FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  Mapa GoogleMapa Google
Google  



Poprzedni temat «» Następny temat
PTASIE POGOTOWIE
Autor Wiadomość
BeaJolKa 


Posty: 4282
Skąd: Gorzów n/Wartą
Wysłany: 2009-06-22, 09:07   

Aga1997, i co? jak minęła noc?
_________________
"Żywa substancja jest bytem,który naprawdę jest podmiotem,albo,innymi słowy,jest bytem o tyle, o ile substancja jest ruchem zakładania i ustanawiania siebie samego, czyli zapośredniczeniem między swoim stawaniem się czymś innym i sobą samym. " G.W.F.Hegel
 
 
 
Aga1997 

Posty: 2
Skąd: Jawor
Wysłany: 2009-06-23, 07:37   

No,nie było tak źle,tato kiedy rano otwierał pudełko,to zaczęła nawet fruwać,więc żęby jej dłużej nie męczyć napiolismy ją,próbowaliśmy tez na karmic,miała w dziobie ale za Chiny nie chciała połknąć.Wiec dalismy jej po "posiłku" trochę odpocząć i tato połozył ją na takim dachu,aby inne jaskółki moły ją zobaczyc,moza nawet ta moja gdzies poleciała,bo potem jej juz na tym dachu nie widziałam.
 
 
Łosiu 


Posty: 27
Wysłany: 2009-07-03, 13:33   

Witam. Dziś znalazłam młodego jerzyka. Dosłownie przy mnie wypadł z gniazda. Jest juz opierzony lecz nie lata. Zrobiłam to co było napisane w artykule na poczatku tematu o jerzykach. Tylko nie wiem w jakiej proporcji ten ser z jajkiem ma być. Ptak nie chce otwierać dzioba gdy go chce napoic. I nie wiem co robic dalej. :(
 
 
 
Corbie 


Posty: 766
Wysłany: 2009-07-03, 15:33   

Hej,
Instrukcję obsługi małego jerzyka po polsku masz tu:
http://www.stornit.gda.pl...okarmJerzyk.pdf

a po niemiecku, angielsku czy jak tam wolisz tu:
http://www.commonswift.or...ing_Swifts.html

Jerzyki nie lubią otwierać dziobów, może ta strona trochę Ci pomoże :
http://www.wildvogelhilfe...iefuettern.html

Do pojenia nie trzeba otwierać dzioba, wystarczy przytknąć zwisającą kroplę do krawędzi dzioba i sama spłynie do środka.
 
 
Łosiu 


Posty: 27
Wysłany: 2009-07-03, 20:21   

Dziękuję za te linki. No własnie jerzyk nie chce otworzyć dzióbka, zjadł kilka kulek tego sera ale to za mało. Na szczescie pije wode. Mam tylko nadzieje ze przezyje noc.
 
 
 
Justyna K 


Posty: 844
Skąd: Polska
Wysłany: 2009-07-06, 11:39   

Corbie napisał/a:
Jerzyki nie lubią otwierać dziobów, może ta strona trochę Ci pomoże :
http://www.wildvogelhilfe...iefuettern.html
Fajne zdjęcia. Tylko żeby zrobić takie coś jak oni tam robią z tą sikorką - czy cokolwiek to jest - to trzeba być albo bardzo doświadczonym, albo ptak musi być bardzo słaby i w ogóle nie protestować :P :?
_________________
-urlop wypoczynkowy-
 
 
Corbie 


Posty: 766
Wysłany: 2009-07-06, 15:49   

To oknówka. No, nikt nie obiecywał, że ręczne wychowanie ptaków jest proste, ale nie jest znowu tak źle. Trzeba tylko postępować stanowczo, a zarazem delikatnie (łatwo powiedzieć ;) ), żeby nie zrobić ptaszorowi krzywdy. Mnie osobiście wygodniej używa się do przytrzymania otwartego dzioba kciuka i palca środkowego lewej ręki, a nie tylko wskazującego, jak to widać na zdjęciach. W ten sposób można lepiej ufiksować głowę, kiedy ptak za bardzo się wierci.
 
 
aniavet 

Posty: 1
Skąd: chojnice
Wysłany: 2009-07-08, 23:55   

Witam:) Mam mały problem....jestem na wakacjach w Chorwacji (przy miejscowości Zadar)i mam tu mewę srebrzystą ze złamanym skrzydłem...W Polsce to bym wiedziała gdzie ją umieścić,ale tutaj???Wypuszczę ją,to zdechnie z głodu....Na razie podwiązałam jej skrzydło bandażem w pozycji fizjologicznej,jest w dobrej kondycji,i ma apetyt.Czy ktoś zna jakieś stowarzyszenie w Chorwacji zajmujące się takimi przypadkami>Bo ptaszek raczej nie zniesie podróży do Polski za 2 tygodnie....Proszę o pomoc .Z góry dziekuję za wszelkie wskazówki :)
 
 
Corbie 


Posty: 766
Wysłany: 2009-07-09, 07:45   

A może spróbuj spytać lokalnego veta ? Może coś doradzi ? :? A czym ją tam karmisz ? Lignje na žaru ? :lol:
 
 
claviceps 
moderator
Siedzący Łoś



Posty: 4053
Skąd: Festung Breslau
Wysłany: 2009-07-09, 12:00   

aniavet napisał/a:
jestem na wakacjach w Chorwacji (przy miejscowości Zadar)i mam tu mewę srebrzystą ze złamanym skrzydłem...

Ja tak tylko gwoli sprostowania, że jeśli mówimy o Chorwacji, to zapewne opiekujesz się mewą romańską Larus michahellis (chyba że chodziło Ci o srebrzystą w sensie dawnym, i kto wie czy nie słuszniejszym ;) )
Sorki za OT ;)
_________________
Bart Smyk

Na zielonej trawce
Pasły się pratchawce
Jeden mówi do drugiego:
Pożycz cewki Malpighiego


Nikt nie spodziewa się Hiszpańskiej Inkwizycji!
 
 
 
liluu 

Posty: 1
Skąd: Anglia
Wysłany: 2009-07-11, 08:04   prosze o pomoc

mieszkam w Anglii, znalazlam w ogrodku ptaszka, pojecia nie mam jaki to gatunek, chyba jaskolka bo dookola pelno gniazd, nie lata, ma juz piorka nie puch, nie wiem ile juz ma, znalazlam czym go zywic, nawet probowalismy go wystawic spowrotem w ogrodku i nie pokazywac sie, ale zadna mama sie nie zglosila...wiec na razie mieszka u nas jeden dzien, je mieszanke bialkowa i jajko, pije wode ale ogolnie malo wszystkiego spozywa...prosze o pomoc w okresleniu gatunku i na co zwracac uwage...i czy mozna go bedzie potem o ile przezyje wypuscic na wolnosc...pozdrawiam i dziekuje za wszelka pomoc

P1010558.JPG
klusek
Plik ściągnięto 4 raz(y) 63,45 KB

 
 
Corvus 
moderator
..ichtio-mod...



Posty: 5838
Skąd: Siedlce
Wysłany: 2009-07-11, 08:07   

to jerzyk.
wszystkie informacje odnosnie jego żywienia i określenia momentu kiedy moze wrócic na wolność znajdziesz w tym temacie.
_________________
bynajmniej nie wody pragnie.... ten, co zanurza sie w bagnie.


Opiekun klienta i doradca d/s inwestycyjnych w Nordea Bank
 
 
 
zelma 

Posty: 3
Skąd: Rzeszów
Wysłany: 2009-07-15, 18:27   

ja też znalazłam dziś jerzyka w centrum miasta, na rozgrzanym betonie smażył się jak na patelni i dogorywał. przywiozłam go do domu, niby poczuł się lepiej, ale.. zrobiłam mu tą mieszankę, przeczytałam wszystkie możliwe artykuły itd. mimo to jerzyk nie chce jeść, do tego robi się osowiały, zamyka oczy i mam wrażenie, że zaraz zdechnie... pić też nie chce, choć jestem pewna, że jest odwodniony. to młody osobnik, z tego , co zdążyłam się zorientować ma jakie 20 pare dni.
już nie wiem jak mu pomóc... na razie zostawiłam go w spokoju.
 
 
Corvus 
moderator
..ichtio-mod...



Posty: 5838
Skąd: Siedlce
Wysłany: 2009-07-15, 19:36   

zelma napisał/a:
mimo to jerzyk nie chce jeść, do tego robi się osowiały, zamyka oczy i mam wrażenie, że zaraz zdechnie... pić też nie chce,

sam nie bedzie ani jadł ani pił. trzeba "na siłę" do gardła/przełyku. napój go koniecznie bo napewno jest odwodniony!!!!
rozwierasz mu dziób i wkładasz do środka. napoic można zakraplaczem lub strzykawką(bez igły oczywiście).
_________________
bynajmniej nie wody pragnie.... ten, co zanurza sie w bagnie.


Opiekun klienta i doradca d/s inwestycyjnych w Nordea Bank
 
 
 
zelma 

Posty: 3
Skąd: Rzeszów
Wysłany: 2009-07-15, 19:57   

tak właśnie robie, wpycham mu do gardła, ale on to z uporem maniaka wypluwa. przed chwilą udało mi się wepchnąć mu muchę i ją zjadł, ale mieszanki - ani trochę.. czy jak go poję to też otwierać mu dziób?? bo inaczej to kieepsko idzie..

najgorsze, że chyba się przeziębił (był taki nagrzany, a w aucie działała klima), bo kicha :/
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Możesz załączać pliki na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group



© Forum Przyroda
POLECAMY


www.kuling.org.pl

www.kp.org.pl

www.nietoperze.pl

REKLAMA


.

.

.

DogCampus.pl