Kilkadziesi?t lat temu jeden ze starszych leniczych widział żbika.
To musiało być dawno temu
beskidzianin napisał/a:
Ciekawe czy jeszcze gdzie u nas jest
Na chwilę obecn? żbiki czystej krwi występuj? jedynie w częci województwa podkarpackiego( nadlenictwa Baligród, Bircza, Brzegi Dolne, Brzozów, Cisna, Komańcza, Krasiczyn, Lesko, Lutowiska, Rymanów, Wetlina oraz Bieszczadzki Park Narodowy) oraz stwierdzany jest tylko w jednej lokalizacji na terenie województwa małopolskiego (nadlenictwo Gorlice i Magurski Park Narodowy).
Na chwilę obecn? żbiki czystej krwi występuj? jedynie w częci województwa podkarpackiego( nadlenictwa Baligród, Bircza, Brzegi Dolne, Brzozów, Cisna, Komańcza, Krasiczyn, Lesko, Lutowiska, Rymanów, Wetlina oraz Bieszczadzki Park Narodowy) oraz stwierdzany jest tylko w jednej lokalizacji na terenie województwa małopolskiego (nadlenictwo Gorlice i Magurski Park Narodowy).
Oj niezbyt...pojawiaj?ce się do niedawna szacunki mówiły o liczbie niższej niż 100 osobników Według danych zebranych przez Instytut Ochrony Przyrody PAN w latach 1998–2000 liczebnoć żbików w Polsce nie przekracza 200 osobników. Co nie zmienia jednak faktu że jest to jeden z najbardziej zagrożonych wymarciem w naszym kraju gatunków ssaków, zwłaszcza, że nasza krajowa populacja jest izolowana od stanowisk tego gatunku z Europy ?rodkowej i Zachodniej
Mylę, że jest skazany na wymarcie. Nie da się uratować.
Nie jest to wykluczone(:cry:), ale trzeba próbować temu przeciwdziałać. Napewno rozwi?zaniem problemu nie jest sama ochrona cisła - bo ta w przypadku żbika została wprowadzona już w 1952 roku i nie zapobiega dalszemu spadkowi liczebnoci. Potrzebna jest ochrona czynna, kłopot w tym że nie znamy do końca przyczyn wymierania żbika. Oczywicie można tutaj wymienić: degradację siedlisk tego gatunku, fragmentacje lasów powoduj?c? izolację populacji, zagrożenie chowem wsobnym na skutek braku migracji między populacjami, krzyżowanie się z kotami domowymi( niektórzy badacze twierdz? że w całej Europie brak już jest żbików czystej krwi), czy kłusownitwo.
Co można zrobić Na pewno trzeba by dokładnie zbadać rozmieszczenie i liczebnoć populacji żbika w Polsce, zapewnić poszczególnym populacjom możliwoć migracji między sob?, zwiększyć odstrzał wałęsaj?cych się kotów w miejscach ostoi żbika, a jeli to wskazane także przeprowadzić reintrodukcje na wybranych terenach.
Może gatunek da się jeszcze uratować - w każdym razie trzeba próbować, a nie siedzieć i patrzeć jak kolejny gatunek znika z naszego kraju
A jeli chodzi o takie mieszańce to czy występuj? w większoci lasów ???.
Na terenach Pogorzy Wielickiego i Wisnickiego a zwlaszcza Beskidu Wyspowego spotykam sporadycznie dzikie(=zdziczale?) koty w lasach, ktore dosc przypominaja zbika, tropy trafiaja sie nawet w najbardziej odludnych zalesionych miejscach wiec moze i w Beskidach Zachodnich sa jeszcze jakies zbiki/zbikopodobne mieszance? We wsiach tez czesc kotow przypomina niektorymi cechami zbiki.
Problem w tym, ze badania Okarmy na pogorzu pokazaly, ze zbiki (czy tez zbikopodobne okazy) bynajmniej nie pojawialy sie gleboko w lasach, ale jedynie na granicach lasow i - najchetniej - przy ciekach wodnych, wzdluz ktorych rozly olszynki. Przy ciekach oczywiscie na terenie nielesnym
_________________ Marek Kowalski
Towarzystwo Przyrodnicze "Bocian"
"Żegnam Was. Już wiem..."
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Możesz załączać pliki na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum