Do zarządcy budynków nie wysyłaj emaili tylko pismo na papierze. Możesz wysłać pocztą za potwierdzeniem odbioru albo ktoś musi zanieść to osobiście i otzymać na kopii listu w sekretariacie pieczątkę (wpłyneło dnia ....). Dopiero wówczas przyjmą do wiadomości to co chcesz im powiedzieć. W liście zacytuj przepisy na które się powołujesz.
Całość znajdziesz tutaj:
http://www.abc.com.pl/serwis/du/2004/2237.htm
W razie czego podaję namiary na specjalistkę w tej dziedzinie:
Magda Wirska
tel. 694 629 691
magdalena.wirska@toz.pl
Nie no wiadomo, że jak będę im mówił, że łamią prawo to nie za pośrednictwem poczty elektronicznej. Na razie im wysłałem prośbę o ściągniecie tych budek (3 tyg. temu) bo stwierdziłem, ze nie jest to jakaś aż tak poważna sprawa,żeby pisać pismo, albo zawracać im głowę i czas zajmować. Raczej to było na zasadzie przypomnienia, ze te budki są i trzeba je zdjąć zanim zaczną się lęgi. Jeszcze dałem zapytanie co zrobią z tymi budkami i czy je z powrotem powieszą. Oni mi nie odpisali w ogóle, wiec wysłałem kolejnego maila, że mi przykro, że zostałem zignorowany. I dodałem kolejną prośbę o usuniecie tych budek. Za każdym razem w P.S. pytałem, ze jeżeli to nie właściwy adres, żeby mi go podali.
I nic...
W niedzielę mam zamiar wszystko zebrać i przygotować i w przyszłym tygodniu sie jednak do nich jakoś wybiorę. Znalazłem taki fajny termin na czwartek o 18.00, ale spróbuję wcześniej...
Ale jeszcze jedna wątpliwość mam. Trwa sezon lęgowy, ale z literatury i własnych obserwacji wiem, że pustułki nie złożyły jeszcze jaj. Póki co przeganiają gawrony, które wciąż im dokuczają... Czyli jeszcze nie jest za późno na zdjęcie budek, prawda?
_________________ "Na oścież ramiona otworzył do lotu, choć serce wypełniał mu strach..."
Ale jeszcze jedna wątpliwość mam. Trwa sezon lęgowy, ale z literatury i własnych obserwacji wiem, że pustułki nie złożyły jeszcze jaj. Póki co przeganiają gawrony, które wciąż im dokuczają... Czyli jeszcze nie jest za późno na zdjęcie budek, prawda?
Trwa sezon lęgowy - tak W związku z tym na zdjęcie budek już jest za późno według przepisów prawa.
Trwa sezon lęgowy - tak W związku z tym na zdjęcie budek już jest za późno według przepisów prawa.
Zgadza się... ale tu przecież chodzi o życie młodych pustułek. Jak im wyjadę, że do listopada mają tego nie ściągać to mnie wyśmieją i ściągną w połowie maja, łamiąc prawo. Poniosą tego konsekwencje, ale młode pustułki zginą... A jak im powiem, żeby ściągnęli je póki pustułki nie złożyły jaj to młode nie zginą... o ile ściągną je...
_________________ "Na oścież ramiona otworzył do lotu, choć serce wypełniał mu strach..."
A jak im powiem, żeby ściągnęli je póki pustułki nie złożyły jaj to młode nie zginą...
Ale skoro pustułki już bronią budek, to znaczy że zostały zajęłe terytoria lęgowe. Zdejmując teraz budki powodujesz że pustułki nie odniosą sukcesu lęgowego.
Odpisali mi. Dzisiaj, na wiadomość, którą im wysłałem miesiac temu. Wtedy (14 lutego) prosiłem o zdjecie budek. w zeszły czwartek napisałem im, ze pustułki niedługo przystapią do legów, a budki nie są ściągniete- wtedy jeszcze latały za gawronami i sie dziobały. Teraz juz gawronów jest o wiele mniej i pustułki juz siedzą w budkach.
A odpisali mi, ze do soboty budki ściągną. Ide do nich juz zaraz... trzymajcie kciuki...
_________________ "Na oścież ramiona otworzył do lotu, choć serce wypełniał mu strach..."
Już... po sprawie... Gadałem z kierownikiem budowy. Mówił, że jest myśliwym i zna sie trochę na ptakach, zwłaszcza sokołach. Powiedział, ze pokieruje budową tak, żeby najpierw obudować ściany, na których nie ma budek. Do tego czasu młode powinny wylecieć
(lipiec- sierpień). Wiec chyba się udało...
Tak wiem, że lęgowy sezon trwa do końca października. Ale no co maja zrobić? Wstrzymać budowę? Trochę nawaliła administracja, która moją wiadomość sprzed miesiąca wysłała do administracji wczoraj. Troche też ja, bo mogłem przecież od razu iść w lutym, a nie bawić sie w maile. Pustułkom nic sie nie stanie, wiec to chyba jest dobre rozwiązanie... jak myślicie?
_________________ "Na oścież ramiona otworzył do lotu, choć serce wypełniał mu strach..."
na pewno na innych blokach, ale czy konkretnie na tym to nie wiem
To jedno z największych blokowisk Wrocławia... Budki dla pustułek sa widoczne, wiec wiem gdzie są ich gniazda (pewnie jest ich wiecej- jak się gnieżdżą nie tylko w tych budkach), ale gniazd mniejszych ptaków takich jak jerzyk nie widać. Po prostu przychodzi wiosna i lata tak TAKA chmara jerzyków. Widziałem jak czasem siadały na blokach (do szczelin wlatywały) wiec raczej sie gnieżdżą, ale czy akurat tam? Trudno mi powiedzieć...
_________________ "Na oścież ramiona otworzył do lotu, choć serce wypełniał mu strach..."
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Możesz załączać pliki na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum