PRZYRODA Strona Główna PRZYRODA
Forum dyskusyjne PRZYRODA to doskonale miejsce do wymiany informacji, poszerzania wiedzy, rozwiazywania problemow i wszystkiego co tylko zwiazane z przyroda i jej ochrona.

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Czy można trzymać lisa w domu?
Autor Wiadomość
darius 

Posty: 1349
Skąd: fg,,,j
Wysłany: 2010-04-18, 19:37   

Czegoś tu nie rozumiem. Może ktoś mnie oświeci.Już sam tytuł tematu mnie szokuje.Piszecie o chodowaniu lisów w domu,co w moim rozumieniu jest nieporozumieniem.Jak można dla własnej przyjemności trzymac takie zwierzę w warunkach nienormalnych dla tego gatunku?Zakładam że macie szczere intencje i prawdziwie kochacie te zwierzakiDajcie więc im wolnośc a nie róbcie z nich swoje maskotki.Wtedy będą szczęśliwe !
 
 
 
lis22 



Posty: 1778
Skąd: Sosnowiec
Wysłany: 2010-04-19, 01:26   

darius - nikt tu nie mówi o rozkopywaniu nor i o " hodowaniu " lisów dla własnej przyjemności - oswojone lisy są najczęściej ofiarami człowieka i bez jego pomocy by zginęły / np.liszka zabita przez myśliwego,przez samochód / - wiele lisów po odchowaniu udaje się przywrócić do naturalnego środowiska,ale nie wszystkie,są osobniki które zostawione same sobie skazane są na śmierć / lis nie bojący się człowieka najpewniej skończy marnie / więc pozostawienie go samego równa się z wyrokiem śmierci.
Poza tym nie chodzi tylko o dzikie lisy,do ludzi trafiają też lisy fermowe i w tym przypadku jest to ratunek przed śmiercią - bo nawet jeśli taki lis będzie musiał żyć na wybiegu / jeśli jest już dorosły i nieufny wobec człowieka / to takie życie będzie lepsze i na pewno dłuższe i szczęśliwsze,niż na fermie.

Ja nikogo nie namawiam do rozkopywania nor i do wybierania zeń niedolisków - broń Boże! - wszystkie omawiane,opisane tu przypadki to zwierzęta osierocone lub niezdolne do samodzielnego życia na wolności - poza tym jestem przeciwnikiem udomawiania kolejnego gatunku skoro nie potrafimy się dobrze opiekować już udomowionymi - ale z drugiej strony nie zakładam też,że wszyscy ludzie są nieodpowiedzialni i nie zdolni do opieki nad takim zwierzęciem,które owej opieki wymaga.
I żeby było jasne,uważam że nie każdy człowiek nadaje się na lisiego opiekuna - nawet nie jestem pewien czy ja bym się nadawał.
 
 
Arkadio 
Przyrodnik


Posty: 2431
Skąd: Wągrowiec
Wysłany: 2010-04-19, 07:18   

lis22 napisał/a:
Poza tym nie chodzi tylko o dzikie lisy,do ludzi trafiają też lisy fermowe i w tym przypadku jest to ratunek przed śmiercią

Nie... to jest zwiększanie podaży na lisy hodowlane. W związku z tym, że kilka lisów zostanie wykupionych przez osoby prywatne, nie oznacza to, że wytwórca futer kupi mniej sztuk. To trochę tak jak z trzodą... im większe zapotrzebowanie narodu na produkty mięsne i nabiałowe, tym bardziej hodowcy starają się powiększyć ilość zwierząt.
_________________
Viburnum opulus
 
 
 
darius 

Posty: 1349
Skąd: fg,,,j
Wysłany: 2010-04-19, 13:36   

Tu ARKADIO ma zupełną racje , wykupując zwierzęta z ferm ,napędzamy koniunkturę hodowcom.tak więc mimowolnie powiększamy problem.Obawiam się że nieznajdziemy tu złotego środka.Jedynym rozwiązaniem wydaje się mądrośc samej matki natury -cokolwiek miało by to oznaczac.
 
 
 
lis22 



Posty: 1778
Skąd: Sosnowiec
Wysłany: 2010-04-19, 13:59   

arkadio.k - tylko że bywają też przypadki że ktoś likwiduje hodowlę i wtedy wszystkie zwierzęta idą do piachu - wtedy wykupienie takiego zwierzęcia naprawdę ratuje mu życie - niestety,nie ma co wtedy liczyć na zwierzę młode.

Wiem że kupowanie zwierząt z ferm hodowlanych jest naganne moralnie bo nabija kiesę hodowcy ale z drugiej strony taki hodowca wcale nie jest tak chętny do sprzedaży bo wie że się to odbije na jego biznesie - opiekunowie takich lisów często występują przeciwko hodowla na futra,dlatego kupno takiego zwierzęcia do łatwych nie należy - opiekun lisiczki Vixey załatwiał całą sprawę ok.pół roku.
 
 
CzarnaLisiczka 


Posty: 4
Skąd: Głogów
Wysłany: 2010-04-19, 18:02   

Ja uważam że każdy tu ma odrobinę racji i nie racji, ale nie ma tu złotego środka. Lisek którego przygarnął mój chłopak zginąłby, oddany do schroniska też miał zostać uśpiony (bo brakowało miejsc, mieli już dużo osieroconych lisków :/ ) a tak, choć krótko żył sobie jakoś.

Rozmawiałam wczoraj o kupnie jednego liska z byłym hodowcą lisów futerkowych w moim mieście, który jednocześnie jest weterynarzem i powiedział mi że sprzedaż jednego lisa nie jest zazwyczaj dla takiej fermy, zwłaszcza nowoczesnej, gdzie 10 lisów się nie hoduje, wielkim zarobkiem, zwłaszcza że w większości ferm małe liski mają inne ceny zbytu niż dorosłe, z małego nie wiadomo co jeszcze urośnie, czy jego futro będzie się nadawało do sprzedaży, czy będzie się nadawał bardziej na zwierze rozpłodowe czy futerkowe itp. Oczywiście to jest nie zawsze, ale u niego tak się to odbywało. Mówił mi że w trakcie dorastania zawsze są lisy "do odstrzału" u których wiadomo że nie nadają się ani do tego, ani tego i takie zwierzęta się "usuwa" :( Bo jak były młode mogły wyglądać obiecująco. Ogólnie stwierdził że fermy futerkowe przypominają fermy zwierząt "na mięso", można kupić u hodowcy świń czy krów jedno zwierze, ale dla niego to nie zarobek jak zwykle sprzedaje je hurtowo :/

Ja sama chciałabym mieć lisa z hodowli, nie jestem za przygarnianiem lisiątek jeżeli da się je ponownie "zdziczeć". Ale jeśli właśnie się nie da, czemu mają zostać zabite? I również nie mam nic przeciwko udomawianiu lisów, jeżeli oczywiście te które są już dzikie takie pozostaną, a udomawiane zostawałyby te już z pochodzenia udomowione, z ferm czy innych miejsc, no i może takie porzucone, których nie da się już powrócić naturze .
_________________
"Dobrze widzi się tylko sercem. Najważniejsze jest niewidoczne dla oczu."
 
 
 
necikowa 

Posty: 3
Skąd: zble
Wysłany: 2010-05-18, 09:03   

czesc. wpadłam na ten temat bo własnie znalazłam malego liska. błakał sie po ulicy.
nie mogę go zatrzymać ale wziełam go bo w poblizu nie zaobserwowałam matki a lisek jak wiem błakał sie tak juz dosc dlugo. teraz mam kłopot bo myslałam ze mogę go oddać leśnikom ktorych w okolicy nie brakuje. ale oni są nie wzruszeni i radzą go odnieść do lasu.
przypuszczam ze jezeli go tam zostawie zdechnie z głodu:( ale chyba nie bede miała wyjsca. teraz załuje ze nie pozwoliłam załawic tej sprawy matce naturze :/ a sama mysl ze mam go zostawic na śmierc głodową płacze:(...
 
 
necikowa 

Posty: 3
Skąd: zble
Wysłany: 2010-05-18, 11:30   

No to odwiozłam liska. nakarmiłam go i zostawiłam:( nie głaskałam go ani nic takiego wiec raczej nie czuc od niego człowiekiem. zawinienty był w stary sweter ktory juz pachnial nim (nie wiedziałam ze lisy tak śmierdzą) mały jest slepy ale naszczscie potrafi krzyczeć. Połozyłam go pod krzaczkiem kilkanascie metrów od ulicy w miejscu gdzie go znalazłam. jezeli bedzie wołał mame mam nadzieje ze go znajdzie. widziałam niedaleko była jakaś nora.. pisze zeby sie pocieszyć. Jak odchodziłam siedział taki bezbronny pewnie pojdzie spac po jedzonku.
chcialam mu pomoc a chyba zrobiłam mu większą krzywdę. pewnie byłby teraz plamą na ulicy i juz niemiałby zmartwienia jak odnależc swoją mamę. (biegał na dośc ruchliwej ulicy). szkoda ze żaden leśnik nie pofatygował sie zainteresować zwierzątkiem. :(
 
 
Karolcja 

Posty: 27
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 2010-05-18, 23:51   

mogłas podać skąd jesteś, to może ktoś by ci doradził, gdzie go można odwieźć. Smutna historia :sad:
 
 
 
doolin 

Posty: 3
Skąd: Lublin
Wysłany: 2010-05-23, 00:20   

Witam Was,

proszę o poradę. Mieszkam na osiedlu (blokowisko) i niedaleko osiedla w wąwozie zagospodarowanym (ściezka alfaltowa, obok dwie ruchliwe ulice) jest lisia nora. Poczatkowo były tam trzy lisy. Potem znalazłam jednego martwego juz lisa koło szosy. Teraz jest jeden, nie wiem co sie stało z drugim. Ten, który został jest młody. Dokarmiam go co grugi dzień, wygląda na to, że mnie juz poznaje, bo na mój widok ucieka do nory, ale gdy kładę obok wejścia pokarm, to wysuwa łepek i zajada, mimo iz jestem obok. Boję sie, że jemu też coś się stanie, w wąwozie chodzą ludzie na spacer z psami, no i te straszne ulice. Nie chcę go do siebie przywiązywać, ale zalezy mi, by przetrwał. Teraz chyba jeszcze nie potarfi samodzielnie zdobywać pozywienia, boję się, że tak będzie w przyszłości. Co powinnam zrobić? Zgłaszam sprawę do Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami, ale oni nic nie potrafili mi powiedzieć konkretnego.
Pozdrawiam wszyskich miłośników lisów i wszelakich zwierząt
 
 
Turdus 

Posty: 8
Skąd: z Polski
Wysłany: 2010-05-23, 14:22   

doolin ....może spróbuj skontaktować się z Leśnymi z Twojej okolicy :)
 
 
lis22 



Posty: 1778
Skąd: Sosnowiec
Wysłany: 2010-05-23, 14:40   

Leśników lisy nie interesują,widać to po przypadku wyżej - czy niedolisek jest na pewno sam?,nie Obserwowałaś choćby śladów bytowania lisicy?
Skontaktuj się może z jakimś pogotowiem dla dzikich zwierząt lub z ośrodkiem rehabilitacyjnym i poproś o poradę,np:

„LEŚNE POGOTOWIE”
przy Nadleśnictwie Katowice
SCHRONISKO DLA DZIKICH ZWIERZĄT
43-190 Mikołów, ul. Kościuszki 70
tel. 322-07-17; kom. 0-692-786-632, 0-605-100-179

lub

http://www.orzw.pl/pl/strona-gowna
 
 
Turdus 

Posty: 8
Skąd: z Polski
Wysłany: 2010-05-23, 14:47   

lis22 napisał/a:
Leśników lisy nie interesują
nie wszystkich , nie generalizujmy ..... przecież .. „LEŚNE POGOTOWIE”przy Nadleśnictwie Katowice " ;) ..... tyle ,że doolin Lublin deklaruje .. trochę daleko ....
 
 
doolin 

Posty: 3
Skąd: Lublin
Wysłany: 2010-05-23, 17:15   

Lisicy na pewno nie ma, lisek jest sam, a lisica zginęła. Zawsze jest tylko on i to od dłuższego czasu. Dzieki, skontaktuję się z podanymi adresami, ale co oni mogą zrobić? Ja mogę go dokarmiać, aż doroście, ale czy uda mu się w ten sposób przetrwać? On nie jest już taki mały, widuję go przed norą...
 
 
lis22 



Posty: 1778
Skąd: Sosnowiec
Wysłany: 2010-05-23, 17:22   

Mamy drugą połowę maja więc lisek może mieć ok.dwóch miesięcy - samodzielny na pewno nie jest,samodzielność niedoliski osiągają po ok.sześciu,siedmiu miesiącach od urodzenia.
Nie wiem czy sobie poradzi,zwłaszcza ze od 1 czerwca będzie można go legalnie zastrzelić ...
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Możesz załączać pliki na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



I N F O R M A C J A
Forum Przyroda wykorzystuje pliki cookies w celu zapewnienia Ci maksymalnego komfortu podczas korzystania z naszych usług. Jeśli kontynuujesz przeglądanie naszej strony bez zmiany ustawień przeglądarki, oznacza to, że wyrażasz zgodę na użycie tych plików. Pamiętaj, że w każdej chwili możesz zmienić ustawienia swojej przeglądarki

© PRZYRODA.org | Noclegi Świerże Górne, Kozienice, Chinów - wysoki standard, niskie ceny!

phpBB by przemo  
POLECAMY
hwww.lto.org.pl

www.kuling.org.pl

www.kp.org.pl

www.nietoperze.pl



REKLAMA




.