zdjęcia mówią same za siebie pomimo, że czysto robocze są.
jedno gniazdo w tajemniczych okolicznościach zniknęło z platformy...
na, jakiś czas temu zwodowanych platformach mewich, udało nam się dzisiaj wypatrzeć dwa nowe gniazda z jednym jajeczkiem. kilka mewich platform z dziwnych powodów się przewróciło....
i foto w wykonaniu Elizy Kończal
pozdro!
dzisiaj podczas zdjęć do 100 Tysięcy Bocianów, ekipa zainteresowała się naszymi platformami dostrzegliśmy jedno martwe młode ma kożuchu moczarki i glonów... mam nadzieję, że to na skutek zaplątania, a nie innych, bardziej niebezpiecznych i zagrażających koloni czynników...
i oto przez niektórych upragniona fotorelacja
dodam tylko, że zaobrączkowaliśmy wraz z Ireną Wencławiak, Tomkiem Książkiewiczem, Zbyszkiem Królem, żółtym dzwońcem, vespertinusem oraz kessy 10 rybitw czarnych w kolonii lęgowej (niestety mieliśmy tylko tyle metalowych obrączek każda dostała też żółtą obrączkę małe oczywiście strasznie uciekały, za niektórymi musieliśmy nawet gonić na środek torfianki, ale część spokojnie udało się wyłowić z brzegów, niestety widok w kolonii coraz gorszy i przygnębiający, tym razem wszystkie platformy podtopione jeszcze mocniej, niektóre nawet powywracane! ale to najprawdopodobniej na skutek wykorzystywania ich przez młode łyski
przypomnę, że oprócz tego zaobrączkowaliśmy w przeciągu 10 minut od rozłożenia siatek rodzinkę wąsatek, później złapały się: remiz, trzcinniczki i młody potrzos
już chyba ostatni wpis w tym roku dzisiaj po dość długiej nieobecności nad Strugą mogę śmiało stwierdzić, że sezon lęgowy na platformach dobiega końca, młodziaki już latają, rozpierzchły się wraz z rodzicami na całej długości cieku i tworzą wspólnie niemałe stadka
w kolonii zrobiło się pusto, kręcą się jedynie ptaki, które później przystąpiły do lęgów, w największej kolonii grzebał łabędź, zresztą po platformach nie ma prawie śladu wszystko pod wodą
jeszcze raz dzięki wszystkim za pomoc i zaangażowanie!
teraz zbieramy siły na przyszły sezon, jak sił będą i czasu starczy to w przyszłym roku zwodujemy ok. 200 platform nad samą Średzką Strugą oraz w pobliskiej okolicy
zupełnie przypadkowo, przeglądając sobie stronę ze zdjęciami ptaków znalazłem inszy sposób budowy platform otóż na zachodzie platformy budują z desek, nie wykorzystują trzciny ale... ziemię! i okazuje się, że to jest skuteczna metoda co prawda trzcinowe są ładniejsze ale spróbujemy w przyszłym roku z deseczkami, przynajmniej praca będzie szła szybciej
znalazłem także rybitewkę z żółtą obrączką! wpadli na ten sam pomysł co my a już myślałem, że nasze młodziaki przepierzyły się i poleciały na zachód
wczoraj (18.07) wyjęliśmy platformy dla rybitw
lokatorki już chyba na dobre opuściły nas, bo na torfiankach siedzi jeszcze tylko jedna para karmiąca dwa lotne maluchy, a korzystają one z platform dla mew, które są większe i nie zatonęły...
moje przypuszczenia co do powodu zatonięcia rybitwich platform były słuszne, gęsty kożuch moczarki, który po pewnym czasie zaczął opadać na dno osadził się na kratownicach z patyków i pociągnął je wraz z platformami na dno, co prawda platformy było widać z brzegu, ale wyglądały strasznie i nie służyły już ptakom, na szczęście udało się zrobić z tym porządek. nauczka - na stawach gdzie jest moczarka trzeba rozważyć łączenie platform za pomocą kratownic, wypróbujemy jeszcze mocowanie butelek do samych krat. dobrym pomysłem jest także mocowanie platform do kratownic za pomocą na prawdę długich sznurków!
ogólnie 9 godzin spędzone na mokrym pontonie dało w kość. nadwyrężone nadgarstki, mokre tyłki i woda w kaloszkach a także ukąszenia przez owady nie zniechęciły nas do działania zwodowaliśmy prototypy z desek, które najprawdopodobniej będą hitem, ale o samych konstrukcjach napiszę trochę później.
oddzieliliśmy też kilka torfowych kożuchów z trzciną i turzycami i wyizolowaliśmy w miejscu starej kolonii kilka wysepek, naturalnych w ten sposób chcemy zrobić półwysep w "naturalny" sposób dzięki czemu nikt nie będzie mógł wpływać w przyszłym roku do kolonii (wędkarze i nieproszeni goście). głębokość torfianek okazała się mniejsza niż sądziliśmy, max. 2 metry, więc i kołki wykorzystamy do kotwiczenia wysp.
na prośbę jednego z niecierpliwych wrzucam "projekty"
pod każdą platformą 1,5 butelka, w razie czego
platformy wielkości 35x35, można łączyć dowolnie w większe jednostki pływające
projekt vel żółty dzwoniec (pseudonim ałtystyczny - Edzia )
na górze umieściliśmy błotko i gnijące resztki roślin oraz powszechną moczarkę
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Możesz załączać pliki na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum