Witam wszystkich,
znalazłem na swojej posesji jakiegoś ptaszka, który nie ma ogona. Nie wiem czy to młode, ale wygląda mi na dorosłego. Na prawdę takiego ptaka nie jestem w stanie zidentyfikować. Podejrzewam nieco świergotka. Zdjęcie załączone poniżej. Nie mam zupełnie pojęcia jak się nim zajmować. Nie ma ogona, ale próbuje latać, jest dość silny i bardzo próbuje uciekać. Dałem mu na razie wodę i umieściłem w spokojnym miejscu.
Na pewno jest to jakiś owadojad, bo na pewno nie ziarnojad. Nie wiem czym go karmić i czy w ogóle będzie coś chciał jeść. Nie wiem czy uda mi się znaleźć kogoś w mojej okolicy kto się opiekuje ptakami. Na pewno nie da rady latać dopóki mu pióra na ogonie nie odrosną, a to na pewno długo potrwa...
IMG_0162a.jpg
Plik ściągnięto 8 raz(y) 58.06 KB
_________________ Pozdrawiam,
Krzysztof Ciesielski
Problem w tym, że on był u mnie na ogrodzie na skalniaku, a ja mam w domu kota. Nie wiem gdzie teraz jest, ale wolałbym go nie zostawiac u mnie na dworze gdy w pobliżu jest kot.
Już zrobiłem mieszankę serową z dodatkiem jajka, i będę go karmił z mamą na zmianę co ok 2 godziny. Chyba wystarczy?
_________________ Pozdrawiam,
Krzysztof Ciesielski
tutaj już niech się Beata wypowie, albo inni znawcy ptasiej diety
Cephalotus napisał/a:
a ja mam w domu kota. Nie wiem gdzie teraz jest, ale wolałbym go nie zostawiac u mnie na dworze gdy w pobliżu jest kot.
i tak uważam, że najlepiej jak byś odniósł ptaka do ogrodu, posadził na jakimś drzewku lub gęstym krzewie i czekał, może rodzice przylecą i zaopiekują się podlotem? a jeżeli chodzi o kota to jeżeli udało by Ci się go złapać to możesz mu powiesić na szyi dzwoneczek lub zamknąć na jakiś czas w domu
_________________ Maciej Szajda
Poznańska Grupa OTOP
www.otop.org.pl
Cephalotus, wygląda na podlota pleszki (nie wykluczam też podlota kopciuszka, ale wydaje sie za jasne na kopciuszkowe), stare ptaki nie kręcą się tam w pobliżu i nie nawołują zaniepokojone zniknięciem podlota? Bo jednak najlepiej by było oddać je rodzicom!
kota mógłbyś potrzymać kilka dni na smyczy , dzwonek w takiej sytacji to za mało, podlot nie zdąży zwiać!
jeżeli chodzi o karmienie, to powinna mieszanka wystarczyć, można uzupełniać zabitymi owadami np. muchy.
a masz może taras albo balkon od strony ogrodu? możesz wystawić malucha w otwartej klatce i poobserwować czy na nawoływanie przylecą rodzice i podejmą karmienie...
Karmię go kulkami przygotowanymi zgodnie z przepisem pytanie tylko ile kulek wielkości pieprzu mu dawać i ile wody? Może jak teraz go nakarmię to wystawię go na dwór i zobaczę czy będzie nawoływał. Problem w tym, że jak moja mama go znalazła, to nie kręciły się wokół żadne pleszki ani kopciuszki, a on wcale nie nawoływał.
_________________ Pozdrawiam,
Krzysztof Ciesielski
Już nie ważne. Wystawiłem go na dwór, żeby zobaczyć czy będzie nawoływał, to tak wystrzelił, że nie dałem rady go dogonić... Pytanie tylko czy w końcu zacznie wołać i go rodzice znajdą. Cholerka, nie chciałbym, aby padł.
_________________ Pozdrawiam,
Krzysztof Ciesielski
Już nie ważne. Wystawiłem go na dwór, żeby zobaczyć czy będzie nawoływał, to tak wystrzelił, że nie dałem rady go dogonić... Pytanie tylko czy w końcu zacznie wołać i go rodzice znajdą. Cholerka, nie chciałbym, aby padł.
Podloty na ogól nawołują wtedy gdy są głodne i najczęściej dopiero wtedy rodzice na nie reagują zajęte karmieniem innych, a tych które siedzą cicho mogą nie dostrzegać. Musisz wyjśc i posiedzieś godzinę dwie, podlot powinien zacząć się odzywać i może wtedy pojawią się rodzice. Czy ptak latał już czy, jeżeli tak, to jak daleko -na ile metrów odleciał ? Czy uciekł pieszo? Jak daleko to było od miejsca, w którym był znaleziony?
Jeżeli naprawdę nie chcesz żeby padł to musisz czekać aż się zacznie odzywać jezeli nie dzisiaj to jutro o świcie, napewno zacznie i trzeba będzie go ponownie złapać no chyba,że zajmą się nim rodzice.
Czy ptak latał już czy, jeżeli tak, to jak daleko -na ile metrów odleciał ?
z tego co wiem to pleszki akurat latają od momentu wyjścia z dziupli i jak się niedawno przekonałem na własne oczy potrafią sobie nieźle dać radę jeżeli ten poleciał to teraz wszystko zależy od natury, one przecież muszą być na to gotowe, w normalnych warunkach wychodzą z dziupli, rozlatują się po okolicy i są karmione
_________________ Maciej Szajda
Poznańska Grupa OTOP
www.otop.org.pl
A co będzie w przeciwnym wypadku, dlatego się pytam z w jakiej odległości od miejsca zabrania ptak uciekł i istotne jest w którą stronę. O ile sobie przypominam to stare ptaki są bardzo zaniepokojone gdy w pobliżu są młode i wydają głosy ostrzegawcze.
Poza tym autor postów wyraźnie nie chce współpracować i takie bywają następstwa pisania ogólnikami.
O ile sobie przypominam to stare ptaki są bardzo zaniepokojone gdy w pobliżu są młode i wydają głosy ostrzegawcze.
święta racja pleszki wręcz krzyczą bezustannie, czasami zastanawiam się nad ich strategią, bo akurat bardzo zwracają uwagę całego otoczenia na miejsce, w którym są, no chyba, że są w bezpiecznej odległości od podlotów .
pleszki wręcz krzyczą bezustannie, czasami zastanawiam się nad ich strategią, bo akurat bardzo zwracają uwagę całego otoczenia na miejsce, w którym są, no chyba, że są w bezpiecznej odległości od podlotów .
ale jak już się trochę uspokoją to są jak myszki ile razy jestem na działce to zastanawiam się czy porzuciły lęg czy karmią młode, jak się człowiek czasami zbliżyć do budki to nawet nie zawahają się użyć swojego głosiku, ale kiedy widzą że nie jest się zainteresowanym ich życiem to oddają się rodzinnym obowiązkom, dlatego cieszę się, że rodzice siedząc na działce nawet nie przejawiają zainteresowania ptakami
_________________ Maciej Szajda
Poznańska Grupa OTOP
www.otop.org.pl
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Możesz załączać pliki na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum