Wysłany: 2004-07-24, 20:14 wróbel wypadł z gniazda!
Znalazłam na trawie przed domem młodego wróbla, wypadł z gniazda. Jest już opierzony i niewiele mniejszy od dorosłego ptaka, ale nie może latać. Nie wygl?da na to by miał złamane skrzydełko lub jakie inne obrażenia.
Złapłam go do pudełka, wymociłam traw?. Dostał talerzyk z wod? i trochę kaszki i rozmoczonych płatków. Kartonik postawiłam na balkonie. Po kilku godzinach młody zacz?ł nawoływać rodziców i przyfrunęli.
Nie wiem tylko co dalej? Czy to wystarczy? Czy poradzi sobie i wydostanie się z kartonu kiedy będzie doć silny? I czy w nocy nie zmarznie?
Bardzo proszę o pomoc!!!
Ten ptak wcale nie wypadl z gniazda najprawdopodobniej. To podlot czyli podrosniety juz pisklak ktory przyjmuje pokarm poza gniazdem. Prosze odstawic go w jakies bezpieczne miejsce gdzie moze byc karmiony przez rodzicow. Miejmy nadzieje ze jeszcze go przyjma...
Wysłany: 2004-07-24, 20:24 wróbel wypadł z gniazda!
Niestety wokół budynku nie jest dla niego bezpiecznie. Ptaki maj? gniazdo pod dachem, a na posesję przychodzi sporo kotów! Na balkonie jest doć spokojnie, obecnie nie wychodzimy na balkon, mam nadzieję że to wystarczy.
Nie wiem tylko czy rodzice będ? nadal do niego przylatywać. Nie wiem jak często powinni sie pojawiać???
Ile dni potrzeba na jego samodzielny wylot?
A co w nocy? Katron jest otwarty.
No w kartonie raczej go karmic nie beda... mysle ze powinnas go jednak odstawic rano w to miejsce gdzie go znalazlas... w naturze ma jeszcze szanse, a u Ciebie raczej nie przezyje, musialabys go karmic i zajmowac sie nim, a ta role najlepiej odegraja rodzice...
Cytat:
na posesję przychodzi sporo kotów
koty sa wszedzie, a kazdego ptaszka nie da se uratowac... poloz go na jakiejs galazce, krzewu tak by mogl byc bezpieczny a rodzice mogliby go karmic.Powinno sie udac. Nastepnym razem prosze nie brac podlotow zdrowych i nie wymagajacych opieki do domu .
dziękuję za odpowiedĽ.
Niestety mieszkamy w nowopowstałym budynku i dookoła jest tylko trawa, a za to zamiast krzaczków sporo ciekawskich i mało delikatnych dzieci!!!! Na trawie byłby zbyt widoczny, włanie dlatego go znalazłam.
czy mój balkon wystarczy skoro rodzice go znaleĽli?
faktycznie nie każdego wróbla da sie uratować ale próbować warto. już 3 martwe moje dzieci zakopały w ogródku.
jezlei mowisz ze rodzice przylatuja do niego na balkon to go tam zostaw... napisz jeszcze na ktorym pietrze mieszkasz... Trzeba sie jednak liczyc z tym, ze w koncu wrobelek zmieni miejsce i odleci z tego balkonu...
Generalnie zgadzam się z Szymonem, ale skoro już wzięła malucha to być może warto spróbować - póki ładna pogoda się utrzymuje - trzymać na balkonie okno otwarte, a karton umiecić blisko okna. Jeli rodzice przyfrunęli, to jest spora szansa że zaopiekuj? się młodym.
Była kiedy historia w tv, jak do młodego wróbelka tata-wróbel wlatywał przez uchylone okno i karmił go na parapecie. Widz?c to pani domu trzymała okno otwarte i po jakim czasie maluch opucił pomieszczenie o własnych skrzydłach.
_________________
Why should I hate you? You're perfect. It's you who should be hating me.
No good deed goes unpunished. [i] Winer [i]
włanie na to liczę, że kiedy odleci! No i oby szczęliwie!
mieszkam na 1 piętrze, a nade mn? nie ma już mieszkań, tylko dach w którym Mały miał gniazdo, ale nie od strony mojego balkonu tylko z drugiej.
czy to ma jakie znaczenie?
i czy poradzi sobie z wydostaniem sie z kartonu? czy trzeba będzie za jaki czas przechylić mu ten kartonik, czy co w tym stylu?
Raczej sobie poradzi
Pilnuj tylko, przynajmniej na pocz?tku, czy rodzice faktycznie wlatuj? do rodka i karmi? małego. Dobrze by było gdyby karton nie był za wysoki, chociaż może i to nie będzie żadn? przeszkod?.
Gdyby rodzice się nie pojawili przez dłuższy czas lub bali wejć na balkon, pozostanie jedynie albo ręczne karmienie albo to co pisał Szymon - wystawienie na trawkę...
_________________
Why should I hate you? You're perfect. It's you who should be hating me.
No good deed goes unpunished. [i] Winer [i]
Nie sadze czy konieczny jest w ogole ten kartonik... niech ptaszek siedzi sobie na balkonie i tam wola o pokarm . Jezlei nie lata jeszcze to nie powinien odleciec od razu.
Serdecznie dziekuję za uwagi i porady!
na balkonie jest spokój bo tam nie wychodzimy, więc rodzice nie powinni sie bać przylatywać.
Oby tylko jutro znów sie pojawili to już chyba będzie dobrze.
może faktycznie lepiej go przełożyć z tego pudełka!
Jeszcze raz dzięki!
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Możesz załączać pliki na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum