moze mysliwi tak zawyzaja liczbe drapoli bo kazda odzywajaca sie sojke biora za myszaka albo jastrzebia
tak sie Logan dalem zrobic w konia jak bylem rok temu w Tarnawce - odezwal sie myszak....a Logan ze stoickim spokojem powiedzial ze to sojka ....
hehe ale akurat to mi sie podoba....a wracajac do prawa dzungli - ja bardzo pilchy lubie, ale z checia je sowy zjadaja ... taki jest swiat - my tez zjadamy inne stworzenia
Dla mnie sójka jest jednym z najpiękniejszych ptaków.Ona według mnie nie jest szkodnikiem ponieważ utrzymuje na stałym poziomie owady (nie żebym nie lubił owadów) lecz sójka jest ptakiem godnym uwagi i wiekszego zainteresowania ornitologów.
lecz sójka jest ptakiem godnym uwagi i wiekszego zainteresowania ornitologów
Nie tylko Ty tak uważasz, mój mąż zdaje się coś planuje od wiosny na sójkach robić (no może nie swoimi własnymi rękami ). Z tego co pamiętam sójki w Łazienkach warszawskich wolą jeść orzeszki ziemne niż cokolwiek innego . Jedna posunęła się do tego że wzięła orzeszka z otwartej dłoni łapkami w locie . Niesamowity widok, tym bardziej że ptak rzeczywiście piękny.
Od kilku dni zauważam wzmożony (chyba) ruch wśród sójek. Przelatują nad drogami, budynkami. Jest ich w przelocie wyraźnie więcej niż dotychczas. Raz na chwilę ten ptak wylądował przed moim oknem, prezentując w dziobie zdaje się dużego, zielonego żołędzia (dziwne, bo dębu nie mam w okolicy, przyleciał go "posadzić"? ).
Czy to oznacza, że sójki przygotowywują się intensywnie do nadejścia zimy, gromadząc właśnie teraz zapasy???
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Możesz załączać pliki na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum