Radku i jak to bylo z tymi skrzydlami? Pamietasz wyrazne rdzawe lustro u nasady lotek I rz? a takze co z rozcapierzeniem tych lotek... to wazne cechy - powinny byc dobrze zauwazalne.
Przy pocz?tkowej obserwacji (zbyt duże słowo, bo jak mówiłem byłem w jad?cym samochodzie) doszukiwałem się w ptaku cech myszołowa i tonacja barw upierzenia zgadzała mi się z upierzeniem myszowłowa - br?zowy z białymi plamami tu i tam
Niestety to wszystko jeli chodzi o barwy
Lustra nie zauważyłem, a lotki były trochę rozczapierzone To wszystko
Coraz bardziej żałuję, że nie zmusiłem kierowcy do natychmiastowego zatrzymania się
Szczerze mowiac, po przeczytaniu calej tej dyskuscji od pierwszego posta sklaniam sie raczej ku mozliwej obserwacji puchacza przez Radka...
wskazuje na to:
1. czesto powtarzana wielkosc ptako jako wyraznie wiekszy od myszolowa, zadna nasza sowa z uszami nie ma takich rozmiarow.
2.Niezauwazone rozjasnienie na wierzchu skrzydel, ktore u uszatki az w oczy kole.
3.Ostatnie spotkania puchaczy w lasach Niemodlinskich. (ok 30 km od m.obs.)
4.Coraz to mocniejsza synantropizacja gatunku.
Co do faktu iz sowe widziano za dnia, nie pasuje to tak do puchacza jak i do uszatki co w tym momencie moze zostac pominiete...
ello
ten sezon (92/93) jest wyjatkowo dziwny jesli chodzi o puchacze - w Krainie Gor Swietokrzyskich (woj swietokrzyskie, S czesc łodzkiego, mazowieckiego) w tym roku odnotowano conajmniej kilka spotkan z tym gatunkiem w okresie jesienno-zimowym - a ostatnie pochdza sprzed conajmniej 12 lat. Co ciekawe ptaki byly notowane daleko daleko 100 i wiecej km od wiekszych kompleksow lesnych, czy tez potencjalnych (tych ktore mamy utarte w glowach) siedlisk tego gat, w wyjatkowo wylesionym krajobrazie i wlasnie za dnia nie noca. Do najblizszych znanych miejsc gniazdowych ptaki mialy ze 200 km i wiecej. Powyzsza analizowane obserwacja pieknie koresponduje z tym co mamy nieco nizej na S
Dzięki wszystkim za pomoc w oznaczeniu sowy. Po tej dyskusji utwierdziłem się w przekonaniu że widziałem puchacza
Powiem jeszcze, że podałem informacje o puchaczu na liste Ptaki i dostałem jak do dzi aż dwie odpowiedzi, z czego jedna mogłaby mi pomóc w okreleniu gatunku, a druga była typu: (...) że widziałem puchacza nie jest niemozliwe. Niemozliwe byłoby zobaczenie lec?cego klucza pingwinów (...) i żadnych innych komentarzy czy dodatkowych pytań. Widać prawdziwgo ornitologa nic nie zdziwi
W odmętach mojej pamięci tkwi opowiastka, że kto z Siedlec kiedy widział włanie puchacza siedz?cego w dzień przy autostradzie w Niemczech. Opowiadał chyba Zbyszek Kasprzykowski.
oj, to zależy... ja obserwowałem sowę błotn? z ok. 2m (!) z samochodu. Zatrzymałem się przy niej i zdziwionej zrobiłem spokojnie 2 zdjęcia zanim odleciała (siedziała na ziemi na poboczu). Prawdopodobnie przybyła na zimowisko ze Skandynawii i dlatego się nie bała
faktycznie byłem zszokowany jej brakiem płochliwoci
Widok był piękny! Latała sobie (około 14 godz) i polowała na gryzonie. Można było bez krępacji nakręcić piękny film przyrodniczy o tej sowie kamer? redniej klasy. Wszystko to działo się w dolinie Pilicy przy mocie w Mniszewie*.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Możesz załączać pliki na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum