hej potrzebuje POMOCY...
szczerze mówiąc nie znam sie na ptakach nic a nic, ale dziś w ogródku na grządce znalazłam jajko takie niebieściutkie jak na zdjęciu, niestety znalazłam je na grządce z kapustą a w okolicy nie było żadnych gniazd wiec nie mogłam go odstawić na miejsce wzięłam je więc do domu włożyłam do pudełeczka wypchanego watą i ogrzewam pod lampką, ale zastanawiam sie czy dobrze robie czy nie jest mu za ciepło bądź za zimno
pytałam kolegi powiedział iż całkiem możliwe że ptaszek sam je wyrzucił z gniazda bo sie nie wykluło, ja podejrzewam kota złodzieja - i jego nieudana próbę rabunku ;/
pomocy bo nie wiem co robić...
a co jak by mi sie tak wykluło... jak sie nauczy latać????
z góry dzięki
Pozdrawiam
Toyotka...
Dużo gatunków ptaków gniazduje na ziemi i nie koniecznie w bardzo kunsztownych gniazdach Często to zwykłe zagłebienia w ziemi, do których są składane jajka i tam wysiadywane. Ptaki jak czują zagrożenie opuszczają gniazdo, po czym po chwili do niego wracają (jeśli czują, że niebezpieczeństwo minęło).
Czy w tym przypadku było podobnie?! Ciężko mi powiedzieć, ale też jest druga możliwość, że jajko zostało wyrzucone przez ptaka.
Jeśli kot (czy inny drapieżnik) by je wykradł z gniazda to sądzę, że raczej by je zjadł...ewentualnie roztłukł czy coś w tym stylu.
Co do nauki latania, to ptaki tak naprawdę nie uczą się latać od rodziców...to jest ich zdolność wrodzona...tyle, że zanim nabiorą sił do pierwszego lotu to musi to trochę potrwać i zanim na dobre wzbiją się w powietrze to muszą nabrać wprawy (podobnie jak u ludzi z chodzeniem ). A tak wogóle na początek nie martwił bym się lotem, a tym co taki pisklak powinien dostawać do jedzenie i ile oraz w jakich odstępach czasowych (a o to, uwierz mi, ciężko zadbać).
Osobiście uważam, że nie powinno się zabierać znalezionych jajek czy piskląt, chociażby wyglądały na zgubione, porzucone itp. No chyba, że ewidętnie jajko wypadło z gniazda...bo jeśli wyrzucił je sam ptak, a my je spowrotem włożymy do gniazda to i tak ponownie jajko zostanie najprawdopodobniej wyrzucone.
Mam nadzieję, że jasno jakoś to napisałem
Pozdr.
_________________ Z ornitologicznego punktu widzenia:
Chodzenie po bagnach "wciąga" ;]
Z paleontologicznego punktu widzenia:
Brak dowodów istnienia nie jest jeszcze dowodem nieistnienia.
hmm w grządce raczej nie było zakopane bo niedawno była przekopana a potem posiano tam sałatę więc już wcześniej ktoś by je zauważył jeśli nie była to sprawka kota może faktycznie zostało wyrzucone z gniazda szkoda, ale na wszelki wypadek przejdę się tam jutro i porozglądam może jakiemuś innemu ptaszkowi je podrzucę a tak w ogóle jaka jest optymalna temperatura dla takiego jajka?? bo nie chciała bym je ugotować ;]
Tak czy inaczej serdeczne dzięki
Pozdrawiam
a czy ktos wie co to za jajko:> dzisiaj znalazlem gniazdko w szklanej dobudówce przy domie (na pranie:) pod dachem tzn na desce, nie podwieszone:P ptak jest brazowy.. wielkosci wrobla.. hm tylko wlasnie nie wiem jak sie nazywa... help:)
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Możesz załączać pliki na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum