Potrzebuję coś żeby wrzucić do plecaka i iść w teren i móc rozpoznać ptaki.
spośród literatury polskojęzycznej najlepszy jest Jonnson "Ptaki Europy i obszaru śródziemnomorskiego" jednak książka trochę waży, więc ja na przykład nie lubię jej brać w teren
polecam na początek "Atlas Ptaków Europy" Detlef Singer, książka ilustrowana dobrymi zdjęciami, które pokazują w większości przypadków zarówno samca jak i samicę, czasami nawet młode ptaki, zdecydowanie lżejsza od poprzedniej
_________________ Maciej Szajda
Poznańska Grupa OTOP
www.otop.org.pl
polecam na początek "Atlas Ptaków Europy" Detlef Singer, książka ilustrowana dobrymi zdjęciami, które pokazują w większości przypadków zarówno samca jak i samicę, czasami nawet młode ptaki, zdecydowanie lżejsza od poprzedniej
Popieram
xhardcorex napisał/a:
Zdecydowanie Jonnson "Ptaki Europy i obszaru śródziemnomorskiego", jak już inwestować pieniądze to w dobre książki
To trochę mało, początkujący obserwator szybko może się zniechęcić, jeśli nie będzie mógł znaleść zdjęcia ptaka, którego widział.
Posiadam i książkę Jonssona i atlas Detlefa Singera. Do tej pory jakoś nigdy nie przeszkadzały mi gabaryty tej pierwszej, czasem zdarza mi się nawet brać w teren obie i nie jest tak źle. Dla chcącego nic trudnego
_________________ "Jeśli odnajdziesz 150-letni dąb, otul mgłą na jeszcze tyle lat, a drogowskazy odwróć na ślepe ścieżki i głoś, że ptak drapieżny stanął na czatach" Borys Rusko
xhardcorex napisał/a:
Zdecydowanie Jonnson "Ptaki Europy i obszaru śródziemnomorskiego", jak już inwestować pieniądze to w dobre książki
Tylko że książka ma spore gabaryty.
Bez przesady, encyklopedia 4 tomowa przecież to nie jest. Jedyne co można zarzucić to twarda oprawa, która szybko sie niszczy przy intensywnej eksploatacji.
kiwi_84 napisał/a:
Polecam Ptaki.
Sceptycznie podchodzę do książek z fotkami. Jeśli nowicjusz zobaczy ptaka w innym oświetleniu, pozie, szacie ma od razu problem z oznaczeniem
_________________ Tatko od 12 sierpnia, mąż od 7 czerwca
Konstruktywny krytyk
Na granicy regionów LUB, MAZ, PDL.
Polecam Ptaki. Profesjonalny przewodnik dla początkujących obserwatorów Dariusza Graszki-Petrykowskiego. Książka może nie na wypady w teren ale do takich przygotuje. Dodatkowo opisanych 80 gatunków
Z książką Graszki-Petrykowskiego warto się zapoznać przede wszystkim ze względu na zawarte w niej rady dla początkującego obserwatora (zajmujące pokaźną część treści), których zazwyczaj brakuje w pozycjach typu Jonsson. Ale rzeczywiście gatunków tam jest trochę mało. Kiedyś wszystkie cechy dobrego przewodnika dla młodych ptasiarzy spełniała pozycja "Z lornetką wśród ptaków" Jerzego Gotzmana z ilustracjami Jerzego Desselbergera - oprócz obszernego rozdziału ze wskazówkami dla obserwatorów były w niej świetne kolorowe tablice z całkiem pokaźną liczbą gatunków, a do tego wprost re-we-la-cyj-ne opisy głosów ptaków. Niestety znaleźć to można już chyba tylko w bibliotekach, chyba że jakiś fart w antykwariacie czy na allegro
Dlatego myślę że Jonsson jest najlepszy - wcale nie jest za duży w teren i może służyć również obserwatorom dużo bardziej doświadczonym. Ale do Graszki czy Gotzmana warto zajrzeć tak czy siak
xhardcorex napisał/a:
Sceptycznie podchodzę do książek z fotkami. Jeśli nowicjusz zobaczy ptaka w innym oświetleniu, pozie, szacie ma od razu problem z oznaczeniem
Absolutnie się zgadzam
_________________ Bart Smyk
"Na zielonej trawce
Pasły się pratchawce
Jeden mówi do drugiego:
Pożycz cewki Malpighiego"
Z książką Graszki-Petrykowskiego warto się zapoznać przede wszystkim ze względu na zawarte w niej rady dla początkującego obserwatora (zajmujące pokaźną część treści), których zazwyczaj brakuje w pozycjach typu Jonsson.
od tej pozycji zaczynałam
teraz używam 3:
Jonssona, Svenssona czyli Collinsa i Hayman'a i Hume'a x 2 pozycje
książka Graszki-Petrykowskiego jest o tyle wyjątkowa, że tłumaczy o co w tym ptaszeniu chodzi. Może nie za bardzo nadaje się do oznaczania gatunków ale zawiera dużo informacji będących z branży ornito, tak że jakiś nieptasiarz gotów jest się ptakami zainteresować. Szczerze polecam !!!
_________________ ogłoszenie:
parkę boćków (którym w głowie prokreacja) do mojej platformy lęgowej przyjmę
stare przysłowie pszczół mówi:
Nie pozwalaj wycinać lasu! Kto wie, może kiedyś będziesz musiał zostać partyzantem!
Bez przesady, encyklopedia 4 tomowa przecież to nie jest. Jedyne co można zarzucić to twarda oprawa, która szybko sie niszczy przy intensywnej eksploatacji.
idąc w teren na co najmniej 5 godzin, bo tyle z reguły spędzam czasu w terenie jak idę na stricte na ptaki to Jonnson potrafi "zaboleć" dlatego nie noszę nigdy ze sobą tej książki.
xhardcorex napisał/a:
Sceptycznie podchodzę do książek z fotkami. Jeśli nowicjusz zobaczy ptaka w innym oświetleniu, pozie, szacie ma od razu problem z oznaczeniem
teraz też podchodzę sceptycznie, ale jak zaczynałem to nienawidziłem książek z rysunkami... wydawały mi się strasznie niepraktyczne, no i bez możliwości zobaczenia ptaka tak jak on rzeczywiście wygląda, co zdjęcie najlepiej odzwierciedla bym się chyba ptakami nie zainteresował
jak widać co ornitolog to obyczaj
_________________ Maciej Szajda
Poznańska Grupa OTOP
www.otop.org.pl
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Możesz załączać pliki na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum