Wczoraj nad Pilic? miałem okazję obserwować żeruj?cego Srokosza, który nie miał OGONA O dziwo zachowywał się całkiem normalnie...latał z krzaczka na krzaczek i szukał jakiego niadania. Latanie (bez ogona) nie sprawiało mu widocznych trudnoci - a wiał doć silny porywisty wiatr. Niestety nie zaobserwowałem czy co upolował byłem ograniczony czasowo...
w lataniu zdecydowanie najważniejsze s? skrzydła, ogon przydaje sie przy manewrowaniu w locie i łapaniu równowagi podczas skakania po gałęziach.....
moim gołębiom czasem sie zdarza stracić ogon ale radz? sobie nieĽle (choć troche inaczej wygl?da wtedy podchodzenie do l?dowania) no chyba że goni je jastrz?b i musz? robić gwałtowne uniki-wtedy bez ogona nie maj? szans
_________________ ogłoszenie:
parkę boćków (którym w głowie prokreacja) do mojej platformy lęgowej przyjmę
stare przysłowie pszczół mówi:
Nie pozwalaj wycinać lasu! Kto wie, może kiedyś będziesz musiał zostać partyzantem!
Takie bezogonki to chyba skutki jakis nieudanych polowan kotow np.
U mojej dziewczyny przed blokiem byl taki wrobel... wygladal smiesznie i troche ociezale latal wbrew temu co napisal krotom... takie kalectwo mu jednak nie przeszkadzalo bo obserwowalem go wtedy przez cala zime i radzil sobie... tyle tylko ze sie wyroznial posrod innych wroblewskich...
Ja mialem tej zimy w karmniku kusa bogatke. Niestety od ok. miesiaca juz jej ni widuje. Czyzby sprawka krogulca, ktory zagoscil sie "z okazji karmnika" na dobre
Ja przez dwa lata obserwowałem bogatkę, która to się stołowała w moim karmniku. Nietypowe w niej było to, że miała co okropnego na głowie, gdzie w okolicy prawego oka co jej wyrastało, nie potrafię tego nazwać, czy był to guz, czy jak by się co przyczepiło - wygl?dało to fatalnie. Ale ptaszek wygl?dal poza tym ok i wcale nie był gorszy od pozostałych. W Niedrzwicy (miejscowoć, w której najczęciej obr?czkujemy ptaki) jest łabędĽ, samiec i też zdaje się na prawej częci głowy ma zdeformowan? czache, też jakby guz - taka gula mu wystaje. Dzięki temu, że zaobr?czkowany wiem, że zeszłej zimy przeniósł się na Zalew Zemborzycki do Lublina (w linii prostej mial jakie 8 km), gdzie spędza t? zimę nie wiem ale może znowu będzie jakie zgłoszenie. A jak zjawi się na wiosnę w Niedrzwicy to mu fotkę pyknę i pokażę.
Skoro o labedziu mowa, to jeden z zimujacych u nas... Nie ma oka Po zlapaniu go i blizszej ekspertyzie a takze mailu do odpowiednich osob dowiedzialam sie, ze to calkiem mozliwe, ze taki juz sie urodzil... Pocieszajace jest to, ze radzil sobie zupelnie dobrze.
Co do braku pior natomiast to tez widzialam kiedys 'ciekawostke', mianowicie jakas mewe, ktora miala "dziury" w rzedzie lotek po obu stronach Pozniej dowiedzialam sie, ze u mew to calkiem normalne bo zdarza im sie pierzyc w krotkim okresie czasu wiele lotek i potem wygladaja jak takie przetracone pokraki Mewa tez nie miala wiekszych problemow z lataniem, chociaz ubytki byly naprawde duze!
A kuse lub prawie kuse wroble sa dosyc czestym zjawiskiem na bulwarze nad Wisla latem Ciekawszy wydawal mi sie jeden, u ktorego widzialam dwie czysciutko biale skrajne sterowki w ogonie. O ile takie aberracje sa calkowicie normalne (a raczej powinnam powiedziec: powszechne), o tyle bardzo efektownie to wygladalo. I pomyslcie co on musial robic zeby je w takim snieznobialym stanie utrzymac
_________________
Why should I hate you? You're perfect. It's you who should be hating me.
No good deed goes unpunished. [i] Winer [i]
Takie bezogonki to chyba skutki jakis nieudanych polowan kotow[...]
drapol też potrafi garć sterówek wyrwać
Szymon Beuch napisał/a:
[...]byl taki wrobel... wygladal smiesznie i troche ociezale latal wbrew temu co napisal krotom... [...]
o przepraszam... gdzie niby napisałem, że brak ogona nie ma wpływu na właciwoci lotne ptaszka
Tak na marginesie to nawet z ogonem lot wróbla do "lekkich i zwiewnych" nie należy-musi sie taki ćwirek nieĽle nafurkotać zanim gdzie doleci
Nawi?zuj?c do obserwacji przykarmikowych. Dwie zimy temu przylatywała bogatka "po przejciach" Miała blizne na piersi wokół której piórka sterczały w różne strony. Z "bliskiego spotkania" udało jej sie nie tylko wyjć prawie cało ale póĽniej jeszcze wyzdrowieć
_________________ ogłoszenie:
parkę boćków (którym w głowie prokreacja) do mojej platformy lęgowej przyjmę
stare przysłowie pszczół mówi:
Nie pozwalaj wycinać lasu! Kto wie, może kiedyś będziesz musiał zostać partyzantem!
Ja też chciałbym opisać ciekaw? obserwację. Otóż przez dwa sezony w Siedlcach obserwowałem gawrona, który miał górn? czę dzioba dłuższ? niż normalne gawrony o jakie 4 cm. Fakt taki bardzo utrudniał zbieranie mu pokarmu z ziemi. Aby co podnieć musiał kucać i przechylać głowę. Mimo wszystko przeżył przynajmniej jedn? zimę...
Kolega z poludnia ma taka czaszke kosa, tzn podobna. Dziob przypomina krzyzodzioba, jest jakos dziwnie przerosniety tak ze czesci zaszly na siebie. Ptak najprawdopodobniej zszedl z glodu
_________________
Why should I hate you? You're perfect. It's you who should be hating me.
No good deed goes unpunished. [i] Winer [i]
Co do takich obrzezanych ptakow naleza masowo golebie miejskie... jak tak siadalem sobie na wagarach na rynku w Bytomiu to z nudow przygladalem sie golebiom... trudno bylo znalezc ptaka z kompletnymi nozkami, jednym brakowalo tylko palcow , innym calej jednej nogi... widok straszliwy! nawet nie chce sobie wyobrazac jak doszlo do tych okaleczen...
Niektore takie wady moga byc wrodzone... np. widzialem bataliona skaczacego na jednej nodze bo drugiej nie mial wcale, nawet kikuta, nic! Byl jednak dosc sprawny; na tokowisku zdawal sie stac nawet dosc wysoko w batalioniej chierarchii... 8)
Zazwyczaj przyczynami s? ostre zimy, ptaki odmrażaj? sobie kończyny.
no nie zgodze sie z Tob? Hubercie natura zadbała o to by np kaczki czy łabędzie nie doznawały odmrożeń (a one żyj? w zimniejszym rodowisku niż gołębie).... moim zdaniem "sprawc?" s? nylonowe sznurki - znam ten problem bo mam gołębie... jeli w czas nie dostrzeże sie sznurka owiniętego wokół nogi (zapl?tanego gdzie na polu lub przywleczonego do gniazda) ta uschnie na pewno. Choć miałem przypadek że jastrz?b podczas ataku jakim sposobem złamał jednemu gołębiowi nogę złamał - ta z czasem uschła i odpadła
_________________ ogłoszenie:
parkę boćków (którym w głowie prokreacja) do mojej platformy lęgowej przyjmę
stare przysłowie pszczół mówi:
Nie pozwalaj wycinać lasu! Kto wie, może kiedyś będziesz musiał zostać partyzantem!
nawet jeli, to upieram sie przy swoim, że to jest baaaardzo mało prawdopodobne by ptak sobie odmroził nogi. Odmrożenie nie następuje tak szybko by ptak tego nie czuł i by nie zd?żył choćby przykucn?ć-rozwi?zuj?c tym problem.
Ale ja nie o tym
Swego czasu czytałem (cytuje z pamięci więc mogę co pokręcić), że "zwykłe" drapole od orłowatych można odróżnić po tym jak oddaj? kał- jedne po prostu sie wypróżniaj? a kał leci prosto do ziemi a te drugie niejako go "wystrzeliwuj?" z siebie.
Czy kto mógłby mi rozjanić tę sprawę????
_________________ ogłoszenie:
parkę boćków (którym w głowie prokreacja) do mojej platformy lęgowej przyjmę
stare przysłowie pszczół mówi:
Nie pozwalaj wycinać lasu! Kto wie, może kiedyś będziesz musiał zostać partyzantem!
po prostu sie wypróżniaj? a kał leci prosto do ziemi a te drugie niejako go "wystrzeliwuj?" z siebie.
ciekawostka...
Dzisiaj widzialem myszolowa ktory zanim zrobil kupe lekko podniosl ogon i wygial sie do przodu, ale zeby byl to strzal... hmmm nie moge powedziec....
Z kolei pamietam z filmu przyrodniczego o Biebrzy piskle orlika k. , ktore bez dwoch zdan walilo kupskami jak z procy...
Nie znam przedstawionej przez krotoma teorii ze orly tak robia a nieorly kakaja pod siebie. aAe jezeli by tak bylo to strzelcami w tej dziedzinie sa te pierwsze...
PS Czy mi sie zdaje czy przez ostatnie kilka godzin najwiecej moich postow na tym forum dotyczylo kupsk?! ...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Możesz załączać pliki na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum