FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  Mapa GoogleMapa Google
Google  

Poprzedni temat «» Następny temat
Płomykówka
Autor Wiadomość
michalczek 


Posty: 73
Skąd: Tuchów
Wysłany: 2006-08-25, 13:35   

mam jeszcze jeden problem :? postanowiłem że budka bedzie w stodole tyle że ta stodoła jest odwiedzana tak ze 3 razy dziennie... Czy będzie to przeszkadzało płomykówkom. Wlot będzie bezpośrednio z zewnątrz
 
 
 
krzysztof1 


Posty: 3374
Skąd: Gniew
Wysłany: 2006-08-26, 07:38   

michalczek napisał/a:
stodoła jest odwiedzana tak ze 3 razy dziennie... Czy będzie to przeszkadzało płomykówkom.

Ważny jest spokój przy gnieździe w nocy,zwłaszcza w okresie lęgowym.

25.08 - noc - 1 młoda płomykówka jeszcze siedziała przy gnieździe i nawoływała (dach transform.).Myślę,że nie radziła sobie w nocnych łowach i przyleciała do gniazda po pokarm od rodziców,pewnie najmłodsza z lęgu.
 
 
krzysztof1 


Posty: 3374
Skąd: Gniew
Wysłany: 2006-10-03, 08:50   

2 października kontrolowałem nocą dwa stanowiska płomykowek w m.okolicy,licząc na drugie lęgi w tym roku.Przy starej transformatorowni grobowa cisza a kilka kilometrów dalej (inna wieś) akurat gdy podchodziłem do bloczku mieszkalnego (gniazdo w stropodachu) sowa przeleciała koło latarni,nad drogą i wprost do otworu wentylacyjnego!.Może coś tam się święci :smile: Płomykówka zaobserwowana około 2 w nocy.
 
 
krzysztof1 


Posty: 3374
Skąd: Gniew
Wysłany: 2006-10-09, 12:30   

Jednak jest 2 lęg płomykówek w tym małym,wiejskim bloku mieszk.!.Dziś w końcówce nocy słyszałem ciche nawoływanie (syczenie) mlodej sowy z otworu wentylacyjnego.
 
 
krzysztof1 


Posty: 3374
Skąd: Gniew
Wysłany: 2006-10-23, 14:44   

Młode płomyki z bloku mają się dobrze,pewnie już niedługo zaczną się pierwsze loty.Syczą z gniazda nieustannie a gdy rodzic nadlatuje z pokarmem robi się niezły hałas w stropodachu.Jeden z mieszkańców tego bloku powiedzial,że jakieś 20 lat temu sowa wleciała do mieszkania przez otwarte okno (pewnie młoda).Czyżby już od tylu lat sowy gnieździły się w tym miejscu :shock: W tym roku budynek był częściowo ocieplony.
 
 
Rey 
ornitolog


Posty: 8576
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2006-10-23, 21:33   

krzysztof1 napisał/a:
W tym roku budynek był częściowo ocieplony.


Trzeba by zadbać o to, aby te prace nie spowodowały utraty tego stanowiska :?
_________________
Marcin
The Show Must Go On
 
 
 
krzysztof1 


Posty: 3374
Skąd: Gniew
Wysłany: 2006-10-24, 07:15   

Ludzie nie mają pieniędzy na ocieplenie całego bloku.Niedawno tam byliśmy i na razie stanowisko płomykówek jest bezpieczne.Niektórzy mieszkańcy nawet nie wiedzieli o wystepowaniu sów.Myślę,że gdyby otwory wentylacyjne zamknięto nikt by się nie sprzeciwiał :/
 
 
Rey 
ornitolog


Posty: 8576
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2006-10-24, 09:03   

krzysztof1 napisał/a:
Myślę,że gdyby otwory wentylacyjne zamknięto nikt by się nie sprzeciwiał :/


Być może, ale wykonanie tego w sezonie lęgowym jest złamaniem prawa :idea:
_________________
Marcin
The Show Must Go On
 
 
 
Tetrao 
moderator
zacietrzewiony



gko

Posty: 11733
Skąd: Bytom
Wysłany: 2006-10-24, 10:14   

krzysztof1 napisał/a:
Czyżby już od tylu lat sowy gnieździły się w tym miejscu


Znajomy ornitolog miał na swoim domku parę pójdźiek od uwaga - 1989 roku! Wtedy się wprowadził, ale być może sowa była tam wcześniej. Para ta przesatała się lęgnąć bodajże w 2004 lub 2005 roku.
Nie sądze by obydwa ptaki równie długo żyły.... możliwe że po stracie któregoś z partnerów następowała zamiana a miejsce lęgów pozostało :roll:
_________________
Szymon Beuch
http://ptakislaska.pl/
 
 
 
krzysztof1 


Posty: 3374
Skąd: Gniew
Wysłany: 2006-10-24, 11:36   

Rey napisał/a:
Być może, ale wykonanie tego w sezonie lęgowym jest złamaniem prawa

To stanowisko będzie pod stałą kontrolą ;-) Myślę jednak,że w wielu podobnych przypadkach sowy są po prostu zamykane w stropodachu i giną z głodu...
Tetrao napisał/a:
Nie sądze by obydwa ptaki równie długo żyły.... możliwe że po stracie któregoś z partnerów następowała zamiana a miejsce lęgów pozostało

Możliwe,że kolejne pokolenia sów zajmują stałe miejsce lęgów...
Słyszałem,że gdzieś w Polsce były nawet 3 lęgi w roku,podobno 3 lęg płomykówki rozpoczynały na początku września.
 
 
Rey 
ornitolog


Posty: 8576
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2006-10-24, 14:47   

krzysztof1 napisał/a:
To stanowisko będzie pod stałą kontrolą ;-)


Tak trzymać :oki: :res:

krzysztof1 napisał/a:
Myślę jednak,że w wielu podobnych przypadkach sowy są po prostu zamykane w stropodachu i giną z głodu...


Zapewne tak się bardzo często zdarza :cry: Nie tylko zresztą z płomykówkami :/
_________________
Marcin
The Show Must Go On
 
 
 
Heimik 
Bagiennik


kuling

Posty: 2877
Skąd: Brodnica
Wysłany: 2006-11-02, 20:36   

Dawno mnie w domu nie było, przyjechałem paczka mnie na piwko wyciągneła...
Wracam juz tylko z kumplem słysze jakby kto materac pompował.... dziwne syczenie pyta sie mnie czy to ptak jaki nie jest, odpowiadam ze napewno nie :] Patrzymy w otwór wentylacyjny w bloku a tam sie coś rusza, SOWA!!! Szybko do domu, lornetka, latarka, książeczka i w droge, za pięć minut jestem na miejscu. Oświetlam otór, lornetka do oczu, jest!! Płomykówka!! Pierwsza obserwacja sowy w moim życiu!!! (dlatego syczenie za materac wziołem :D ) Za chwile syczenie sie nakłada, jest za częste - dwie siedzą!! Po 5 min przylatuje dorosły ptak., teraz widze 3 sowy wyraźnie! W sumie obserwowałem 2 w otworze (myśle że to drugi lęg, jak nie to napiszcie dlaczego :) ) i 2 razy dorosłego ptaka siedzącego na drutach i przelatującego :) Nawet nie wyobrażacie sobie jakie skrzydełka po tej obserwacji mi urosły :)
_________________
Marek Cieszyński
Wolna Republika Rakuku

Paweł - Pamiętamy! :( [*]
 
 
 
mikus.zet 
ornitolog


Posty: 1842
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2006-11-02, 20:52   

Heimdall, w waszym mieście nie byłem od czasów Blues-Rock-Reggae Festival, ale możliwe (wobec treści Twojego posta), że zaszczycę Was obecnością ponownie i będdziesz mógł mi je pokazać :oki:
 
 
mender 


Posty: 1576
Skąd: Olsztyn
Wysłany: 2006-11-02, 22:03   

Heimdall napisał/a:
(myśle że to drugi lęg, jak nie to napiszcie dlaczego :)


Na pewno drugi lęg, ja znam dwa takie drugie lęgi - młode są już na wylocie ale siedzą jeszcze w "gniazdkach".

Gratuluję obserwacji i polecam wiosenne wabienia. A stanowisko koniecznie monitoruj a super by było gdybyś zgłosił do spółdzielni ten fakt, żeby nie zasłonili kratką.
_________________
Ratuj Kwiecewo!
 
 
 
krotom 
administrator
ludź od prądu



Posty: 10242
Skąd: Brodnica
Wysłany: 2006-11-03, 08:51   

Heimdall, tak to widziałeś :?: dziś ja sie na nie wybieram :cool: :]
_________________
stare przysłowie pszczół mówi:
Nie pozwalaj wycinać lasu! Kto wie, może kiedyś będziesz musiał zostać partyzantem!
Brodnickie Towarzystwo Przyrodnicze
:cry: Winer'owi & Pawelele... Q pamięci :(
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Możesz załączać pliki na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group



I N F O R M A C J A
Forum Przyroda wykorzystuje pliki cookies w celu zapewnienia Ci maksymalnego komfortu podczas korzystania z naszych usług. Jeśli kontynuujesz przeglądanie naszej strony bez zmiany ustawień przeglądarki, oznacza to, że wyrażasz zgodę na użycie tych plików. Pamiętaj, że w każdej chwili możesz zmienić ustawienia swojej przeglądarki

© PRZYRODA.org
POLECAMY
hwww.lto.org.pl

www.kuling.org.pl

www.kp.org.pl

www.nietoperze.pl



REKLAMA


www.sadistic.pl



.