FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum
Google  

Poprzedni temat «» Następny temat
PTASIE POGOTOWIE
Autor Wiadomość
Cephalotus 
maniak przyrodnik


Posty: 1262
Skąd: Żary
Wysłany: 2008-07-06, 15:03   

Witam wszystkich,
znalazłem na swojej posesji jakiegoś ptaszka, który nie ma ogona. Nie wiem czy to młode, ale wygląda mi na dorosłego. Na prawdę takiego ptaka nie jestem w stanie zidentyfikować. Podejrzewam nieco świergotka. Zdjęcie załączone poniżej. Nie mam zupełnie pojęcia jak się nim zajmować. Nie ma ogona, ale próbuje latać, jest dość silny i bardzo próbuje uciekać. Dałem mu na razie wodę i umieściłem w spokojnym miejscu.

Na pewno jest to jakiś owadojad, bo na pewno nie ziarnojad. Nie wiem czym go karmić i czy w ogóle będzie coś chciał jeść. Nie wiem czy uda mi się znaleźć kogoś w mojej okolicy kto się opiekuje ptakami. Na pewno nie da rady latać dopóki mu pióra na ogonie nie odrosną, a to na pewno długo potrwa...

IMG_0162a.jpg
Plik ściągnięto 8 raz(y) 58.06 KB

_________________
Pozdrawiam,
Krzysztof Ciesielski

Moją pasją jest natura. | Moje zdjęcia
 
 
 
lagopus 


Posty: 1682
Skąd: Środa Wlkp.
Wysłany: 2008-07-06, 15:27   

Cephalotus napisał/a:
Nie wiem czy to młode, ale wygląda mi na dorosłego.


to jest młode! nie wiem jakiego gatunku ale na pewno jest to podlot

jeżeli możesz to odnieś go jak najszybciej w miejsce w którym go znalazłeś! w ten sposób zrobisz najlepiej, rodzice cały czas się nim opiekują
_________________
Maciej Szajda
Poznańska Grupa OTOP
www.otop.org.pl
 
 
 
Cephalotus 
maniak przyrodnik


Posty: 1262
Skąd: Żary
Wysłany: 2008-07-06, 16:36   

Problem w tym, że on był u mnie na ogrodzie na skalniaku, a ja mam w domu kota. Nie wiem gdzie teraz jest, ale wolałbym go nie zostawiac u mnie na dworze gdy w pobliżu jest kot.

Już zrobiłem mieszankę serową z dodatkiem jajka, i będę go karmił z mamą na zmianę co ok 2 godziny. Chyba wystarczy?
_________________
Pozdrawiam,
Krzysztof Ciesielski

Moją pasją jest natura. | Moje zdjęcia
 
 
 
lagopus 


Posty: 1682
Skąd: Środa Wlkp.
Wysłany: 2008-07-06, 16:59   

Cephalotus napisał/a:
Chyba wystarczy?


tutaj już niech się Beata wypowie, albo inni znawcy ptasiej diety :)

Cephalotus napisał/a:
a ja mam w domu kota. Nie wiem gdzie teraz jest, ale wolałbym go nie zostawiac u mnie na dworze gdy w pobliżu jest kot.


i tak uważam, że najlepiej jak byś odniósł ptaka do ogrodu, posadził na jakimś drzewku lub gęstym krzewie i czekał, może rodzice przylecą i zaopiekują się podlotem? a jeżeli chodzi o kota to jeżeli udało by Ci się go złapać to możesz mu powiesić na szyi dzwoneczek lub zamknąć na jakiś czas w domu ;)
_________________
Maciej Szajda
Poznańska Grupa OTOP
www.otop.org.pl
 
 
 
BeaJolKa 


Posty: 3269
Skąd: Gorzów n/Wartą
Wysłany: 2008-07-06, 18:12   

Cephalotus, wygląda na podlota pleszki (nie wykluczam też podlota kopciuszka, ale wydaje sie za jasne na kopciuszkowe), stare ptaki nie kręcą się tam w pobliżu i nie nawołują zaniepokojone zniknięciem podlota? Bo jednak najlepiej by było oddać je rodzicom!
kota mógłbyś potrzymać kilka dni na smyczy , dzwonek w takiej sytacji to za mało, podlot nie zdąży zwiać!

jeżeli chodzi o karmienie, to powinna mieszanka wystarczyć, można uzupełniać zabitymi owadami np. muchy.

a masz może taras albo balkon od strony ogrodu? możesz wystawić malucha w otwartej klatce i poobserwować czy na nawoływanie przylecą rodzice i podejmą karmienie...
_________________
POMOC PTAKOM
 
 
 
Cephalotus 
maniak przyrodnik


Posty: 1262
Skąd: Żary
Wysłany: 2008-07-06, 18:51   

Karmię go kulkami przygotowanymi zgodnie z przepisem pytanie tylko ile kulek wielkości pieprzu mu dawać i ile wody? Może jak teraz go nakarmię to wystawię go na dwór i zobaczę czy będzie nawoływał. Problem w tym, że jak moja mama go znalazła, to nie kręciły się wokół żadne pleszki ani kopciuszki, a on wcale nie nawoływał.
_________________
Pozdrawiam,
Krzysztof Ciesielski

Moją pasją jest natura. | Moje zdjęcia
 
 
 
BeaJolKa 


Posty: 3269
Skąd: Gorzów n/Wartą
Wysłany: 2008-07-06, 19:21   

Cephalotus napisał/a:
że jak moja mama go znalazła, to nie kręciły się wokół żadne pleszki ani kopciuszki, a on wcale nie nawoływał.

bo siedziały przyczajone i czekały, żeby mama sobie poszła ;)

ile kulek :roll: 6-8 , zależy od kondycji, apetytu ptaszka
z pojeniem to samo (po karmieniu) , sam pokaże czy jeszcze chce, czy już wystarczy
_________________
POMOC PTAKOM
 
 
 
Cephalotus 
maniak przyrodnik


Posty: 1262
Skąd: Żary
Wysłany: 2008-07-06, 19:23   

Już nie ważne. Wystawiłem go na dwór, żeby zobaczyć czy będzie nawoływał, to tak wystrzelił, że nie dałem rady go dogonić... Pytanie tylko czy w końcu zacznie wołać i go rodzice znajdą. Cholerka, nie chciałbym, aby padł. :(
_________________
Pozdrawiam,
Krzysztof Ciesielski

Moją pasją jest natura. | Moje zdjęcia
 
 
 
wieslawbaginski 

Posty: 560
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 2008-07-06, 19:40   

Cephalotus napisał/a:
Już nie ważne. Wystawiłem go na dwór, żeby zobaczyć czy będzie nawoływał, to tak wystrzelił, że nie dałem rady go dogonić... Pytanie tylko czy w końcu zacznie wołać i go rodzice znajdą. Cholerka, nie chciałbym, aby padł. :(

Podloty na ogól nawołują wtedy gdy są głodne i najczęściej dopiero wtedy rodzice na nie reagują zajęte karmieniem innych, a tych które siedzą cicho mogą nie dostrzegać. Musisz wyjśc i posiedzieś godzinę dwie, podlot powinien zacząć się odzywać i może wtedy pojawią się rodzice. Czy ptak latał już czy, jeżeli tak, to jak daleko -na ile metrów odleciał ? Czy uciekł pieszo? Jak daleko to było od miejsca, w którym był znaleziony?
 
 
wieslawbaginski 

Posty: 560
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 2008-07-06, 19:58   

Cephalotus napisał/a:
Cholerka, nie chciałbym, aby padł. :(

Jeżeli naprawdę nie chcesz żeby padł to musisz czekać aż się zacznie odzywać jezeli nie dzisiaj to jutro o świcie, napewno zacznie i trzeba będzie go ponownie złapać no chyba,że zajmą się nim rodzice.
 
 
lagopus 


Posty: 1682
Skąd: Środa Wlkp.
Wysłany: 2008-07-06, 20:33   

wieslawbaginski napisał/a:
Czy ptak latał już czy, jeżeli tak, to jak daleko -na ile metrów odleciał ?


z tego co wiem to pleszki akurat latają od momentu wyjścia z dziupli i jak się niedawno przekonałem na własne oczy potrafią sobie nieźle dać radę ;) jeżeli ten poleciał to teraz wszystko zależy od natury, one przecież muszą być na to gotowe, w normalnych warunkach wychodzą z dziupli, rozlatują się po okolicy i są karmione
_________________
Maciej Szajda
Poznańska Grupa OTOP
www.otop.org.pl
 
 
 
wieslawbaginski 

Posty: 560
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 2008-07-06, 20:58   

lagopus napisał/a:
są karmione

A co będzie w przeciwnym wypadku, dlatego się pytam z w jakiej odległości od miejsca zabrania ptak uciekł i istotne jest w którą stronę. O ile sobie przypominam to stare ptaki są bardzo zaniepokojone gdy w pobliżu są młode i wydają głosy ostrzegawcze.
Poza tym autor postów wyraźnie nie chce współpracować i takie bywają następstwa pisania ogólnikami.
 
 
BeaJolKa 


Posty: 3269
Skąd: Gorzów n/Wartą
Wysłany: 2008-07-06, 21:12   

wieslawbaginski napisał/a:
O ile sobie przypominam to stare ptaki są bardzo zaniepokojone gdy w pobliżu są młode i wydają głosy ostrzegawcze.

święta racja :oki: pleszki wręcz krzyczą bezustannie, czasami zastanawiam się nad ich strategią, bo akurat bardzo zwracają uwagę całego otoczenia na miejsce, w którym są, no chyba, że są w bezpiecznej odległości od podlotów ;) .

mnie dzisiaj powalił na kolana taki post: http://forum.bocian.org.p...p?p=52798#52798

bardzo brzydkie wyrazy cisną mi się na usta! zero informacji, brak odzewu, totalna bezmyślność i lekkomyślność :twisted:
_________________
POMOC PTAKOM
 
 
 
lagopus 


Posty: 1682
Skąd: Środa Wlkp.
Wysłany: 2008-07-06, 21:18   

BeaJolKa napisał/a:
pleszki wręcz krzyczą bezustannie, czasami zastanawiam się nad ich strategią, bo akurat bardzo zwracają uwagę całego otoczenia na miejsce, w którym są, no chyba, że są w bezpiecznej odległości od podlotów ;) .


ale jak już się trochę uspokoją to są jak myszki :] ile razy jestem na działce to zastanawiam się czy porzuciły lęg czy karmią młode, jak się człowiek czasami zbliżyć do budki to nawet nie zawahają się użyć swojego głosiku, ale kiedy widzą że nie jest się zainteresowanym ich życiem to oddają się rodzinnym obowiązkom, dlatego cieszę się, że rodzice siedząc na działce nawet nie przejawiają zainteresowania ptakami ;)
_________________
Maciej Szajda
Poznańska Grupa OTOP
www.otop.org.pl
 
 
 
Cephalotus 
maniak przyrodnik


Posty: 1262
Skąd: Żary
Wysłany: 2008-07-06, 23:51   

Nie odleciał, a uciekł, i było to jakieś 5 m od miejsca gdzie został znleziony, uciekł mi w krzaki i ślad po nim zaginął.
_________________
Pozdrawiam,
Krzysztof Ciesielski

Moją pasją jest natura. | Moje zdjęcia
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Możesz załączać pliki na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

oceń stronę w
katalogu molos.pl
oceń stronę w
katalogu przyroda.org