PRZYRODA Strona Główna PRZYRODA
Forum dyskusyjne PRZYRODA to doskonale miejsce do wymiany informacji, poszerzania wiedzy, rozwiazywania problemow i wszystkiego co tylko zwiazane z przyroda i jej ochrona.

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Czy można trzymać lisa w domu?
Autor Wiadomość
lis22 



Posty: 1778
Skąd: Sosnowiec
Wysłany: 2008-08-22, 13:19   

arkadio.k napisał/a:
W zasadzie gdybyśmy mieli być fair to nie powinno się trzymać żadnych zwierząt w domu (nawet psów - kiedyś czytałem na ten temat ciekawy artykuł dr Sumińskiej).


Pies i kot to gatunki,które są od nas uzależnione - to my je udomowiliśmy,stworzyliśmy / niepotrzebnie / wiele nowych gatunków i teraz jesteśmy za te zwierzęta odpowiedzialni.
Bez naszej opieki te dwa gatunki nie miały by racji bytu.

arkadio.k napisał/a:
Popieram twoje podejście do trzymania zwierząt w wolierach.


Chciałbym zostać opiekunem lisa,najlepiej zwykłego rudzielca,ale nie za wszelką cenę,nie po trupach i nie kosztem jego szczęścia i wolności - jeśli miałby on przebywać w klatce do było by to uwięzienie,a nie przetrzymanie.

Trochę zawiodłem się na sytuacji z fermami,liczyłem że tam jest to jednak łatwiejsze ...

arkadio.k napisał/a:
A co do lisa (i innych zwierząt) rehabilitowanych w naszych posesjach (nie używam słowa dom bo tak jak pisałeś musi być to odpowiednia woliera), z tego co mówiła mi znajoma, każda z osób składających wniosek jest pouczona co do tego, żeby kontakt ze zwierzęciem był ograniczony do minimum (podanie karmy, zmiana opatrunku) żeby nie przyzwyczaiło się ono do człowieka


Tak się postępuje w Brytyjskich lecznicach,schroniskach dla dzikich zwierząt,oraz w lisich organizacjach - kontakt ograniczony do minimum,zwierzęta młode przebywają z innymi osobnikami w tym samym wieku,ale nawet tam nie udaje się przywrócić wszystkich lisków naturze - czytałem wypowiedzi Brytyjskiego weta / specjalisty od dzikich zwierząt,ze Brytyjczycy często zajmują się porzuconymi lisiętami a potem gdy zwierzak urośnie lub znudzi się opiekunowi,zwracają mu wolność - taki lis lgnie do ludzi i psów i najczęściej kończy zabity przez ludzi lub przez psy.

arkadio.k napisał/a:
(zdaję sobie sprawę, że jeśli jest to młody osobnik to jest to nieuniknione).


Dokładnie,taki zwierz nie jest już zdolny do samodzielnego życia,a umieszczanie go w zoo lub w jakimś klatkowym schronisku to tak naprawdę kara dla zwierzęcia za to,że się oswoiło...

Zastanawia mnie,jednak skąd jest tyle oswojonych lisów,skoro cała droga prawna jest tak skomplikowana i utrudniona?.

Hmmm...może wyjściem była by znajomość lub pomoc w zoo,może byłaby chociaż okazja do bliższego poznania tego zwierzęcia i jego zachowań? - choć z drugiej strony,po pierwsze ogrody zoologiczne nie trzymają już lisów pospolitych,a po drugie ... nie przepadam za tym miejscem.
Z ciekawostek mogę powiedzieć,ze na innym forum czytałem,iż ogrody zoologiczne sprzedają szczenięta psów dingo ... :eek:
 
 
Arkadio 
Przyrodnik


Posty: 2431
Skąd: Wągrowiec
Wysłany: 2008-08-22, 13:26   

lis22 napisał/a:
Zastanawia mnie,jednak skąd jest tyle oswojonych lisów,skoro cała droga prawna jest tak skomplikowana i utrudniona?.


Nie trzeba być właścicielem lisa, żeby go oswoić. Pewnie sam sobie zdajesz sprawę z tego ile takich osobników jest "nielegalnie" trzymanych od małego w domach. Co do miast. W samym Poznaniu przy trasie PST (Poznański Szybki Tramwaj), na odcinku biegnącym pomiędzy dwoma skarpami, można naliczyć dziesiątki lisich nor. A dookoła jest zwarta zabudowa i pełno śmietników. O dokarmianie lisów nietrudno w takich warunkach.
_________________
Viburnum opulus
 
 
 
lis22 



Posty: 1778
Skąd: Sosnowiec
Wysłany: 2008-08-22, 13:51   

arkadio.k napisał/a:
Pewnie sam sobie zdajesz sprawę z tego ile takich osobników jest "nielegalnie" trzymanych od małego w domach.


Tak,wiem - ale chodzi mi bardziej o te opisane przypadki.

Smuci mnie fakt,iż tak łatwo jest odebrać życie: zabić,zakopać lub zutylizować i zapomnieć,a tak trudno ocalić i zachować przy życiu. :sad:

arkadio.k napisał/a:
Co do miast. W samym Poznaniu przy trasie PST (Poznański Szybki Tramwaj), na odcinku biegnącym pomiędzy dwoma skarpami, można naliczyć dziesiątki lisich nor. A dookoła jest zwarta zabudowa i pełno śmietników. O dokarmianie lisów nietrudno w takich warunkach.


Czytałem o ciekawym przypadku z jednego z Polskich miast,gdzie młodego lisa dokarmiał jeden z pracowników restauracji - pewnego dnia się spóźnił i zbulwersowany lis wparował do lokalu,wywołując powszechny popłoch. :]
 
 
Arkadio 
Przyrodnik


Posty: 2431
Skąd: Wągrowiec
Wysłany: 2008-08-22, 14:14   

Cytat:
Czytałem o ciekawym przypadku z jednego z Polskich miast,gdzie młodego lisa dokarmiał jeden z pracowników restauracji - pewnego dnia się spóźnił i zbulwersowany lis wparował do lokalu,wywołując powszechny popłoch.


:-D Dobre. Też bym tak postąpił na miejscu lisa.
A co nabycia lisa z fermy. Nie załamuj rąk bo Pani powiedziała, że nie spotkała jeszcze takiego przypadku, ale nie oznacza to, że jest to niemożliwe.
_________________
Viburnum opulus
 
 
 
lis22 



Posty: 1778
Skąd: Sosnowiec
Wysłany: 2008-08-22, 14:47   

Był jeszcze,ciekawy przypadek we Wrocławiu,gdy mały lisek wtargnął do zakładu krawieckiego - w środku było osiem pracownic.
Jedna z nich wpadła w panikę,wybiegła na ulicę i zatrzasnęła drzwi za sobą,zostawiając w środku " wściekłego " lisa - reszta,uciekła do ubikacji ( 7 kobiet ) :res: ,a lis bez pośpiechu pozjadał im kanapki i ... zwinął się w kłębek.
Pracownicy Wrocławskiego zoo,napisali:

" Gdybyście państwo zobaczyli tych siedem bab w maleńkiej ubikacji,to tak samo śmialibyście się,jak my. Tego obrazka długo nie zapomnimy.
W separatce kwarantanny obejrzeliśmy lisa,stwierdzając,że jest to młody-wiosenny osobnik,zupełnie oswojony,bez objaw chorobowych. "
 
 
claviceps 

Posty: 4869
Skąd: DNA
Wysłany: 2008-08-22, 14:54   

lis22 napisał/a:
to my je udomowiliśmy,stworzyliśmy / niepotrzebnie / wiele nowych gatunków

lis22, wyjasnij proszę na jakiej podstawie twierdzisz, że "stworzyliśmy" jakiekolwiek gatunki niepotrzebnie :?:
Jeśli nie chcesz tu robić OT, możesz odpowiedzieć w innym temacie (może o domestyfikacji psowatych, bo zdaje się jest coś takiego).
_________________
bart smyk
 
 
lis22 



Posty: 1778
Skąd: Sosnowiec
Wysłany: 2008-08-22, 15:14   

Nie " niepotrzebnie " - chodziło mi oto,że ludzie bawiąc się w kojarzenie różnych ras stworzyli ich jeszcze więcej - chodziło mi tylko oto,że nie wszystkie psie rasy były przemyślane,np.psy do walk.
 
 
nettie 

Posty: 394
Wysłany: 2008-08-22, 18:22   

Myślę, że możesz na farmie kupić jednego lisa, ludzie mają różne zachcianki zoologiczne włącznie z węzami, krokodylami i innymi - więc to będzie zrozumiałe. Ustawa o ochronie przyrody która zobowiązuje do uzyskania zezwolenia na przetrzymywanie zwierzęcia dotyczy dziko występujących zwierząt , co mówi art.2 ust. 1 pkt. 1. , ustawa nie dotyczy zwierząt hodowlanych, podobnie jak roślin - możesz przecież mieć w ogródku rośliny chronionych gatunków i je zrywać, mimo że to samo w naturalnym środowisku podlega ochronie.
 
 
Arkadio 
Przyrodnik


Posty: 2431
Skąd: Wągrowiec
Wysłany: 2008-08-23, 09:35   

nettie napisał/a:
Myślę, że możesz na farmie kupić jednego lisa, ludzie mają różne zachcianki zoologiczne włącznie z węzami, krokodylami i innymi - więc to będzie zrozumiałe


Wcale nie jest to tak zrozumiałe. A zachcianki ludzi z ustawowego punktu widzenia są mało ważne... Jeśli czytałaś wcześniejsze posty to okazało się że są podstawy prawne do nabycia takiego zwierzęcia. Problem polega na tym, że ferma może powiedzieć coś w stylu "Nie mamy czasu na sprzedaż Pani jednego lisa".
_________________
Viburnum opulus
 
 
 
lis22 



Posty: 1778
Skąd: Sosnowiec
Wysłany: 2008-08-23, 13:01   

Zachcianka człowieka nie może być powodem do robienia tego,co się chce i do niewolenia takich zwierząt,na jakie się ma ochotę ...
Taka decyzja nie powinna być dyktowana kaprysem: jeśli już się ją podejmie to powinna ona być dobrze przemyślana,bo dotyczy żywego stworzenia za które stajemy się odpowiedzialni i któremu musimy zapewnić najlepsze warunki do życia.
 
 
JózefK 


Posty: 1142
Skąd: łódzkie
Wysłany: 2008-08-23, 15:16   

Pracowałem kiedyś na lisiej fermie. Były tam lisy srebrzyste i platynowe (prawdopodobnie pochodzą od lisa pospolitego) i lisy polarne (tzw. pieśce) niebieskie i białe. Te srebrzyste były najcenniejsze. U "żyda" w Grecji można było dostać 1$ za cm z ogonem. To był w latach 80-tych, 20 wieku wielki - pieniądz w PRL-u. Te lisy cały rok żyły na podłodze z siatki w małych klatkach i tylko samice szczeniące się miały budkę z desek, bez ściółki. Raz dziennie dostawały zmieloną z kośćmi padlinę ok. 0.5 kg/szt. i wodę w miseczce. Zabijane były prądem (220v), jedna elektroda w odbyt, druga podana lisowi w zęby. Następował skurcz ciała i zwiotczenie pośmiertne. Trwało to kilka minut. I wszystko po to by Paniusie miały piękne ubranko. Obecnie wyjście w futrze na ulice Londynu lub NY, jest bardzo ryzykowne. Można zostać zaatakowanym spray'em przez aktywistów praw zwierząt.
arkadio.k napisał/a:
Problem polega na tym, że ferma może powiedzieć coś w stylu "Nie mamy czasu na sprzedaż Pani jednego lisa".

To mały problem: rązwiąże go argument finansowy. I Lis22 w końcu spełni swoje marzenie i nabędzie liska z hodowli, co chyba nie stanowi żadnych prawnych przeszkód.
claviceps napisał/a:
lis22, wyjasnij proszę na jakiej podstawie twierdzisz, że "stworzyliśmy" jakiekolwiek gatunki niepotrzebnie

No właśnie- obecnie hodowla zwierząt futerkowych jest chyba moralnie naganna. A Wy co o tym sądzicie?
A na pytanie: "Czy można trzymać lisa w domu"- odpowiem : można, ale po co?
 
 
lis22 



Posty: 1778
Skąd: Sosnowiec
Wysłany: 2008-08-23, 20:09   

JózefK napisał/a:
Pracowałem kiedyś na lisiej fermie. Były tam lisy srebrzyste i platynowe (prawdopodobnie pochodzą od lisa pospolitego) i lisy polarne (tzw. pieśce) niebieskie i białe. Te srebrzyste były najcenniejsze. U "żyda" w Grecji można było dostać 1$ za cm z ogonem. To był w latach 80-tych, 20 wieku wielki - pieniądz w PRL-u. Te lisy cały rok żyły na podłodze z siatki w małych klatkach i tylko samice szczeniące się miały budkę z desek, bez ściółki. Raz dziennie dostawały zmieloną z kośćmi padlinę ok. 0.5 kg/szt. i wodę w miseczce. Zabijane były prądem (220v), jedna elektroda w odbyt, druga podana lisowi w zęby. Następował skurcz ciała i zwiotczenie pośmiertne. Trwało to kilka minut. I wszystko po to by Paniusie miały piękne ubranko. Obecnie wyjście w futrze na ulice Londynu lub NY, jest bardzo ryzykowne. Można zostać zaatakowanym spray'em przez aktywistów praw zwierząt.


Dobrze wiem,jak wygląda życie fermowych lisów i innych zwierząt futerkowych,hodowanych na futra: bez możliwości ruchu,częsty niedowład kończyn,zanik mięśni,choroby psychiczne,głuchota,ślepota ( dba się tylko o pokrywę włosową ) - zimą,zwierzętom mogą nawet przymarzac języki do prętów klatki ( na niektórych fermach pokarm rzuca się na dach klatki )...
:evil:
JózefK napisał/a:
No właśnie- obecnie hodowla zwierząt futerkowych jest chyba moralnie naganna. A Wy co o tym sądzicie?


Jestem zagorzałym przeciwnikiem futer naturalnych - ze zwierząt fermowych,jak i z dzikich - w wielu Europejskich krajach jest już zakaz hodowli na futra,niestety,Polska jest jeszcze zacofana w tej kwestii i to od nas idą zwierzęce skóry na eksport do krajów,gdzie ten proceder jest zabroniony... :/
Tak więc,mam moralny dylemat: z jednej strony ferma " może " mi zapewnic spełnienie marzenia,ale z drugiej strony...nie chciałbym dawac zarobic hodowcom,gdyż jest to niemoralne ...
Tylko czy oni i tak nie zarobia w inny sposób a tak,przynajmniej zwierzę przeżyje? - ciężka to kwestia do rozstrzygnięcia...

JózefK napisał/a:
A na pytanie: "Czy można trzymać lisa w domu"- odpowiem : można, ale po co?


Po to,po co trzyma się psy,koty lub inne zwierzęta.
10 lat temu myślałem,że to tylko młodzieńczy kaprys,który szybko minie ( miałem ok.20 lat ),ale z biegiem lat," choroba " na lisa nasilała się,więc nie można tego tłumaczy kaprysem,zachciankom.
Nic nie poradzę na to,że lis ( szczególnie pospolity ),fascynuje mnie bardziej niż psy i koty,które tez b.kocham i mam :] - ale muszę przyzna,że przeżyłem lekki szok,gdy pierwszy raz przeczytałem o oswojonych lisach mieszkających z ludźmi - no ale wtedy,moja wiedza o lisach była znikoma,teraz jest troszeczkę lepiej.
 
 
lis22 



Posty: 1778
Skąd: Sosnowiec
Wysłany: 2008-08-26, 15:35   

Parę dni nie będę miał kompa a skoro ten temat dotyczy - po części oswojonych lisów,to wkleję jeszcze parę rzeczy:

Historia lisiczki Liszki z Warszawskiego zoo:

[img=http://img264.images...zka1xa4.th.jpg]

[img=http://img264.images...zka2gk4.th.jpg]

[img=http://img264.images...zka3vc0.th.jpg]

[img=http://img264.images...zka4gb4.th.jpg]

Artykuły na temat Francuskiego filmu " Le renard et l enfant ":

Wywiad z reżyserem,Luc’em Jacquetem:

http://www.stopklatka.pl/...=32575&sekcja=2

O pracy z lisami:

http://www.stopklatka.pl/...=32575&sekcja=4

Ciekawostką jest fakt,ze dziewczynka grająca główną rolę w filmie nie miała wcześniej kontaktu z przyrodą,bała sie zwierząt - jej stosunek do zwierząt zmienił się podczas zdjęć na planie i w trakcie przygotowywania się do roli ( pomagała,między innymi opiekować sie lisimi szczeniętami ) - na planie nawiązała się przyjaźń pomiędzy dziewczynką a 11-nasto letnim lisem,Titusem,którego regularnie odwiedza.

I parę fotek oswojonych lisów:















lisy fermowe:





 
 
lis22 



Posty: 1778
Skąd: Sosnowiec
Wysłany: 2008-09-17, 18:41   

W życie mają wejść jakieś zmiany w prawie łowieckim - i tak w kwestii przetrzymywania dzikich zwierząt:

Cytat:
USTAWA z dnia 5 września 2008 r. o zmianie ustawy o ochronie przyrody oraz niektórych innych ustaw w Art. 3. stanowi:


W ustawie z dnia 13 października 1995 r. - Prawo łowieckie (Dz.U. z 2005 r. Nr 127, poz. 1066, z późn. zm.[7])) wprowadza się następujące zmiany:

1) w art. 9:
a) w ust. 1 pkt 3 otrzymuje brzmienie:
„3) zakaz wybierania i posiadania jaj i piskląt, wyrabiania i posiadania wydmuszek oraz niszczenia legowisk, nor i gniazd ptasich.”,

b) ust. 2 otrzymuje brzmienie:

„2. Starosta może wyrazić zgodę, na okres do 6 miesięcy, na przetrzymywanie zwierzyny, osobie, która weszła w jej posiadanie w wyniku osierocenia, wypadku lub innego uszkodzenia ciała zwierzyny, mając na uwadze potrzebę podjęcia koniecznej opieki i leczenia. Zwierzyna ta powinna następnie być przekazana uprawnionym podmiotom w celu dalszej hodowli.”;


Hmmm ... w celu dalszej hodowli? - czyli,teoretycznie - co się stanie z takim oswojonym lisem po tych 6-ciu miesiącach?

Trafiłem jeszcze na coś takiego na innym forum:

Cytat:
W gruncie rzeczy wszystko można trzymać. Jeśli jest to gatunek z listy cites (lub aneksów unijnych) musi miec dokument potwierdziający urodzenie w niewoli lub zezwolenie na odłów lub zezwolenie importy itd Jesli nie to w gruncie rzeczy musi miec aktualne badania weterynaryjne, ksiazke szczepien, paszport i kilka innych dokumentow i moze przyjechac. Jesli to gatunek z listy niebezpiecznych zwierząt to mozna się ubiegać o zezwolenie na chów i hodowlę.


Jak widać,prawo w tej materii jest bardzo zagmatwane i pokręcone ...
 
 
nettie 

Posty: 394
Wysłany: 2008-09-18, 17:01   

Kupiłeś już tego lisa?
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Możesz załączać pliki na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



I N F O R M A C J A
Forum Przyroda wykorzystuje pliki cookies w celu zapewnienia Ci maksymalnego komfortu podczas korzystania z naszych usług. Jeśli kontynuujesz przeglądanie naszej strony bez zmiany ustawień przeglądarki, oznacza to, że wyrażasz zgodę na użycie tych plików. Pamiętaj, że w każdej chwili możesz zmienić ustawienia swojej przeglądarki

© PRZYRODA.org | Noclegi Świerże Górne, Kozienice, Chinów - wysoki standard, niskie ceny!

phpBB by przemo   - forum anime
POLECAMY
hwww.lto.org.pl

www.kuling.org.pl

www.kp.org.pl

www.nietoperze.pl



REKLAMA




.