FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum
Google  

Poprzedni temat «» Następny temat
PTASIE POGOTOWIE
Autor Wiadomość
Srokacz 


Posty: 499
Skąd: Rzeszów
Wysłany: 2004-05-02, 22:31   PTASIE POGOTOWIE

Kolega przyniósł mi dzisiaj rann? jaskółke, podobno kot j? zaatakował. Czy kto ma jakie dowiadczenia w leczeniu rannych ptaków. Obandażowałem j? żeby miała sztywne skrzydło, bo jest chyba złamane, dałem jej wody.Czy moge jej kupić jutro robaki, takie ze sklepu zoologicznego, czy może powinienem jej dawać tylko łapane muchy ???. Wogóle to ja jutro ide chyba z ni? do jakiego lekarza.

Przemyłem jej t? rane wod? utlenion? ( tak jak przeczytałem w jednej ksi?żce o ptakach).

[ Dodano: 02 Maj 2004 10:32 pm ]
Jaskółka dymówka
 
 
 
Winer 
moderator


Posty: 1609
Skąd: ?widnik
Wysłany: 2004-05-02, 22:42   

Cytat:
Czy kto ma jakie dowiadczenia w leczeniu rannych ptaków.
- jakie to obrażenia Srokaczu (jakiego rodzaju)?
Cytat:
Wogóle to ja jutro ide chyba z ni? do jakiego lekarza.
- w ogóle to dobry pomysł :wink:

pozdrawiam
_________________

 
 
 
Rey 
moderator



Posty: 8595
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2004-05-02, 22:55   Re: Ranna Jaskółka

Srokacz napisał/a:
Wogóle to ja jutro ide chyba z ni? do jakiego lekarza.


Znaczy się do weterynarza da ? :wink:
_________________
Marcin
The Show Must Go On
 
 
 
Srokacz 


Posty: 499
Skąd: Rzeszów
Wysłany: 2004-05-02, 22:58   

No, do weterynarza, ciekawe czy oni tylko koty, psy, króliki czy co więcej, no ale kanarki i papugi to oni chyba też powinni umieć leczyć, więc może może by pomogli z t? jaskółk?.
 
 
 
kessy 
moderator
Sokola Pani :>



Posty: 8792
Skąd: Toruń
Wysłany: 2004-05-02, 23:15   

Jeli weterynarz zd?ży pomóc - ptak może zejć ze stresu zanim trafi do lekarza, dlatego powiniene go trzymać w zamkniętym pudle z wyciętymi otworami nie wpuszczaj?cymi za dużo wiatła, ale doć powietrza. Można też wyci?ć "normalne", wpuszczaj?ce wiatło ale doć małe żeby ptak się nie wydostał - i przykryć jakim przewiewnym materiałem, np płótnem albo gaz?.
Dbaj o to, żeby na dnie były wieże gazety. Przy tak mały ptaku jak jaskółka wystarczy ze 3 razy dziennie zajrzeć i zmienić w razie koniecznoci. Im mniej zagl?dania, szczególnie w pocz?tkowym okresie, tym lepiej.

Weterynarza warto spytać o odpowiedni pokarm. Jest pewna recepta dla karmienia ptaków poszczególnych rodzin, bardzo dobrze się sprawdzaj?ca, mogę poszukać. Jeli zdecydujesz się jednak na robaki a nie na robion? pastę wg wspomnianej recepty - pamiętaj koniecznie aby usun?ć im głowy - żywe mog? wygryĽć dziury w przewodzie pokarmowym!

Generalnie najlepiej poczekać, aż wypowie się specjalista. Może kto w międzyczasie znajdzie przepis na mieszankę, to doć znana chyba rzecz. Powodzenia i informuj nas na bież?co!
_________________
Why should I hate you? You're perfect. It's you who should be hating me...
[i] Winer [i]
 
 
 
anna 


Posty: 216
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2004-06-16, 11:14   ile dawać jeść małej sroczce

Witam wszystkich po dluuuugiej nieobecnoci spowodowanej egzaminami i prac?:(((:)))
Jak sobie poczytałam w Waszych obserwacjach w tym czasie to az mnie skręcilo z zazdrosci
Ale ad rem. Znajomi znaleĽli ma? sroke. Uprzedzajac ewentualne wymówki - od razu mówie, ze była w złym stanie, ledwo zywa, jedna łapka zlamana, generalnie bez sił, nawet sie nie broniła itd.
Teraz jest znacznie lepiej , dostała specjalne srocze menu od znajomego veta, sama zreszt? podzera żuki w ogrodzie, tylko jest pytanie - ile jej tego żarcia dawać. Bo ona wsuwa jak odkurzacz. Co prawda w pewnym momencie odmawia kolejnej porcji, ale ten moment następuje po uprzednim wchlonięciu na prawde wielkich iloci. No i znajomi bija się żeby jej nie utuczyć za bardzo a znajomy vet wie coprawda co powinna jeć ale ile nie potrafi okrelić. Od razu mowie, ze znajjomi sa z sobieszewa, wiec Ptasi Azyl odpada. Pozdrówka Ania
_________________
Anka
 
 
 
Corvus 
moderator
..ichtio-mod...



Posty: 5561
Skąd: Siedlce
Wysłany: 2004-06-16, 12:02   

Cytat:
Bo ona wsuwa jak odkurzacz.

..jak każde małe pisklę.... :wink:
Cytat:
No i znajomi bija się żeby jej nie utuczyć za bardzo

a co maj? zamiar j? wypucic, z tak oswojonym ptakiem to się nie uda.
Cytat:
sama zreszt? podzera żuki w ogrodzie,

to skoro sama sobie szuka jedzenia to po co j? jeszcze dokarmiać, a jeli juz,to tylko w niewielkim stopniu.( tyci tyci) :wink:
_________________
Ponoć kropla drąży skałę
Mówią, że to prawda stara.
Jak więc opór stawić ciałem,
Gdy się wchłonie flaszkę na raz?

 
 
 
anna 


Posty: 216
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2004-06-16, 12:32   

Pewnie zostanie tzw srok? przydomow? - oni maja ogrod, poza tym okolica to ujcie wisły - moze sobie latać i wracać kiedy chce . Ale nie chc? jej zaszkodzić - kazdemu stworzeniu przekarmianie nie służy. Podżera zuki - oznacza rednio udane polowanie na robale:))) a nie zdobywanie pozywienia. Musi jeć bo była zamożona niemal na mierć, no i ta łapka jej sie zrasta więc sam rozumiesz:) Ale z czasem pewnie przejdzie na częsciow? samozywnoć
_________________
Anka
 
 
 
Corvus 
moderator
..ichtio-mod...



Posty: 5561
Skąd: Siedlce
Wysłany: 2004-06-16, 15:00   

no to włanie sroczka pewnie zostanie takim po częsci zwierzakiem domowym(ogrodowym :wink: )........
tylko nie wyobrażam sobie zeby mi taki zwierzak zaczynał skrzeczeć za oknem o 4 rano, bo akurat zachciało mu się jeć. :twisted:
_________________
Ponoć kropla drąży skałę
Mówią, że to prawda stara.
Jak więc opór stawić ciałem,
Gdy się wchłonie flaszkę na raz?

 
 
 
krotom 
administrator
ludź od prądu



Posty: 7645
Skąd: Brodnica
Wysłany: 2004-06-16, 15:04   

Corvus napisał/a:
[...]nie wyobrażam sobie zeby mi taki zwierzak zaczynał skrzeczeć za oknem o 4 rano, bo akurat zachciało mu się jeć. :twisted:

heheh już widze Twoj? minę jak pojawi sie na wiecie Corvus juniorek :mrgreen:
_________________
ogłoszenie:
parkę boćków (którym w głowie prokreacja) do mojej platformy lęgowej przyjmę :!:

stare przysłowie pszczół mówi:
Nie pozwalaj wycinać lasu! Kto wie, może kiedyś będziesz musiał zostać partyzantem!
:cry: Winer'owi... Q pamięci :(
 
 
 
Corvus 
moderator
..ichtio-mod...



Posty: 5561
Skąd: Siedlce
Wysłany: 2004-06-16, 15:26   

Cytat:
heheh już widze Twoj? minę jak pojawi sie na wiecie Corvus juniorek

:lol: :P
ale trzymałem czasami jakie ptaki w domu, i np myszołów ze złamanym skrzydłem zacz?ł się rzucać po pudełku włanie jak zaczęło się rozwidniać tak ok 3:30. i juz było po spaniu :? , ze szpakiem było podobnie.......... :wink:



_________________
Ponoć kropla drąży skałę
Mówią, że to prawda stara.
Jak więc opór stawić ciałem,
Gdy się wchłonie flaszkę na raz?

 
 
 
anna 


Posty: 216
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2004-06-16, 16:38   

Na razie sroka uznała Piotra za swoj? mamę i za nim łazi oraz sie drze:)) Swoj? drog? on ma dziwne szczęcie, poprzednim razem znalazł połamanego drapola, ktorego oddał do stacji w Górkach
Ale co do sroczki to ja nadal nie wiem czy karmić j? na z?danie i ile wlezie czy ograniczać: Krotom, Winer wyscie karmili golębie pisklaki, poradĽcie co plizzz
_________________
Anka
 
 
 
krotom 
administrator
ludź od prądu



Posty: 7645
Skąd: Brodnica
Wysłany: 2004-06-17, 15:22   

anna napisał/a:
[...]czy karmić j? na z?danie i ile wlezie czy ograniczać: Krotom, Winer wyscie karmili golębie pisklaki, poradĽcie co plizzz

Jeli chodzi o mamkowanie gołębiom to kolega Winer (który kilka gołębi wychował niemalże na swej piersi ;) ) ma o niebo większe dowiadczenie w tym temacie niż ja :!: .
Z gołębiami jest prociej - przez całe życie s? ziarnojadami, jakie s? sroki każdy wie.
Jeli zdecydujesz się sroce serwować wysokobiałkow? dietę mięsno-robaczan? to radzę przeczytać post Kessy.
Co do iloci podawanego pożywienia to ja dawałbym jej tylko tyle jedzenia ile potrzebne jest jej do przeżycia (ale ilo to jest dokładnie to się mnie nie pytaj bo nie wiem :roll: ) pomoże to w szybszym usamodzielnieniu się Twej sroki.
_________________
ogłoszenie:
parkę boćków (którym w głowie prokreacja) do mojej platformy lęgowej przyjmę :!:

stare przysłowie pszczół mówi:
Nie pozwalaj wycinać lasu! Kto wie, może kiedyś będziesz musiał zostać partyzantem!
:cry: Winer'owi... Q pamięci :(
 
 
 
anna 


Posty: 216
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2004-06-17, 17:42   

To nie moja sroka tylko znajomych by the way... :) Ale tak czy siak dzieki za informacje:)
_________________
Anka
 
 
 
mender 


Posty: 1271
Skąd: Działdowo
Wysłany: 2004-06-17, 20:26   

Ja ostatnio miałem taka sytuacje. Idę sobie parkiem a tu pod krzakami widzę, że dorosła sroka cos dziobie. Okazało się, że była to młoda sroczka, która w niewyjasnionych okolicznosciach znalazła się za wczesnie poza gniazdem. Dorosła chyba zachęcała młodą do szybkiej nauki latania :wink: Pomyslałem, że powinienem cos zrobić i pomóc młodej sroce. W tym samym momencie doszła do mnie mysl o ekspansji tych morderców! Sroczkę zostawiłem na miejscu. Dwa dni pózniej młoda sroczka leżała martwa pod tym samym krzaczkiem :roll: Jak ocenicie moje zachowanie? Ja mam małe wyrzuty sumienia, ale tylko małe :wink: W końcu srok zarobiło się bardzo dużo. Sam widziałem jak sroka dobierała się do legu wróbli... Oj skomplikowane to wszystko. Nie wiadomo co robić! Bo jak bielik wypadnie z gniazda to staje się wielka krzywda, ale jak sroce dzieje się krzywda to już mamy się cieszyć?
_________________
KULING
AVELELEK
Działdowskie Koło TP Bocian
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Możesz załączać pliki na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group -

oceń stronę w
katalogu molos.pl
oceń stronę w
katalogu przyroda.org