FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  Mapa GoogleMapa Google
Google  

Poprzedni temat «» Następny temat
Pustułka
Autor Wiadomość
Corbie 


Posty: 766
Wysłany: 2009-04-11, 23:35   

Jakieś trzy tygodnie temu powiesiłem sobie budkę dla pustułek na balkonie. Miałem pewne obawy, w końcu pustułka to nie wróbel czy kopciuszek, któremu wystarczy skrzynka z desek, żeby zwabić go pod swój dach. Dodatkowo z różnych względów budkę musiałem umieścić od frontu domu, czyli każde wejście i wyjście musiałoby odbywać się pod okiem ewentualnych, przyszłych lokatorów.
Na szczęście po kilku dniach zauważyłem kręcącego się w pobliżu ptaka, a po kilku kolejnych była już para.
Od tego czasu rozpoczął się proces oswajania. Ja dbam o to, żeby ptaki były jak najmniej niepokojone, one stopniowo akceptują codzienną aktywność w i wokół domu.
Przestały np. uciekać z budki przy każdym wejściu/wyjściu, a nawet jeśli to się jeszcze zdarza, dosyć szybko wracają.
Nie lubią tylko, kiedy się je bezpośrednio obserwuje, stąd nie mam jeszcze żadnych fajnych fotek i jestem raczej świadom ich obecności w budce dzięki głosom i obserwując przyloty, aniżeli widząc co tam robią. ;)
Do czasu jednak aż złożą jaja, wolę nie ryzykować.
Z reguły obserwuję je, kiedy polują ze słupów elektrycznych na łące przed moim domem, w miejscu gdzie zimą dokarmiałem mojego myszaka. Zresztą w ubiegłym tygodniu samiec pogonił biedaka, kiedy ten zjawił się po kawałek mięsa, jaki jeszcze od czasu do czasu mu serwowałem.
Póki co, czekam więc kiedy w gnieździe pojawią się pustułcze „pisanki” i postaram się wrzucić jakieś lepsze zdjęcia.

lokator.JPG
Plik ściągnięto 2874 raz(y) 79,6 KB

budka.JPG
Plik ściągnięto 30 raz(y) 70,05 KB

widok z kuchni.JPG
Plik ściągnięto 29 raz(y) 38,95 KB

 
 
amikosik 


Posty: 2339
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2009-04-12, 01:04   

Z fotami to poczekaj na pisklaki. Porzucenie jajek jest bardzo częste a piskląt to już samica nie zostawi.
 
 
Corbie 


Posty: 766
Wysłany: 2009-04-12, 22:34   

No, nie zamierzam pchać się z aparatem do środka ;) liczyłem tylko, że może łatwiej będzie uchwycić ptaki przy budce. Ale wobec tego bedę dalej chodził na palcach, póki nie upewnię się czy są młode.
 
 
krotom 
administrator
ludź od prądu



Posty: 10241
Skąd: Brodnica
Wysłany: 2009-04-13, 00:24   

Corbie, a jaki byś nadal status pustułkom w Twojej okolicy. Liczny :> średnio liczny :>
W ogóle zajęcie tej budki u CIebie przez pustułki jest dla mnie mistrzostwem świata :res:

P.S. Ten słup widoczny z Twojej kuchni nie jest "elektryczny" tylko telefoniczny ;)
_________________
stare przysłowie pszczół mówi:
Nie pozwalaj wycinać lasu! Kto wie, może kiedyś będziesz musiał zostać partyzantem!
Brodnickie Towarzystwo Przyrodnicze
:cry: Winer'owi & Pawelele... Q pamięci :(
 
 
 
Corbie 


Posty: 766
Wysłany: 2009-04-13, 20:57   

krotom napisał/a:
Corbie, a jaki byś nadal status pustułkom w Twojej okolicy. Liczny :> średnio liczny :>

Status średnio liczny. W pobliskim Cieszynie jest może trochę lepiej, ale tam jak to w mieście – więcej potencjalnych miejsc do założenia gniazda.
krotom napisał/a:
W ogóle zajęcie tej budki u CIebie przez pustułki jest dla mnie mistrzostwem świata :res:

A co, minister Szyszko wabił sobie trzmielojady do ogródka :> :twisted: , to ja mogę pustułki. :mrgreen:
A poważnie, to sam jestem zaskoczony. Gdzieś obiło mi się o uszy, że na wolnostojących domach to rzadkość. Ale pustułki same wybrały to miejsce. Pod koniec lata jeden ptak zaczął nocować u mnie pod dachem, na takich belkach jak na zdjęciu. Czy zawsze ten sam, tego nie wiem ? Zimą pojawiał się trochę rzadziej, bo przestały pojawiać się świeże wypluwki, ale jak w marcu powiesiłem budkę wrócił, a teraz jest już para. Mam tylko nadzieję, że się nie rozmyślą.

krotom napisał/a:
P.S. Ten słup widoczny z Twojej kuchni nie jest "elektryczny" tylko telefoniczny ;)

Ten słup jest telefoniczny rzecz jasna (wiedziałem, że zwrócisz uwagę :-D ) i na nim czasem ptaki siadają dla odpoczynku lub ze zdobyczą. Te, z których polują, to takie klasyczne, betonowe, elektryczne słupy na łące przed moimi oknami. Tam pustułki czatują na zdobycz. Kiedyś myślałem nawet, żeby właśnie tam powiesić budkę, ale uznałem, że za dużo z tym zachodu.

A dziś rano samiec znów pogonił myszołowa, który przypomniał sobie o darmowej wyżerce i zanadto zbliżył się do mojego domu.

ze zdobyczą.JPG
Plik ściągnięto 19 raz(y) 77,56 KB

odpoczynek.JPG
Plik ściągnięto 17 raz(y) 95,23 KB

 
 
świergolot 

otop

Posty: 505
Skąd: gogo
Wysłany: 2009-04-14, 07:18   

Strzałeczka.
W Gogolinie (pow Krapkowice, woj Opolskie) są lęgowe cn 3 pary pustułki. W najbardziej obfitym w pokarm miejscu w ciągu 3 lat 1 para pustułek wychowywala 19 pisklaków (czyli 2 lata było po 7 a raz 6 pull!). Inną ciekawostka jest fakt zajmowania miejsca gniazdowania (stara skrzynka na gołębie) już od ponoć kilkudziesięciu lat (tak twierdzi właścicel) i pomimo marudzenia okolicznych hodowców gołębi facet ten odmawia usunięcia pustułek ze swego domu.
Jeszcze przy okazji jedno pytanie- z drugiej strony tego domostwa dowiesiliśmy jeszcze jedną budke lęgową. Czy ktoś się orientuje, czy pustułkom nie przeszkadza obecność drugiej pary w pobliżu?
_________________
DARZ LUFT!
Raf eŚ

http://zielonydoboolu.blogspot.com/ - fotorelacje z terenu :-)
 
 
sabotek 
botanik


Posty: 2064
Skąd: Palatynat
Wysłany: 2009-04-14, 11:37   

nie wiem czy bylo, bo nie czytalam calego tematu, ale jakby kogos ciekawilo, to tu http://berlin.nabu.de/pro...au09/index.html jest kamera od srodka (prawie na sam dol strony trzeba zjechac)

Corbie
... ale Twoje kwiatki i tak lepsze
_________________
LSzFP
 
 
Corbie 


Posty: 766
Wysłany: 2009-04-19, 12:34   

Na stronie, którą podałaś pustułki siedzą już na jajcach, u mnie chyba jeszcze nie, chociaż przypuszczam, że rzecz jest niedaleka, bo w mijającym tygodniu przyłapałem je kilka razy in flagranti. ;)
Dziś rano samiec usiadł na słupie przed domem z jakimś gryzoniem i przywoływał samicę głosem i śmiesznie się przy tym wyginając. Samica poczęstunek oczywiście przyjęła, tak więc sprawy układają się między nimi chyba nieźle.
Trochę przeszkadzał im rano jakiś nerwowy paszkot, atakując ptaki czatujące na łące. Mnie zaś od pewnego czasu robi w konia szpak, który rezyduje u mnie w skrzynce po drugiej stronie domu, a który nauczył się z upodobaniem naśladować głos pustułki i teraz mam wrażenie, że sokoły są już u mnie w każdym kącie. :cool:
Na koniec kilka zdjęć robionych dziś w kuchni spod stołu - z porannej toalety. Ciekawe ilu wyłożyłoby się, gdybym wrzucił to do avizagadek ? :-P

poranna joga 1.JPG
Plik ściągnięto 16 raz(y) 139 KB

poranna joga 2.JPG
Plik ściągnięto 16 raz(y) 125,52 KB

poranna joga 3.JPG
Plik ściągnięto 17 raz(y) 93,77 KB

 
 
Corbie 


Posty: 766
Wysłany: 2009-05-03, 13:30   

Korzystając z ciepłej, słonecznej pogody postanowiłem przeprowadzić kontrolę mojej budki. Byłem pewien, że są już jaja, ponieważ od pewnego czasu pustułki zachowują się zdecydowanie dyskretniej.
Pomimo tego, że starałem się hałasować wychodząc na balkon i rozstawiając drabinę, samica uciekła dopiero, kiedy lekko zastukałem w dno skrzynki.
To, co znalazłem w środku widać na zdjęciu.
Trochę martwi mnie fakt, że tak mało wyściółki jest w środku – kiedy wieszałem budkę wydawało się, że jest jej odpowiednio. Cóż, po sezonie trzeba będzie uzupełnić. Drugi raz już tam nie włażę. Dopiero, kiedy będą młode.

jaja.JPG
Plik ściągnięto 23 raz(y) 112,59 KB

 
 
wanted_JZ 


Posty: 216
Skąd: lębork
Wysłany: 2009-05-03, 23:02   

Corbie, a czemu wewnątrz są kamyczki a nie jakaś inna ściółka ?
 
 
Corbie 


Posty: 766
Wysłany: 2009-05-04, 09:38   

Jakaś wyściółka musi być, żeby jaja nie toczyły się po dnie skrzynki. Ponoć budek bez wyściółki pustułki nie zasiedlają. A drobny żwirek jest dobry dlatego, że nie wywieje go wiatr i nie wyrzucają młode kiedy rozrabiają w środku, jak to się może zdarzyć w przypadku piasku, torfu czy wiórów. Ja nasypałem żwiru tak na 2 cm, jak widać jest to za mało. Samica kokosząc się w środku rozsunęła go na boki ale myślę, że skoro zaakceptowała budkę to z wysiadywaniem da sobie radę. Nie wiem tylko czemu jedno jajo leży całkiem z boku czy przesunęło się kiedy wylatywała z budki, czy go nie wysiaduje ? Zobaczymy ile będzie młodych, choć trudno w tej chwili powiedzieć czy to już pełne zniesienie ?
 
 
krotom 
administrator
ludź od prądu



Posty: 10241
Skąd: Brodnica
Wysłany: 2009-05-04, 10:08   

Corbie, kombinuj już powoli obrączkarza do "Twych" młodych :)
_________________
stare przysłowie pszczół mówi:
Nie pozwalaj wycinać lasu! Kto wie, może kiedyś będziesz musiał zostać partyzantem!
Brodnickie Towarzystwo Przyrodnicze
:cry: Winer'owi & Pawelele... Q pamięci :(
 
 
 
Corbie 


Posty: 766
Wysłany: 2009-05-23, 11:30   

W budce berlińskich pustułek z linku sabotka od jakiegoś czasu siedzą już małe kurczaki.
Chciałem tu wrzucić ciekawy link do kamery z budki pustułek, ze strony „Bociana” - niestety lęg został porzucony.
Natomiast u mnie cisza i spokój. Im bliżej klucia tym rzadziej widuję pustułki. Możnaby pomyśleć, że budka wisi pusta. Właściwie, żadna aktywność wokół domu nie jest w stanie wywabić samicy. Czasem tylko widzę jak samiec siada ze zdobyczą na słupie jakieś 100 m od gniazda i wabi samicę, po czym zmienia ją na chwilę na jajach. Za to dzisiaj, o świcie pustułka stoczyła regularną bitwę z krukiem, który coś chyba kombinował, bo rzadko kiedy podlatują tak blisko domu. W każdym razie oba ptaki krążyły kilka minut nad łąką, wykonując efektowne ewolucje powietrzne: były więc elementy pikowania w dół, lotu nurkującego, obroty na plecy z wyciągniętym podwoziem, fikołki, przewroty, korkociągi... Proporcjonalnie wyglądało to tak, jak mały myśliwiec atakujący wielki bombowiec. W każdym razie nalot został odparty myślę więc, że na Dzień Dziecka też będę miał w gnieździe małe kurczaki. ;)
 
 
Corbie 


Posty: 766
Wysłany: 2009-05-24, 08:49   

Każdy chyba doświadczył jak irytujące może być monotonne ćwierkanie wróbla. Okazuje się, że działa to nie tylko na ludzi, ale i na ptaki. Przyglądałem się dzisiaj takiej sytuacji w wykonaniu moich pustułek. Najpierw samiec wyleciał z gniazda i usiadł na słupie przyglądając się chwilę zdegustowany małemu ćwierkaczowi. Kiedy ten zupełnie go zignorował i ćwierkał dalej w najlepsze, pustułka rzuciła się w jego kierunku, napędziła mu stracha i odleciała zadowolona na łąkę. :>

1.JPG
Plik ściągnięto 22 raz(y) 87,16 KB

2.JPG
Plik ściągnięto 17 raz(y) 86,63 KB

3.JPG
Plik ściągnięto 22 raz(y) 88,06 KB

 
 
Corbie 


Posty: 766
Wysłany: 2009-06-10, 12:14   

Wreszcie znalazłem trochę czasu rano i sprzyjającą pogodę, żeby skontrolować moją budkę. W środku - 4 białe kurczaki ;) czyli kontrolowane wcześniej zniesienie było już pełne. Jak widać na zdjęciach, wyściółka gniazda wzbogaciła się o warstwę wypluwek.

1.JPG
Plik ściągnięto 27 raz(y) 77,83 KB

2.JPG
Plik ściągnięto 21 raz(y) 86,04 KB

3.JPG
Plik ściągnięto 28 raz(y) 83,24 KB

 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Możesz załączać pliki na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group



I N F O R M A C J A
Forum Przyroda wykorzystuje pliki cookies w celu zapewnienia Ci maksymalnego komfortu podczas korzystania z naszych usług. Jeśli kontynuujesz przeglądanie naszej strony bez zmiany ustawień przeglądarki, oznacza to, że wyrażasz zgodę na użycie tych plików. Pamiętaj, że w każdej chwili możesz zmienić ustawienia swojej przeglądarki

© PRZYRODA.org
POLECAMY
hwww.lto.org.pl

www.kuling.org.pl

www.kp.org.pl

www.nietoperze.pl



REKLAMA


www.sadistic.pl



.