Obs. płomykówek mijającej właśnie nocy - młode sowy z transformatora latają w pobliżu budynku.płomykówka na drutach,na dachu i przelatująca nad drogą.odgłosy ostrzegawcze i godowy samca w okolicy.
Ok.20 min przy bloku (inna wieś) - młode sowy syczące z otworów wentylacyjnych i obs. starej nadlatującej z pokarmem,niezły hałas zrobił się w stropodachu Młode chyba jeszcze nie wylatują.
I w 3 pobliskiej wsi przy oborze cisza widziałem jednak przez chwilę sowę przelatującą nad rżyskiem niedaleko tych budynków gospod. ..uszatki jednak też się tam kręcą...
I młode płomykówki z wiejskiego bloku wyleciały z gniazda.Dziś po północy 3 siedziały na słupkach przed blokiem i 1 latała w pobliżu.Jedna z młodych nie odleciała nawet gdy podszedłem na odległ. do 5 m,przyglądała się zaciekawiona.To pewnie było jej pierwsze spotkanie z człowiekiem.
A w pobliskiej wsi młode płomyki hałasują koło transformatora,samiec dość intensywnie nadaje godowym (może 2 lęg będzie ).
No to ładnych parę lat płomykówkom dopisuje tam szczęście w 2002 r. znalazłem gniazdo.Ile lat siedziały tam wcześniej...?
A to transformatorownia w całości -
Kuny widziałem w pobliżu wiele razy.
Właśnie zakończyłem obserwacje płomykówek w Brodnicy.
Widziałem jednego ptaka w otworze wentylacyjnym i 3 latające. Podejrzewam drugi lęg taki jak w ubiegłym roku - 2 młode (jeden juz lotny) i para dorosłych.
Dziś ok. 4 nad ranem widziałem polującą przy drodze płomykówkę (skraj wsi).Raz przeleciała dość blisko (to ten jaśniejszy punkt w ciemności) ale niestety w ostatniej chwili skręciła nad pole.Chwilę wcześniej leciała w moją stronę.Później jeszcze kilka razy pojawiała się w pobliżu i nad drogą ale obserwowana już z większej odległości.Przy 2 gniazdach cisza.
Obs. z tej nocy - 31.10 (pochmurna noc z przelotnym deszczem,ciepło 9st.)
Przed godz. 1:00,na skraju wsi (gm.Gniew) donośny głos samca płomykówki i po chwili sowa siada na słupie (foty).Chwilę później pojawia się druga płomykówka i ptaki krążą sobie krótko nad drogą,wałem w światłach latarni.Przy gnieździe (transformatorownia) cisza...A kilka km dalej (pobliska wieś) przy gnieździe w bloku hałasują młode sowy (drugi lęg!!).Widziałem jedną siedzącą już na dachu budynku...Byliśmy tam z Zygą w nocy 20 października i młodych nie było jeszcze słychać,tylko samiec kręcił się w okolicy,dwa razy wrzasnął godowym.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Możesz załączać pliki na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum