PRZYRODA Strona Główna PRZYRODA
Forum dyskusyjne PRZYRODA to doskonale miejsce do wymiany informacji, poszerzania wiedzy, rozwiazywania problemow i wszystkiego co tylko zwiazane z przyroda i jej ochrona.

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Borsuk
Autor Wiadomość
Xzazax 


Posty: 272
Skąd: Chełmno
Wysłany: 2007-03-20, 21:33   

tez sie zdziwiłem ze tak blisko :shock: . Siedzialem wkrzakach i sie nie ruszalem. ale nie bylem zamaskowany :smile:
 
 
 
Heimik 
Bagiennik


kuling

Posty: 2935
Skąd: Brodnica
Wysłany: 2007-03-21, 00:24   

Nie trzeba sie maskować, sarny, jelenie, owszem jak najbardziej rozpoznaja sylwetke człowieka, ale siedziałeś wiec byłeś jakby "niekształcony" no i wrażliwe są na ruch wiec skoro sie nie ruszałeś :)
_________________
Marek Cieszyński

Paweł - Pamiętamy! :( [*]
 
 
 
Xzazax 


Posty: 272
Skąd: Chełmno
Wysłany: 2007-03-21, 19:14   

Pochwalcie sie swoimi spewnoscią niezwykłymi obserwacjemi, jakze ciekawego gatunku ssaków, jakim jest borsuk(Meles meles).
 
 
 
terenowiec 

Posty: 1
Skąd: Strzelin
Wysłany: 2008-08-18, 22:16   

Witam wszystkich serdecznie i przyznaję, że z ciekawością przeczytałem ten wątek. O fotograficznym upolowaniu borsuka myślę już od blisko dwóch lat, jednak przez ten czas ciągle fotografuję ptaki. Teraz zamierzam moje plany wcielić w życie i zbudować dyskretną czatownię w pobliżu nor, przynieść tam kilka razy przepocone koszulki (dla zapoznania się) i na początku września spróbować zorganizować fotograficzną sesję. Jaki będzie efekt, tego nie wiem. Myślę, że pozytywne, a wyniki (jak będą) z pewnością tu zaprezentuję.
 
 
elf_zielony 


Posty: 557
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2009-11-10, 19:56   

Odświeżam temat.

Parę dni temu zadzwonił do mnie kolega z informacją, że ma dla mnie czaszkę drapieżnika (przyrodnikiem raczej nie jest, ale terenowiec, stąd często dostarcza mi pióra i kości). Pomyślałam, że to pewnie kolejna psina, ewentualnie lis, ale na szczęście okazało się, że to czacha ssaka, którego wciąż na żywo zobaczyć mi się nie udało :evil:

W każdym razie cieszę się bardzo z prezentu, tym bardziej, że czacha nieuszkodzona (niestety brakuje kilku zębów, w tym 3 kłów) :grin:

Dla formalności: znaleziona w ściółce na Wzgórzach Strzelińskich (pod Wrocławiem).
Długość 141 mm, a grzebień silnie rozwinięty, więc myślę sobie - może samiec? :hmm2:

borsuk z boku.jpg
Plik ściągnięto 873 raz(y) 143,44 KB

borsuk z góry.jpg
Plik ściągnięto 852 raz(y) 145,75 KB

_________________
Hania Sztwiertnia
Wrocławska Grupa Obrączkarska ODRA
Śląskie Towarzystwo Ornitologiczne
 
 
Traper Bemowski 


Posty: 236
Skąd: Warszawa-Bemowo
Wysłany: 2010-01-05, 19:31   

W Warszawie na Bemowie znam całe "miasto" borsucze, z mnóstwem nor używanych i nieużywanych:
http://parkgorczewska.p2a....php?pid=86#p86

A tu na dole zdjęcia nor:
http://parkgorczewska.p2a.pl/viewtopic.php?id=52
 
 
BJK 


Posty: 5890
Skąd: Gorzów n/Wartą
Wysłany: 2010-09-20, 21:52   

:shock:

Cytat:
Brytyjskie władze szykują pogrom borsuków. Zagazują je w norach

ps, IAR 2010-09-20, ostatnia aktualizacja 2010-09-20 21:22:48.0

W Wielkiej Brytanii ważą się losy tysięcy borsuków, które - jak twierdzą farmerzy i rząd - roznoszą gruźlicę zarażając krowy i mleko. Farmerzy w Anglii mają dostać pozwolenie na odstrzał borsuków na własnych gruntach. Obrońcy zwierząt przegrywają batalię o ochronę borsuków.

Los borsuków leży na sercu Brytyjczykom, wychowanym na literaturze dziecięcej, w której te pasiaste stworzenia są symbolem narodowej praktyczności, solidności i wytrwałości. Opinie naukowe w kwestii ich roli w roznoszeniu gruźlicy bydła są podzielone, ale notowania borsuków wyraźnie idą w dół.

W grudniu mają się zakończyć konsultacje w sprawie proponowanego ogólnokrajowego programu ich likwidacji - przy pomocy gazu pompowanego do nor. W Walii lokalny rząd chce wprowadzić ich pilotażowe trzebienie przez 5 lat w 2 hrabstwach, w których jest najwięcej przypadków krowiej gruźlicy.

W całej Wielkiej Brytanii roczny koszt walki z chorobą i odszkodowań dla farmerów wynosi ponad 60 mln funtów i rośnie z roku na rok. Szczepienie krów jest na razie niepraktyczne i likwidacja borsuków jest już niemal pewna. Jak się ocenia, w Wielkiej Brytanii jest ich co najmniej 300 tysięcy, z czego 50 tysięcy rocznie ginie na drogach.

Borsuki występują w lasach Europy i Azji. Najchętniej wybierają lasy liściaste i mieszane, z bogatym poszyciem, lubią też tereny podmokłe. Te wszystkożerne ssaki prowadzą nocny tryb życia, a w ciągu dnia przesiadują w swoich norach. Borsucze nory często mają bardzo skomplikowaną budowę, kilka oddalonych od siebie wejść i kręte korytarze. W norach borsuki zapadają też w sen zimowy.


źródło
_________________
"Żywa substancja jest bytem,który naprawdę jest podmiotem,albo,innymi słowy,jest bytem o tyle, o ile substancja jest ruchem zakładania i ustanawiania siebie samego, czyli zapośredniczeniem między swoim stawaniem się czymś innym i sobą samym. " G.W.F.Hegel
 
 
roztoczol 


Posty: 874
Skąd: Tomaszów_L
Wysłany: 2010-09-20, 22:53   

Raczej bez gazowania ino rasstrieł i chwytanie w pułapki.

http://www.fwi.co.uk/Arti...ls-unveiled.htm
 
 
lis22 



Posty: 1778
Skąd: Sosnowiec
Wysłany: 2010-09-20, 23:13   

Hmmm ... czyli jak widać,i chronionym na wyspach borsukom się dostanie ... :/
już jakiś czas temu czytałem apel na jednej z Brytyjskich stron przyrodniczych że borsuk to taki sam " szkodnik " jak i lis ... :?
Był to bodajże ten blog: http://forteanzoology.blogspot.com/

A sam,przypadkowo znalazłem parę dni temu coś takiego:

Cytat:
Odczepcie się od borsuka!

czyli ciężki los sympatycznego skądinąd zwierzątka


Na początku muszę się do czegoś przyznać i nie będzie to wyznanie łatwe – przejechałem borsuka. Było to na samym początku mojego pobytu w Anglii, znajomy odwoził mnie z Taunton do domu i w porannym mroku coś napatoczyło nam się pod koła. Usłyszałem dziki pisk. Wyszliśmy z auta. Borsuk na szczęście już nie żył. Nie męczyło się zwierzątko długo – i tyle dobrego mogę o tym zdarzeniu napisać. Podzielił los pięćdziesięciu tysięcy innych, które corocznie giną w Wielkiej Brytanii pod kołami samochodów. Nieraz widziałem borsucze zwłoki na poboczu drogi i pewnie nieraz zobaczę...

Borsuk jest naturalnym elementem fauny brytyjskiej – borsuczą populację szacuje się na 300 000 sztuk, głównie w południowej i środkowej Anglii. Hrabstwo Somerset, w którym mieszkam uznane jest za najbardziej zaludnione borsukami (przepraszam za ten potworek językowy); zwierzę to uznawane jest za maskotkę tego województwa. Borsuk jest zwierzęciem głęboko osadzonym w kulturze i tradycji angielskiej. Jedną z najpopularniejszych rozrywek były kiedyś walki psów z udziałem borsuków jako przynęty (badger baiting). Musiało być to na tyle okrutne, że tej wątpliwej „rozrywki” zakazano już w roku 1835. Niestety, ten krwawy i bestialski zwyczaj, uważany kiedyś nawet za sport, przetrwał aż do dziś – walki odbywają się rzecz jasna nielegalnie a ich organizatorom zwykle grożą bardzo wysokie kary, z więzieniem włącznie.

Dorosły borsuk nie ma naturalnych wrogów w przyrodzie – największym zagrożeniem dla niego może być – i niestety jest – człowiek. Nie lubi się borsuków w Anglii... Jako zwierzęta wszystkożerne potrafią wyrządzić spore szkody na polach. Nieco zadziorne i wyrywne z natury, często wdają się w awantury z przydomowymi wiejskimi psami – Anglicy potrafią z pasją opowiadać jak wygląda ta walka (słyszałem sporo takich opisów od kolegów mieszkających na wsi ale oszczędzę tych krwawych scen). Borsuki dały się rolnikom we znaki do tego stopnia, że prowadzono z nimi regularną walkę – zastawiano pułapki, polowano na nie itp. Dopiero w roku 1973 powstała tak zwana „ustawa borsucza”. Która ustanowiła ochronę nad tym gatunkiem i wprowadziła wysokie kary dla prześladowców.

Cóż z tego... Lata dziewięćdziesiąte ubiegłego wieku to okres rozwoju tzw. gruźlicy bydła (nie wiem czy to dokładnie tak nazywa się po polsku, w Anglii nosi to nazwę bovine tuberculosis). Choroba ta, zagrażająca głównie bydłu, zdziesiątkowała stada na Wyspie. Część biologów dopatrzyła się w tej epidemii pioewiastka borsuczego (że niby atakując bydło zarażają je gruźlicą) i tak w roku 2004 powstał rządowy plan przetrzebienia borsuków o 10 procent (30 000 sztuk). Spowodowało to dzikie protesty ekologów, miłośników przyrody i... innych naukowców. Wykazano mianowicie że rozpoczęcie tego eksperymentu (tak, nikt nie ukrywa że borsuki tępi się eksperymentalnie) nie spowodowało spadku zachorowań na gruźlice bydła nawet o kilka procent, a wyniki mieszczą się w ramach błędu statystycznego.

Czasem zastanawiam się dlaczego w bajkach dla dzieci borsuk czesto pełni role kryminalisty - czyżby z powodu opaski na oczach, nawet jeśli przebiega nie w tym kierunku? Okazuje się że jednak ludzie są podlejsi niż to Bogu ducha winne zwierzątko.


http://kicior99.blox.pl/h...,21.html?377515
 
 
Traper Bemowski 


Posty: 236
Skąd: Warszawa-Bemowo
Wysłany: 2010-12-17, 20:45   

BeaJolKa napisał/a:
W Wielkiej Brytanii ważą się losy tysięcy borsuków, które - jak twierdzą farmerzy i rząd - roznoszą gruźlicę zarażając krowy i mleko.

Czy oni zgłupieli? Mleko od wściekłej krowy to przecież darmowa produkcja whisky!
 
 
banderozo 

Posty: 55
Skąd: podkarpackie
Wysłany: 2011-03-19, 22:34   

Nieciekawy los tych angielskich borsuków :? a przeciez to takie sympatyczne i ciekawe zwierzeta a ich obserwacja do której zachęcam dostarcza niesamowitych wrazen którymi moznaby sie potem podzielic na forum.O tej porze roku borsuki zaczynaja nory opuszczac kilka minut po 18 a wracaja około 4 ale godzina powrotu jest zmienna dlatego zdecydowanie pewniejsze sa wieczorne zasiadki.Naprawde zachecam i mam nadzieje ze watek sie rozkreci :)
 
 
Szoguniasty 


otop

Posty: 596
Skąd: Nowa Dęba
Wysłany: 2011-03-24, 17:46   

Na weekendzie jak tylko pogoda dopisze mam zamiar zasadzic sie na borsuka. :)
_________________
"Będziemy chronić
Tylko to, co kochamy;
Będziemy kochać
Tylko to, co rozumiemy;
Będziemy rozumieć
Tylko to, co poznamy."
 
 
Czeyczer 


Posty: 460
Skąd: małopolska
Wysłany: 2011-03-24, 17:56   

Szoguniasty, koniecznie opowiedz nam o udanym spotkaniu ;) Ja również chciałbym się zasadzić pod borsuczą norą, jakieś rady?
 
 
Accipiter 
Dreptak bagienny

Posty: 5667
Skąd: Gierałcice(ONY)
Wysłany: 2011-03-24, 18:12   

Czeyczer napisał/a:
Ja również chciałbym się zasadzić pod borsuczą norą, jakieś rady?

Okres od kwietnia do sierpnia to chyba najlepszy moment na obserwację. Wcześniej, najlepiej godzinę przed zachodem słońca znajdź jakieś w miarę dogodne miejsce do obserwacji przy norach i czekaj :)
_________________
* http://picasaweb.google.com/accipiter6
* http://pawelwojcik-fotoprzyroda.flog.pl/
 
 
Accipiter 
Dreptak bagienny

Posty: 5667
Skąd: Gierałcice(ONY)
Wysłany: 2011-03-24, 18:20   

Aha, pod koniec kwietnia młode borsuki będą powoli wychodzić na zewnątrz, więc pojawi się dobry moment na ich obserwacje. Ja w tym roku obowiązkowo odwiedzam "starych znajomych" :mrgreen:
Zobaczę co się tam narodziło. Samiec wyjdzie z nowy wcześniej, samica z młodymi co najmniej 1-2 godzin po zachodzie słońca.
_________________
* http://picasaweb.google.com/accipiter6
* http://pawelwojcik-fotoprzyroda.flog.pl/
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Możesz załączać pliki na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



I N F O R M A C J A
Forum Przyroda wykorzystuje pliki cookies w celu zapewnienia Ci maksymalnego komfortu podczas korzystania z naszych usług. Jeśli kontynuujesz przeglądanie naszej strony bez zmiany ustawień przeglądarki, oznacza to, że wyrażasz zgodę na użycie tych plików. Pamiętaj, że w każdej chwili możesz zmienić ustawienia swojej przeglądarki

© PRZYRODA.org | Noclegi Świerże Górne, Kozienice, Chinów - wysoki standard, niskie ceny!

phpBB by przemo   - forum anime
POLECAMY
hwww.lto.org.pl

www.kuling.org.pl

www.kp.org.pl

www.nietoperze.pl



REKLAMA




.