Chęci na szczęście mi nie brakuje, a jeżeli chodzi o wyprawy w teren to ostatnio jest ich coraz więcej i to już owocuje o tyle że ja bardzo chcę pomagać ptakom i przyrodzie i po pewnym czasie wychodząc w teren zaczynam myśleć co by tu dobrego dla nich zrobić..
_________________ Maciej Szajda
Poznańska Grupa OTOP
www.otop.org.pl
Toś mi kolega dowalił. Ała. Widzę też, że kolega lustrował moje posty. Bravo (byle nie wybiórczo!)
szymbz
Cytat:
no bo się wszyscy tu trochę nawzajem znamy.
Acha, czyli kryterium wiarygodności to znajomość na forum.ok
Cytat:
Do tego wielu z nas ma zwyczaj fotografowania rzadkości lub przynajmniej wykonywania ilustracji.
Przepraszam, gdzie te zdjecia, gdzie rysunki i opisy, śledząc posty widzę w większości w formie, którą starałem się naśladować...A zdjęcia umieszczam jeśli tylko je mam.
Cytat:
Niejaki wiśnia pół roku temu miał drugą w życiu obserwację rozeńca
Mozę i na przelotach tu i ówdzie rożeńce są spotykane w WLKP, ale w poznaniu rzadko a juz wyjatkow zimą. Lęgoy już tylko wyjatkowo. także nie mam się czego wstydzić.
Nie będę się też wstydzić tego, że w wieku 29 lat pierwszy raz byłem nad Zatoką, ba w Gdańsku (czerwiec br.)
,
Cytat:
ale potem jedzie nad morze
i
właśnie po to się jedzie nad Zatokę by coś ciekawego zobaczyć
pisze o widzianej skule -
Cytat:
przy czym za kryterium gatunku uznaje wielkość
!
wierutne kłamstwo (znów wybiórczość - ps. czytacz chyba GW) ja tylko odp. na jeden z postów czym m.in. różni się wielki od ostrosternego (1 cecha)
-
Cytat:
a na pytania odpowiada po prostu głupawo.
Ja w przeciwieństwie do ciebie nikogo nie obrażam, a posty nie były głupie tylko ironiczne w odp. na ironiczne zaczepki.
Cytat:
A kolega wiśnia nie pisze, ile wydrzyków widział wcześniej
z obserwacjami ptaków nie jest tak, że najpierw można zobaczyć gat. pospolitsze a dopiero potem porywać sie można na rzadkości kolego.
i jakie... Wg mnie równie dobrze mógł widzieć np. ciemnego drugorocznego srebrzaka, ale to KF zdecyduje co kto widział, bo kolega nie zniża się do odpowiadania z sensem na pytania forumowiczów.
Cytat:
Teraz kolejny raryt, tym razem trudny
,
co jest trudnego w jasnym orzełku? rozumiem ciemny, takiego bym pprzeoczył napewno.
Cytat:
u kogoś, kto kilka miesięcy temu wali płeć u uhli.
pomylić mł. samczyka z samiczką to nie wielka zbrodnia dla pierwszej obserwacji
ps. sprawiłem sobie nowy lepszy przewodnik i uczę sie do dziś, również na forum.
Cytat:
Takie więc mysli przychodza do głowy, co zrobić.
komu? tobie?
Juz różne przypadki były. Po pewnym czasie konfabulant zaczyna sam wierzyć w prawidłowośc własnych oznaczeń - i przysyła fotki - no i jest zonk. Czasem ucieka się w oszustwo (tez tacy byli) - i wtedy KF z czasem odwala wszystkie obserwacje takiego gościa (też takie przypadki były).
Cytat:
Poczekamy więc, aż wiśnia sfoci jakiegoiś swojego raryta...
też bardzo sobie tego życzę i nie omieszkam sie podzielić. Ptaki ak wiesz nie zawsze da się sfotografować: odległość, warunki, ogr. czasu czy brak sprzętu pod ręką. Zresztą jeśli śledziłeś uważnie moje posty, to musisz przyznać, że umieszczam sporo zdjęć, czasem dobre (jak pamiętna uhla, rożen, hybryd, hełm i ogorzałka) gdy tylko je mam.
zresztą swego rodzaju rzadkości już były (hybryd rożna z krzyżówką czy gęgawy z kanadyjką), coś słabo lustrowałeś.
W ciagu ostatnich 3 lat nie miałem żadnego raryta, aż tu nagle boom. Mam świadomość, że wyglądać to może dziwnie (niewiarygodnie), gdy amator o
stosunkowo krótkim doświadczeniu (3 lata +) nagle wyskakuje z dwoma rarytami
("co 2 tydodnie"). Co miałem zrobić zapomnieć, nie wychodzić wiecej z domu, nie dzielić się info bo nie można? Takie cos może mi się nie powtórzyć przez kolejne 3 lata.
Co kolega widzi niewairygodnego w moich dotychczasowych postach?
Bynajmniej może widział jedno i drugie, nie wiem. Nie podejrzewam go o machlojki, ale skrzypi mi charakter jego postów - lakonicznie arogancki - ale to jego wybór.
Pozdrawiam
Szymon[/quote]
z kolejnego postu cyt" a robi to ktoś z doswiadczeniem max. roku"
no bravo, moje gratulacje, genialne wnioskowanie...
może na forum jestem od niedawna, ale i co z tego? połowa amatorów wogóle nie bawi się w fora (już wiem dlaczego)
Ptasiarzem byłem już wcześniej niż sobie możesz wyobrazić!
otóż zaczynałem w 90 roku jako dzieciak doszedłem do 120 gat, następnie długi rozbrat, by w 2005 roku znów wrócić do aktywnego, już dojzałego ptasiarstwa.
Jak wiesz nie bwaiłem się w rankingi, bo to nie jest dla mnie najistotniejsze (nie jestem zaliczaczem, ani statystykiem, także te 2 obs niczego nie zmieniają)
Nie jeżdzę po całej Polsce w pogoni za rarytami, nie wyciagam ptaszyn z siatek, bo nie mam na to czasu. spokojnie w mairę możliwości uprawiam to piękne hobby.
W regionie aktywnie biorę udział w różnorakich projektach ornit.
Dla statystyków: krajowe >200 (205 łącznie), 2007 - >180 licząc oczywiście bez 2 jakże kontrowersyjnych.
Nikogo nie traktuję z góry, mógłbym raczej powiedzieć to o co poniektórych.
myślę, że dałem zadość waszemu ważnemu kryterium znajomośi
uwaga !
dorzucam do pieca
dzisiaj przed południem na północ od Poznania (poligon Biedrusko) przelatywał ze E na W:
Orzełek włochaty (Hieraaetus pennatus) 1os. odmiany jasnej
obs: M.Wiśniewski
ps. dla pytających: to nie był jasny myszołów
czy moge cie prosic o kilka cech ktore zauwazyles a na podstawie ktorych twierdzisz ze to orzelek a nie jasny myszak?? dziekuje
pawel malczyk
W temacie orzełka jasnego, krótko bo mnie zaraz z biura wywalą:
Zdjęcia oczywiście nie mam. W ten weekend jeździłem rowerem i zbędny balast odstawiłem.
Miałem tylko dachówkę 10x42. Przed, w trakcie i po obserwacji która trwała ok. 1,5 min, odległość jakieś 300 m. miałem okazję oglądać inne gat; duże skupiska kruków na wysypisku śmieci na granicy poligonu Biedrusko, myszołowy, pustułki, krogulca, bł. stawowego, duże mewy – śmieciary. Oświetlenie tylne, widoczność bardzo dobra. W pierwszej chwili (na gołe oko) spostrzegłem jakiegoś drapola szybującego na wyższym pułapie, pomyślałem, że kolejny myszak tego dnia. Jednak po przyłożeniu lornetki od razu spostrzegłem charakterystyczne ubarwienie ptaka widzianego głównie od spodu:
Białawy z ciemnymi lotkami (z daleka kontrast sprawiał wrażenie biało – czarny) oraz jasnym ogonem (bez prążków czy pasów), raczej prostym. Podczas szybowania skrzydła bardziej proste niż u myszaka. Z wierzchu pokazywał się mało, widoczny biały sierp na kuprze oraz rozjaśnienia wierzchu (brązowego) – awers białego spodu. Pod koniec obserwacji drapol obniżył lot i kontynuował go już poza moim zasięgiem.
Dodam, że widziałem już wiele jasnych myszołowów, trzmielojady i włochacze również nie są mi obce.
PS. Jeżeli ktoś wrzuci tu zdjęcie, rysunek myszołowa z atlasowym ubarwieniem jasnego orzełka to zwątpię w to co widziałem.
Bardzo mi się podoba ta cała dyskusja, mimo że już nie pierwszy raz temat się przewija. Zadziwiające, jak za każdym razem wypływa coś nowego Też jestem bardzo ciekawa tych cech na orzełka. No, niech będzie że na skuę też Kolego Wisna, jeśli uważasz, że Szymon Cię sprowokował, to się nie daj, bo to tylko działa na Twoją niekorzyść Spokojne wytłumaczenie ujmy Ci nie przyniesie, a nas może czegoś nauczy. Po co się tak denerwować?
W temacie wydrzyka mam odp. zawodowca na moje zapytanie (zapytałem zgodnie z waszymi sugestiami);
„Jeśli wydrzyk był tak duży jak srebrzyce, był ciemny z
szerokimi skrzydłami, z pojedynczymi lusterkami (tęposterny ma lusterko
i biały "sierpik"), a ogon bez wyraźnie wystających środkowych
sterówek to musiał być skua. W zgłoszeniu napisz cos o głowie i dziobie oraz ogonie
- jeśli widziałeś”.
W temacie wydrzyka mam odp. zawodowca na moje zapytanie (zapytałem zgodnie z waszymi sugestiami);
„Jeśli wydrzyk był tak duży jak srebrzyce, był ciemny z
szerokimi skrzydłami, z pojedynczymi lusterkami (tęposterny ma lusterko
i biały "sierpik"), a ogon bez wyraźnie wystających środkowych
sterówek to musiał być skua. W zgłoszeniu napisz cos o głowie i dziobie oraz ogonie
- jeśli widziałeś”.
powiem tak 'zawodowiec' w zasadzie ma racje ale tylko w zasadzie bo zaczyna od "jesli wydrzyk..." a jesli to nie byl wydrzyk??? jesli to byl upieprzony ropskiem srebrzak?? to wtedy co?? ja juz taki wisnia jestem ze jak mi ktos mowi ze widzial wydrzyka to dla mnie znaczy to ze mowi ze widzial, a niekoniecznie ze widzial, zwlaszcza ze byl to jego pierwszy wydrzyk w ogole w zyciu. co zas sie tyczy teposternego, a dlaczego nie?? dlaczego nie mogla to byc ciemna forma ze zlamanymi srodkowymi sterowkami??? a te 'sierpiki'.......
_________________ Paweł Malczyk
Rare Birds Project 2008
wisnia, już wam napisał na jakich cechach oznaczył orzełka,więc sie ustusunkujcie do tego.
orlik,
chcesz to masz
opis jest do kitu i tyle!
nie ma w nim ani slowa o wielkosci, o deskowatych skrzydlach, o dlugich 'palcach', orzelek choc jest najmniejszym z orlow to jednak jest orlem!! to nie jakis tam pieprzony myszaczek. ze nie ma slowa o przeswitujacych wewnetrznych lotkach 1. rzedu, czy o plamach u nasady skrzydel nie wspomne, nie ma slowa o tym ze ogon z wierzchu wcale jasny nie jest i takie tam inne.
jak moge cos ci wisnia doradzic to do kf opisz ptaka uwzgledniajac moje uwagi lub..........
_________________ Paweł Malczyk
Rare Birds Project 2008
W temacie orzełka jasnego, krótko bo mnie zaraz z biura wywalą:
Zdjęcia oczywiście nie mam. W ten weekend jeździłem rowerem i zbędny balast odstawiłem.
.
i taka uwaga do ciebie i innych.
ludzie zyjemy w czasach digiscopingu, najtansza cyfrowka kosztuje 300-400 zyka i wazy 300 gram, mozna ja spokojnie przylozyc do lornetki i cykac zdjecia ze palce lizac. nie osmieszajcie sie pisaniem ze sie nie wzielo aparatu bo to balast albo ze sie go zostawilo w obozie......
Hej,
w zasadzie potwierdziłeś wszystkie moje obawy - niezależnie od swojego wieku kalendarzowego, w obserwacjach ptaków właśnie przechodzisz wiek "prawie" dorosłości - bezkrytycznie wierzysz w swoje możliwości, bo już kilka raf w życiu widziałeś, ale jeszcze nie widziałeś ich tylu, by nabrać dystansu.
A merytorycznie - powiedz mi na jakiej podstawie uznałeś, że ten wydrzyk (o ile to nie był srebrzak) był wielkości srebrzaka? Leciał obok niego jakiś srebrzak, czy porównałeś skue z wielkością fal? Może ja mam problemy z percepcją , bo kompletnie nie kumam wycieczek do gazety wyborczej i kilku innych, przecież nie podałeś w tym wątku żadnej cechy skuy - poza niewiarygodną (dla mnie) cechą wielkości.
Parafrazując Ciebie mógłbym napisać "pomylić skue z nietypowym srebrzakiem to niewielka zbrodnia dla pierwszej obserwacji" - ale wg Ciebie mamy Ci bezkrytycznie wierzyć, bo każde pytanie jest przez Ciebie uważane od razu za napastliwość czy coś...
Ja szczerze mówiąc nawet do tej skuy nie chciałem się doczepić, bo choć sam nigdy nie widziałem - to wiem, że jest nie do pomylenia z czymkolwiek. Ale ktoś, kto nie widział wydrzyka wcześniej, pisze o niej z taką pewnością, że wyglądała jak wydrzyk - to już pierwsza lampka mi sie pali.
Pozdrawiam
Szymon
bo kompletnie nie kumam wycieczek do gazety wyborczej i kilku innych
już wyjaśniam
bo ten szmatławiec specjalizuje się w montowaniu takich paszkwili, wybiórczo dobiera fakty do opisu rzeczywistości
to co zmontowałeś na mnie, człowiekowi z odrobiną uczciwości i przyzwoitości nie przystoi,
i taka uwaga do ciebie i innych.
ludzie zyjemy w czasach digiscopingu, najtansza cyfrowka kosztuje 300-400 zyka i wazy 300 gram, mozna ja spokojnie przylozyc do lornetki i cykac zdjecia ze palce lizac. nie osmieszajcie sie pisaniem ze sie nie wzielo aparatu bo to balast albo ze sie go zostawilo w obozie......
nie wszystkich stać na dobry sprzęt, do tej pory nie sprawiłem sobie jeszcze lunety,
a jeśli chodzi o przykładanie cyfrówki do lornetki to nie w każdym przypadku to łatwizna,
do mojej lornetki z małymi okularami przyłożenie kodaka wogóle odpada!
nie wspomnę o statywie itd.
a co jest dziwnego, że na rajd rowerowy nie zabiera się aparatu, ja aparat zabieram głównie na wyprawy, gdy spodziewam się coś zobaczyć ciekawego lub piesze dziczenie
także o jakim ośmieszaniu się tu pisze
widzę, że nie macie dosyć, - i kogo to rajcuje (czyt. bzoma)?
mnie napewno nie,
jeśli burzę tu jakiś porządek to mnie wyproście z forum i po sprawie
pozdro
opis jest do kitu i tyle! (...) ze nie ma slowa o przeswitujacych wewnetrznych lotkach 1. rzedu, czy o plamach u nasady skrzydel nie wspomne, nie ma slowa o tym ze ogon z wierzchu wcale jasny nie jest i takie tam inne.
Drogi Pablo, nie wszyscy potrafią tak precyzyjnie podać szczegóły ubarwienia, ja przynajmniej nie potrafię, więc ten opis nie wydaje się dla mnie taki głupi....a co do ogona, to przecież wisnia, napisał że widział ptaka głównie od spodu... więc ludzie czytajcie posty do końca i dokładnie jeżeli już chcecie się do nich przyczepiać
_________________ Maciej Szajda
Poznańska Grupa OTOP
www.otop.org.pl
Ludzie! Czy Wy nie widzicie, że Paweł, Szymon i inni próbują Wam uświadomić jak zwodnicze potrafią być ptaki i że na podstawie 1 podanej cechy niektórych gatunków nie da się po prostu komuś bez obycia z nimi w terenie oznaczyć
Ja bym się nie oburzał na Waszym miejscu czytając ich posty bo to nie są wycieczki personalne tylko sceptycyzm ludzi którzy na ptakach spędzają więcej czasu w terenie niż większość z nas. Trochę pokory i dystansu.
Nieno, ja tego nie zdzierżę więcej Reprezentuję średni poziom "oznaczalstwa" (raczej w niższych rejestrach średniego; za mało w teren biegam, za słabe oko, etc.). Ale ZAWSZE wiem, że:
1/ to co widzę, to jest to (bo wiele razy widziałem, i rozpoznaję ŁATWY gatunek już intuicyjnie,
albo
2/ nie jestem w stanie oznaczyć widzianego ptaka ! (bo trudny do rozróżnienia gatunek; bo nie pamiętam akurat rożnicujących cech; bo za daleko, za ciemno, etc.; bo nigdy nie widziałem czego takiego i nie kojarzę; etc., etc., etc. )
wisnia napisał/a:
przyłączam się do komentarza Reya
nie wszystkich stać na dobry sprzęt, do tej pory nie sprawiłem sobie jeszcze lunety,
a jeśli chodzi o przykładanie cyfrówki do lornetki to nie w każdym przypadku to łatwizna,
do mojej lornetki z małymi okularami przyłożenie kodaka wogóle odpada!
nie wspomnę o statywie itd.
a co jest dziwnego, że na rajd rowerowy nie zabiera się aparatu, ja aparat zabieram głównie na wyprawy, gdy spodziewam się coś zobaczyć ciekawego lub piesze dziczenie
także o jakim ośmieszaniu się tu pisze
Myślę, że się za bardzo negatywnie emocjonalnie nastwiłes do krytyk tutaj. A szkoda, bo są konstruktywne - ale Ciebie rozumiem. Nikt nie lubi krytyki, hmmm. Tym niemniej - sorry, wisnia, ale Twoja powyższa (i poprzednie) wypowiedź świadczy o kompletnym braku profesjonalizmu w podejściu do obserwacji ptaków. Nie wiesz nawet, na czym Twoje błędne myślenie polega Nie chce mi się Ci wyjaśniać, na czym błędy tego myślenia polegają, przepraszam. Niech Ci bardziej doświadczeni kumple wyjaśnią może... Nie sądzę, by tu którykolwiek z doświadczonych obserwatorów (tak, tak - doświadczenie i opatrzenie w tym sporcie to niestety podstawa ) dalej poważnie potraktowął JAKĄKOLWIEK Twoją obserwację ptaków innych, niż oznaczalne nawet przez laika W tym sporcie pt. "obserwowanie ptaków" ważny jest nie tylko sprzęt i chodzenie z nim w teren, ale także PO-KO-RA i PO-DEJ-RZLI-WOŚĆ w podejściu do własnych "bombowych" obserwacji
maciek31-88 napisał/a:
Drogi Pablo, nie wszyscy potrafią tak precyzyjnie podać szczegóły ubarwienia, ja przynajmniej nie potrafię, więc ten opis nie wydaje się dla mnie taki głupi....
Oczywiście, że badziej doświadczony obserwator opisze lepiej. Pablowi, rozumiem, chodzi o to, że jeśli się jest niedoświadczonym/słabo obserwującym/notującym istotne cechy - obserwatorem - to czemu się potem taki człowiek upiera, że widział konkretny gatunek. To jest klasyczne myślenie życzeniowe, co reprezentuje wisnia. Jedyne, co można o Jego obserwacji powiedzieć, to: może widział, a może nie. Czyli co ? Inny user niedawno tu napisał ~: "ja sobie zaliczam ten gatunek, bo tak" ... albo podobnie. Ludzie - co to jest ???
Drogi Pablo, nie wszyscy potrafią tak precyzyjnie podać szczegóły ubarwienia, ja przynajmniej nie potrafię, więc ten opis nie wydaje się dla mnie taki głupi....a co do ogona, to przecież wisnia, napisał że widział ptaka głównie od spodu... więc ludzie czytajcie posty do końca i dokładnie jeżeli już chcecie się do nich przyczepiać
Drogi Macku,
lakoniczny opis to sobie mozna podac w przypadku warzechy np taki "ptak z masci i ksztaltu jak czapla biala ale z charakterystycznie rozszerzonym dziobem na koncu" ale jak sie opisuje drapola to trzeba to zrobic precyzyjnie i jak ktos tego nie umie to albo niech sie nauczy albo niech zacznie robic zdjecia. Co do drugiej czesci Twojego postu:
"Z wierzchu pokazywał się mało, widoczny biały sierp na kuprze oraz rozjaśnienia wierzchu (brązowego) – awers białego spodu." jak widac widzial sporo z wierzchu wiec uwage dotyczaca uwaznego czytania zachowaj dla siebie.
_________________ Paweł Malczyk
Rare Birds Project 2008
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Możesz załączać pliki na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum