FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum
Google  

Poprzedni temat «» Następny temat
PTASIE POGOTOWIE
Autor Wiadomość
BeaJolKa 


Posty: 3378
Skąd: Gorzów n/Wartą
Wysłany: 2008-06-19, 21:29   

borsalino, przepraszam, jakoś udało mi się ominąć Twój post :roll:
fajnie bardzo, że pozytywnie udało się rozwiązać problem :)
_________________
POMOC PTAKOM
 
 
 
mika 

Posty: 3
Skąd: podlaskie
Wysłany: 2008-06-20, 07:34   

lagopus,zaczął być bardzo energiczny,chce wygrzebać się z kartoniku,już sam dopomina się o jedzenie,jak tylko zbliżam palec to on otwiera dziobek ma wilczy apetyt,nóżki są ok.skrzydełka chyba też chociaż nie wiem do końca wczoraj dziwnie miał opuszczone jedno
 
 
mika 

Posty: 3
Skąd: podlaskie
Wysłany: 2008-06-20, 07:43   

BeaJolKa,mieszkam w wysokim dwurodzinnym domu,a gniazdo znajdowało się pod samym dachem na ścianie na której nie ma żadnych okien całkowicie się odkleiło,ale z drugiej strony również są jaskółki,czy one ją przyjmą?jeśli tak i jak jej nic nie dolega to chętnie mogę spróbować :) jest taka samotna i bardzo mi jej żal :cry:
 
 
lagopus 


Posty: 1759
Skąd: Środa Wlkp.
Wysłany: 2008-06-20, 18:50   

mika, ale spróbujesz odchować jaskółkę sama tak? szkoda, że nie podłożyłaś tego kartonika pod gniazdo, o czym napisała BeaJolKa, ale myślę, że jeżeli ptak jest zdrowy to uda Ci się go samemu odchować. powodzenia! :oki:
_________________
Maciej Szajda
Poznańska Grupa OTOP
www.otop.org.pl
 
 
 
Oclo 

Posty: 1
Skąd: Sopot
Wysłany: 2008-06-20, 20:15   Sroka oswojona

Witam jestem milośniczka ptaków i nie wiem gdzie się zwrocić.U mnie na podwórku dekarze oswoili młoda srokę i zostawili ją teraz chciałam bym dla niej znaleźć dla niej schronienie bo sama ma juz dwa ptaki.W Trójmieście zlikwidowano schroniska dla ptaków a w ZOO nie przyjmuja z powodu ptasiej grypy.Czy wiecie może gdzie się zwrocić z takim podopiecznym w Trójmieście ?
 
 
rybauka 

Posty: 4
Skąd: Londyn
Wysłany: 2008-06-21, 21:36   

Witam

Mam typowy lub tez nietypowy problem. Wlasnie znalazlam na spacerze golebia, (wypadl z gniazda polozonego tuz nad kanalem retencyjnym...no i wpadl do wody) jest dosyc spory niewiele mniejszy od doroslego ale nie do konca opierzony (w zasadzie to puchu juz nie ma ale piora sa jeszcze przerzedzone ) Doczytalam sie na forum czym go moge karmic niestety jakiekilwiek zakupy moge zrobic jutro bo dzis juz nie dam rady. Wiec zastanawiam sie czy do jutra ugotowane jajko mu wystarczy?

Wlozylam go do kartonu wymoszczonego recznikami papierowymi,,,podalam miseczke z woda i jajko...jak na razie nie ruszyl nic....nie wiem czy mam go sama karmic, czy w tym wieku juz jest samodzielny?

I marwie sie tez tym ze po tym jak go wyjelam z wody na piorach pojawila sie masa czarnych robaczkow wielkosci okolo 0,5 mm... nie wiem co to jest i obawiam sie zeby to cos nie zaszkodzilo mojej rodzinie :?


A no i problem najwiekszy....w polsce bym wiedziala gdzie sie udac a niestety jestem w Londynie....nie wiem czy jak zabiore go do weterynarza to nie narabia paniki....tutaj wszyscy nadal boja sie ptasiej grypy :/

Poradzcie prosze co mam robic?

I dziekuje z gory
 
 
BeaJolKa 


Posty: 3378
Skąd: Gorzów n/Wartą
Wysłany: 2008-06-21, 22:28   

rybauka, no to mamy kłopot, bo faktycznie nie masz gdzie się zwrócić...
właściwie to mozesz jutro spróbować odnieść wysuszonego już gołębia w pobliże gniazda i poczekać jak rozwinie się sytuacja, być może stare gołębie będą już karmić młodego poza gniazdem.
a jeżeli chodzi o te robaczki, to najlepiej byłoby przesypać pióra pudrem p/insektom, mam nadzieję, że jest do kupienia w Anglii, albo przynajmniej coś podobnego w działaniu:

Cytat:
Jeżeli stwierdza sie obecność insektów między piórkami ptaszka - najczęściej są to krwiopijne roztocza, pchły lub wszoły, które pasożytując na ptakach powodują ich osłabienie, uszkodzenia piór i spadek kondycji, trzeba ptaszka dokładnie posypać (także między piórami) pudrem o nazwie Insectin (do kupienia u lekarza weterynarii). Podłoże, na którym jest trzymany ptaszek najlepiej wyrzucić, a jego najbliższe otoczenie dokładnie umyć. Po 10 dniach powtarzamy sypanie pudrem. Zwracaj pilną uwagę na apetyt i kondycję ptaszka, ponieważ tak duża inwazja pasożytnicza zazwyczaj dotyczy najsłabszych osobników i często właśnie te pasożyty są powodem przedwczesnego opuszczania gniazda przez młode. Dotyczy to zwłaszcza ptaków zajmujących zeszłoroczne gniazda jak np. jaskółki.


a jeżeli chodzi o jedzenie, to jajko na dzisiaj powinno mu wystarczyć, ale spróbuj nakarmić go pęsetką lub patyczkiem, sam jeszcze nie będzie jadł.
powodzenia :)
_________________
POMOC PTAKOM
 
 
 
rybauka 

Posty: 4
Skąd: Londyn
Wysłany: 2008-06-22, 08:36   

:cry: buuu

Dziekuje ci BeaJolKa za podpowiedzi ale niestety ptaszek nic nie chce jesc...zadne proby podawania pokarmu patyczkiem czy pesetka nie przynosza skutku

Jest troche bardziej ruchliwy niz wczoraj....nawet probowal mnie dziobac jak podawalam mu pokarm

Jest taki biedny, :? nie wiem jak mam mu pomoc....nie chce ga w zaden sposob zmuszac do jedzenia :/
 
 
Eryk 
Młody Ornitolog


Posty: 485
Skąd: Internetu
Wysłany: 2008-06-22, 08:48   

rybauka napisał/a:
:cry: buuu

Dziekuje ci BeaJolKa za podpowiedzi ale niestety ptaszek nic nie chce jesc...zadne proby podawania pokarmu patyczkiem czy pesetka nie przynosza skutku

Jest troche bardziej ruchliwy niz wczoraj....nawet probowal mnie dziobac jak podawalam mu pokarm

Jest taki biedny, :? nie wiem jak mam mu pomoc....nie chce ga w zaden sposob zmuszac do jedzenia :/


Moim zdaniem można sie zgłosić się do weterynarza może on coś poradzi...?! :oki:
_________________
Pozdrawiam Eryk
(Szukajcie mnie w Borach Dolnośląskich)
http://Erykos.posadzdrzewo.pl/

Między błotami swój żywot prowadzi
Kulig, na długich przeto nogach chodzi.
Nie wdzięcznym, ale głośnym krzyczy głosem
Pokiwając na wsze strony nosem".
Mateusz Cygański
 
 
 
rybauka 

Posty: 4
Skąd: Londyn
Wysłany: 2008-06-22, 08:54   

ciezko mie bedzie znalezc gdzies tu w poblizu weterynarza a pozatym boje sie ze nasieja paniki....tu w Londynie jest zakaz trzymania i dokarmiania golebi....
 
 
rybauka 

Posty: 4
Skąd: Londyn
Wysłany: 2008-06-22, 11:08   

AAAAA i zapomnialam sie spytac? Skoro Golebie sie karmi zadziej niz inne piskleta to, jak czesto mam go karmic?

Wzielam go na kolana i przytrzymalam i troche mi sie udalo wcisnac mu do dziobka miesznki. Teraz sobie odpoczywa i czysci piorka ;)
 
 
AnnaZ 

Posty: 4
Skąd: Murowaniec
Wysłany: 2008-06-24, 20:02   

Witam!
Mam problem z sikorą czubatką. Udało się odkarmić pisklę, po tym jak rodzice porzucili gniazdo niepokojeni robotami na dachu sąsiedniego budynku, a pisklęta z głodu wyskoczyły - dopiero zaczynały im wychodzić lotki (drugie niestety zdechło pierwszej nocy, ale od początku było w gorszym stanie - wylądowało w miejscu gdzie było pełno mrówek i było całe oblezione tymi mrówkami - niektóre tak się w niego wgryzły, ze trzeba było urwać im odwłoki, bo całych się nie dało).
Pisklę już "się podchowało" i teraz zastanawiam się co dalej. Jest oswojone. Ale ludzie to tu raczej nie problem, gorzej z kotami - jak nauczyc ptaka, ze powinien bac się kota. I w ogóle, to jak on sobie poradzi ze zdobywaniem pożywienia. Chociaż widzę, że instynkt chyba mu podpowiada, bo wszędzie dziobie i szuka, a świerszcze, które mu kupiłam łapie bardzo sprawnie, więc może sobie z tym poradzi. Jeszcze nie potrafi sam pić - ciągle daję mu z pipetki - w spodeczku z wodą cały się skąpał. Lata bardzo sprawnie. Mogę go już wypuścić? Myślałam o sobocie - może nauczy się pić do tego czasu, a w sobotę, niedzielę i poniedziałek mogłabym go jeszcze dokarmiać jeżeli zechce i przyleci.
A ma ktoś może odgłosy ostrzegawcze czubatki - pomyślałam teraz, żeby może pokazać jej kota i puścić jednocześnie takie odgłosy?
Pozdrawiam
_________________
AnnaZ.
 
 
BeaJolKa 


Posty: 3378
Skąd: Gorzów n/Wartą
Wysłany: 2008-06-24, 20:18   

AnnaZ, to jest dobry pomysł! tutaj znajdziesz głosy

ale spróbuj ją tak wypuszczać z początku, żeby mogła wracać do Ciebie

i obejrzyj ten filmik sikoreczki
_________________
POMOC PTAKOM
 
 
 
AnnaZ 

Posty: 4
Skąd: Murowaniec
Wysłany: 2008-06-24, 20:53   

Dzięki BeaJolKa za te linki. Są super - i filmik i te głosy :)
A jeśli do mnie przyleci, to lepiej na początku zabierać na noc do domu? Mąż mówi, żeby ją wypuścić na poddaszu, bo tam jeszcze nie jest wykończone i między dachem a ścianą jest szczelina na jakieś 20cm. Ptak mógłby tamtędy przechodzić kiedy zechce, a koty nie mają tam wstępu
_________________
AnnaZ.
 
 
BeaJolKa 


Posty: 3378
Skąd: Gorzów n/Wartą
Wysłany: 2008-06-24, 20:57   

AnnaZ, bardzo dobry pomysł :) ptak będzie bezpieczny :oki: i nie przyzwyczai się do Was zanadto :)
_________________
POMOC PTAKOM
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Możesz załączać pliki na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group -

oceń stronę w
katalogu molos.pl
oceń stronę w
katalogu przyroda.org