FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  Mapa GoogleMapa Google
Google  

Poprzedni temat «» Następny temat
Bobry
Autor Wiadomość
vermilion 
teriolog

Posty: 438
Skąd: Polska
Wysłany: 2009-01-20, 15:22   

arkadio.k napisał/a:
No tak, z tym że łyko znajdujące się na wysokości z której one zgryzają drzewo, nie przedstawia dla nich raczej żadnych wartości odżywczych, a do mniejszych gałązek na tym drzewie nie mają szansy dotrzeć bo i samego drzewa nie są w stanie ściąć.


Kiedyś pomyślałem sobie, że może one po prostu ścierają zęby w ten sposób. Może zdarzać się że, nie eksploatują ich wystarczająco szybko do tempa przyrostu. Przyszło mi to do głowy kiedy widziałem dosyć świeżo zgryzioną korę z martwej powalonej wierzby w mojej okolicy. To jest zwykłe "gdybanie", ale sprawa jest ciekawa w każdym bądź razie ;)
 
 
 
Eryk 
Pupil Czarnuszki


Posty: 557
Skąd: Wrocek/Gromadka
Wysłany: 2009-01-20, 16:38   

W czwartek byłem nad stawami szukając
śladów bobra i jakoś żadnego śladu nie znalazłem...
ale za to dużo innych ssaków się kręciło
na jego terytoriach...Czyżby bał się wyjść
czy poszedł spać jak inne ssaki np. nietoperze.
:?: :?: :> :roll: :shock:
_________________
Pozdrawiam, Eryk
(Szukajcie mnie w Borach Dolnośląskich)
 
 
 
Arkadio 
moderator
Przyrodnik



Posty: 2344
Skąd: Wągrowiec
Wysłany: 2009-01-20, 20:22   

Eryk napisał/a:
W czwartek byłem nad stawami szukając
śladów bobra i jakoś żadnego śladu nie znalazłem...
ale za to dużo innych ssaków się kręciło
na jego terytoriach...Czyżby bał się wyjść
czy poszedł spać jak inne ssaki np. nietoperze.

W tak mroźne zimy aktywność bobrów jest mocno ograniczona, szczególnie gdy stawy i rzeki są skute lodem. A co masz na myśli mówiąc ślady? Odciski bobrzych łap ciężko znaleźć, ponieważ z reguły zaciera je ogonem.
_________________
Stowarzyszenie Przyrodnicze Kania
Viburnum opulus
 
 
 
ostwall 

Posty: 84
Skąd: Polska
Wysłany: 2009-01-20, 21:52   

Eryk napisał/a:
W czwartek byłem nad stawami szukając śladów bobra i jakoś żadnego śladu nie znalazłem...

Jeżeli miałeś na myśli tropy czyli odciski łap bobra to faktycznie trudno je spotkać. Latem m.in. ze względu na podmokły teren po jakim się głównie poruszają, i to o czym mówi arkadio.k, zimą bo rzadko wychodzą na zewnątrz. Natomiast ślady to np. ścięte drzewa, obgryzione gałęzie, wióry itp. Ale zimą też rzadko się spotyka, w każdym razie świeże, bo bobry żywią się w tym czasie głównie zapasami.

arkadio.k napisał/a:

W tak mroźne zimy aktywność bobrów jest mocno ograniczona, szczególnie gdy stawy i rzeki są skute lodem.

Bobry zimą nie muszą właściwie wychodzić. Zapasy pokarmu (gałęzie) mają zgromadzone pod wodą, żeremia mają specjalne kanały wentylacyjne umożliwiające wymianę powietrza, więc spokojnie mogą sobie "siedzieć w domu" ;) Często w mroźne dni nad żeremiem albo nad miejscem gdzie mają norę widać oszronione gałęzie czy trawy. To osadza się para z ich oddechów wydostająca się z kryjówki. Świadczy to oczywiście, że nora jest zamieszkana.

Przy okazji. Rok temu w Aurze 1/2008 był artykuł o bobrach w Poznaniu. :!:
_________________
"Kto milczy ten zdaje się zezwalać".
 
 
tusia 
ornitolog
Marta Ś.


Posty: 944
Skąd: Katowice
Wysłany: 2009-01-20, 21:55   

ostwall napisał/a:
Przy okazji. Rok temu w Aurze 1/2008 był artykuł o bobrach w Poznaniu. :!:


a co bylo w tym artykule? i czy ten wykrzyknil oznaczal zdziwienie ze bobry w miastach wystepuja? W Poznaniu widzialam bobra na Warcie wlasciwie w samym centrum :)
 
 
 
Arkadio 
moderator
Przyrodnik



Posty: 2344
Skąd: Wągrowiec
Wysłany: 2009-01-21, 07:56   

tusia napisał/a:
a co bylo w tym artykule? i czy ten wykrzyknil oznaczal zdziwienie ze bobry w miastach wystepuja? W Poznaniu widzialam bobra na Warcie wlasciwie w samym centrum :)

W dużym skrócie artykuł opowiada o "działalności" bobrów na miejskich odcinkach Warty w Poznaniu, nad Różanym Potokiem, nad jeziorem Umultowskim oraz nad stawem w okolicy kampusu UAM. Bobry położyły w tych rejonach setki drzew, pobudowały tamy, żeremia itp.
Czyli robią to co w prawie całej Polsce z podobnym nasileniem, czyli nic nowego. ;)

Cytat:
Natomiast ślady to np. ścięte drzewa, obgryzione gałęzie, wióry itp.

Oczywista oczywistość. Ślady to wszelkie oznaki bytowania danego gatunku w terenie za wyjątkiem obserwacji bezpośredniej. Dlatego w odniesieniu do odcisków łap nie należy używać terminu "ślady" lecz "tropy".
_________________
Stowarzyszenie Przyrodnicze Kania
Viburnum opulus
 
 
 
cornix 


Posty: 75
Skąd: kat_PL/auckl_NZ
Wysłany: 2009-01-21, 08:05   

arkadio.k napisał/a:
No tak, z tym że łyko znajdujące się na wysokości z której one zgryzają drzewo, nie przedstawia dla nich raczej żadnych wartości odżywczych, a do mniejszych gałązek na tym drzewie nie mają szansy dotrzeć bo i samego drzewa nie są w stanie ściąć.

Ale czy na pewno łyko w dolnych partiach pnia rzeczywiscie nie ma dla nich żadnych wartości odżywczych?
przykład na zdjęciu 1. Mozna zauwazyc, ze do tej topoli dobieraly sie rok wczesniej (zszarzałe drewno po lewej str)

vermilion - też o tym myslalem, ale jak to udowodnic??

arkadio.k napisał/a:
A co masz na myśli mówiąc ślady? Odciski bobrzych łap ciężko znaleźć, ponieważ z reguły zaciera je ogonem.


na sciezce (fotka ponizej) dalo sie zauwazyc liczne niezatarte ogonem tropy - ale faktycznie, to rzadkosc..
A z innych sladow - kolejna fotka, luty ub. roku. W miejscu, gdzie bobrow nie bylo - po ataku ludzi na wierzbe i zostawieniu wielu cennych (dla bobrow) galazek - pojawilo sie kilka osobnikow. Pozniej w tym miejscu juz mialy wykopane w wale nory ;) ))
Czlowiek jednak pomaga bobrom :>

zgryzy_luty_08.jpg
Plik ściągnięto 31 raz(y) 78 KB

bobrowa ścieżka.jpg
Plik ściągnięto 51 raz(y) 79,31 KB

próba.jpg
Plik ściągnięto 34 raz(y) 79,99 KB

_________________
_____
jac udo
`````
 
 
Arkadio 
moderator
Przyrodnik



Posty: 2344
Skąd: Wągrowiec
Wysłany: 2009-01-21, 08:22   

vermilion napisał/a:
Kiedyś pomyślałem sobie, że może one po prostu ścierają zęby w ten sposób. Może zdarzać się że, nie eksploatują ich wystarczająco szybko do tempa przyrostu.

cornix napisał/a:
vermilion - też o tym myslalem, ale jak to udowodnic??

Potrzeba ścierania zębów jest o wiele bardziej prawdopodobna, niż zjadanie łyka ze starych drzew, które z pewnością jest o wiele trudniej strawić niż łyko z młodych gałązek, których w okolicy zapewne nie brakuje.
_________________
Stowarzyszenie Przyrodnicze Kania
Viburnum opulus
 
 
 
cornix 


Posty: 75
Skąd: kat_PL/auckl_NZ
Wysłany: 2009-01-21, 09:08   

arkadio.k napisał/a:
Potrzeba ścierania zębów jest o wiele bardziej prawdopodobna, niż zjadanie łyka ze starych drzew, które z pewnością jest o wiele trudniej strawić niż łyko z młodych gałązek, których w okolicy zapewne nie brakuje.

otóż to właśnie!
I to juz mnie bardziej przekonuje :)

A ponizej podsylam ciekawostke - w Ujsciu Warty (w krajobrazie rolniczym) generlanie treudno spotkac zeremia. Jak wspominalem wczesniej bobry kopia nory (głównie w walach p-powodz :twisted: ).
A tu prosze - łądne zeremie przy samym korycie Warty :!: W miejscu bynajmniej nie spokojnym, a poziomy wod zmieniaja sie znacznie - zarowno w ciagu roku jak i dobowo.

i jeszcze taka ciekawostka: :> nie tylko bóbr potrafi

żeremie na Warcie.jpg
Plik ściągnięto 48 raz(y) 99,49 KB

_________________
_____
jac udo
`````
 
 
Arkadio 
moderator
Przyrodnik



Posty: 2344
Skąd: Wągrowiec
Wysłany: 2009-01-21, 09:43   

cornix napisał/a:
i jeszcze taka ciekawostka:

He, he. Rewelacyjne zdjęcie :oki:
_________________
Stowarzyszenie Przyrodnicze Kania
Viburnum opulus
 
 
 
tusia 
ornitolog
Marta Ś.


Posty: 944
Skąd: Katowice
Wysłany: 2009-01-21, 14:36   

arkadio.k napisał/a:
Czyli robią to co w prawie całej Polsce z podobnym nasileniem, czyli nic nowego. ;)


zgadzam sie, dlatego pytalam, czy wykrzyknik mial oznaczac zdziwienie, bobry sa w tej chwili calkiem pospolite, coraz wiecej ich w Poznaniu, nie dziwi ich widok na Warcie (ja akurat widzialam na Garbarach pod mostem kolejowym),
na stawach Czapnica na poludniu Poznania tez maja zeremie, wyciely prawie wszystkie drzewa nad stawami.
 
 
 
Arkadio 
moderator
Przyrodnik



Posty: 2344
Skąd: Wągrowiec
Wysłany: 2009-01-21, 15:02   

tusia napisał/a:
bobry sa w tej chwili calkiem pospolite

Bobry już od dobrych kilku lat są pospolite. Obecnie w mojej okolicy każde siedlisko stwarzające dogodne warunki dla bobrów, jest przez nie zasiedlone, łącznie z rowami melioracyjnymi o odpowiedniej głębokości, gdzie powstały tamy powodując spiętrzenie wody i liczne przekleństwa rolników z okolicznych pól.
_________________
Stowarzyszenie Przyrodnicze Kania
Viburnum opulus
 
 
 
Eryk 
Pupil Czarnuszki


Posty: 557
Skąd: Wrocek/Gromadka
Wysłany: 2009-01-21, 15:04   

tusia napisał/a:
...bobry sa w tej chwili calkiem pospolite, coraz wiecej ich w Poznaniu...


Tusia, Bardziej można powiedzieć ze na skalę Polski, bobry bardzo szybko się rozmnażają, np. u mnie była rodzinka na stawach a w czerwcu ubiegłego roku wyprowadziły się ponieważ następna kolonia już zagnieździła dany obszar...

P.S. Gdzie można zobaczyć bobra w rzeczywistości np. lornetkę czy lunetę..?
Bo ja się zastanawiam jakie są szanse zobaczenia tego osobnika w lesie na stawach..?
_________________
Pozdrawiam, Eryk
(Szukajcie mnie w Borach Dolnośląskich)
 
 
 
Arkadio 
moderator
Przyrodnik



Posty: 2344
Skąd: Wągrowiec
Wysłany: 2009-01-21, 15:20   

Eryk napisał/a:
P.S. Gdzie można zobaczyć bobra w rzeczywistości np. lornetkę czy lunetę..?
Bo ja się zastanawiam jakie są szanse zobaczenia tego osobnika w lesie na stawach..?

Trzeba byc w odpowiednim miejscu, w odpowiednim czasie. Najlepiej kontrolować okolice żeremia lub aktualnie zgryzanego drzewa we wczesnoporannych godzinach. Bobry jak na ssaki są mało płochliwe. Potrafią przepłynąć kilka metrów od Ciebie z gałązką w pysku, patrząc z ukosa na to co robisz. Do obserwacji często własne oczy wystarczą.
Eryk napisał/a:
u mnie była rodzinka na stawach a w czerwcu ubiegłego roku wyprowadziły się ponieważ następna kolonia już zagnieździła dany obszar...

A skąd wiesz, że to była inna rodzinka a nie ta sama? Widziałeś wcześniej poszczególne osobniki i zapamiętałeś charakterystyczne dla nich cechy? Bo szczerze mówiąc ja miałbym z tym duże problemy nie będąc non stop w terenie i nie obserwując bobrów w ich rewirze... :>
_________________
Stowarzyszenie Przyrodnicze Kania
Viburnum opulus
 
 
 
Eryk 
Pupil Czarnuszki


Posty: 557
Skąd: Wrocek/Gromadka
Wysłany: 2009-01-21, 15:31   

arkadio.k napisał/a:
Cytat:
Eryk napisał/a:
u mnie była rodzinka na stawach a w czerwcu ubiegłego roku wyprowadziły się ponieważ następna kolonia już zagnieździła dany obszar...


A skąd wiesz, że to była inna rodzinka a nie ta sama? Widziałeś wcześniej poszczególne osobniki i zapamiętałeś charakterystyczne dla nich cechy? Bo szczerze mówiąc ja miałbym z tym duże problemy nie będąc non stop w terenie i nie obserwując bobrów w ich rewirze... :>


Prawdopodobnie nadleśnictwo potwierdziło opuszczenie bobrów tamtych terenów.. Ale po miesiącu było widać nową rodzinkę bo tych o puszczalskich spotkano nad rzeką Kwisą...Jakieś 50km od byłego żerowiska... Ale jest taka prawda że gdy bóbr nie ma warunków do życia to przemieszcza się! :>
_________________
Pozdrawiam, Eryk
(Szukajcie mnie w Borach Dolnośląskich)
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Możesz załączać pliki na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group



I N F O R M A C J A
Forum Przyroda wykorzystuje pliki cookies w celu zapewnienia Ci maksymalnego komfortu podczas korzystania z naszych usług. Jeśli kontynuujesz przeglądanie naszej strony bez zmiany ustawień przeglądarki, oznacza to, że wyrażasz zgodę na użycie tych plików. Pamiętaj, że w każdej chwili możesz zmienić ustawienia swojej przeglądarki

© PRZYRODA.org
POLECAMY
hwww.lto.org.pl

www.kuling.org.pl

www.kp.org.pl

www.nietoperze.pl



REKLAMA


www.sadistic.pl



.