest prawda i jakimi kryteriami kierują się na fermie.
Taki fermowy lisek, pewnie nie jest drogi. Myślę, że za 100 zł. można kupić. Oczywiście, że taki fermowy lisek, ucieknie, jeśli będzie miał taką możliwość, dlatego trzyma się je w klatkach, na ogrodzonym terenie. Pracowałem kiedyś na lisiej fermie i zdarzało się, że lisy wyskoczyły z klatki i trzeba było je łapać w ogrodzeniu. Zdarzało się że lis wyszedł, podkopał się i uciekł. Po paru dniach, ktoś poinformował o znalezieniu jego zwłok, zagryzionych przez psy, kilka kilometrów od fermy. Nawet domowe zwierzęta mogą oddalić się i nie potrafią wrócić, błąkając się po okolicy. Kilka razy zdarzyło mi się, że krowa przerwała ogrodzenie i poszła gdzieś sobie. Znaleziona, dzięki uczciwości rolników z sąsiedniej wsi. Z drugiej strony, znałem przypadki powrotu z dalekiej odległości do gospodarstwa konia z wozem i kompletnie nieprzytomnym z przepicia, leżącym na wozie rolnikiem. Przy odpowiednim oswojeniu lisa i jego silnej więzi z właścicielem, jest możliwe jego swobodne wypuszczanie (w obecności człowieka) i taki lis nie będzie uciekał, tylko przebywał w zasięgu wzroku człowieka. Jednak, nie ryzykowałbym wypuszczania lisa, bez kontroli człowieka. Wyjątki od tej reguły, to rzadkie osobniki o specjalnych cechach genetycznych. Takiego osobnika trudno jednak utrafić, przy wyborze liska.
Nie wrócił Przyzwyczaiłam się do jego zachowań, bardzo mi go teraz brakuje. Przypominam sobie jaki był ciekawski, wchodził na szafki, pił z mojego kubka herbatę, spał obok mojej głowy na poduszce, jak mu dałam kiełbasę to zanosił mi na łóżko i jadł obok mnie, często brał w pyszczek poduszkę małą i biegał z nią po pokoju. Jak to jest, że ludzie mają lisy, i one nie uciekają im? Myślę, że źle wychowałam mojego liska, i gdybym go bardziej z ludźmi oswajała, wyprowadzała do ludzi, to nie bałby się ludzi i może mniej wyrywałby się na wolność? Chciałabym kiedyś mieć jeszcze liska, ale nie takiego jak ten moj teraz, bo on bardzo się wyrywał na wolność. Chciałabym mieć liska, który chciałby ze mną zostać, takiego jak lisiczka Fritzi. Chodzi o to, żeby lis był zadowolony i opiekun. A jaki pożytek z lisa, który nie chce być trzymany w domu i wyrywa się na wolność? Moj lis się męczył, chciał wolności i ma ją teraz. Lisie22 Ty chcesz mieć w domu liska, tak? Chcesz trzymać go w mieszkaniu? Nie boisz się, że pewnego dnia, ten lis, będzie chciał odejść na wolnośc i że będzie się wyrywał tak jak moj? No, bo skąd wiedzieć, że kupiło się na fermie osobnika, takiego jak Fritzi, skłonnego pozostać z człowiekiem? czytałam że jedne lisy są bardziej skore do pozostania z człowiekiem niz inne. Ale po czym to poznać?
_________________ "Bóg stworzył człowieka, ponieważ rozczarował się małpą. Z dalszych eksperymentów zrezygnował. "
Przy odpowiednim oswojeniu lisa i jego silnej więzi z właścicielem, jest możliwe jego swobodne wypuszczanie (w obecności człowieka) i taki lis nie będzie uciekał, tylko przebywał w zasięgu wzroku człowieka. Jednak, nie ryzykowałbym wypuszczania lisa, bez kontroli człowieka.
Tylko we własnym ogrodzie lub na innym ogrodzonym terenie - chociaż,w przypadku Angielskiego liska o którym pisałem / to ten,który chodzi ze swoim panem do pracy do sklepu / pisało,że jeśli lisek przypadkowo odczepi się od smyczy,to siada spokojnie i czeka na opiekuna - myślę,że to zależy od konkretnego lisa i jego charakteru.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Możesz załączać pliki na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum