takie rzeczy oceniamy według swojej moralnoci, dzielim zwierzęta na lepsze i gorsze(cenniejsze i mniej cenne)ewentualnie na rzadkie i pospoliciuchy niczego nie warte. Ale w ten sposób nie da się tego oceniać. Musimy pamiętać ze wszystkie stworzenia s? na tej samej podziałce jeli chodzi o ich wartoć dla przyrody, i rodowiska. wszystkie maj? takie samo prawo do istnienia, a to ze tak jest ze jedne s? ''cenniejsze'' a inne ''mniej cenne'' to jest tylko wynik naszej ingerencji w pewnym etapie historycznym.to ze zachwialimy pewn? równowagę, ingerowalimy we współistnienie organizmów, w ich wzajemne relacje i zależnoci....
i tak naprawdę nasza ingerencja lub jej brak ma na celu naprawę , próbujemy to ''prostować'' ,wiadomo ze nigdy nam się to nie uda bo rozwój cywilizacji stoi na tak wysokim poziomie ze zawsze będ? występowały jakie ''zgrzyty''
Cytat:
Ja mam małe wyrzuty sumienia, ale tylko małe
. nie miej wogóle
Cytat:
Sam widziałem jak sroka dobierała się do legu wróbli
. takie jej prawo...
Cytat:
skomplikowane to wszystko
.nawet bardzo rzekłbym.... .
_________________
bynajmniej nie wody pragnie.... ten, co zanurza sie w bagnie.
Opiekun klienta i doradca d/s inwestycyjnych w Nordea Bank
Co do iloci podawanego pożywienia to ja dawałbym jej tylko tyle jedzenia ile potrzebne jest jej do przeżycia (ale ilo to jest dokładnie to się mnie nie pytaj bo nie wiem ) pomoże to w szybszym usamodzielnieniu się
- podpisuję się pod słowami krotoma (jeli krotom pozwoli ) Z karmieniem młodych gołębi sprawa jest o tyle łatwiejsza, że widzisz jego wól, dzieki czemu masz naoczn? kontrolę, widzisz czy jest głodny czy przymiera głodem.
Jeli chodzi o srokę nie wydaje mi się żeby dało się j? zatuczyć. Ptak je tyle ile mu trzeba, taki pisklak mimo iż wygl?da na spasionego to przecież sporo straci jak zacznie latać. Na siłę przecież jej nie wpychaj? tego żarcia a czy je dużo? Dużo to pojecie względne a przemianę materi ptaki maj? raczej spor? także iloci? wchłaniania pokarmu raczej nie ma się co martwić, gorzej by było jakby nie chciała jeć.
Jeli chodzi o jej oswojenie mylę, że jest w stanie się usamodzielnić i opucić gocinne progi Twoich znajomych - oby tylko dali jej tak? szansę.
Dzięki ogromne:))) Poniżej cytuje post od "sroczej mamy" czyli Grażki
"Powiedz (winerowi), ze mnie ucieszył, że Czakra straci na wadze jak zacznie latać bo już się obawiałam, ze chowam spalaka
Ona już chodzi na spacery po ogrodzie - na razie tylko pod naszym okiem, zeby co jej nie zżarło, bo jeszcze za szybka nie jest - jak będzie chciała to odleci
od czasu jak się ładnie opierzyła i zrobiły sie cieplejsze noce - dostał? olierę po szylach, która stoi na dworze - i tam ma sianko i gałęzie, ale i tak potrafi o wicie obudzić
chcemy jej potem przerobić wejscie do woliery - zeby sobie mogla do niej wlecieć z dr?żka z góry - bedzie w pół dzikim chowie - wybierze co bedzie chciała - wolnoc czy wygodę
grażka (11:03)"
Pozdraiwam super serdecznie
Swoj? drog? musze powiedzieć, ze odkad przeczytalam strone Winera, zaczelam cieplej myleć o golebiach:))
Witam - ja znowu o sroczce - no niestety cos jej jest w skrzydło - poniżej cytuje post od opiekunki. Bardzo prosze ludzi z Trojmiasta o porade - gdzie j? mozna zabrać, zeby kto j? obejrzal: jaki vet od ptakw, Zoo, moze stacja ornit w Górkach?? Z gru dzięki za poradę.
Cytat:
grażka (9:34)
jeszcze raz potrzebuję porady Forum - nasza sroczka ma chyba jaki kłopot ze skrzydłem - próbuje latać, ale jedno skrzydło nie spełnia swojej funkcji - dowiedz sie prosze do kogo można by sie udac sposród trójmiejskich weterynarzy, by zbadał jej to skrzydełko - może jeszcze da sie je uratowac
grażka (9:34)
na razie podlatuje tylko jak kwoka - na żerdki i widac, ze to jedno niestety inaczej pracuje
Wysłany: 2004-06-30, 19:45 zięba wypadła z gniazdka
potrzebuję pomocy znalazlem dzi wieczór mał? ziębe co robić żeby j? uratować jest na tyle dorosła że potrafi latać ale tylko w dół nie ma już puchu tylko kilka pęczków na główce wiem że jada owady ale jak je podawać i przyż?dzać
a jak już jest taka duża , to spokojnie można karmić ''białymi robakami'' czyli larwami much,można je kupić w każdym sklepie wędkarskim, tylko z tego co mi się juz przytrafiło to ja bym je najpierw umiercał, zanurzaj?c we wrz?tku, bo potrafi? przebić przewód pokarmowy.
_________________
bynajmniej nie wody pragnie.... ten, co zanurza sie w bagnie.
Opiekun klienta i doradca d/s inwestycyjnych w Nordea Bank
Najlepiej idĽ jeszcze raz w miejsce, gdzie ptaka znalazłe, rozejrzyj się za gniazdkiem i spróbuj j? do niego włożyć. Trzymanie w domu to strata ptaka i duzy obowi?zek. Niech wraca do natury...
Skoro znalazłe dzi wieczór to po przenocowaniu i podkarmieniu białym serem najlepiej o wicie odniec w to samo miejsce gdzie znalazłe, gniazda o którym pisze Mirek możesz nie znaleĽć, ale trzeba ptaka umiecic jak najwyżej na jakim gęstym drzewie lub krzaku.
Zabieranie takich podlotów to częsty bł?d pocz?tkuj?cych miłoników ptaków...
a jak już jest taka duża , to spokojnie można karmić ''białymi robakami'' czyli larwami much,można je kupić w każdym sklepie wędkarskim, tylko z tego co mi się juz przytrafiło to ja bym je najpierw umiercał, zanurzaj?c we wrz?tku, bo potrafi? przebić przewód pokarmowy.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Możesz załączać pliki na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum