Wysłany: 2004-01-31, 21:12 Spadek liczebnoci pospolitych ptaków polnych
Włanie niedawno zostały przedstawione wyniki odnonie badań pospolitych gatunków ptaków polnych w Polsce i Unii Europejskiej. I s? one zastraszaj?ce: od roku 1980 liczebnoć ptaków polnych w Europie spadła aż o 30 procent . Można dowiedzieć się że w latach 1970-1999 w Wielkiej Brytanii liczebnoć skowronków spadła o 52 proc., a potrzeszczy - o 88 proc. Na tym tle Polska wygl?da jeszcze doć dobrze. Szacuje się, że mieszka u nas od 4 do 7 mln. par skowronków - trzy razy więcej niż w całych Niemczech . Mamy też dwa razy więcej trznadli, pięć razy - pliszek żółtych, 10 - bocianów białych i 30 - dudków. Co jednak wcale nie znaczy że u nas jest wszystko dobrze. Od 2000 roku OTOP prowadzi monitoring pospolitych ptaków krajobrazu rolniczego w Polsce. Na podstawie wyników tego programu można się przekonać iż w ci?gu trzech lat prowadzenia badań liczebnoć ptaków polnych w naszym kraju spadła aż o 12 procent
Zaczynam się poważnie obawiać czy populacja naszych ptaków polnych jeszcze bardziej nie spadnie po naszym wejciu do UE . W Wielkiej Brytanii skowronek i czajka - gatunki niegdy bardzo powszechne - znikaj? z wielu rejonów. Miejmy nadzieje że u nas tak nie będzie.
Ja to sie boje najbardziej o ... kuropatwe... tak jak skowronki i czajki jeszcze legowe widuje tak ostatnia kuropatwe widzialem tak gdzies 5 , 6 lat temu
I nie mowie to tylko o moim regionie, jezdze czesto w teren, bywam czesto na Podlasiu, na Pomorzu i Dolnym Slasku, wszedzie rozgladam sie za tak powszechnym niegdys ptakiem polskich pol... a tu nic!
Czy na tych podanych przez Ciebie badaniach przedstawiono jakies szacunkowe poronanie spadku liczebnosci kuropatwy w Polsce i w UE?
ja nie widziałem kuropatwy jakie 2 lata i zaczynam się martwić zato bażant zwiększył troche swoj? liczebnoć .Populacja skowronka jest raczej stabilna,czajki znikaj? bo ł?ki zarastaj? coraz bardziej
to nie jest chyba za dobra informacja, bazant stanowi powazna konkurencje dla wszytkich kurakow... rowniez dla kuropatw, i bardzo wrazliwych cietrzewii....
Fakt, faktem ze cienko z kuropatwa. A jak jest z dzierlatka kiedys pospolita, a dzis malo spotykana. W Elblagu wogole jej niema. Kilka stanowisk znalem jedynie z okolic Trojmiasta.
u nas ( Siedlce) i naszym rejonie kuropatw jest sporo. ja je widuje często. często nad zalewem ,który jest w granicach miasta. można podejc na 3-4m ,prawie sie nie boj?.
Jeli chodzi o badania OTOP-u to kuropatwa prawie wszędzie stała się bardzo rzadka. Jedynie na Kurpiach była stwierdzana na 50% wybranych powierzchni oraz na Podkarpaciu( 60% powierzchni), również na Podlasiu kuropatwa jest doć częsta( ok. 50% powierzchni). Za to na zachodzie naszego kraju prawie ich już nie ma np. na Pomorzu Zachodnim spotykano j? tylko na 7% powierzchni. St?d wniosek iż kuropatwa występuje częciej tylko tam gdzie zachowało się ekstensywne rolnictwo( na wschodzie kraju) a na zachodzie gdzie rolnictwo staje się coraz bardziej intensywne i podobne do tego z krajów UE liczebnoć kuropatw leci w dół na łeb . Ale z dotychczasowych badań można wywnioskować że populacja kuropatw bardzo ostatnio spadła i nie jest ona już tak liczna jak do niedawna s?dzono. Tak się zreszt? dzieje nie tylko z kuropatw? ale także np. z turkawk?, dudkiem, pustułk? .
A wiecie...ja to się obawiam ,że spadek liczebnoci dotyczy nie tylko ptaków polnych,ale tych pospolitych też,wł?cznie z wróblem i gawronem.To jest naprawdę przerażaj?ce.I jak tak dalej będzie to za kilkanascie lat na wróble z lunetami będziemy chodzić...no to mała może przesadka ale za ciekawie nie jest...
I jak tak dalej będzie to za kilkanascie lat na wróble z lunetami będziemy chodzić...
- ee, to to chyba duża przesada. U mnie wróbli, mazurków i innych kawek to chyba nigdy nie zbraknie. Czasami się zastanawiam dlaczego jastrzębie nie pior? tych wstrętnych czarnuchów tylko moje gol?bki...
No nie wiem stały wzrost pustułek w miastach odbije się z pewnoci? na liczebnoci wróbelków, poza tym nowoczesna zabudowa miejska sprawia ptakom ogromne trudnoci przy zakładaniu gniazd( np. gołębiom). Populacja gawrona również się zmniejsza, choć u nas narazie nie jest jeszcze tak dramatycznie jak w Niemczech.
A co do jastrzębia to trza przyznać że jest to drapieżnik najskuteczniej poluj?cy na krukowate m.in. na sroki, których moim zdaniem i tak jest za dużo.
...na sroki, których moim zdaniem i tak jest za dużo.
- ee, do srok nic nie mam Dzisiaj widziałem w Lublinie 10 srok ganiały się na jednym drzewie - s? tak ładne, m?dre i ciekawe, że nie mam nic na przeciw ich "bujnej populacji".
Ale trudno się nie zgodzić z tym co piszesz o problemach miejskich golębi. Pewnie wkrótce trzeba będzie myleć nad jakim programem naprawczym.
Co się za tyczy wrobli - trudno jest mi sobie wyobrazić, żeby mogło ich zabrakn?ć. Przecież to się tak pleni...
No wlasnie, az za madre!!!!!
1. U mnie sroki nauczyly sie dobierac do gniazd remiza. Nie wiem czy to jedna sroka czy wiecej... ale od trzech lat remiz robi gniazdo na malym bagienku u mnie w Miechowicach i rokrocznie kazde gniazdo zostaje w ten sam sposob rozdarte... kiedys przylapalem rabusia na goracym uczynku...
Teraz zima, z kazdego drzewa wisza bezladne zwisajace badziewia, a nie malenkie buciki, jak kiedys
Co innego jest na innym stawie kilka kilometrow dalej - tam sroki i remizy zyja (jeszcze) w pokoju.
2. U mojego kumpla w ogrodzie zyje para kosow, a co sezon przylatuje tam jeszcze sroczka... Za kazdym razem leg jest niszczony mimo ze powtarzany kilka razy w roku . Kumpel wymyslil patent i schowal gniazdo do garazu... nic to jednak nie dalo!Zlodziejka wcisnela sie zaraz za karmiacymi rodzicami...
3. dr Jacek Betleja pisal prace o koloniach rybitw bialowasych Chlidonias hybridus w DGW... 1 sroka wykorzystala to przenoszac sie zupelnie na diete jajeczno-pisklecia.... przez caly sezon kursowala od lasu do koloni niszczac ponad 90% legow, podczas gdy inne sroki ignorowaly kolonie lub wrecz obawaily sie agresywnego zachowania rybitw....
Sroka to wybitny intelektualista wsrod ptakow, i niestety co za tym idzie, wymadrza sie az za bardzo... ...
Cytat:
A co do jastrzębia to trza przyznać że jest to drapieżnik najskuteczniej poluj?cy na krukowate m.in. na sroki, których moim zdaniem i tak jest za dużo.
.... uuuu no to sytuacja w mojej okolicy nie wrozy nic dobrego bo sroki mam coraz wiecej, tymczasem jedyna drzewo z gniazdem golebiarza zostalo sciete dobe 5 lat temu...
...na sroki, których moim zdaniem i tak jest za dużo.
- ee, do srok nic nie mam Dzisiaj widziałem w Lublinie 10 srok ganiały się na jednym drzewie - s? tak ładne, m?dre i ciekawe, że nie mam nic na przeciw ich "bujnej populacji".
Ja nie kwestionuje tego, że sroka to ptak m?dry i ładny, jeno nie podoba mi się to że żywi się zniesieniami innych ptaków . A im więcej srok tym więcej szkód w lęgach pozostałych gatunków ptaków miejskich, ot np. takiego wróbla czy gołębia.
Poprawka do punktu 3 o sroce w koloniach rybitw....
oczywiscie sroka nie wykorzystywala pracy Jacka Betlei, jak wynika z mojego posta , a sama kolonie...
Przepraszam, zwykle czytalem swoje posty po przeczytaniu... dzis sie pospieszyllem
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Możesz załączać pliki na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum